Powiedzcie o rodzeniu:)

28.08.06, 23:07
Zastanawiamy sie nad wyjazdem do Anglii i dlatego sie tutaj tak udzielam bo
jestescie fajne i mile. Ostanio czytalam o rodzeniu i w Polsce panuje moda na
PSN (porod silami natury chyba?) czy to oznacza porod bez znieczulenia tylko
na zywca? Chce miec dziecko ale rodzenie mnie przeraza i paralizuje. Nie dam
sie na zywca:) Ktore z Was rodzily ze znieczuleniem? Boli to tak bardzo? A
moze jakies heroiczne matki Polki szly na zywca? O i ktora rodzila w Polsce a
ktora w UK i moze porownac wrazenia?
    • azbestowestringi Re: Powiedzcie o rodzeniu:) 28.08.06, 23:15
      jak masz gg to sie odezwij, to ci opowiem :)
    • myszka785 Re: Powiedzcie o rodzeniu:) 28.08.06, 23:20
      urodziłam dwójkę...
      mogę Ci na świeżo powiedzieć, że nie ma zasady i każdy poród jest inny...
      i Amelkę i Damianka rodziłam w UK (konkretnie Irlandia Północna)...
      z Amelką było tak że odeszły mi wody płodowe, ale jeszcze przez 24h nie miałam
      skurczy, po 24h się zaczęły ale akcja była bardzo wolna i szyjka macicy
      rozwierać mi się nie chciała... bolało okropnie i sił już nie miałam na nic,
      więc oprócz "gas&air" dostałam w tyłek zastrzyk pethydyny i dałam radę ze
      znieczuleniem... :) w sumie od odejścia wód do momentu urodzenia Amelki trwało
      to 36h, z czego ostatnie 6h było ciężkie...
      a Damianek - bajka, skurcze mi się zaczęły około 22:30, ale dało się spokojnie
      przetrzymać nockę w domu i nawet zdrzemnąć między 3 a 6 rano... do szpitala
      pojechałam dopiero około 11 przed południem, czyli 12h byłam w domku, około
      11:30 dotarliśmy do szpiatla, zbadano mnie, zrobili mi ktg, przyjęli na oddział
      i od razu weszłam do wanny z wodą, po przeszło godzinie byłam gotowa, żeby
      rodzić!!! polecam wodę, bardzo dobrze wpływa na rozwieranie szyjki i łagodzi
      ból - tym razem obyło się bez zastrzyku pethydyny i innych znieczuleń...
      i w ogóle łatwo było!!!
      pozdrawiam!!! :)
      • mysza501 Re: Powiedzcie o rodzeniu:) 29.08.06, 00:09
        Pierwsze dziecko rodziłam w Polsce bez żadnych znieczulen bylo ok. nie
        wspominam tego najgorzej a drugie dziecko juz tutaj niespełna 3 m-temu i teraz
        to moge porównać.Juz na pierwszej wizycie zaproponowano mi chyba ze 3 rodzaje
        znieczulenia gratis oczywiscie (pierwsza wizyte tutaj miałam pod konieć ciąży
        36 tygodniu ponieważ tak późno tu przyjechałam)No i stwierdzam ze tutaj było o
        wiele łatwiej,nie wiem może to tez dlatego ze to drugie dziecko ale te
        znieczulenia oraz srodki przeciwbulowe naprawde działaja i powiem ze odbyło sie
        t wszystko bardzo szybko ,sprawnie ,i prawie bezboleśnie.Pisze prawie bo kazali
        mi powiedziec kiedy chce dostać to znieczulenie i ja poprosiłam o nie dosyc
        późno i troche tych skurczy zaliczyłam przed jego podaniem a potem to juz
        sluchałam polecen położnej zeby wiedziec kiedy i co mam robić ,bo przy
        pierwszym porodzie (tak mi sie przynajmniej wydaje) same te skurcze powoduja ze
        wiadomo kiedy i co a jak teraz miałam prawie bezbolesnie to musiałam słuchac
        połoznej zeby to wiedzieć,ale jest naprawde lepiej.Pozatym po porodzie w Polsce
        najgorzej wspominam szycie krocza i jeszcze pare tygodni po to było okropne.A
        teraz to bez porównania żadnego bólu,nic jakbym wogóle szyta nie była i choc
        nie byłam nacinana to miałam załozone szwy rozpuszczalne na peknięsia szyjki
        choc niektórzy twierdza ze lepsze nacięcie niz pękniecie ,umie było
        odwrotnie.Tak wiec jeśli chodzi o mnie to zdecydowanie lepiej tutaj. Pozdrawiam
        • bibba Re: Powiedzcie o rodzeniu:) 29.08.06, 09:46
          heh, temat rzeka, co kobieta to inne zdanie i inne doswiadczenia! jesli masz
          lek przed bolem porodowym, to od razu pros o znieczulenie, lub idz do bardzo
          dobrej szkoly rodzenia, gdzie pomoga ci zrozumiez porod, jak rodzic sobie z
          bolem itp.

          ja rodzilam moja trojke 'na zywca', bo nie lubie lekow, znieczulen i generalnie
          ingerencji medycyny w moje cialo (pierwsze dziecko urodzilam w domu z tego
          samego powodu, reszta w szpitalu, co by odpoczac po porodzie), ale moj pierwszy
          i drugi porod trwaly tylko po 4h, a trzeci juz tylko 2h, wiec ja nawet nie moge
          wypowiadac sie na temat bolu przez 20 godzin! pewnie sama bym poprosila o
          znieczulenie!
      • myszka785 też nie miałam... 29.08.06, 12:38
        nacięcia, ani szycia...
        ani lewatywy, ani golenia i innych rzeczy... bardzo naturalnie...
        i jestem bardzo zadowolona!!! :)
    • jagienkaa Re: Powiedzcie o rodzeniu:) 29.08.06, 09:52
      ja miałam 'fajny' poród, wprawdzie skurcze miałam kilkanaście godzin ale jak
      dojechałam do szpitala to od razu mnie wypchnęli do rodzenia z prawie pełnym
      rozwarciem, za późno na żadne znieczulenia było, w ciągu godziny od wpisu w
      szpitalu urodził się Dominik. Gorzej że w Polsce rutynowo nacinają krocze i
      później zszywanie trwało następną godzinę i mnie bolało i siedzieć tydzień
      normalnie nie mogłąm po porodzie. Rodziłam w Polsce, w zwykłym szpitalu
      śródmiejskim w Warszawie.
    • wolkam Re: Powiedzcie o rodzeniu:) 29.08.06, 10:04
      no to rzuciłaś wodę na młyn!!! Teraz się zacznie, bo to tak jak pisze bibba - u
      każdego inaczej.
      Ja też rodziłam "na żywca" obie córeczki. Poszło szybko i sprawnie (4 godziny
      przy pierwszym i 2 przy drugim). Nawet nie zdążyłam pomyśleć o znieczuleniu.
      Zresztą nie musiałam, bo ból był naprawdę znośny.
      Pozdrawiam
      Agnieszka
      P.S Gdzieś tu był wątek Wyspowejmatki o wspomnieniach z porodu...poszukam
      • londam Re: Powiedzcie o rodzeniu:) 29.08.06, 10:17
        No ja to mialam prawdziwa "powtorke z rozrywki". Rodzilam w uk.Ciaze
        przechodzilam dwa tyg lecz do koca ciazy czulam sie swietnie nawet w 9 miesiacu
        biegalam na autobus. Bole leciutkie zaczely sie w poniedzialek wczesnie rano.
        Pomyslalam sobie ze jak to te bole to spoko. Po 24 godzinach zaczely odchodzic
        mi wody i wtedy bole zanikly ale za to pojawily sie we wtorek pod wieczor
        ponownie i to byly bole!!!!!!!!!! Wiec pojechalam do szpitala mialam male
        rozwarcie wiec chcieli mnie odeslac do domu (koszmar) ale mialam wysokie
        cisnienie wiec mnie zostawili. Pozniej dali mi cos na przyspieszenie a gdy juz
        mialam skurcze co 1,5 min dali mi znieczulenie w kregoslup i wtedy bylo juz
        super (minelo 48 h). Coreczke urodzilam w srode o 23 (wkoncu po trzech dniach).
        Nie martw sie gdy juz bedziesz miala swoja niunie w rekach zapominasz o
        wszystkich mekach zwiazanych z porodem -pozdrawiam.
        • nauczycielka77 Re: Powiedzcie o rodzeniu:) 29.08.06, 11:16
          no widze ze to roznie jest, ale jezeli sie zdecyduje na rodzenie w Polsce to
          zaplace ile trzeba kasy ale w prywatnej klinice bo sie naczytalam ze czasem w
          panstwowym szpitalu nie sprawdza czy znieczulenie dziala i cc robia na zywca.
          koszmar. prywatna klnika kosztuje okolo 3-5 tys a poloznej w szpitalu
          panstwowym i tak trzeba odpalic okolo tysiaca i drugiego lekarzowi i potem
          pilegniarkom wiec warto zainwestowac i sie niemeczyc.
          a co do tego ze jak zobacze dzidziusia to zapomnie to w moim przypadku raczej
          jest nie mozwliwe:))) oj pewnie dlugo dlugo bede pamietac bo lekarzy nie
          nawidze, szpitali tez.
          • jagienkaa Re: Powiedzcie o rodzeniu:) 29.08.06, 11:26
            ja rodziłam w najnormalniejszym szpitalu i nie płaciłam ani grosza.
            Prywatne kliniki w PL mają tego minusa że jak coś się stanie, to przewożą do
            innego szpitala.
            • nauczycielka77 Re: Powiedzcie o rodzeniu:) 29.08.06, 11:43
              No tak rzeczywiscie przewoza ale i tak wierze bardziej w to ze sie nic nie
              stanie od samego poczatku bo jak slysze horrory o polskich panstwowych
              szpitalach to od samego poczatku sie zle zaczyna. jezeli nic nie zaplacilas to
              pewnie dlatego ze bylas dobrze na to nastawiona a ja to z innej bajki jestem:)
              • nauczycielka77 "bolesny porod"??? 29.08.06, 12:01
                A "bolesny porod" to oznacza porod "na zywca". czy bolesny porod moze sie
                przytrafic ze znieczuleniem???:)
                • paola_k2 Re: "bolesny porod"??? 29.08.06, 13:39
                  Opis mojego porodu jest na forum forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                  f=37418&w=43487842 Bylo ciezko, ale teraz juz na to tak nie patrze. Prawda
                  jest, ze sie zapomina. Za kilka lat zdecydujemy sie pewnie na drugiego
                  dzidziusia. Ale wiem, ze bede miec epidural. Nie jestem zwolenniczka bolu jesli
                  mozna go zlagodzic. Ile osob tyle zdan. Kazda kobieta inaczej przezywa porod,
                  ma inny prog bolu. I w sumie zadne opowisci nie pomoga. Ja przed porodem sie
                  nie balam bo nie wiedzialam co mnie czeka :) Za drugim razem bede poprostu
                  bardziej swiadoma.
    • moto_mama Re: Powiedzcie o rodzeniu:) 29.08.06, 14:47
      Hmmmm.. może zanim napiszę w sprawie porodu, załączę tutaj moją krótką
      charakterystyke :P .. będzie łatwiej zrozumieć moje podejście :)

      Życie nauczyło mnie walczyć o siebie i ot taka waleczna jestem, idę przez życie
      jak komandos, jestem twardzielką, jeżdżę na motocyklu, mam tatuaż (tak więc
      bólu się nie boję) , nie boję się ciężkiej pracy i nie cierpie!!! księżniczek.
      W życiu nie mogłabym zaprzyjażnić się z kimś kto marnuje cenne godziny na
      robienie paznokci i makijażu zamiast zabrać dzieci na spacer, lub w jakikolwiek
      inny sposób poświęcić im czas :)
      Co do porodu: oczywiście będę obstawać za porodem siłami natury bez
      znieczulenia, aczkolwiek nigomu nie zabraniam, ani też nikogo nie potępiam za
      znieczulenie. Dla mnie poprostu ból, w którym rodzi się dziecko jest
      specyficznym przeżyciem, pierwszym poświęceniem dla dziecka, których w życiu
      będzie baaardzo wiele, jest to także taki magiczny moment, który zapamiętuje
      się na całe życie. Żeby rodzić bez znieczulenia trzeba być prawdziwą kobietą i
      matką ( tak to drogie panie natura stworzyła, tylko mocne jednostki potrafią
      przetrwać ten ból).

      Jednak powtarzam!!!! NIE POTĘPIAM kobiet, które rodzą w znieczuleniu,
      aczkolwiek mój szacunek do nich spada wraz z rosnącą dawką znieczulenia.

      co jeszcze:
      lewatywa- jestem jak najbardziej za!!!!! po pierwsze to nie boli, po drugie
      wypróżnianie powoduje jakieś skurcze, które pomagają przyspieszyć akcję
      porodową, a po trzecie baaardzo bym nie chciała aby mój maleńki dzidziuś
      przychodził na ten świat w bliskim sąsiedztwie razem z kupą

      nacinanie: jak najbardziej jestem przeciw, chociaż dwa razy byłam nacinana.
      Moja babcia zawsze się dziwiła, że się nacina kobietę przy porodzie, mówiła że
      kiedyś tego nie było, ale kiedyś akuszerki miały lepsze umiejętności ( albo
      poprostu bardziej dbały i się poświecały) i odbierały poród w taki sposób, że
      podtrzymywały dzidziusia tak, aby nie napierał ciężarem i nie rozrywał.


      golenie: jak najbardziej konieczne, właśnie na wypadek zszywania nacięcia lub
      też pęknięcia, bo przecież jak rozbijemy sobie głowę to też nam wygolą kawałek
      żeby zszyć, do tego na włosach zbierają się bakterie, które mogą powodować
      zakażenie ranki czy też wolniejsze jej gojenie.

      Dodam jeszcze, że urodziłam dwójkę dzieci pierwszywszy poród 36h drugi poród
      4h, oba porody w Polsce, pierwszy 12 lat temu i nie chcę o nim pamiętać (nie z
      powodu bólu a z powodu podejścia do pacjenta) drugi poród 6 lat temu w jednym z
      najlepszych szpitali na śląsku, świetna opieka, wysoki standard, poród rodzinny
      wszystko za darmo. Trzeciego dzidziusia chcę urodzić w UK, poród domowy :)

      Miłego dnia
      • myszka785 moto-mama! 29.08.06, 14:59
        ja to jestem pół albo ćwierć moto-mama... jeżdziliśmy z moim mężem na vulcanie
        750cc... sprzedaliśmy jak zapadła dcyzja o wyjeździe z Polski, no i byłam wtedy
        już w ciąży z moim pierwszym dzieckiem, teraz mamy drugie (3tygodnie)... i do
        motocykla wrócimy za kilka lat - mam nadzieję!!! :)
        pozdrawiam!
        zawsze - szerokiej drogi!!! :)))
        • moto_mama myszka785 29.08.06, 15:35
          Nic straconego!!
          Jeśli to kochacie, to będziecie jeszcze jeżdzić :)
          My z mężem jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami hondy shadow 1100cc.
          W Polsce również musieliśmy się wyzbyć najcenniejszych sercu rzeczy (w tym
          motocykla) żeby przyjechać tutaj, ale pasja pozostała i po kilku latach w UK
          kupiliśmy motocykl.

          A tak oto koledzy motocykliści wyszkolili naszego synka, podczas ostatniego
          zlotu motocykli w Stratford upon Avon 12 sierpnia tego roku ;)

          www.dropshots.com/day.php?userid=166932&cdate=20060823&ctime=13
          • myszka785 heheheh :) dobre!!! 29.08.06, 20:06
            masz rację - nic straconego!!! za parę latek znów będzimy śmigać... :)
            • liley11 Re: heheheh :) dobre!!! 01.09.06, 21:44
              To i za pare latek i ja sie do Was przylacze, jesli pozwolicie:) I wypijemy
              "pinte" albo dwie..:)) Ale najpierw zostane mama... a potem kupie cos ladnego
              czarnego ze srebrnym ... z niskim dzwiekiem....:)))
      • justyna_be Re: Powiedzcie o rodzeniu:) 29.08.06, 15:20
        Ale mi sie podoba to, co napisalas! Podpisuje sie pod tym obiema rekami! Tak
        trzymac!
        Pozdrawiam!
        Justyna
        • moto_mama Re: Powiedzcie o rodzeniu:) 29.08.06, 15:38
          dzieki:)
          napisałam poprostu to co myślę i nieważne jak bardzo niepopularne jest takie
          podejście do sprawy ;)
      • gobisha Re: Powiedzcie o rodzeniu:) 29.08.06, 22:48
        Dla mnie poprostu ból, w którym rodzi się dziecko jest
        specyficznym przeżyciem, pierwszym poświęceniem dla dziecka, których w życiu
        będzie baaardzo wiele, jest to także taki magiczny moment, który zapamiętuje
        się na całe życie. Żeby rodzić bez znieczulenia trzeba być prawdziwą kobietą i
        matką ( tak to drogie panie natura stworzyła, tylko mocne jednostki potrafią
        przetrwać ten ból).

        myslalam podobnie - gas&air uzylam juz po 4 godzinach, potem byla Pethidine a w koncu epidural (zzo). Corka ulozona byla pleckami do moich plecow i miedzy skorczami cofala sie. Porod trwal 18 godzin. Najciezsze w pologu bylo dojscie do ladu psychicznie z sama soba, bo sie na sobie zawiodlam.

        > co jeszcze:
        > lewatywa- jestem jak najbardziej za!!!!! po pierwsze to nie boli, po drugie
        > wypróżnianie powoduje jakieś skurcze, które pomagają przyspieszyć akcję
        > porodową, a po trzecie baaardzo bym nie chciała aby mój maleńki dzidziuś
        > przychodził na ten świat w bliskim sąsiedztwie razem z kupą

        w szkole rodzenia polozna mowila, ze bakterie w kale kobiety,z ktorymi dziecko styka sie w czasie porodu to "dobre" bakterie.
        • moto_mama Re: Powiedzcie o rodzeniu:) 29.08.06, 22:56
          "w szkole rodzenia polozna mowila, ze bakterie w kale kobiety,z ktorymi dziecko
          styka sie w czasie porodu to "dobre" bakterie"

          pewnie tak jest, bakterie w kale matki są dobre dla dziecka jak i te na skórze
          itd. i tego nie kwestionuję, pisałam jedynie, że ja nie chciałabym aby moje
          dziecko przychodzilo na swiat w tak nieciekawym i brzydko pachnącym
          towarzystwie ;) a po drugie nie chciałabym aby któś (położna, mąż)patrzał jak
          za przeproszeniem sram pod siebie :):)
    • paola_k2 Re: Powiedzcie o rodzeniu:) 29.08.06, 16:46
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=37418&w=43487842
      Moze teraz zadziala link. Jesli nie to jest u gory pod tytulem "Mamy juz nasz
      skarb".
    • asiula511 Re: Powiedzcie o rodzeniu:) 29.08.06, 16:58
      ja rodziłam na żywca.Przy porodzie nie było nawet lekarza tylko położna. Ból po
      latach się zapomina ale pamiętam ze wtedy mowiłam: ...nigy wiecej..ale coz
      teraz znów jestem w ciąży i nie wiem jak to będzie
      • nauczycielka77 Re: Powiedzcie o rodzeniu:) 29.08.06, 19:06
        moto mama to Ty the besciak jestes i podziwiam ciekawi mni czy kobietki ktore
        od poczatku byly na znieczuleniu tez przechodzily meczarnie czy raczej easy
        bylo. Ja wole easy no matter jaka ksiezniczka mnie ktos nazwie:)
        • mysz2006 Re: Powiedzcie o rodzeniu:) 29.08.06, 20:05
          moto-mama napisala:

          Dla mnie poprostu ból, w którym rodzi się dziecko jest
          specyficznym przeżyciem, pierwszym poświęceniem dla dziecka, których w życiu
          będzie baaardzo wiele, jest to także taki magiczny moment, który zapamiętuje
          się na całe życie. Żeby rodzić bez znieczulenia trzeba być prawdziwą kobietą i
          matką ( tak to drogie panie natura stworzyła, tylko mocne jednostki potrafią
          przetrwać ten ból).

          Jednak powtarzam!!!! NIE POTĘPIAM kobiet, które rodzą w znieczuleniu,
          aczkolwiek mój szacunek do nich spada wraz z rosnącą dawką znieczulenia.



          Droga moto-mama a powiedz mi prosze do czego i komu to poswiecenie przy
          porodzie jest potrzebne?

          Absolutnie nie zgadzam sie z opinia ze aby rodzic bez znieczulenia trzeba byc
          prawdziwa kobieta i matka - czy uwazasz ze kobiety decydujace sie na
          znieczulenie itp nie sa prawdziwymi kobietami i matkami?

          A opinia ze szacunek do kobiet nie rodzacych bez znieczulenia maleje wraz z
          rosnaca dawka znieczulenia to chyba drwina, tak wyrabiasz sobie opinie o danej
          osobie? Kobieto co ty wygadujesz
          • asiula511 Re: Powiedzcie o rodzeniu:) 29.08.06, 21:19
            zgadzam się z tym stwierdzeniem.Ja rodziłam bez niczego i było to spowodowane
            niewiedzą i brakiemwyobraźni co mnie czeka.Wspominam to ze zgrozą natomiast z
            opowiadań znajomych było to piękne przeżycie dzięki znieczuleniu. Następnym
            razxem chciałabym to inaczej przeżyć.Po co się zniechęcać...:)
            • nauczycielka77 Re: Powiedzcie o rodzeniu:) 29.08.06, 21:37
              asiula a dlaczego sie zdecydowalas na porod bez znieczulenia? Chyba normalne ze
              przy porodzie sa bole:)?? Bo moze sie myle:)
              • asiula511 Re: Powiedzcie o rodzeniu:) 30.08.06, 19:19
                nauczycielka77 napisała:
                "asiula a dlaczego sie zdecydowalas na porod bez znieczulenia? Chyba normalne
                ze
                przy porodzie sa bole:)?? Bo moze sie myle:)"
                owszew wiedzialam, że czeka mnie ból ale całkiem inaczej sobie go wyobrażałam.
                Teraz kiedy wiem jaki to rodzaj przeżycia to chciałabym mieć znieczulenie. Tego
                bólu nie da się porównać do żadnego innego.Nawet do bólu menstruacyjnego ze
                stukrotną siłą.
                • nauczycielka77 Re: Powiedzcie o rodzeniu:) 30.08.06, 23:13
                  no to normalne ze jak boli zab i idzie sie na kanalowe leczenie to sie chce
                  znieczulenie. czy nastpenym razem u denstysty powinnam isc na zywca bo to
                  jakies "super przezycie".:)))?ja wogole nie rozumiem kobiet rodzacych w taki
                  sposob.
                  moto mama ty tez u dentysty nie masz znieczulenia???
                  • moto_mama Re: Powiedzcie o rodzeniu:) 31.08.06, 00:13
                    eeeeeeeeeeee....... no nie zapędzamy się tak :)
                    u dentysty znieczulenie biorę, ale idąc Twoim tokiem rozumowania bolącego zęba
                    powinnam traktować jak rodzące się dziecko???? no nie!!

                    nie chodzi także o akt heroizmu rodząc na żywca, ale jeśli boisz się bólu i
                    odrazu chcesz znieczulenie przy porodzie to także wynajmij sobie kogoś do
                    opieki nad dzieckiem w okresie połogu, bo przecież będzie bolało, więc nie
                    będziesz mogła nic robić (obkurczająca się macica też boli, a szwy sprawiają,
                    że nie możesz siedzieć, a o zrobieniu kupki też zapomnij, bo BOLI!!!!) a może
                    się też znieczulisz na okres 2 tygodni, żeby nie bolało??
                    A co z karmieniem ??? odrazu wciśniesz maluchowi butle bo boli?? a uwierz
                    będzie bolało jak diabli!!!!! a nie daj Boże jeszcze będziesz miała ranki na
                    sutkach (zdarza się to często) będzie bolało po dwukroć!! a może odrazu weż
                    sobie znieczulenie na piersi, bo przecież boisz się bólu....
                    To po co wogóle decydować się na dzidziusia?? przecież to tak boli??
                    Nie, no sorry, chciałam uniknąc sarkazmów, ale Twoje pytanie czy u dentysty też
                    nie biorę znieczulenia tylko dlatego, że jestem zwolenniczką naturalnego
                    porodu...
                    Pomyśl jeszcze o skutkach ubocznych jakie znieczulenie może wywrzeć na
                    Twój organizm , a czasami także na organizm Twojego malucha...
                    • nauczycielka77 Re: Powiedzcie o rodzeniu:) 31.08.06, 11:36
                      no to jezeli tak wszystko boli i tobie to nie przeszkadza to nie widze powowdu
                      zeby brac znieczulenie u dentysty. a jezeli o mnie chodzi to dokladnie tak jak
                      napisalas. Jak mam okres to biore 5 tabletek przeciwbolowych dziennie, niania
                      od day one bedzie a karmienie piersia tez odpada bo jak widze gowniarza 4
                      letniego z memloajcego cycka matki to mnie szlag trafia. potem rosnie taki
                      mamin synek i sie do cycka odessac nie moze w wieku 20 lat! a czy to zonacza ze
                      bede zla matka? Nie! Dlatego ze nie toleruje bolu to wcale tak nie bedzie.
                      • basiak6 Re: Powiedzcie o rodzeniu:) 31.08.06, 19:56
                        Nauczycielko, mam dwa pytania;-)
                        1. Po co ci w takim razie w ogole dziecko skoro masz je zamiar oddac niani od
                        'day one'?
                        2. Chcac nie chcac karmisz dziecko bedac w ciazy, karmienie piersia to tylko
                        przedluzenie tego i cos do czego dziecko ma prawo (nie widzialam nigdzie tych
                        tlumow karmionych piersia 4 latkow). Jak w takim razie radzisz sobie z tym ze
                        bedac w ciazy dziecko jest z toba tak blisko zwiazane?
                        Moze lepiej zebys sie przygotowala na to ze noworodek potrzebuje matki 24/7?:)
          • moto_mama Re: Powiedzcie o rodzeniu:) 29.08.06, 23:11
            mysz2006 napisała:

            Droga moto-mama a powiedz mi prosze do czego i komu to poswiecenie przy
            porodzie jest potrzebne?

            To poświęcenie potrzebne jest matce po to aby pamiętała, że urodziła dziecko,
            że jest za nie odpowiedzialana, ot taki start w macierzyństwo prawdziwe bez
            wygód.

            Absolutnie nie zgadzam sie z opinia ze aby rodzic bez znieczulenia trzeba byc
            prawdziwa kobieta i matka - czy uwazasz ze kobiety decydujace sie na
            znieczulenie itp nie sa prawdziwymi kobietami i matkami?

            Tak uważam, że kobiety które z samego założenia, że zaboli biegną po
            znieczulenie nie są w pełni przygotowane na macierzyństwo, a więc tym samym nie
            są jeszcze prawdziwymi matkami, co innego jeśli są wskazania medyczne, lub też
            kiedy mama bardzo chciała, ale już nie dała rady.

            A opinia ze szacunek do kobiet nie rodzacych bez znieczulenia maleje wraz z
            rosnaca dawka znieczulenia to chyba drwina, tak wyrabiasz sobie opinie o danej
            osobie? Kobieto co ty wygadujesz.

            Opinię wyrabiam sobie na podstawie postępowania danej osoby (chyba jak każdy??
            a może Ty wyrabiasz sobie opinię o kimś na podstawie wyglądu??) a jeżeli
            postępowanie ( w tym wypadku nastawianie się na znieczulenie przy porodzie)
            jest takie z jakim ja się nie zgadzam, to chyba pozwala mi to na wyrobienie
            sobie opini??

            Pozdrawiam
        • moto_mama Re: Powiedzcie o rodzeniu:) 29.08.06, 23:00
          Ech.. jaki tam debeściak :P
          Uparta jestem poprostu ;)
      • moto_mama Re: Powiedzcie o rodzeniu:) 29.08.06, 22:59
        też po pierwszym porodzie (36h) mówiłam, że nigdy więcej na żywca, lecz po
        latkach kiedy przyszło urodzić drugie dziecko, znów zdecydowałąm się na poród w
        pełni naturalny :) nie żałuję!! a do tego drugi poród był o wiele łatwiejszy od
        pierwszego.
        Powodzenia :)
    • basiak6 Re: Powiedzcie o rodzeniu:) 29.08.06, 21:52
      Dlaczego heroizmem ma byc cos do czego organizm kobiety jest swietnie przez
      nature przygotowany, i jest to cos co kobiety byly w stanie zrobic od poczatkow
      ludzkosci?

      Dla mnie znieczulenie zzo to byl najwiekszy minus calego porodu tutaj. Bole
      glowy, brak czucia w prawym udzie przez pare miesiecy - takie skutki uboczne
      niestety ma spora czesc kobiet.
      • moto_mama Re: Powiedzcie o rodzeniu:) 29.08.06, 22:52
        Dokładnie :) Tak to mama natura stworzyła, abyśmy my kobiety mogły dawać nowe
        życie i jest to tak naturalne jak poród bez znieczulenia.
    • gobisha Re: Powiedzcie o rodzeniu:) 29.08.06, 22:51
      a wracajac do tematu watku:
      • Re: porod w wodzie
      gobisha 30.06.06, 17:48 + odpowiedz

      No wiec Alicja jest juz na swiecie! Urodzila sie w sobote, 24.06.2006 o 23:27. Wazyla 3910g i mierzy 57cm. Nie udalo mi sie
      urodzic w wodzie, poniewaz nie dzialaly dwa baseny, ktore maja w Chelsea and Westminster Hospital. Ale i tak pewnie nie dalabym
      rady, bo pomimo, ze wedlug jeszcze ostatnich lekarskich "macanek" brzucha na jakies 14 godz przed rozpoczeciem akcji Alicja
      lezala sobie na boczku, okazalo sie, ze jednak jest ulozona pleckami do moich plecow co sprawialo mi bol tak ogromny, ze nie
      bylam w stanie usiasc ani polozyc sie przy jeszcze zerowym rozwarciu, a potem nawet po Pethydinie. W kazdym razie w terminie
      porodu po poludniu zaczely mi sie delikatnie saczyc wody, ale nie bylam co do tego przekonana, myslalam, ze tak bardzo chce,
      zeby juz sie zaczelo, ze sobie wmawiam. O 3:45 rano w sobote obudzily mnie 2 "gushes", ktore co prawda nie zalaly lozka, ale
      byly na tyle duze, ze bylam juz pewna, ze to wody. Zadzwonilam do szpitala i kazano mi przyjechac, pomimo, ze nie czulam ani
      jednego skurczu, to trzeba bylo sprawdzic, czy to wody i jak sie miewa Dziecko. W drodze zaczely sie skurcze, od razu bolesne,
      co 10 minut. W ciagu poltorej godziny czulam je juz co 3 min, trwaly 1 min i nie bylam w stanie usiasc na kibelku tak bolalo.
      Zadowolona,ze tak szybko idzie polozylam sie na ktg i w bolach czekalam co dalej? Niestety wszystko zwolnilo w pozycji lezacej.
      Polozna zatem chciala mnie odeslac do domu, poniewaz wedlug niej wody nie odeszly i szyjka wogole nie zaczela sie rozwierac. Nie
      zgodzilam sie, bo nie bylabym nawet w stanie wsiasc do taksowki tak duze bole wrocily po wstaniu z lozka. Pozwolono mi wiec
      zostac w szpitalu i "wychodzic" porod. Za moment wylam juz z bolu przy kazdym skurczu, darlam sie jak zazynana swinia (nie to
      zebym kiedys na wlasne uszy slyszala to bynajmniej), poprosilam o gas and air (Entonox) i po jakichs 2 godz byly 4cm rozwarcia.
      Namowiono mnie na Pethydine. Wzielam, ale jej dzialanie czulam przez 1 a nie 4 godziny, pozwolilo mi to jednak polezec przez
      godzine i zebrac troche sil na... kolejne wrzaski. Niestety bolalo jak diabli nadal, nie bylo szans usiasc na pilce czy kucnac
      nad kibelkiem, darlam sie w nieboglosy i blagalam o o Epidural. Na szczescie go dostalam, bo z bolu juz tracilam przytomnosc.
      Nie wolno mi bylo jesc ani za duzo pic poniewaz ulozenie Dziecka nioslo ze soba ryzyko cc. Dzieki Epiduralowi zdrzemnelam sie
      ladne pare godzin i wylezalam pelne rozwarcie dzieki podlaczonej Oxytocinie. 2 godziny parcia, niestety ventuose na koniec
      okazal sie niezbedny, i Alicja pojawila sie na moim brzucu o 23:27.
      Moj wymarzony porod sn bez zadnej chemii to niespelnione marzenie zatem, wyrzuty sumienia i zal zabijaly mnie przez nastepne
      pare dni zamiast plawienia sie w uczuciach milosci macierzynskiej. Dopiero jak dotarlo do mnie, ze spore, nienajodpowiedniej
      ulozone Dzieciatko urodzilam jednak bez cc, przeszly mi wyrzuty sumienia, ale nie wstyd, ze jestem tak niewytrzymala na bol. W
      jakims tam stopniu jednak zawiodlam sie na sobie.
      Najwazniejsze, ze wszystko dobrze sie skonczylo. Alicja ma tylko okropne zadrapania na glowie, bo 3 polozne i 2 lekarki
      probowaly przebic wody plodowe, ktore wedlug nich nie odeszly :0(
      • moto_mama Re: Powiedzcie o rodzeniu:) 29.08.06, 23:03
        Nie myśl tak!!! Dałaś z siebie wszystko i próbowałaś!! Dobra robota Mamusiu:)
        Ja poprostu nie rozumiem kobiet, które już z samego założenia, ze będzie bolało
        wołają o znieczulenie.
        • mysz2006 Re: Powiedzcie o rodzeniu:) 30.08.06, 09:10


          moto-mama napisala:

          >To poświęcenie potrzebne jest matce po to aby pamiętała, że urodziła dziecko,
          >że jest za nie odpowiedzialana, ot taki start w macierzyństwo prawdziwe bez
          >wygód.

          Wydaje mi sie ze przedstawiasz tutaj zupelnie martyrologiczne i jak bardzo
          katolickie (co wcale nie znaczy ze musisz byc praktykujaca katoliczka)
          podejscie do rzeczy. Po pierwsze nie ma nic zlego jesli macierzynstwo sie
          zaczyna lub trwa jak Ty to okreslasz 'z wygodami'. Macierzynstwo nie jest latwe
          wiec jak sobie mozna troche uwygodnic poczatek, to jestem calkowicie za.

          Po drugie Matka pamieta ze urodzila i ma dziecko w kazdej chwili od przybycia
          tego dzieciatka, jak go karmi, przewija, kapie, spiewa mu kolysanki do snu, dba
          o niego w pierwszych chwilach jego zycia jak i zarowno potem jak mu kupuje
          ubranka, uczy go mowic, prowadza do szkoly, uczy go plywac, jezdzic na rowerze,
          przytula jak sie zadrapie, siedzi przy nim w nocy jak ma goradzke, szykuje go
          na wyjazd ze skautami......... o dziecku sie mysli non-stop az do wlasnej
          smierci

          Po trzecie wymeczona porodem 36cio godzinnym nowa matka potrzebuje sama sie
          zregenerowac - a pierwsze momenty i godziny z noworodkiem sa tak wazne dla
          obojga.

          A kobiety ktore rodza przez cesarke - one sa mniej wartosciowe od tych ktore
          urodzily normalnie i bez znieczulenia?



          >Tak uważam, że kobiety które z samego założenia, że zaboli biegną po
          >znieczulenie nie są w pełni przygotowane na macierzyństwo, a więc tym
          >samym nie są jeszcze prawdziwymi matkami, co innego jeśli są wskazania
          >medyczne, lub też kiedy mama bardzo chciała, ale już nie dała rady.

          Toz to pojecie bardzo waskotorowe, dlatego ze kobieta ma niska tolerancje bolu
          czy patrz powyzej wcale nie znaczy ze jest nie przygotowana na macierzynstwo. A
          to ze nie sa prawdziwymi matkami to kompletna bzdura - one sa juz matkami od
          dnia poczecia i przez 9 miesiecy ciazy. Nie musza sobie swojego macierzynstwa i
          milosci do dziecka niczym udowadniac.

          >Opinię wyrabiam sobie na podstawie postępowania danej osoby (chyba jak każdy??
          >a może Ty wyrabiasz sobie opinię o kimś na podstawie wyglądu??) a jeżeli
          >postępowanie ( w tym wypadku nastawianie się na znieczulenie przy porodzie)
          >jest takie z jakim ja się nie zgadzam, to chyba pozwala mi to na wyrobienie
          >sobie opini??

          A ja sobie wyrabiam opinie o matce na podstawie jej zachowania i postepowania z
          dzieckiem, mezem, otoczeniem a nie na podstawie metody jaka urodzila.

          Interesuje mnie jeszcze Twoj poglad na temat macierzystwa kobiet ktore
          adoptowaly - one nigdy nie rodzily - z wygodami lub bez.

          Rowniez pozdrawiam
          • nauczycielka77 Re: Powiedzcie o rodzeniu:) 30.08.06, 10:05
            moto mama hard core jest. ile z was oprocz moto mamy udalo sie urodzic bez
            znieczulenia???? no i po cholere???? bo jak mnie boli brzuch przed okresem to
            tragedia jest!
            • basiak6 Re: Powiedzcie o rodzeniu:) 30.08.06, 10:38
              Po taka cholere ze kazde znieczulenie oprocz TENS, czy siedzenia w wodzie, ma
              wplyw na dziecko. Rowniez zzo.
              I nie powinno sie tego stosowac tylko i wylacznie dla wlasnego widzimisie, porod
              nie trwa wiecznie. Ja dostalam zzo tylko dlatego ze mam nadcisnienie a epidural
              je obniza. O skutkach ubocznych znieczulenia pisalam wyzej, zadna przyjemnosc.
              Bol jest jak najbardziej znosny, silny ale da sie wytrzymac, jakos udawalo sie
              tylu wytrzymac wizyty u dentysty za dawnych lat kiedy nie dawano znieczulenia w
              Polsce?:)

              Z moich tutejszych kolezanek zadna nie miala znieczulenia oprocz TENS. Tutaj
              znieczulenie jest o wiele mniej popularne niz w Polsce, nie jest to kwestia mody
              tylko tego ze lekarze jednak maja obowiazek brac pod uwage ewentualne skutki
              uboczne.

              I nie robcie z tego jakiegos bohaterstwa, bez przesady.
              Dla mnie dziwnie wyglada porod w stylu polskim, ilekroc czytam o porodach -
              rodzaca lezy na lozku plackiem, z rurkami i iglami gdzie popadnie,
              znieczulenie, oksytocyna, naciecie, prawdziwy zabieg medyczny a nie porod. Jak
              dla mnie to wlasnie wszelkie niepotrzebne ingerencje medyczne sa dziwne. Jesli
              trzeba to co innego, tak wlasnie bylo w moim przypadku.
            • justyna_be Re: Powiedzcie o rodzeniu:) 30.08.06, 11:11
              Ja urodzilam naturalnie dwoje dzieci. Wiem- nie bede dla Ciebie autorytetem, bo
              jestem lekarzem, a Ty przeciez nas nienawidzisz... Mimo zawodu bardziej wierze
              naturze niz medycynie. Mysle, ze trzeba umiec rodzic i byc BARDZO poslusznym
              poloznej, zeby sie znieczulac. W przeciwnym wypadku konczy sie proznociagiem i
              nierzadko rehabilitacja dzidziusia...
              Pozdrawiam
              Justyna
              • nauczycielka77 Re: Powiedzcie o rodzeniu:) 30.08.06, 11:37
                Wybacz Justyna ale ja nie znam naprawde ludzi ktorzy lubia lekarzy. Chodzenie
                do lekarza=choroba, ja probuje zapobiegac chorobom zeby miec jak najmniejszy
                kontakt ze zluzba zdrowia.
                • justyna_be Re: Powiedzcie o rodzeniu:) 30.08.06, 12:01
                  Tak naprawde to wiem, co mialas na mysli, bo ja tez czesto mowie, ze nie lubie
                  lekarzy ;). Pewnie wlasnie dlatego, a takze dlatego ze naogladalam sie wielu
                  roznych rzeczy rodzilam naturalnie... Cesarka jest na pewno blogoslawienstwem,
                  gdy sa do niej wskazania i ratuje (chroni) czyjes (mamy lub dziecka) zycie.
                  Natomiast ja nigdy nie dalabym sie pociac na zyczenie! Jestes wyksztalcona
                  kobieta (sadzac po nicku)- czy nigdy sie nie zastanawialas DLACZEGO swiat stawia
                  na porody naturalne, odwleka decyzje o cc i cesarki na zyczenie przestaja byc
                  modne (moze sa modne w Pl, aby kliniki prywatne mogly zarabiac).
                  Kazda z nas sie bala bolu porodowego, ale uwierz jest on do przejscia. Zreszta-
                  wcale nie zamierzam Cie do niczego przekonywac- zrobisz, jak bedziesz uwazac.
                  Pozdrawiam
                  Justyna
                  • basiak6 Re: Powiedzcie o rodzeniu:) 30.08.06, 12:25
                    Masz racje, Justyna.
                    Jak dla mnie, bol porodowy to jedyny bol jaki ma sens, pod koniec rodzi sie maly
                    czlowiek, bol mija od razu. Tak mowia wszystkie mamy ktore mialy porod bez
                    interwencji typu znieczulenie czy nacinanie.
                    Ja nie mialam nacinania, ale mialam znieczulenie i nastepnym razem zrobie co sie
                    da aby uniknac znieczulenia.
                    Kazdy inny jest bezsensowny bo do niczego nie prowadzi (bol zeba, zlamana
                    noga,etc).
                    Jesli ktos sie boi tego bolu czy porodu, moze warto zastanowic sie nad tym skad
                    taki strach sie bierze?
                    • nauczycielka77 Re: Powiedzcie o rodzeniu:) 30.08.06, 21:05
                      no skad sie bierze strach???? a co to za pytanie?? bolu sie chyba mozna bac??
                      prawda?
                      • basiak6 Re: Powiedzcie o rodzeniu:) 30.08.06, 21:34
                        No tak, ale w ten sposob to w ogole powinno sie macierzynstwa obawiac:) Bolu
                        piersi, bolu krocza, nieprzespanych nocy:)
                        Moze ja jestem dziwna, ale bol byl dla mnie najmniejszym problemem, balam sie
                        jedynie o to czy urodze zdrowe dziecko (choruje na nerki i mialam w ciazy tez
                        problemy). Bol to bol, jest i mija, juz w ciazy odczuwa sie czasem bolesne skurcze.
                        • nauczycielka77 Re: Powiedzcie o rodzeniu:) 30.08.06, 21:40
                          w ciazy bolesne skurcze w czasie ciazy??? o to mnie pocieszylas:)
                          • basiak6 Re: Powiedzcie o rodzeniu:) 30.08.06, 21:51
                            No:) Niektore ciezarowki maja bolesne skurcze Braxton Hicks:) Niestety, ja
                            mialam. Ale przynajmniej wiadomo na co sie przygotowac:)
    • moto_mama Do nauczycielki77 31.08.06, 12:11
      nauczycielka77 napisala:

      "Jak mam okres to biore 5 tabletek przeciwbolowych dziennie, niania
      od day one bedzie a karmienie piersia tez odpada bo jak widze gowniarza 4
      letniego z memloajcego cycka matki to mnie szlag trafia. potem rosnie taki
      mamin synek i sie do cycka odessac nie moze w wieku 20 lat! a czy to zonacza ze
      bede zla matka? Nie! Dlatego ze nie toleruje bolu to wcale tak nie bedzie"

      Wiesz... żal mi "ciebie" i "twojego" dziecka pani nauczycielko.
      • moto_mama i jeszcze jedno... 31.08.06, 12:17
        powiedz mi gdzie w tekście poniżej napisałam, że bedziesz złą matką???????!!!!!!

        cytuję jeszcze raz abyś mogła przeczytać ze zrozumieniem.

        "eeeeeeeeeeee....... no nie zapędzamy się tak :)
        u dentysty znieczulenie biorę, ale idąc Twoim tokiem rozumowania bolącego zęba
        powinnam traktować jak rodzące się dziecko???? no nie!!

        nie chodzi także o akt heroizmu rodząc na żywca, ale jeśli boisz się bólu i
        odrazu chcesz znieczulenie przy porodzie to także wynajmij sobie kogoś do
        opieki nad dzieckiem w okresie połogu, bo przecież będzie bolało, więc nie
        będziesz mogła nic robić (obkurczająca się macica też boli, a szwy sprawiają,
        że nie możesz siedzieć, a o zrobieniu kupki też zapomnij, bo BOLI!!!!) a może
        się też znieczulisz na okres 2 tygodni, żeby nie bolało??
        A co z karmieniem ??? odrazu wciśniesz maluchowi butle bo boli?? a uwierz
        będzie bolało jak diabli!!!!! a nie daj Boże jeszcze będziesz miała ranki na
        sutkach (zdarza się to często) będzie bolało po dwukroć!! a może odrazu weż
        sobie znieczulenie na piersi, bo przecież boisz się bólu....
        To po co wogóle decydować się na dzidziusia?? przecież to tak boli??
        Nie, no sorry, chciałam uniknąc sarkazmów, ale Twoje pytanie czy u dentysty też
        nie biorę znieczulenia tylko dlatego, że jestem zwolenniczką naturalnego
        porodu...
        Pomyśl jeszcze o skutkach ubocznych jakie znieczulenie może wywrzeć na
        Twój organizm , a czasami także na organizm Twojego malucha..."

        EOT.
        • lamarea do moto-mama 31.08.06, 13:55
          obilo mi sie o uszy,ze istnieje cos takiego jak lek przed porodem i zwiazanym z
          tym bolem - nazwany naukowo i pewnie szczegolowo opisany. Niektore kobiety tak
          po prostu maja i mozna to porownac do wszystkich innych "fobii".Zaloze sie, ze
          paniczny lek przed jakimkolwiek bolem w ogole tez istnieje. Jak trafie gdzies na
          medyczna nazwe tych syndromow/lekow to napisze.

          Pozdrawiam.
          • lamarea Re: do moto-mama cd. 31.08.06, 14:00
            juz znalazlam : algofobia - lek przed bolem. Tokofobia - lek przed ciaza i porodem.
            Pozdrawiam.
            • moto_mama Re: do moto-mama cd. 31.08.06, 15:31
              Więc ktoś cierpiący na Tokofobie nigdy nie zajdzie w ciążę z obawy przed nią ;)
              tak jak klaustrofobik nie wejdzie do ciasnej klatki, czy arachnofobik nie
              zbliży się do pająka....
              Dyskusja toczyła się na temat porodu w znieczuleniu lub bez.
              Ja nadal będę się trzymała mojej opinii, znieczulenie tak, ale tylko ze
              względów medycznych, lub kiedy kobieta już naprawde w trakcie porodu nie daje
              rady, ale znieczulenie które planuje się już w 3 mcu ciązy tylko dlatego , że
              będzie bolało...NIE!! Takie jest moje zdanie :) i co więcej mam do niego prawo.

              Również pozdrawiam :)
    • 24lena ja na zywca :) 31.08.06, 19:44
      rodzilam miesiac temu,porod trwal 7 godzin,skorcze wogole malo bolesne,parte
      chol****wo,rodzilam bez znieczulenia po 17 godzinach wyszlam do domu :)
      przy nastepnym porodzie tez niechce znieczulenia,dla mnie ten bol byl do
      zniesienia...ale parte wrrr okropnosc.
      • nauczycielka77 mot mama... 31.08.06, 20:12
        Ty jakas napalona jestes cizas!!! Ty i to znieczulenie czy bez. who the hell
        cares. a ja uwazam ze malolaty w wieku 15 lat nie powinny miec dzieci (ze
        znieczuleniem czy bez) i nie chcialabym byc wychowana przez taka malolate. juz
        naprwde wolalbym zeby moja matka znieczulenie miala:) sorki
        • moto_mama Nauczycielka.. idz sie naucz życia 31.08.06, 20:32
          Cizas???
          Kobieto opanuj sie.... ja moge sobie być napalona, ale ty jestes zdrowo
          stuknieta...
          napisalas posta z zapytaniem "opowiedzcie o rodzeniu" i ja ci opisalam jak
          wygladalo to w moim przypadku i jakie mam poglady na temat porodu, ale ty sie
          przyczepiłaś jak gówno do buta i sie odczepić nie chcesz..
          jeszcze raz powtarzam , tym razem zrobie to dużymi literami żebyś zrozumiała:

          NIE MAM NIC PRZECIWKO PORODU W ZNIECZULENIU JEZELI SA KU TEMU WSKAZANIA
          MEDYCZNE LUB TEZ MATKA NIE DAJE JUZ RADY W TRAKCIE PORODU!!!!

          NATOMIAST JESTEM PRZECIWNICZKĄ ZNIECZULENIA DLA WYGODY!!!

          A co do twojego stwierdzenia ze 15 letnie malolaty nie powinny miec dzieci
          (przy okazji widze ze sledzisz moje wpisy do innych wątków) to tez mam takie
          zdanie.. 15latki nie powinny mieć dzieci, ale niektóre nie mają wyboru!!!!
          a to ze ty nie chcialabys byc wychowywana przez taka malolate to juz twoj
          problem, moja corka ma sie dobrze i bynajmniej nie wychowam jej na ksiezniczkę,
          która pobegnie po znieczulenie do porodu, dziecko od day one odda pod opieke
          niani, i nie bedzie chciala karmic dziecka piersią, żeby jej nie trafial szlag
          kiedy dziecko bedzie wisialo jej na cycku... widac, ze skoro ty masz takie
          poglady na macierzynstwo to twoja dojrzala mama ( nie malolata) kiepskie
          wartosci ci przekazala.
          • nauczycielka77 Re: Nauczycielka.. idz sie naucz życia 31.08.06, 20:45
            Moja mama (nie malolata) bardzo dobre wartosci mi przekazala i napewno nie
            twierdzi ze trzeba rodzic w bolu:))) A ja nadal twierdze iz: Nie mam prolbemu z
            kobietami ktore na wstepie robia znieczulenie a nawet cesarke na zyczenie bo
            bol nic w zyciu nie daje oprocz bolu. Te " 30 letnie ksiezniczki" sa napewno
            lepszymi matkami od 15 letnich lasek, ktore zaczely uprawiac sex w wikeu 15
            lat:) co za zgroza ja mam nadzieje ze moja corka nie da du@#$ w wieku 15 lat.:)
            i dlatego bede lepsza matka bo bede pilonwac czy corka sie puszcza czy nie a
            nie czy znieczulenie bierze. Bo jakie wartosci moze dziecku przekazac 15 latka?
            • moto_mama Re: Nauczycielka.. idz sie naucz życia 31.08.06, 21:23
              oj oj panienko!! nie zapędzaj się, a i obrażaniem mnie nic nie wskórasz, bo
              takie jak ty to ja jem na sniadanie...

              A skad taka pewnosc, ze 30letnie ksiezniczki sa "NAPEWNO" lepszymi matkami od
              15 letnich lasek??? które niekoniecznie zaczely uprawiac seks w wieku 15 lat,
              bo w zyciu jest róznie.. i uważaj, żeby na drodze twojej corki nie stanąl
              kiedykolwiek gwałciciel...

              piszesz także, że bedziesz lepszą matką odemnie bo będziesz pilnować czy córka
              się nie puszcza... no cóż po pierwsze się nie puszczalam, a po drugie już
              w wieku 15 lat okazałam się lepszą matką jaką ty planujesz być, bo nie
              odebrałam dziecku karmienia piersią no i nie odstawiłam dziecka do nianki
              od "day one"
              • nauczycielka77 Re: Nauczycielka.. idz sie naucz życia 31.08.06, 22:05
                Moge sobie tylko wyobrazic ze chodzisz w czarnej skorze i jestes jak to sie
                mowi "taugh mum" i zjesz mnie na sniadanie. smacznego:)
                Na dordze mojej corki moze stanac gwalciciel ale sprobuje zeby przynajmniej sie
                z bikersami nie zadawala bo oni chyba to lubia jak nacpani sa.
                • moto_mama Re: Nauczycielka.. idz sie naucz życia 01.09.06, 00:44
                  nauczycielka77 napisała:

                  > Moge sobie tylko wyobrazic ze chodzisz w czarnej skorze i jestes jak to sie
                  > mowi "taugh mum" i zjesz mnie na sniadanie. smacznego:)

                  owszem chodzę w czarnej skórze kiedy jeżdżę motocyklem, ponieważ dbam o moje
                  bezpieczeństwo, a o to w czarnych skórach właśnie chodzi, a matką jestem
                  bezgranicznie poświęconą moim dzieciom, które z niańką nie musiały spędzić ani
                  dnia a ich pierwsze słowo brzmiało mama... uwazaj bo twoje moze najpierw
                  zawolac ciocia.


                  > Na dordze mojej corki moze stanac gwalciciel


                  oj może może... ale ciebie wtedy tam nie bedzie a niańka moze nie zdążyć


                  "ale sprobuje zeby przynajmniej sie
                  > z bikersami nie zadawala bo oni chyba to lubia jak nacpani są


                  za dużo filmów amerykańskich się dziecko naoglądałaś o naćpanych bikersach, ale
                  widze, że temat ci nie obcy wiec chyba sama niezle walisz... a co bikersi lubią
                  niestety niedane ci sie bedzie dowiedziec, bo to grono inteligentnych ludzi z
                  pasją, do ktorego takie ignorantki jak ty nie maja prawa wstepu...

                  ale przeciez ty wiesz lepiej co sie dzieje wsrod "bikerow" bo jezdzisz, jak
                  rowniez wiesz lepiej jak sie powinno rodzic bo masz juz dzieci...

                  szkoda mojego czasu wiec koncze ta denną dyskusje.. ide sie naćpać i podpalic
                  miasteczko z mimi przyjaciolmi "bikerami"
    • nauczycielka77 Re: Powiedzcie o rodzeniu:) 31.08.06, 22:11
      Moto a ile Ty dzieci urodzilas ze masz takie doswdaczenie w rodzeniu bez
      znieczulenia? Pewnie tylko corke w wieku 15 lat trzydziesci lat temu co? A
      wtedy to znieczulen jeszcze nie bylo bo pierwsza bys stala w kolejce.
      • bibba dziecinada, drogie mamy :( n/txt 31.08.06, 22:16
        jw
        • gobisha Re: dziecinada, drogie mamy :( n/txt 31.08.06, 22:32
          bibba napisała:
          Re: dziecinada, drogie mamy :( n/txt

          a ja wlasnie doszlam do wniosku, ze nauczycielka77 to troll, bo innego wytlumacznia powyzszych kretynizmow nie widze
          • basiak6 Re: dziecinada, drogie mamy :( n/txt 31.08.06, 23:44
            Zgadzam sie:) A juz naprawde nie rozumiem po co nauczycielce dziecko, skoro i
            tak ma je zamiar od dnia 1 oddac niani:) Chyba ze ma sama 15 lat i musi isc do
            szkoly:)
            I w jaki sposob udaje jej sie przezyc fakt ze bedac w ciazy tez sie dziecko
            karmi i jest sie z maluchem nieodlacznie zwiazanym:)
          • wolkam Re: dziecinada, drogie mamy :( n/txt 01.09.06, 00:19
            Jeśli troll = prowokator, to ja też się zgadzam z Gobishą.
            Pozdrawiam
            Agnieszka
            • jagienkaa Re: dziecinada, drogie mamy :( n/txt 01.09.06, 08:36
              nie myślę że jest trolem ale nie bardzo rozumiem, bo z innych postów wynika że
              jest nauczycielką angielskiego w Polsce.
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33&w=47291656&a=47723145
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33&w=47428248&a=47522674
              i to chyba bardziej martwi - że osoba z takimi poglądami jak ona, uważająca że
              15-latki nie mają żadnych wartości, idzie je uczyć (swoich wartości rozumiem;))
              • liley11 Jak siegam pamiecia, moje nauczycielki jezyka ang. 01.09.06, 22:08
                Jak siegam pamiecia, moje nauczycielki jezyka angielskiego mialy bardzo podobny
                tor myslenia do Nauczycielki77, a mianowciecie waskotorowy. Czy to jest wspolna
                cecha nauczycieli jezyka angielskiego? Czy sa jeszcze jacys tolerancyjni
                wolnomysliciele w nauczaniu jezyka angielskiego? Czy tez grupe ta cechuje
                wyjatkowe zawezenie?
                • nauczycielka77 Re: Jak siegam pamiecia, moje nauczycielki jezyka 01.09.06, 22:25
                  Ciekawe co piszesz ale jak ja czytam co taka moto matka pisze to sie naprawde
                  zastanawiam czy te debilne dzieciory ktore przychodza do mnie na lekcje byly
                  wychowywan przez matki czy nianie. Bo pewnie jakby byly wychowywane przez
                  nianki to wiecej rozumu by mieli (moze).

                  liley11 napisała:

                  > Jak siegam pamiecia, moje nauczycielki jezyka angielskiego mialy bardzo
                  podobny
                  > tor myslenia do Nauczycielki77, a mianowciecie waskotorowy. Czy to jest
                  wspolna
                  > cecha nauczycieli jezyka angielskiego? Czy sa jeszcze jacys tolerancyjni
                  > wolnomysliciele w nauczaniu jezyka angielskiego? Czy tez grupe ta cechuje
                  > wyjatkowe zawezenie?
                  • bibba nie rozumiem, nauczycielko 01.09.06, 22:56
                    czy rzeczywiscie masz tyle tupetu by po prostu powiedziec
                    >Bo pewnie jakby byly wychowywane przez
                    > nianki to wiecej rozumu by mieli (moze).

                    zastanow sie choc troszke, zanim emocje podyktuja ci slowa.
                    • nauczycielka77 Re: nie rozumiem, nauczycielko 01.09.06, 23:13
                      Ale ja mam to juz przemsyslane i 90 procent z moich uczniow to totalne nieuki
                      nie mowiac o innych rzeczach. Jezeli ktos twierdzi ze ja jestem "narrow minded"
                      bo niby "wszystkie nauczycielki angielskiego takie sa" wedlug niektorych to
                      najpierw trzeba sie zastanowic nad soba i swoimi wypowiedziami i dodatkowo nad
                      wychowaniem swoich dzieci a nie tylko rodzeniem bez znieczulenia bo to tylko
                      poczatek zycia takiego czlowieka.
                  • justyna_be Re: Jak siegam pamiecia, moje nauczycielki jezyka 01.09.06, 23:59
                    Bo pewnie jakby byly wychowywane przez
                    > nianki to wiecej rozumu by mieli (moze).


                    Oj kiepsko u pani z gramatyka, pewnie dzieci tez maja problemy ze zrozumieniem
                    takiej nauczycielki ;).
                  • aznar33 Droga Nauczycielko 02.09.06, 15:40
                    Czytając Pani wypowiedzi bardzo poważnie zastanawiam się, czy aby nie minęła się
                    Pani ze swoim powołaniem, jeśli faktycznie pracuje Pani jako nauczycielka.
                    Sposób, w jaki się Pani wyraża o dzieciach daje wiele do myślenia: "gówniarze",
                    "debilne dzieciory", "totalne nieuki" itp. Kiedy jest Pani zdenerwowana, to
                    wychodzą z Pani demony.

                    Nie wiem jak inni, ale ja z pewnością nie chciałbym, żeby moje dzieci były
                    uczone czegokolwiek przez taką puszkę pandory.

                    Łączę wyrazy braku szacunku
        • moto_mama Re: dziecinada, drogie mamy :( n/txt 01.09.06, 00:29
          masz racje.. dlatego kończę tą bezsensowną dyskusję...
          swoje przeżyłam, swoje wiem ;)
          • nauczycielka77 Jezeli chodzi o bikers:) 01.09.06, 09:01
            no widze ze grzebanie w innych postach ludzi piszacych na forum jest ich hobby.
            Trzeba pogrzebac jakie zycie ma moto mama, moze droga forumowiczko ktorej ci
            tak dobrze idze to wygrzbywanie sprawdzisz.

            A jezeli chodzi o bikers to akurat Amerykanskich filmow sie naoglodac nie
            musialam, bo akurat w tej pieknej ameryce mialam sasiadow po tytulem "rodzina
            bikers" i widzalam jacy do nich ludzie przyjezdzali i jakies kolopty mieli ze
            swoja 15 letnia corunia, ktora akurat w tym momencie nie byla w ciazy ale
            puszczac to hohohoho sie umiala. Acha znaczy sie oni klopotow nie mieli bo
            zawsze byli na wyjezdzie bikers gdzies tam a corunia no nie powiem.


    • 24lena Re: Powiedzcie o rodzeniu:) 05.09.06, 20:31
      jezeli moj syn ma trafic do klasy z taka nauczycielka to ja go do szkoly
      nieposylam...pocieszam sie tym ze bylam nianka a teraz jestem mama to
      moze "ktos" z mego syna wyrosnie...

      nie jestem zlosliwa,ale po tej calej krytyce jaka spotkala wypowiadajace sie
      tutaj dziewczyny (ktore zreszta chcialy pomoc odpowiadajac na post) mam ochote
      zyczyc Ci szanowna nauczycielko77 aby w Twoim szpitalu gdzie bedziesz rodzila
      zabraklo "znieczulenia" moze odrobina bolu :) nauczy Cie pokory,sznowania
      zdania i wyboru innych mam.Moze wraz z wodami odejdzie z Ciebie caly jad i
      wrogie nastawienie dla ludzi "innych" niz Ty.

      I mam nadzieje ze Twoje dzieci/dziecko bedzie bardziej tolerancyjne niz Ty.

      to pisze "ja" 24 letnia gowniara,ktora sama skazala sie na porod naturalny,z
      czego jestem dumna i nikt mi tego niezabierze.
      mimo wszystko pozdrawiam
      • nauczycielka77 Re: Powiedzcie o rodzeniu:) 06.09.06, 18:00
        gratuluje ci bolu a co do mojego szpitala to sie nie martw ze zabraknie
        znieczulenia.:))) jest kasa, jest zniczulenie:)
Pełna wersja