eni7.08
15.09.06, 16:46
Witam,
forum czytam od dawna (wczesniej polki w anglii)ale dosyć rzadko miałam
okazję, teraz wkoncu mam staly dostep do internetu wiec prawdopodobnie bede
tu codziennie:-)
Najbardziej brakowało mi forum jak Julka poszła 4 września do pre-school (w
lipcu skończyła 3 lata).Nie miałam gdzie się poradzić. W przedszkolu
oczywiście płacz i wołanie mamy ale w normie. Dodam że Julka nie zna
angielskiego a w przedszkolu nikt nie mówi po polsku. W tym tygodniu było
gorzej. Julia zostaje na 4,5 godziny, w tym wiekszosc czasu przeplakała bo
nie ma mamy. Dzisiaj rano troche z nią zostałam ale nic to nie dało. Jak
wychodziłam znowu był krzyk. Na 10 dzieci w grupie sa dwie panie i jedna non
stop musi być z Julią, boje sie że beda miały jej dosyć. W domu Julka
zachowuje sie normalnie tylko płacze jak rano wstaje, jak idziemy do
przedszkola jest dobrze i potem znowu płacze w przedszkolu. Wydaje mi się że
to dlatego że nikogo nie rozumie. Dlatego prosze was podzielcie sie swoimi
doświadczeniami z poczatkującymi przedszkolakami, bo nie wiem czy taki płacz
jest normalny i jak długo mniej wiecej dziecko przyzwyczaja się do
przedszkola. Inne dzieci nie płaczą tylko Julia.I po jakim czasie małe
dziecko załapie troche języka? Mam też takie dodatkowe pytanie...czy darmowe
godziny(2,5)są przez cały rok? za pierwsze dwa tygodnie dostałam fakture z
przedszkola na 42,41funty za tydzień (73- 30,59grant), a dzisiaj dostałam
fakture na 67,50 za tydzień....pozdrawiam
Ania z Julką