paola_k2
16.09.06, 00:10
Chyba juz kiedys pisalam o skornych problemach mojej coreczki. Maya ma 3
miesiace. Klopoty zaczely sie gdy miala okolo cos okolo 4 tygodni. Policzki
sa czerwone, zaognione z krostkami. Na raczkach i nozkach ma szorstkie,
zaczerwienione placki. Skora na glowie jest sucha, luszczaca. Poniewaz moj
maz i jego siostra sa alergikami dlatego jestem ostrozna, ale nie chcialam
panikowac. Moze to moj blad. Kiedy zaczely sie te problemy zapytalam helth
visitor czy to nie alergia na mleko. Mala pije Aptamil. Ona jednak, ze
napewno nie bo mala nie ulewa i dobrze przybiera na wadze. Lekarka w
przychodni nawet malej specjalnie nie obejrzala. Najpierw kazala smarowac
kremem E45. Na kolejnej wizycie dala Balneum do kapieli, krem Dermobase i
szampon Alphosyl. Efektu brak. Mala potrafi podrapac sie do krwi jesli ja
spuszcze z oka. Od kilku dni strasznie kreci sie przy jedzeniu. Po zjedzeniu
polowy butelki (a zjadala ok. 140ml) wypluwa smoczek, poplakuje, nie chce
jesc dalej. Dzis znow bylam w przychodni. Tym razem trafilam na innego
lekarza. Dal mi masc sterydowa Hydrokortizon, a w poniedzialek mam odebrac
jakis emolient rowniez do smarowania. Powiedzialam, ze mala nie chce jesc,
robi rzadkie kupki, a przez to swedzenie nie moze spac. Lekarz powiedzial, ze
skontaktuje sie z hv w sprawie mozliwosci zmiany mleka na sojowe. I tak sie
zastanawiam czy sojowe mleko jest OK? Czy dostane na nie recepte (jest
drozsze od zwyklego)? Czy oprocz sojowego sa tutaj jakies inne mleka dla
alergikow (jak sie nazywaja)? Dlaczego ci lekerze sa tacy oporni zeby zmienic
mleko? Jesli macie podobne doswiadczenia lub mozecie cos poradzic to piszcie.
Bede wdzieczna.