czokibiki
18.09.06, 15:23
Mam takie spostrzezenia, niestety na swoja niekorzysc :-) Mam 2 chlopcow, 5 i
6 lat. Sa kochani i rozgarnieci, ale niestety strasznie rozbrykani jak sa
razem. Kazdy z osobna jest super ulozony. Niestety do sklepu itp. chodzimy
zazwyczaj wszyscy i oni wowczas dostaja malpiego rozumu. Mam wrazenie, ze w
ogole nad nimi nie panujemy. Wyglupiaja sie, ganiaja kolo nas itp. Z zakupow
wracam wyczerpana psychicznie i fizyczniew. Z obserwacji stwierdzam, ze dzieci
angielskie sa naprawde bardzo zdyscyplinowane chodzi mi o takie mniejsze
dzieciaczki. To samo w szkole. jak sobie przypomne grupy przedszkole czy
dzieci w szkole w Pl a tutaj, to jak niebo a ziemia. Tu pani cos powie i
dzieci zaraz cichna. Pani nie krzyczy, nie grozi, a grzecznie zwraca uwage.
Nie smiejcie sie ze taki bzdetny watek, ale od kilku dni sie nad tym
zastanawiam :-) Jakie sa Wasze dzieciaczki, a zwlaszcza rodzenstwa?