Przedszkole - problem

30.09.06, 09:47
Moja córka ma 1,5 roku. Chciałam, żeby chodziła dwa razy w tygodniu na pół
dnia do przedszkola - pobawiła się trochę z dziećmi, złapała trochę
angielskiego (w domu mówimy po polsku). Problem w tym, że mała spędza prawie
cały czas na kolanach u pani i wcale nie chce się bawić. Dużo też płacze (na
razie to są sesje po 1-2 godziny). Takich sesji było już chyba 7. Zastanawiam
się czy się nie poddać - córka zaczęła budzić się w nocy i wstawać o 5, co
wcześniej nigdy się nie zdarzało. Boję się, że to się na niej negatywnie
odbije. Z drugiej strony mam też obawy, jak to będzie powiedzmy za pół roku
czy za rok. Nie chcę wychować odludka i nie chcę, żeby uczyła się
angielskiego w wieku 4-5 lat, kiedy pójdzie do szkoły, bo będzie miała
utrudniony start i stres będzie wtedy większy. Może rozwiązaniem tymczasowym
byłoby zabieranie jej do klubów one o'clock, ale problem w tym, że pracuję w
domu i nie daję rady. Teraz najczęściej córka się bawi przy mnie, a ja
pracuję. Napiszcie proszę o Waszych doświadczeniach z przedszkolem. Co
radzicie - odpuścić n razie czy jeszcze trochę popróbować?
    • dorotus76 Re: Przedszkole - problem 30.09.06, 10:05
      Witaj,
      Twoja córeczka jest jeszcze taka malutka...moja poszła do przedszkola w wieku 3
      lat, a i tak pół tego czasu przesiedziała u 'pani' na kolanach...
      Myślę, że może później będzie lepiej, pół biedy jak siedzi na kolanach, oby nie
      płakała...
      Ja bym jeszcze poczekała, ta sytuacja jest dla niej nowa, daj jej jeszcze
      troche czasu, sama piszesz,ze w domu Ci ciężko, bo pracujesz.
      głowa do góry!
      pozdróffka
      • violus73 Re: Przedszkole - problem 30.09.06, 10:26
        Mi tez sie wydaje ze jeszcze jest malutka na przedszkole, jesli nie musisz jej
        zostawiac to nie ma co jej stresowac. A z wiekiem latwiej bedzie, bo starsze
        dziecko samo dojrzewa do tego ze potrzebuje wiecej kontaktow z innymi dziecmi,
        taki maluch to na razie najbardziej potrzebuje rodzicow.
        • vereena Re: Przedszkole - problem 30.09.06, 12:14
          Rozumiem, że maluch potrzebuje rodziców, ale obserwuję inne dzieci i raczej nie
          mają problemów z kontaktami z rówieśnikami. I to mnie martwi. Hania, jak tylko
          zobaczy inne dziecko, chowa się za moją nogę...
          Myślę tez o angielskim. Wiele na forum było listów o dzieciach, które nie mogą
          zaklimatyzować się w szkole, bo nie rozumieją, co się do nich mówi. Dlatego
          myślałam, że im wcześniej Hania zacznie się uczyć, tym lepiej. Teraz ona
          dopiero uczy się mówić w ogóle, więc to chyba najlepszy moment.
          Mimo moich przekonań, jestem bliska poddania się... Jeśli w przyszłym tygodniu
          nie będzie lepiej, zrezygnujemy. Nie muszę jej oddawać do przedszkola, bo - tak
          jak pisałam - pracuję w domu, ale bardzo przydałyby mi się dwa wolne
          popołudnia, właśnie na spokojną pracę i trochę oddechu...
          • dorotus76 Re: Przedszkole - problem 30.09.06, 12:40
            Myślę, że takie "chowanie sie za nogę" przejdzie Hani, ja Wiki na próbę
            zaprowadziłam do żłobka w wieku 2 lat 3 mies i nie mogłam jej stamtąd
            wyciągnąć :), sama już chciała się bawić z dziećmi.
            a co do ang to jak zacznie się uczyć w wieku 2-3 lat to też będzie b.dobrze, to
            własnie taka nauka poprzez zabawę, szybko to nadrobi, nie martw się :)

            > jak pisałam - pracuję w domu, ale bardzo przydałyby mi się dwa wolne
            > popołudnia, właśnie na spokojną pracę i trochę oddechu...



            Oj, przydałaby się babcia albo dziadek, niestety, predzej czy później mnie też
            dopadnie ta tęsknota za chociaż 2 wolnymi popołudniami...:)

            pozdróffka
    • hanula Re: Przedszkole - problem 30.09.06, 13:24
      > Co radzicie - odpuścić n razie czy jeszcze trochę popróbować?

      Bardzo trudne pytanie.

      Z jednej strony - na twoim miejscu nie martwiłabym się, że jeśli dziecko nie pójdzie teraz do przedszkola, to wyrośnie na odludka. Moim zdaniem nic mu się nie stanie, jeśli jeszcze trochę pobędzie w domu z mamą. Nawet jeśli nie nauczy się teraz angielskiego, to w wieku trzech lat bez problemu nadrobi zaległości.

      Z drugiej strony - nie wydaje mi się, żeby taka godzinna sesja mogła się negatywnie odbić na psychice dziecka, nawet półtorarocznego, oczywiście zakładając, że panie w przedszkolu traktują ją serdecznie, a wygląda na to, że tak właśnie jest, skoro są gotowe trzymać ją przez cały ten czas na kolanach. Myślę, że mała przestanie płakać, kiedy przyzwyczai się do nowych pań i - co może ważniejsze - do hałasu i zamieszania, które robią inne dzieci.

      Moja mało pomocna rada brzmi: zrób, co ci serce dyktuje. Jeśli szczerze uważasz, że córeczka jest w przedszkolu nieszczęśliwa, to jej tam na razie nie posyłaj. Ale jeśli w głębi ducha myślisz, że niedługo się przyzwyczai, a tobie pomaga ta godzina czy dwie odpoczynku, to jeszcze popróbuj.
    • silence28 Re: Przedszkole - problem 02.10.06, 00:09
      Vereena,
      jezeli jest to mozliwe, to najlepszy czas na przedszkole jest w wieku 3 lat,
      poniewaz dziecko w tym wieku zaczyna bardziej sie interesowac innymi dziecmi i
      bawic sie z nimi. W wieku 1,5 roku, to na pewno corka angielskiego nie zalapie,
      jest jeszcze zbyt mala, aby mozna byloby myslec o rozwoju jezyka, zwlaszcza
      drugiego. Na pewno w 4-5 lat nie jest za pozno na nauke jezyka, a stres to sa
      kategorie doroslych, dzieci swietnie adaptuja sie w innym srodowisku jezykowym,
      oni nie maja barier w komunikacji i zawsze znajda sposob na zabawe, bez wzgledu
      na roznice jezykowe, a gdzie zabawa-tam i nauka. A wiec jezeli to sa jedyne
      zmartwienia, to raczej lepiej gdyby corka zostala w domciu, przy kochajacej mamusi.
      Nie dziwie sie, ze coreczka przesiaduje na kolanach u pani, poniewaz tam sie
      czuje najbezpieczniej, w tym wieku ona musi miec taka osobe, do ktorej sie
      przywiazuje, to jest warunkiem bezpieczenstwa dla maluchow.
      Decyzje oczywiscie musisz podjac sama.
      Pozdrawiam.
      • vereena Re: Przedszkole - problem 02.10.06, 14:05
        Dziękuję Wam serdecznie za podpowiedzi. Zdecydowałam, że pójdziemy jeszcze dwa
        razy do przedszkola i jeśli nie będzie żadnej poprawy, odpuścimy. Spróbujemy
        znów za rok. Może zamiast tego pomyślę o jakiejś niani na parę godzin w
        tygodniu.
        Jeszcze raz dziękuję
        Vereena
        • elegia Re: Przedszkole - problem 02.10.06, 15:21
          Moja corcia ma 15 miesiecy i od dwoch tygodni chodzi do przedszkola 2 razy w
          tygodniu na cztery godziny. poczatki byly ciezkie, plakala troszke w nocy,
          budzila sie (wczesnie przesypiala cala noc bez problemu). jednak jakos udalo nam
          sie przelamac lody:)...dzis mala sama wpadla na sale i zaczela sie bawic, chyba
          sie przyzwyczaja:)
          moim zdaniem w wysylaniu dziecka w tym wieku 2 razy w tygodniu na pol dnia do
          przedszkola nie ma nic zlego. mysle nawet, ze moze to byc z pozytkiem dla mamy i
          dziecka. moja mala jest bardzo zainteresowane kontaktami z innymi dziecmi, mysle
          ze wszystko zalezy od malucha i jego rozwoju.
          tez licze na to, ze oslucha sie z jezykiem angielskim...uwazam, ze czym szybciej
          tym lepiej.
          • vereena Re: Przedszkole - problem 03.10.06, 14:19
            Trochę Ci zazdroszczę, że poszło tak łatwo :)
            Ja zdecydowałam jednak, że poczekam jeszcze co najmniej pół roku, dla mojej
            córeczki to był prawdziwy dramat. Po czterech dniach bez przedszkola sypia znów
            normalnie, pozwala mi też ziąć prysznic... Postaram się w tym czasie częściech
            chodzić z nią do klubów one o'clock i tym podobnych miejsc, może w ten sposób
            oswoi się z dziećmi.
            Dziękuję za wszystkie listy
Pełna wersja