rubena
12.10.06, 16:07
i moim dzieciom w niej .Po wakacjach dzieci zaczęły tutejszą szkołe. Nasza
dziesięciolatka nieźle sie ma na swoim 5 roku, nigdy niemiała problemów w
szkole, widzę, że się czegoś uczy, wraca zadowolona, no OK. Ale jak patrzę na
mojego 6 latka, który zamiast do zerówki w Polsce trafił tu na 2 rok, to
jestem trochę przerażona. Mój mały facet ma swoje tempo, dopiero niedawno
zdecydował, że jednak lewa ręka, czytać i pisać miał się zacząć uczyć w tym
roku. A w jego klasie wszyscy ( chyba ) czytają i piszą. Nie wspomnę, że z
angielskim się dopiero zaczyna oswajać. Szkoła jest dobra i pozytywnie
nastawiona, ale chyba pierwszy raz mają takiego ucznia.... Nie wiem, czy on
się w ogóle czegoś w tej szkole uczy... W tym tygodniu dzieci zajmowały się
poezją pisali swój wspólny wiersz i na zadanie Szymon miał ułożyć swój własny
wiersz. A on się uczy pisać literki..... Ja rozumiem, że my mogliśmy mu pomóc
napisać, gdy wymyśli, ale to nie jego poziom, czy my mamy tłumaczyć, to co on
wymyśli po polsku. ufff powiedziałam pani, że nie zrobiliśmy , ok. Cwiczy
pisanie tych literek, spelling, ale to dla mnie jest przerażliwie nudne, a co
dopiero dla niego. Muszę tu spróbować znależć jakieś kolorowe książeczki do
nauki pisania, bo skończyły się nam polskie zapasy, a on ma ćwiczyć w zwykłym
zeszycie w dodatku w szerokiej lini. Nie wspomnę, że jak wraca ze szkoły o
3.30, to wcale nie jest chę tny do jakichkolwiek zadań. Najlepszy czas mamy
rano, jak wstanie 6- 6.30 ratunkuuuuu i pisze nawet dosć chętnie. Ale wydaje
mi się, że to dla niego za mało, bo powinien ćwiczyć rękę. Sory, dziewczyny że
się tak wyżalam, ale wczoraj moja przyjaciólka przyniosła mi trzy wdzięczne
zeszyciki Prepare Your Child for Key Stage 1 National Test age 6-7 i przeżyłam
szok. Nie wiem, kiedy Szymon osiągnie taki pożiom. Trudno, nie przeskoczę
jego tempa rozwoju, nie zamorduję go ćwiczeniami, niech się cieszy chodzeniem
do szkoły jak dotychczas, no ale rozumiecie, że chciałabym dla niego tego, co
dla niego najlepsze. Czy któraś z was miała podobne doświadczenia, albo
pracuje w szkole i wie jak to wygląda od środka, jakie jest podejście do
takiego ucznia. Wszyscy mi mówią, że spokojnie dogoni swoich rówieśników, ale
ja nie jestem taka spokojna. Pozdrawiam wszystkich serdecznie i idę do szkoły
po dzieci. Słonecznego dnia