Co myslicie o wychowywaniu dzieci w Anglii?

28.11.06, 13:20
Zwracam sie z pytaniem do doswiadczonych mam,bo ten problem mnie nurtuje juz
od dluzszego czasu.Slyszalam opinie ze trudno jest tu dziecko wychowac,trudno
byc autorytetem,bo jesli nawet krzyknie sie na dziecko,ono moze doniesc na
siebie na policje,ze trudno jest egzekwowac cos.Malo wiem o wychowaniu i nie
jestem zwolenniczka stylu autorytarnego,jednak nie chcialabym miec dziecka
rozbrykanego,ktore niczego i nikogo nie szanuje.Jak Wy sobie mamy radzicie w
trudnych sytuacjach gdy dziecko sie buntuje,nie chce sluchac?Jakie metody
stosujecie?Pozdrawiam
    • szymama Re: Co myslicie o wychowywaniu dzieci w Anglii? 28.11.06, 15:11
      ja uwazam, ze w zasadzie nie ma roznicy w wychowywaniu dzieci w Uk a w PL. Tzn
      dla mnie nie ma roznicy, wiem , ze tu dzieci sa troche inne. Ale nie o tym bede
      pisac. Ja nie bije. Nie bilam i nie bede bila. Krzycze rzadko. Mam syna, ktory
      buntowal sie bardzo. Dzis mu przeszlo, ale ma swoje zdanie, potrafi twardo przy
      nim obstawac, jest uparty. A ja jestem konsekwentna. I moj maz tez. Dziecko ma
      wiedziec ze my w domu mamy panowac i ustalac zasady. Jesli wymagam czegos,
      powtarzam trzy razy. Za czwartym razem daje kare: np nie oglada bajki. I nie
      oglada. Ryczy, chodzi zasmarkany, ale nie oglada. Jest mi go nie raz bardzo
      szkoda, ale obstaje przy swoim, jesli wiem, ze mam racje. W ogole staram sie z
      nim duzo rozmawiac, tlumaczyc. Staram sie jak najrzadziej karac, ale nie raz
      musze. Nie chce, zeby wyrosl na mlodego chuligana, bandyte czy alkoholika.
      Poswiecam mu wiele czasu i uwagi, staram sie go wychowywac a nie tresowac.
      Musze sie teraz zbieramc do szkoly po niego, jak bede miala wiecej czasu to
      napisze. Buziaki.
    • mamonia78 Re: Co myslicie o wychowywaniu dzieci w Anglii? 28.11.06, 15:18
      To jak wychowasz swoje dziecko zalezy tylko i wyłącznie od ciebie a nie od kraju
      w ktorym je wychowujesz. Moj synek chodzi do pierwszej klasy primary school i
      faktycznie nie ma tam takiej dyscypliny jak w polskiej podstawowce ale w koncu
      to nie szkola ma go wychowac. Jeśli dziecko spotka sie z agresja w domu (krzyki,
      bicie) istnieje duza szansa ze samo bedzie agresywne, a jezeli bedzie szanowalo
      rodzicow i mialo w nich oparcie to nawet mu do glowy nie przyjdzie donosic na
      nich...
      Wg mnie najważniejsze w wychowaniu dzieci jest bycie konsekwentnym i
      nagradzanie dziecka za to co zrobiło dobrze, a nie tylko karanie za to co
      zrobilo zle. Buduje sie w ten sposob szacunek dziecka do siebie.Trzeba dziecku
      ustalic zasady i ich po prostu przestrzegac.
      pozdrawiam
      • novalee1 Re: Co myslicie o wychowywaniu dzieci w Anglii? 28.11.06, 18:24
        Chcialabym znalezc zloty srodek w przyszlym wychowaniu swego dziecka.Nie chce
        bic,ale uwazam ze troche dyscypliny jest potrzebne,bez przesady oczywiscie,ale
        trzeba ustalac jakies granice,po to sa rodzice.Przeraza mnie to co czytam w
        gazetach o wyczynach mlodziezy,np.zniszczenie kosciola u nas w Devon,wrzucanie
        kamieni przez okno w residential home,wystarczy ze otworze gazete i jestem
        zasypana takiego typu wiadomosciami.Musze leciec maluszek placze...
      • kraxa brawo Monia!!!! 29.11.06, 15:23
        ;-)))
    • szymama Re: Co myslicie o wychowywaniu dzieci w Anglii? 28.11.06, 18:58
      wg mnie bicie to nie dyscyplina. To uzywanie przemocy fizycznej wobec
      mniejszych i slabszych od nas.
    • basiak6 Re: Co myslicie o wychowywaniu dzieci w Anglii? 28.11.06, 23:20
      Ale do jakiego stopnia chcesz miec posluszne dziecko? Posluszne w stylu ze bez
      jakniecia wykonuje polecenia? A potem nagle jak dorosnie ma byc pelnym
      inicjatywy, samodzielnie myslacym, doroslym?
      Mysle ze stawianie zasad i granic dziecku, plus konsekwencja to jedna rzecz -
      potrzebna dziecku jak woda. Inna sprawa jest to pokutujace dla mnie z Polski
      posluszenstwo. Zeby bylo grzeczne i sie nie buntowalo.
      Czemu ma nie pytac, nie kwestionowac zasad? Ma prawo. Dzieki temu ja musze sie
      bardziej gimnastykowac i starac, i myslec co i dlaczego.
      Nie mozna bic, niszczyc rzeczy, chodzi spac o stalych porach, etc, mamy rozne
      zasady ktorych sie trzymamy.
      Autorytet nie bierze sie ze strachu.
      A poza tym nie slyszalam aby w UK dzieci donosily na rodzicow ze na nie krzycza.
      Inna sprawa ze nikt nie powinien na nikogo wrzeszczec:)
      To ze sie na dziecko krzyczy to nie znaczy ze bedzie nas szanowalo. Ja bym nie
      szanowala kogos kto sie na mnie drze:)

      Jesli moje dziecko lamie zasady ktore wyznaczylismy, np uderzyl kolege, to ma go
      przeprosic. Dostaje ostrzezenie ze tak sie nie robi, inaczej pojdzie do kata. W
      kacie stal pare razy, od tego czasu wie ze sie nie bije innych. Duzo mu przy tym
      tlumaczylismy. Podstawowym argumentem ktory do niego jednak przemowil bylo moje
      pytanie 'czy mama i tata kiedykolwiek cie uderzyli'. Nie. I dotarlo.
      A cala reszta problemow to kwestia rozmow i tlumaczenia, tlumaczenia... dzieci
      sa bardzo inteligentne, ale lubia wiedziec co i dlaczego.
      • novalee1 Re: Co myslicie o wychowywaniu dzieci w Anglii? 29.11.06, 08:57
        Ale ja nie powiedzialam ze dyscyplina czy autorytet ma byc osiagany przez
        bicie.Nie jestem tez zwolennikiem wymuszania bezwzglednego posluszenstwa.Raczej
        przez rozmowe dochodzenie wspolnie do pewnych wnioskow.Jesli chodzi o skargi na
        rodzicow nie znam tego przypadku osobiscie,ale slyszalam ze dzieci wykorzystuja
        prawo na swoja korzysc czasem a rodzice i szkola nie wiele moga zrobic.Czy
        rodzic moze byc autorytetem dajac np.dobry przyklad?Chcialabym zeby moja corka
        byla kiedys ze mnie dumna,dlatego posiadanie dziecka sklania mnie do rozwoju
        osobistego.Mam akurat chwile czasu,wiec postaram sie znalezc cos w angielskiej
        prasie na temat wychowania Pzdr
        • novalee1 Re: Co myslicie o wychowywaniu dzieci w Anglii? 29.11.06, 09:26
          Ze wgledu na ograniczona ilosc naszego czasu proponuje tu wklejac jak ktos ma
          jakies przydatne linki o wychowaniu.Gdyby tak sama milosc mogla wystarczyc...
          www.bbc.co.uk/parenting/your_kids/teen_rude.shtml
    • szymama Re: Co myslicie o wychowywaniu dzieci w Anglii? 29.11.06, 13:13
      tylko, ze ta mlodziez, ktora niszczy, demoluje, zastrasza tez byla kiedys
      dziecmi. Ja sie pytam gdzie byli rodzice?? Czy nie tlumaczyli, nie uczyli, Nie
      WYCHOWYWALI???? Nie mieli czasu i olewali.
      Moj Tata jest dla mnie autorytetem mimo, ze od 6 lat nie zyje. Nie znalam
      bardziej cudownego czlowieka. Byl wymagajacy jak cholera. Nie bylo, ze mi sie
      nie chce uczyc, odpowiadac itd. Ale byl rowniez bardzo cieply, bardzo nas
      kochal, pamietam, ze mialysmy z moja siostra z nim zawsze pod gorke. Jesli
      powiedzial, ze mamy byc w domu o 21.00 to tak mialo byc. Nigdy nas nie bil ani
      nie wrzeszczal. Ponosilysmy konsekwencje swoich zachowan. Uczyl nas tego, ze
      mamy sie doskonalic na wlasnych bledach, pozwalal na ich popelnianie, ale
      rowniez mialysmy wypic nawarzone piwo. Zasady byly jasne: spozniasz sie, nie
      dajesz znac, ze sie spoznisz, nie idziesz na nastepna impreze. Podziwiam go, za
      jego wytrzymalosc na placze, nasze krzyki. Nie to znaczylo nie. I przy tym nie
      byl glupio uparty. zawsze umial powiedziec: ok, nie mialem racji, przemyslalem
      itd. Umial powiedziec przepraszam, zawalilem. Dla mnie to wzor ojca.
      Ja wobec mojego syna tez staram sie byc konsekwentna, jednoczesnie kochajac go
      nad zycie. ustalam zasady, reguly i staram sie ich trzymac, co nie znbaczy, ze
      w pewnych sytuacjach tych regul nie zmieniam. Nigdy nie krzycze i nie bije. I
      jakos udalo mi sie miec fajnego, wesolego, otwartego i pelnego wiary w siebie
      mlodego czlowieczka w domu.
      • basiak6 Re: Co myslicie o wychowywaniu dzieci w Anglii? 29.11.06, 13:38
        Szymama, masz racje. Moj tata tez z tych rozmawiajacych, cieplych ludzi. Ale
        przy tym wymagajacy. Bardziej do mnie to przemawialo niz krzyki i klapsy od
        mamy, bardziej go za to cenie. I to ze potrafil przeprosic.
        I tak chyba sie tworzy autorytet - umiejetnosc przyznania sie do wlasnych
        bledow, elastycznosc pogladow, brak przemocy fizycznej i psychicznej (wrzaski,
        etc), tylko rozwiazywanie problemow rozmowa...
        • novalee1 Re: Co myslicie o wychowywaniu dzieci w Anglii? 29.11.06, 17:39
          Do takiego wlasnie idealu chcialabym dazyc szymamama.Gratuluje Ojca i malego
          czlowieczka:)Mam nadzieje ze mi sie uda...
Pełna wersja