Problemy ze wspolmieszkancami...

06.12.06, 09:16
Dziewczyny bardzo Was prosze o rade. Znalazlam sie w dosc nieprzyjemnej
sytuacji. Wczoraj dowiedzialam sie ze malzenstwo z ktorym wynjmujemy dom od
dwoch miesiecy nie placi swojej czesci czynszu. Agencja dala nam tydzien
czasu na uregulowanie tego. Od agencji takze dowiedzialam sie ze oni nie
placa gdyz zmienili zdanie i teraz wynajmuja ode mnie tylko pokoj
(dowiedzialam sie tego od agenta, poza tym za ten pokoj tez nie placa, wiec
nie wiem na jakiej zasadzie sie to odbywa). Teraz musze zdobyc pieniadze zeby
zaplacic ten czynsz ale chce je odzyskac i nie wiem jak. Czy jest mozliwosc
zebym podala ich do sadu o zwrot tej kasy? Jak wyglada procedura w takim
przypadku? W jaki sposob moge sie ich pozbyc z domu? Bo nie zamierzam oplacac
im mieszkania, nawet mnie nie stac na to. Pozdrawiam i bardzo prosze o
odpowiedz
    • izabelski Re: Problemy ze wspolmieszkancami... 06.12.06, 15:09
      Po pierwsze - jakim prawem agencja zmienila warunki wynajmowania bez
      porozumienia z wami?
      Oczywiscie wasi wspolokatorzy sa winni ale agencja zachowuje sie
      nieprofesjonalnie

      wiec trzeba porozumiec sie z CAB lokalnie
      mozesz rowniez zlozyc zazalenie na Agencje w
      www.oea.co.uk/
      sprawdz czy twoj agencja nalezy do jakiejs organizacjii zrzeszajacej

      ale najpierw na spokojnie porozmawiaj ze wspolokatorami
      pewnie ktos inny bedac na twoim miejscu by po prostu zmeinil zamki i nawet nie
      oddal im rzeczy w ramach dlugu ...
      • rymunia Re: Problemy ze wspolmieszkancami... 06.12.06, 16:52
        Z tego co wiem agencja nie zmieniala warunkow wynajmu, na umowie sa dwa
        nazwiska moje i osoby z drugiej rodziny, nie jest to problem z agencja tylko z
        mieszkancami. Agencja chce tylko swoja kase i nie interesuje jej z jakiego
        zrodla. Ja chce to zaplacic bo i bez tego mam spore problemy z wynajeciem domu
        i nie chce jeszcze bardziej sobie sytuacji komplikowac. Moj glowny problem to
        odzyskanie tych pieniedzy od wspolmieszkancow i tu szukam pomocy. Wczorajsza
        proba rozmowy skonczyla sie awantura, oni nie beda placic i juz.
        • izabelski Re: Problemy ze wspolmieszkancami... 06.12.06, 18:07
          na twoim miejscu dalabym wymowienie agencjii
          to juz jest agencjii problem, zeby odzyskac pieniedze
          niech ci nie wmawiaja, ze to twoj problem
          po ta sprawdzania dochodow, referencje i kaucje

          nikt nic tobie nie zrobi jesli maszpotwierdzenie, ze palcilas
          za two wspollokatorzy zasmieca sobie credit score ....
          a to nieciekawy scenariusz

          bo ty nie odpowiadasz za ich dlugi...
          wiec nie daj sie wciagnac w spor pomiedzy agencja a nieplacacymi wspolokatorami
          • mysz2006 Re: Problemy ze wspolmieszkancami... 06.12.06, 19:11
            nie widze powodu z jakiego musialabys rezygnowac ze swojego wynajmu. Umowa
            opiewa (domyslam sie) na 2 lokatorow i pieniadze sa do agencji przesylane z
            dwoch zrodel. Ty jestes odpowiedzialna za placenie czynszu za swoja czesc, a
            drudzy lokatorzy za druga czesc. Od nich agencja powinna sciagac dlugi.

            Sytuacja sie komplikuje jesli umowa jest tylko na Ciebie i Ty sciagasz czynsz
            od wspollokatorow. Jesli tak nie jest - to nic Cie nie obchodzi w jakie uklady
            agencja wchodzi.
            • izabelski Re: Problemy ze wspolmieszkancami... 07.12.06, 00:41
              sugeruje, zeby zrezygnowala z wynajmu - bo po co ma po pierwsze mieszkac z
              nieuczciwymi osobami i denerwowac sie
              po drugie - agencja wtedy ma obowiazek wyjasnienia wszystkiego bo to ich
              obowiazek, a nie placacego wspolokatora

              jesli dotad przyjmowali oplate po polowie, to w ten sposob chyba sankcjonowali
              fakt iz obie zapisane osoby placa po 50 procent

              a ci nieplacacy beda mieli nazwisko na czarnej liscie - wtedy dopiero im nikt
              nie wynajmie (tzn zadna szanujaca sie agencja)
    • aznar33 Re: Problemy ze wspolmieszkancami... 06.12.06, 22:16
      Możesz napisać, jak Twoi współlokatorzy uzasadniają to, że przestali płacić za
      czynsz?
      Z tego co rozumiem, to wynajęliście wspólnie mieszkanie, żeby dzielić czynsz.
      Tak? Oni stwierdzają po pewnym czasie, że im to nie odpowiada i przestają
      płacić. Co dalej? Chcą mieszkać tak jak dotychczas, tylko nie płacąc za czynsz?
      Co Ci powiedzieli?
      • rymunia Re: Problemy ze wspolmieszkancami... 06.12.06, 22:52
        Do Mysz 2006: umowa opiewa na wszystkich mieszkancow ale w umowie z agencja nie
        jest sprecyzowane kto i ile ma placic,
        Do Aznar33: uzasadniaja tak ze zaczeli korzystac tylko z jednego pokoju, tylko
        ze po pierwsze nie jest to prawda i po drugie nawet za ten jeden pokoj nie
        placa, po prostu nie placa nic....oni mieszkaja jak dotychczas i nie placa juz
        drugi miesiac (czynszu, councilu, rachunkow podejrzewam ze tez nie beda placic)
        i powiedzieli mi ze placic nie zamierzaja.
        Ja po prostu nie chce umoczyc, mam dzieci i naprawde bardzo ciezko bylo mi
        znalezc dom do wynajecia
        • pyskatababa Re: Problemy ze wspolmieszkancami... 06.12.06, 22:55
          Mozesz napisac gdzie mniej wiecej mieszkasz (czesc kraju/hrabstwo)? Jesli
          niedaleko, to moze cos sie wymysli...
        • aznar33 Re: Problemy ze wspolmieszkancami... 07.12.06, 10:16
          Przykro mi,że popełniłaś tak duży błąd i wdałaś się w coś tak poważnego jak
          podpisanie umowy najmu z nieodpowiedzialnymi ludzmi. Trudno, stało się.

          1. Sprawdz dokładnie umowę z agencją. Tam taki przypadek powinien być
          odpowiedzialny.
          2. Jeśli nie masz takiego obowiązku zapisanego w umowie, to nie płać. Nie
          odzyskasz tych pieniędzy, a nawet jeśli to po takich przejściach, że nie będą
          one tego warte.
          3. Myśl co zrobić, aby pozbyć się z domu niewygodnych lokatorów, bo problem
          wcale nie został rozwiązany, tylko narasta.
          4. Dotychczas walczysz sama. Postaraj się o sojusznika w postaci agencji. Na
          przykład porozmawiaj z nimi i wyjaśnij sytuację obszernie. Możesz zadeklarować,
          że będziesz płacila cały czynsz, ale niech wyrzucą lokatorów. W przeciwnym
          wypadku będziesz za nich płaciła i miała stres w domu. Jak się pozbędziesz
          lokatorów, bo możesz szukać kogoś nowego... tylko tym razem dobrze wybierz.

          Powodzenia
          • mysz2006 Re: Problemy ze wspolmieszkancami... 07.12.06, 14:32
            przeczytalam jeszcze raz Twojego pierwszego posta i odpowiedzi i reasumujac:
            umowa jest na dwie osobne rodziny
            kazda rodzina placi bezposrednio agencji.

            Jezeli Ty nie bylas zyrantem wspollokatorow i nigdy nie bylas posrednikiem
            placenia przez tych drugich czynszu - to cala sprawa musi byc rozwiazana przez
            agencje. Agencja nie ma prawa mowic Tobie ze wspollokatorzy wynajmuja teraz
            tylko pokoj od Ciebie - ty nie podnajmujesz im lokalu przeciez, oni wynajmuja
            to bezposrednio od agencji bo im bezposrednio placa. Agencja powinna miec
            sposoby na pozbycie sie lokatorow ktorzy nie placa czynszu (po prostu daja im 2
            miesiace wymowienia).
            Musisz wziac pod uwage to, ze jak agencja sie ich pozbedzie moga albo przyslac
            Ci innych delikwentow jako wspollokatorow albo bedziesz musiala placic czynsz
            za caly dom jesli juz nie bedziesz _chciala_ domu dzielic. Tak jak Aznar
            radzil - wczytaj sie w umowe.
        • gugitsa Re: Problemy ze wspolmieszkancami... 10.12.06, 19:52
          zastanow sie jednak, co bedzie latwiejsze - znalezc sobie drugi dom czy placic
          za darmozjadow. (polacy? - nie czytalam wszystkich postow - jakiez to typowe...
          czemu teraz tak trudno o uczciwego polaka?)
    • rymunia Re: Problemy ze wspolmieszkancami... 08.12.06, 11:36
      Zgodnie z Waszymi wskazowkami wciagnelam w cala sprawe agencje - powiedzialam
      ze ja nie wiem juz co mam robic, ze mnie nie stac na to zebym im mieszkanie
      oplacac i chyba w koncu dobrze zrobilam. Jutro oni maja isc na rozmowe do
      agencji i moze w koncu cos sie wyjasni. Ja wczoraj spokojnie spytalam czy
      zamierzaja placic to uslyszalam - Nie wiem... (drugi miesiac nie placa to
      zostawiam to bez komentarza) Dzieki dziewczyny za rady, dam znac co jutro.
      ps. Dzis spotkala mnie b mila przygoda az musze sie podzielic. Wchodzilam do
      domu gdy zatrzymal sie samochod, siedzialo w nim starsze malzenstwo, wyszedl
      mezczyzna i wreczyl mi swietny samochod dla Malego (taki na pilot,b duzy) na
      prezent swiateczny. Bylam w takim szoku ze ciesze sie ze udalo mi sie
      podziekowania wydusic z gardla.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja