qwerty-84
09.12.06, 01:16
Witam! Właśnie znalazłam to forum i bardzo sie ciesze bo właśnie tego
szukałam. Mam wiele pytań związanych z pobytem w UK i do tej pory nie miałam
do kogo sie z tym zgłosić.
Mój chłopak 2 listopada 2006 wyjechał do UK. Wiele różnych historii
słyszeliśmy o życiu za granicą ale postanowiliśmy sami się przekonać.
Pojechał do znajomych którzy już kilka miesięcy tam są. Ja zostałam tutaj.
Właśnie rozpoczyna sie 7 miesiąc mojej ciąży :). Mój chłopak miał wrócić w
styczniu ale teraz ma wątpliwości. Nie żyje tam rewelacyjnie często narzeka
głównie na jedzenie :) ale chciałby tam zostać na dłużej i mówi że nie chce
wracać do Polski. Kupił samochód żeby mieć czym jeździć do pracy i przy
okazji wozi też innych za kilka funtów. I zaczyna sie nasz PROBLEM a raczej
mój. On myśli na tym żeby z parą znajomych wynająć osobne mieszkanie i żebym
Ja tam przyjechała. Teraz stara sie o NIN (z tego co mi mówił nie zbędny do
pracy). Podobno jest też dużo pracy dobrze płatnej ale do stycznia. I nie
wiemy co będzie w styczniu, czy dostanie NIN i co by było gdybym Ja pojechała
do niego?? Nawet nie wiem jakby to było z moją ciążą. Słabo znam angielski i
boje sie że nie wiedziałabym co mówią do mnie lekarze i położne. Czy jakbym
tam wychowywała dziecko i żyła z chłopakiem na "kocią łape" dostawałabym
jakąś zapomoge czy raczej nie mogę na to liczyć? Być może moje pytania wydają
sie błache ale to wszystko stało sie tak nagle że nie wiem jak to wszystko
załatwić. Nie mam kompletnie zielonego pojecia jak moze wyglądać moje życie w
UK jako niepracującej matki. jakie mam prawa? Co najlepiej zrobić żeby tam
spokojnie żyć? Nie chce być nadal tak daleko od ukochanego i ojca mojego
dziecka. POMÓŻCIE. Jeżeli w czymś to pomoże to mój chłopak mieszka w
wakefield.
Każda rada mile widziana bo w sprawach Angli jestem całkowicie ciemna :(