pre-school.... chyba oszaleję ze strachu :(

11.12.06, 15:42
właśnie dzisiaj dostałam list że od 8 stycznia mój 3,5 letni syn może zacząć chodzić do pre-school, bo mają dla niego miejsce. powinnam się cieszyć a ja wariuję. Bartek jest bardzo do mnie przywiązany, wiecznie tylko mama i mama, nawet z tata nie chce zostawać, nie wiem jak wytrzymam ten stres związany z przedszkolem. jestem pewna że będzie płakał, mam zamiar zostawać z nim na początku ale to i tak dużo nie pomoże bo przecież nie zna angielskiego a tutaj są tylko sami anglicy. jeszcze w dodatku tutaj gdzie mieszkamy pre-school to tylko sala z kilkoma stoliczkami i nic więcej, nawet zabawek nie mają, głównie to śpiewają, rysują i słuchają jak pani czyta więc jak on ma sie tam dobrze czuć gdy nic nie rozumie?
czy też tak przeżywałyście przedszkola jak ja? może ktoś doradzi jak go przygotować?
    • kingaolsz Re: pre-school.... chyba oszaleję ze strachu :( 11.12.06, 16:18
      Wybierz sie z nim do playgroups, zostaw kilka razy z tata i wyjdz, pozniej z
      opiekunka ze dwa razy.
      Napewno dla dziecka chowanego w cieniu spodnicy mamy bedzie ciezej, ale mysle,
      ze sobie poradzi. Pierwsze 2 tygodnie beda trudne.
      Dowiedz sie czy napewno bedziesz mogla z nim zostac , bo na przyklad w
      przeszkolu mojego synka nie mozna bylo zostac nawet pierwszego dnia.

      Pozdr
      Kinga
    • aniaheasley Re: pre-school.... chyba oszaleję ze strachu :( 12.12.06, 10:36
      Nie zmarnuj tego miesiaca ktory Ci zostal, i zacznij przyzwyczajac dziecko do
      zabawy z innymi dziecmi, wpadnij do mother and toddler group, moze masz
      kolezanke z dziecmi, u ktorej moglabys go zostawic chociaz na godzine, itp.
    • justyna_be Re: pre-school.... chyba oszaleję ze strachu :( 12.12.06, 12:07
      Witaj! Mysle, ze powinnas juz teraz jak najwiecej opowiadac o przedszkolu, ze
      jest duzo zabawek, farby, ciastolina, puzzle itd. ze szczegolnym naciskiem na te
      zabawy, ktore sa dla Twojego synka najatrakcyjniejsze, mozesz wspominac o
      dzieciach, paniach, ale raczej nie kladz zbyt duzego nacisku na to, ze Ciebie
      tam nie bedzie, mozesz co najwyzej mowic synkowi, ze mu zazdroscisz, bo bedzie
      sie mogl bawic tyloma wspanialymi zabawkami, a Ty jestes juz za duza i nie
      mozesz chodzic do przedszkola, ale bardzo bys chciala ;). Tzn. nie rob z Twojej
      nieobecnosci najglowniejszego wydarzenia, najwiekszym wydarzeniem nich bedzie
      wszystko wspaniale, co go czeka w przedszkolu. U nas to poskutkowalo i moj syn,
      mimo ze bardzo niesmialy, nie plakal nawet pierwszego dnia, zobaczymy jak bedzie
      z corka, ktora zaczyna przedszkole 16.01- poki co jest bardzo pozytywnie nastawiona.
      Pozdrawiam i trzymam kciuki!
      Justyna
    • izabelski Re: pre-school.... chyba oszaleję ze strachu :( 12.12.06, 12:10
      niektore szkoly pozwalaja przynosic ulubione pluszaki i gry - zapytaj, czy to
      jest mozliwe
      • tomekedyta Re: pre-school.... chyba oszaleję ze strachu :( 12.12.06, 15:01
        dzięki serdeczne za rady i wsparcie :) dzisiaj już mi lepiej, chociaż nadal się boję, no ale niestety trzeba przetrwać. to tylko dla jego dobra. dam znać jak już nadejdzie ten WIELKI dzień jak poszło. a teraz trochę rozmawiamy i opowiadamy o przedszkolu. pozdrawiam wszystkich serdecznie i jeszcze raz dzięki.
        • eni7.08 Re: pre-school.... chyba oszaleję ze strachu :( 13.12.06, 10:28
          Julia poszła do pre-school we wrzesniu na 4,5 godz, 3 lata była ze mna 24godz
          na dobe, nie było łatwo. Julia płakała w przedszkolu, ja jak wychodziłam też
          nie mogłam się powstrzymać od płaczu patrzac na nią. Zostałam z nią tylko raz
          15 min ale było jeszcze gorzej bo im dłuzsze pożegnanie tym wiecej płaczu.
          Jeszcze teraz płacze jak ją przyprowadzam ale tylko jak mnie widzi, jak
          wychodze jest już spokój. Najważniejsze to zrozumieć że nie dzieje im się tam
          krzywda i że panie naprawde potrafią się nimi zająć. Teraz już dużo rozumie co
          pani do niej mówi i wiele wyrazów juz powtarza, tylko jak czytają książki albo
          uczą jakiejs piosenki to Julia bawi się klockami, bo nie potrafi ją to na
          dłuzej zainteresowac, ale nic na siłe. W czwartek bierze udział w
          przedstawieniu świątecznym, bedzie aniołkiem. Zobaczymy jak to wyjdzie.
          Nie martw się, będzie dobrze :-) jakby co to pisz.
          Pozdfrawiam
          Ania
          • tomekedyta Re: pre-school.... chyba oszaleję ze strachu :( 13.12.06, 13:17
            dzięki eni7.08, będę pisać jak przebiega ale myśle że będzie podobnie jak u Ciebie :( mam tylko nadzieję że panie pozwolą mi dłużej zostawać, znam mamy co zostawały ze swoimi dzieciakami dzień w dzień aż dziecko się przyzwyczaiło i kazało samo mamie iść do domu. no i mój syn będzie zostawał na 2,5 godziny nie 4,5 jak Twoja Julka, więc mam nadzieję że jakoś się przełamie. w tej chwili ani nie jest przeciw ani jakoś bardzo szczęśliwy że musi iść. taki obojętny :( pozdrawiam serdecznie....
Pełna wersja