PROBLEM_4 tygodniowa corcia_spadek wagi!!!

14.12.06, 15:11
ach witam...

mam wlasnie sekundke wolna i prosze o wasze opinie/rady, bo zmartwiona jestem
ogromnie...

i przepraszam, ze bedzie troche dlugo, ale chce nakreslic moja sytuacje...

otoz moja corcia ma 4 tygodnie urodzila sie wazac 2.980 maly szkrab,
wiem...pozniej wazyla 2.860 i po tygodniu nastepnym tylko 2.890, zatem prawie
w ogole nie przybrala na wadze... dodam, ze karmie piersia... moja midwife
poradzila, aby dokarmiac mala mlekiem modyfikowanym ('Cow & Gate' zielonym,
dla dzieci glodnych)jednak wydalo mi sie to troche dziwne, by takiemu
malenstwu dawac mleko, ktore przeznaczone jest dla dzieci powyzej 6 miesiaca,
a oprocz tego nie chcialam dawac malej butelki, tylko karmic moim mlekiem;
midwife stwierdzila, ze to nie jest problem z moim pokarmem, tylko dziecko po
prostu jest glodne... zatem nie rozumiem, czemu np.nie moge odciagac sobie
pokarm i ewentualnie dokarmiac swoim mlekiem?
dodam, ze corcia ssie bardzo krotko i trzeba ja pobudzac, w zasadzie jak
tylko przyssa sie do piersi to po chwili odlatuje i zasypia... kiedy sie ja
polozy to zaczyna plakac i ssac swoja raczke... i tak w kolko...
zdecydowalismy z mezem, ze przez tydzien bedziemy ja pobudzac i zmuszac do
jedzenia min.40 minut tak jak radzila midwife... tak tez bylo, na kolejnym
wazeniu malenka miala 2.980 i modwife stwierdzila, ze jest zadowolona z
takiego obrotu sprawy i mamy dalej karmic tak jak karmimy...
wczoraj bylismy na kolejnym wazeniu i okazalo sie, ze waga spadla;( teraz
mala ma 2.940; health visitor stwierdzila, ze mam ja karmic minimum 40 minut
co 2-3h, a w nocy budzic po 4h snu na karmienie i zobaczymy co bedzie...
jednak moja Vivien nie chce jesc przez 40 minut, krzyczy, wydaje sie glodna i
jak tylko ja przystawie do piersi to po chwili zasypia; czesto tez po
kolejnym przystawieniu wije sie i napina, a kiedy sie ja odlozy, histerycznie
szuka piersi... nie musze chyba dodawac, ze piersi bola mnie od takiego
jedzenia/niejedzenia
nie wiem doprawdy co mam robic.
czy pozostac przy karmieniu piersia i zmuszac ja do jedzenia (choc to bardzo
trudne) w systemie co 2-3h; czy dokarmiac odciagnietym swoim mlekiem, czy
moze modyfikowanym?
mam nadzieje, ze wasze slowa i doswiadczenia mi pomoga...

mozecie mi tez doradzic w sprawie sterylizatora, pompki i jakie butelki
ewentualnie uzywac dla takiego maluszka, bo nastawiona bylam na karmienie
piersia i nie mam tego typu zaopatrzenia w domu... slyszalam, tez o
dokarmianiu lyzeczka, ale nie moge sobie wyobrazic jak to mialoby wygladac...

pozdrawiam cieplo choc grudniowo...


    • joa33 Re: PROBLEM_4 tygodniowa corcia_spadek wagi!!! 14.12.06, 15:26
      Witaj,
      sprobuj jak najszybciej wyslac swojego posta na forum karmienie peirsia do p.
      Moniki albo najlepiej do niej zadzwonic (na forum masz numery telefonu i godz
      pracy). Pozdrawiam
    • joa33 link 14.12.06, 15:28
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=570
    • bobby5 Re: PROBLEM_4 tygodniowa corcia_spadek wagi!!! 14.12.06, 15:29
      wypowiem sie w sprawie mleka, fioletowe opakowanie jest dla dzieci po 6
      miesiacu, zielone od urodzenia, niebieskie tez od urodzenia, ale dla dzieci
      glodnych, zapewne wlasnie niebieskie polecala Ci polozna,
      zycze powodzenia i szybkiego rozwiazania problemu, moj synek wazyl 2.904, po
      wyjsciu ze szpitala tylko 2700, nie mialam zbyt duzo pokarmu na poczatku przez
      komplikacjie przy porodzie i wlasciwie od razu przeszlam na butle i juz ladnie
      przybieral, oczywiscie nie namawiam Cie na karmienie butelka,
      • mama5plus Re: PROBLEM_4 tygodniowa corcia_spadek wagi!!! 14.12.06, 16:26
        moj synek wazyl 2.904, po
        > wyjsciu ze szpitala tylko 2700,


        Bobby, ale to tez normalna utrata wagi u dziecka.
        Prawie kazdy noworodek traci w pierwszych dniach do tych 10% jak fachowa
        literatura donosi i to nie jest powod do zmartwienia.

        nie mialam zbyt duzo pokarmu na poczatku przez
        > komplikacjie przy porodzie

        Jestes pewna, ze przez komplikacje?
        Pokarm znowu standardowo, przyplywa w okolicy 3ciej doby po porodzie i to
        tylko wtedy za zwyczaj gdy sie dziecko do tej pustej piersi przystawia do tego
        czasu. Oczywiscie sa kobiety u ktorych jest przyplyw wczesniej czy te ktore
        maja tzw siare w obfitosci ale to niekoniecznie.
        Bez wzgledu na to jaki byl moj porod, pokarm zawsze sie pojawial po 3 dniach
        dopiero. Wczesniej nawet siary (przynajmniej widocznej golym okiem.)
        Dzieci niektore moje tracily na wadze (co nie szkodzi wcale bo maluch ma
        zapasy z okresu plodowego) a niektore wcale ale i jedno i drugie w normie.
    • basiak6 Znalezc przyczyne.. 14.12.06, 15:54
      Podstawa to znalezc przyczyne problemu. Niestety czesto widze takie sytuacje jak
      twoja (prowadze wypozyczalnie laktatorow dla lokalnego szpitala, robilam tez
      studia z breastfeeding counselling, nieskonczone niestety)Dokarmianie mieszanka
      to nie jest sposob na maly przybor wagi! To maskowanie problemu, tam gdzie nie
      chce sie lekarzowi/poloznej go wykryc... Bo powod slabego przyboru wagi na
      piersi zawsze w czyms lezy.

      Przede wszystkim w takiej sytuacji nalezy sprawdzic nastepujace rzeczy:
      1. Jak dziecko ssie, czy efektywnie oproznia piers? Tutaj potrzebna jest fachowa
      ocena doradcy laktacyjnego, polozne zwykle nie bardzo wiedza do konca jak radzic
      sobie z problemami. Jesli niezbyt poprawnie lapie piers, szanse sa ze sie nie
      najada i stad maly przybor wagi. Jesli za plytko lapie piers, jezyk nie moze
      odpowiednio stymulowac piersi (wbrew pozorom dziecko piersi nie ssie tylko ja
      'odmlecznia', angielskie slowo 'to milk' lepiej pasuje) do produkcji pokarmu, a
      karmienie boli.
      2. Dostaje smoczki do ssania i pije mleko z butelki. Niestety czesto widze
      sytuacje gdzie mamom doradza sie odciaganie mleka i podawanie butelki aby
      dziecko sie najadlo, za pare tygodni przychodza i mowia ze juz nie karmia bo
      dziecko zle ssie piers, nie chce ssac piersi, etc. Podstawa to odstawienie
      smoczkow bo i te do ssania i te butelkowe oznaczaja ze dziecko zupelnie inaczej
      uklada jezyk i moze miec problem ze ssaniem piersi (lapiac za plytko)
      3. Jest dopajane, dokarmianie, przez co je mniej mleka

      Z tego co piszesz pare rzeczy jest oczywistych.
      Piersi nie bola cie z tego ze dziecko tak czesto ssie - bola cie bo niewlasciwie
      ssie i niepoprawnie lapie piers. Przez to sie nie najada, przysypia (pewnie jest
      ok na poczatku karmienia kiedy nastepuje pierwszy, szybki splyw pokarmu a potem
      kiedy ma nastapic kolejny i wymaga to od dziecka poprawnego ssania, karmienie
      sie konczy i dziecko sie denerwuje).

      W takiej sytuacji jesli chcesz karmic piersia (co u takiego maluszka jak
      najbardziej jest do zrobienia tylko wymaga od mamy troche samozaparcia i pracy),
      trzeba sie nastawic na to ze bedzie troche ciezko, i karmic sama piersia.
      Jesli dokarmianie, to najepiej odciaganym mlekiem i kubeczkiem, bez butelek i
      smoczkow (ani karmienia przez kapturki bo to kolejny sposob na szybki koniec
      karmienia).
      I przystawianie minimum co 2h, jak czesto sie da. Jak dziecko sie od piersi
      oderwie, chwilka przerwy i znow na ta sama piers.
      I koniecznie skontaktuj sie z lokalnym breastfeeding counsellor, niech ci pokaze
      jak poprawnie przystawiac dziecko do piersi, bo to jest u ciebie moim zdaniem
      glowna przyczyna problemu.

      Nie ma absolutnie powodu aby twoje dziecko nie mialo dobrze przybierac na twoim
      mleku, pokarm ma wiecej tluszczu niz mieszanka i o wiele lepiej sie przyswaja.
      • ginger_bee Re: Znalezc przyczyne.. 14.12.06, 16:20
        dziekuje za twoje slowa, daja do myslenia... i zgadzam sie, ze tutaj zbytnio
        nie szuka sie przyczyny problemu tylko wybiera najprostsze rozwiazania, w tym
        wypadku sztuczne dokarmianie i niby po sprawie...

        basiak6 napisała:
        > Z tego co piszesz pare rzeczy jest oczywistych.
        > Piersi nie bola cie z tego ze dziecko tak czesto ssie - bola cie bo
        > niewlasciwie ssie i niepoprawnie lapie piers. Przez to sie nie najada,
        > przysypia (pewnie jest
        > ok na poczatku karmienia kiedy nastepuje pierwszy, szybki splyw pokarmu a
        > potem kiedy ma nastapic kolejny i wymaga to od dziecka poprawnego ssania,
        > karmienie sie konczy i dziecko sie denerwuje).

        mniej wiecej tak to wyglada... czasem mala ssie 5minut a czasem 20minut, jednak
        generalnie szybko odplywa i zasypia przy piersi... w zasadzie tylko jedna piers
        mnie boli...kiedy mala sie przyssawa bol jest bardzo silny, potem troche
        slabnie... wiem, ze karmienie ma nie bolec, dlatego probowalam roznie ja
        przystawiac, ale i tak mnie boli. midwife stwierdzila, ze to dlatego, ze ta
        piers jest wieksza i ma wiecej mleka, zatem mam mala przystawiac czesciej do
        tej piersi...
        nic to jednak nie dalo.

        > W takiej sytuacji jesli chcesz karmic piersia (co u takiego maluszka jak
        > najbardziej jest do zrobienia tylko wymaga od mamy troche samozaparcia i
        > pracy)
        > trzeba sie nastawic na to ze bedzie troche ciezko, i karmic sama piersia.
        > Jesli dokarmianie, to najepiej odciaganym mlekiem i kubeczkiem, bez butelek i
        > smoczkow (ani karmienia przez kapturki bo to kolejny sposob na szybki koniec
        > karmienia).
        > I przystawianie minimum co 2h, jak czesto sie da. Jak dziecko sie od piersi
        > oderwie, chwilka przerwy i znow na ta sama piers.

        zdecydowanie chce karmic piersia i tak latwo sie nie poddam, tylko po prostu
        martwie sie o moja corcie...
        wydawalo mi sie, ze dobrze ja przystawiam, ale z tego co piszesz wynikaloby
        inaczej... widac ciezka praca przed nami obiema.

        dziekuje za rade.
    • mama5plus Re: PROBLEM_4 tygodniowa corcia_spadek wagi!!! 14.12.06, 16:16
      Utrata wagi w pierwszym tygodniu nie jest zadnym problemem. Dziecko ma prawo
      stracic wtedy do 10% wagi urodzeniowej wiec Twoja corka miescila sie jak
      najbardziej w normie, zwlaszcza ze w ciagu nast tygodnia to nadrobila. Mysle,
      ze ten poczatkowy stres byl niepotrzebny a pomysl poloznej bez sensu.
      Twoje dziecko mialo prawo stracic do 300g prawie jesli dobrze licze a stracilo
      gdzies ok 5% czyli w dolnej granicy tej normy.
      Poczytaj tu sobie na ten temat, rowniez o dokarmianiu (przy itracie wagi
      wiekszej niz 14%)
      parenting.ivillage.com/baby/bbreastfeed/0,,40t5,00.html
      Moze sie myle, ale czy nie wpedzilas sie w bledne kolo stresu? Dziecko to
      oczywiscie wyczuwa.
      Poczatkowo mogla byc ospala, zwlaszcza dzieci z zoltaczka spia dluzej i
      chetniej. Pomaga wtedy wybudzanie przez rozbieranie do pampersa i zwilzanie
      gabka.

      Teraz sie prezy, byc moze dlatego, ze wyczuwa Twoje napiecie, a byc moze
      dlatego ze za szybko czy, odwrotnie, za slabo jej leci(bo mogla Ci sie
      zmniejszyc ilosc pokarmu- przez to przysypianie malej czy tez przez stres.

      Sprobuj sie zrelaksowac jak najbardziej, polozyc z dzieckiem i moze karmic w
      pozycji lezacej. Z dobra ksiazka i bez stresu.

      I jeszcze...jestes pewna, ze HV dobrze ja ostatnio zwazyla?
      Pytam, bo mojej ostatnio wyszlo, ze moj 15miesieczniak wazy 7.5kg
      I gdyby nie podejrzanie duza rozbierznosc na siatce i moje wielkie oczy to nie
      wiem czy by drugi raz sprawdzila ;)
      Wagi sa b kaprysne czasem. Wystarczy, ze dziecko sie poruszy.
      A co dopiero gdy w gre wchodza dekagramy.
      • basiak6 Re: PROBLEM_4 tygodniowa corcia_spadek wagi!!! 14.12.06, 16:31
        Mama5plus, relaksowanie niewiele da jesli dziecko nieprawidlowo lapie piers, i
        tam gdzie przez to karmienie jest zbyt bolesne aby sie zrelaksowac....
        Niestety zbyt czesto to widze u mam ktore do mnie przychodza.

        Dziecko ma odzyskac wage urodzeniowa do skonczenia 3 tygodnia a tutaj to nie
        mialo miejsca, lepiej zabrac sie za rozwiazanie oczywistego problemu z
        karmieniem bo w tym wieku u dziecka naprawde niewiele trzeba aby ten problem
        rozwiazac!
        Wystarczy zwykle pare sesji, praca nad tym jak maluszek otwiera buzie, etc i
        jest lepiej.
        • mama5plus Re: PROBLEM_4 tygodniowa corcia_spadek wagi!!! 14.12.06, 17:23
          Basia racja racja. Po prostu widzialam co juz wyzej napisalas wiec o
          przystawianiu nie pisalam. Tym bardziej, ze temat znasz od strony eksperckiej i
          wyklarowalas to w tym swietle.

          Co do dozwolonej utraty wagi...w pierwszej czesci wypowiedzi pisalam wlasnie o
          tej urodzeniowej, w pierwszych tyg. utracie i ze niepotrzebnie wtedy, jak
          zrozumialam, polozna zaproponowala dokarmianie.

          Pozniej byl powrot do wagi urodzeniowej i nastepnie, jak rozumiem, znowu spadek
          czy moze maly przyrost (ale to w sumie nic dziwnego skoro dziecko przy piersi
          walczy i tylko pojada po trochu - i tu, jak piszesz, powodem moze byc
          przystawienie.)

          Wczesniej jeszcze szybko zasypialo przy tej piersi. To tez znany mi problem bo
          moje spiochy mialy dlugotrwala zoltaczke i w efekcie spaly chetniej i dluzej
          (acz to glownie w pierwszych 2 tyg.)
          Jak mowisz, dobrze by bylo by ktos fachowym okiem popatrzyl jak mama
          przystawia i podpowiedzial w tej kwestii.
          • basiak6 Re: PROBLEM_4 tygodniowa corcia_spadek wagi!!! 14.12.06, 18:29
            mama5plus napisała:

            > czy moze maly przyrost (ale to w sumie nic dziwnego skoro dziecko przy piersi
            > walczy i tylko pojada po trochu - i tu, jak piszesz, powodem moze byc
            > przystawienie.)
            >
            > Wczesniej jeszcze szybko zasypialo przy tej piersi. To tez znany mi problem bo
            > moje spiochy mialy dlugotrwala zoltaczke i w efekcie spaly chetniej i dluzej
            > (acz to glownie w pierwszych 2 tyg.)

            Tez czesty problem dzieci ktore niewlasciwie ssaja... mecza sie mecza, wisza na
            piersi i nie potrafia jej oproznic, zasypiaja, budza sie za chwile bo wiedza ze
            potrzebuja jesc, i tak w kolko. Jesli zle ssaja, dodatkowo matke bola piersi,
            madre ciocie np doradzaja smoczek (czesto takie sytuacje widze),dzieki ktoremu
            dziecko jeszcze gorzej lapie piers, jeszcze mniej sie najada, pokarmu coraz
            mniej, mama obolala, dziecko krzyczy i koniec karmienia - diagnoza: za malo
            pokarmu/za slaby.
            Tyle scenariuszy ile mam:)

            Ale zgadzam sie z Toba ze relaks to wazna czesc tego wszystkiego -podstawa
            karmienia to jest to co mamy w glowie, jakie mamy nastawienie, etc. Wlasciwie to
            najwazniejsze...

            Osobiscie uwazam ze dzieci maja prawo spadac na wadze, roznie bywa w koncu, ale
            tutaj i waga i zachowanie swiadcza o tym ze maluszek ma problem z efektywnym
            oproznianiem piersi.
            Sama wiem jak niewielkie zmiany potrafia czynic cuda i karmienie z koszmaru
            staje sie przyjemne dla mamy.

            Jakby co to pisz na priv, mam sporo materialow i zdjec ktore moge wyslac i moze
            pomoga.
      • ginger_bee Re: PROBLEM_4 tygodniowa corcia_spadek wagi!!! 14.12.06, 16:32
        mama5plus napisała:

        > Utrata wagi w pierwszym tygodniu nie jest zadnym problemem. Dziecko ma prawo
        > stracic wtedy do 10% wagi urodzeniowej wiec Twoja corka miescila sie jak
        > najbardziej w normie, zwlaszcza ze w ciagu nast tygodnia to nadrobila.

        zgadzam sie co do pierwszego tygodnia calkowicie, tylko, ze ona stracila w 4
        tygodniu miast przybrac...

        > Moze sie myle, ale czy nie wpedzilas sie w bledne kolo stresu? Dziecko to
        > oczywiscie wyczuwa.

        tez sie nad tym zastanawialam, bo wiem, ze stres ma duzy wplyw na karmienie
        piersia... dlatego ostatni tydzien staralam sie odpuscic zle mysli z glowy...
        karmilam i na siedzaco i na lezaco... bylam pewna, ze mala przybrala, jak widac
        niestety nie pomoglo. i teraz faktycznie poddenerwowanie wrocilo.

        > I jeszcze...jestes pewna, ze HV dobrze ja ostatnio zwazyla?

        hmmm... pewna nie jestem, ale wszystko wygladalo ok. HV stwierdzila jedynie, ze
        moga byc malenkie odstepstwa w wadze, bo wczesniej wazona byla na innej wadze
        niz teraz.

        dziekuje za twoje slowa...
    • izabelski Re: PROBLEM_4 tygodniowa corcia_spadek wagi!!! 14.12.06, 18:45
      takjak pisze basia breastfeeding councelor pomoze ci w nauce karmienia

      czy jak malasscie, to wydaje jakies dzwieki?
      tzn, czy polyka powietrze?

      i czy dobrze trzyma sutek - powinna miec wywyniete obie wargi - gorna i dolna
      • ginger_bee Re: PROBLEM_4 tygodniowa corcia_spadek wagi!!! 14.12.06, 18:54
        izabelski napisała:

        > czy jak malasscie, to wydaje jakies dzwieki?
        > tzn, czy polyka powietrze?
        >
        > i czy dobrze trzyma sutek - powinna miec wywyniete obie wargi - gorna i dolna

        jak mala ssie to zasysa cala brodawke i wargi ma wywiniete, zassane wokol
        calosci a nie tylko samego sutka, natomiast co do dzwiekow, to slychac
        ciche "nukanie" jak to nazywam i polykanie... potem chwila przerwy, odpoczynek
        i znow podobnie...
        czasem zdarza sie jej cmokanie, wiec przerywam karmienie, by wlasnie powietrze
        nie dostawalo sie wraz z pokarmem
        • basiak6 Re: PROBLEM_4 tygodniowa corcia_spadek wagi!!! 14.12.06, 20:11
          Poza wywinieta warga zwraca sie uwage na to w jaki sposob dziecko jest trzymane,
          pod jakim katem ma brode i nosek (broda wcisnieta w piers, tak ze nosek jest
          wolny i moze oddychac), brzuszek dziecka bezposrednio przytulony do brzucha mamy.
          Sprawdza sie jak dziecko 'pracuje' jezykiem, czy ladnie wysuwa jezyk - bo to
          wlasnie jezyk odpowiedzialny jest za stymulacje piersi do produkcji mleka -
          dziecko 'podbiera' piers jezykiem i w ten sposob idzie sygnal do przysadki ze ma
          nastapic produkcja i splyw pokarmu.

          Jesli okaze sie ze dziecko ssie dobrze (w co watpie bo piszesz o bolu brodawek)
          moga byc inne powody slabego przyboru wagi, np nietolerancja pokarmowa, infekcja
          ukladu moczowego, etc.

          Dziecko moze sobie polykac i to nie bedzie swiadczylo o tym ze dobrze lapie
          piers, bo moze sobie lykac mleko ktore splywa na poczatku karmienia, to ktore
          leci szybciej i niejako 'samo z siebie' po pierwszym zassaniu piersi przez mleko.
          Ale jesli nie wie jak kontynuowac prace nad piersia aby nadal lecialo to bedzie
          sie denerwowac.
          • izabelski Basiu 14.12.06, 22:47
            czy nadal sa polecane wagi, ktore mozna wypozyczyc, zeby zwazyc dziecko przed i
            po karmieniu?
            zeby kontrolowac ile dzidzia je?
            • basiak6 Re: Basiu 14.12.06, 23:09
              Iza, mozna, ale robi sie to pod kontrola lekarza, to jest dosc stresujace dla
              matki i czasem jest tak ze wplywa gorzej niz gdyby tego nie robic.
              Na tym etapie zwykle pomagaja najlepiej korekty przystawiania dziecka do piersi
              i pewne zmiany ogolne w karmieniu piersia.
              Bo tutaj nie chodzi o to ile dziecko je, tylko czy je tyle aby wystarczylo
              dziecku aby moglo przybierac powyzej tych 100g tygodniowo.
              Jednym dzieciom wystarczy mniej, innym wiecej.
              Rozrzut jesli chodzi o dobowa srednia mleka wypijanego przez dziecko w tym wieku
              jest spory bo az miedzy 600 a 900ml na dobe...
        • mamumilu Re: PROBLEM_4 tygodniowa corcia_spadek wagi!!! 14.12.06, 21:23
          nie napiszę, że nie masz się czym martwić, bo rozumiem, ze masz powód. Ja miałam
          ten sam problem ze swoją córeczką - jak się urodziła ważyla 3700 a jak
          wychodziłysmy ze szpitala ważyła 3050! - byłysmy tam 5 dni po cesarce i ona
          prawie w ogole nie jadła bo wciąż spała. Nic jej niebyło, bo lekarze też się
          martwili i przebadali ja na wszystkie możliwe sposoby a potem doszli do wniosku,
          ze to śpioch. Ordynator skakał z nia i tańczyl, włączał jej wszystkie melodyjki
          z komórki, rozbieral a ona spała! Moje piersi to były balony, okazało się, że
          jestem typem, który nie da sie opróżnić ręcznie ani laktatorem - nie pomogły
          wszystkie mozliwe pomoce fachowe i specjalistki od laktacji. Po powrocie do domu
          zaczęła trochę jeśc ale i tak ciągle spała przy cycku - possała 10min i spała
          2godz. W nocy to samo i okazalo się że po 8 tyg przybrała 680g! - czyli prawie
          nic na takie dziecko. Wtedy załamałam się i wszyscy zaczęli mi truc, ze mam
          dokarmiać - nie powiem - podłamalismy sie i kupilismy mleko - cale szczęscie ona
          nie chciała nawet łyżeczki tego świństwa. Wzięłam się na sposób i w nocy co
          godzinę dzwonił budzik i ją budziłam do karmienia, w dzień pilnowałam, ze ma nie
          spać tylko jeść. Pomału ruszyło i waga poszła w górę. Przy takim reżimie jak
          miała pól roku podwoiła swoja wagę z plusem. Do tego kupiłam sobie herbatki na
          laktację z herbapolu i połozyłam się z nią na dwa dni do łóżka, żeby karmić
          prawie non stop - to potem zaprocentowało przy niedoborach pokarmu, gdy apetyt
          jej wzrastal.
          Spróbuj może masz taki sam typ dziecka i moze też zadziała mój sposób.
          • basiak6 Re: PROBLEM_4 tygodniowa corcia_spadek wagi!!! 14.12.06, 23:15
            mamumilu napisała:

            Do tego kupiłam sobie herbatki na
            > laktację z herbapolu i połozyłam się z nią na dwa dni do łóżka, żeby karmić
            > prawie non stop - to potem zaprocentowało przy niedoborach pokarmu, gdy apetyt
            > jej wzrastal.
            > Spróbuj może masz taki sam typ dziecka i moze też zadziała mój sposób.

            Sposob na polozenie sie z dzieckiem do lozka jak najbardziej, przy poprawie
            przystawiania do piersi jesli z tym jest tez problem (inaczej moze nie pomoc).
            Same herbatki na produkcje pokarmu nie wplywaja, tylko moga poprawic jego splyw
            bo relaksuja mame.
            Bo to nigdy nie jest problem z pokarmem w samym sobie tylko z tym czy dziecko
            potrafi na tyle efektywnie ssac aby zjesc tyle ile potrzebuje i zamowic
            odpowiednia ilosc mleka na pozniej. Jedno zalezne jest od drugiego.

            Bywaja sytuacje ze trzeba pomoc dziecku w stymulacji piersi bo jest za slabe/zle
            ssie i wtedy moze pomoc dodatkowa stymulacja piersi laktatorem po karmieniu (ok
            5-6 min z kazdej piersi nawet jesli nie leci mleko). Oczywiscie stymulacja
            piersi przez ssanie maluszka jest o wiele lepsza, ale laktator moze pomoc.
            Byle unikac podawania odciagnietego mleka przez smoczek dopoki dziecko nie
            nauczy sie dobrze ssac piersi.
            M
            • mamumilu Re: PROBLEM_4 tygodniowa corcia_spadek wagi!!! 16.12.06, 20:14
              Nie zgodzę się, że herbatki na laktacje nie maja wpływu - nie mówię tu oherbatce
              Hippa, która faktycznie nie ma za dużego wpływu ale o ziołowych herbatkach i
              zestawach ziół, które znane sa ze swojego wpływu na zwiekszenie produkcji mleka.
              Picie ich jest wskazane poniewaz jak dzicko za mało ssie, mleka ubywa i moze być
              tak, ze będzie go za mało.
              • basiak6 Re: PROBLEM_4 tygodniowa corcia_spadek wagi!!! 16.12.06, 22:47
                Co do ziol, moga pomagac relaksowac, pomagac w splywie mleka, ale ziola nie
                pobudza produkcji mleka same z siebie. Niektore ziola moga swietnie wspomoc
                laktacje ale pobudza ja przede wszystkim stymulacja piersi przez dziecko, badz
                laktator, badz reczne sciaganie.
                Pobudzic moze tez podawanie lekow (ktore dzialaja tylko jesli matka ma
                faktycznie obnizony poziom prolaktyny, jesli ma normalny, nie dzialaja), bo
                blokuja dopamine, co powoduje wzrost prolaktyny a co za tym idzie, produkcji
                pokarmu.
                Do ziol ktore brane w polaczeniu ze zwiekszona stymulacja piersi naleza
                fenugreek (Kozieradka pospolita/lekarska, fenegryka), Blessed Thistle (Cnicus
                Benedictus, czyli Drapacz Lekarski), Alfalfa (Medicago sativa, czyli Lucerna
                siewna)
                Bierze sie je w porozumieniu z lekarzem.
                Zadna z herbatek tych ziol nie zawiera, herbatki czyli np granulaty Hipp
                skladaja sie przede wszystkim z cukru i niewielkiej ilosci koncentratu ziol.
                Dzialaja ewentualnie relaksujaco, przez co moga poprawiac splyw pokarmu (wiec
                przy tym wrazenie ze mleka jest wiecej).

                Jesli dziecko za malo ssie a piersi nie sa niczym pobudzane to ziola na dluzsza
                mete nie pomoga. Tak samo jak nie pomoga leki.

                Ja oczywiscie chetnie poczytam jesli masz jakies konkretne zrodla na ten temat,
                bo sama jestem ciekawa!
                • mamumilu Re: PROBLEM_4 tygodniowa corcia_spadek wagi!!! 17.12.06, 15:36
                  Nie neguj czegoś, czego nie sprawdzisz.
                  Z tego co ja wiem i co można wyczytać w róznych źródłach zielarskich i medycyny
                  ludowej na laktacje wpływa koper włoski i biedrzeniec anyż, kminek i rutwica
                  oraz echinacea i kilka innych w tym również lucerna i drapacz lekarski, który
                  jednakże nie jest popularny w Polsce . Jeżeli nie wierzysz w polskie źródła, to
                  specjalnie dla Ciebie sprawdziłam również u Penelope Ody, która jest człokiem
                  Narodowego Instytutu Lekarzy Zielarzy w UK.
                  A tu prosze link do herbatki, która jest z powodzeniem stosowana przez wiele
                  kobiet - wystarczy przelecieć po "matczynych" forach.
                  www.apteka4u.pl/dane_produktu.php?m_id=59&products_id=730
                  A tu kilka linków dla potwierdzenia moich informacji :
                  www.liberherbarum.com/
                  parda.w.interia.pl/088.html
                  A apropos Twojej kozieradki - zanim ja będziesz polecała, poczytaj dokładnie na
                  jej temat - kiedys byla uwazana za skuteczne zioło mlekopędne, jeśli matka
                  przyjmowała duże ilości, gdy obecne badania wskazuja na jej uboczne skutki i sa
                  przeciwskazania dla matek karmiących do jej stosowania, ponieważ zawiera
                  nikotynę i kumarynę, co do których chyba nikt nie ma watpliwości. Zamieszaczam
                  linki do anglojęzycznych stron na ten temat, bo odnioslam wrażenie, że z takich
                  korzystasz. Zwróć tam również uwagę na to od jak dawna stosowane są różne zioła.

                  www.childbirthsolutions.com/articles/postpartum/herbsbrst/index.php
                  www.breastfeeding.com/reading_room/herbs.html
                  Zgadzam się z Tobą, że dziecko musi ssać, żeby było mleko a matka musi duzo pic
                  - najlepiej wodę mineralną!!!
                  • basiak6 Ziola i inne 17.12.06, 21:43
                    To nie jest 'moja kozieradka':)) Nie ma potrzeby wchodzic na obszar 'moje-twoje'
                    Fenugreek jest powszechnie stosowany wsrod doradcow laktacyjnych na zachodzie. W
                    Polsce malo popularny, ale na polskim rynku kroluja te herbatki ktore linkujesz,
                    jednak o niewielkiej zawartosci ziol.
                    Poza tym to nie jest kwestia ogolnego dzialania ziol, bo wiadomo ze kazde z nich
                    ma inne wlasciwosci.
                    W wielu innych krajach Hipp nie ma pozwolenia na sprzedawanie tych granulatow,
                    ani dla dzieci ani dla doroslych. Nie maja zadnego udowodnionego wplywu na
                    pokarm, jedynie na kieszen matki. Moga ewentualnie dzialac na psychike matki,
                    ktora czuje ze cos robi w tym kierunku. Na wiele matek dziala rowniez sama woda
                    jesli wierza ze im pomoze.
                    Znane mi sa ziola mlekopedne sprzedawane w Polsce, z ktorych sama korzystalam
                    bez efektu, moja nauczycielka ze studiow laktacyjnych tylko sie usmiechnela
                    kiedy o nich wspomnialam.
                    To tak samo jak z popularnym w Polsce stwierdzeniem o piciu bawarki na pokarm,
                    czy diecie matki karmiacej:)) Wylacznie sprawa kulturowa.

                    Ale nadal poprosze o konkretne badania robione w Polsce na temat dzialania tych
                    herbatek, bo szukalam ale nic nie znalazlam, moze masz do nich dostep.

                    Fenugreek moze miec negatywny wplyw na dziecko jesli matka to bierze (problemy z
                    brzuszkiem) ale jest uwazany jako jeden z najmocniejszych ziolowych
                    'galactagogue' na zwiekszenie produkcji mleka.
                    I wlasnie to rowniez potwierdza to co wiadomo powszechnie, ze ziola ktore
                    faktycznie moga miec jakis wplyw na organizm, nie beda zawarte w powszechnie
                    sprzedawanej herbatce dla matek karmiacych. Fenugreek stosuje sie pod kontrola
                    lekarza czy doradcy laktacyjnego, nie bierze sie ich na wlasna reke.

                    Poza tym nie denerwuj sie! Ja naprawde niczego nie neguje (poza tym ze nie
                    zgadzam sie z tym iz mozna ziola traktowac jako lek na pokarm bez brania pod
                    uwage innych wazniejszych aspektow calego karmienia i doradzac matkom tak ot po
                    prostu), na tyle duzo czytam na temat laktacji ze chetnie i czesto dowiaduje sie
                    czegos nowego, bo wielu rzeczy nie wiem i sporo przede mna.
                    Tylko jesli jestes doradca laktacyjnym, albo tak jak ja ksztalcisz sie w tym
                    kierunku, dziwi mnie troche ze az taki nacisk kladziesz na ziola, skoro wiadomo
                    ze powinno sie je traktowac wylacznie jako ewentualny wspomagacz, a przede
                    wszystkim trzeba sprawdzic i rozwiazac inne problemy i powody ktore moga stac na
                    drodze do bezproblemowego karmienia.
                    Zreszta pisalam o tym w tym watku.

                    Co do zrodel na temat ziol i laktacji, sa na liscie pozycji do przeczytania na
                    studiach laktacyjnych, przynajmniej tych ktore robie tutaj w UK. W Polsce nie
                    publikuje sie praktycznie niczego, poza kopiowaniem zachodnich zrodel.

                    Przyklady zrodel na temat fenugreek, jest ich mnostwo.
                    Fenugreek (Trigonella foenum-graecum L.) appears to be the herb that is most
                    often used to increase milk supply. It is an excellent galactagogue, and has
                    been used as such for centuries. In one study of ten women, "the use of
                    fenugreek significantly increased volume of breastmilk" Swafford S, Berens B.
                    Effect of fenugreek on breast milk production.

                    Turner M. Galactagogues: Getting More Milk with Herbs
                    Patil SP, Niphadkar PV, Bapat MM. Allergy to fenugreek
                    Rice LA. Fenugreek, in Herbal Supplements in Pregnancy
                    Fenugreek by Della Richmond
                    Jest ich mnostwo, to jedne z wielu, podaje tylko pare bo jakis czas temu robilam
                    prezentacje na kursie z dzialania tego ziola na pokarm. Zreszta poczytaj tutaj,
                    to jedno z lepszych zrodel zbierajacych materialy na temat laktacji:
                    www.kellymom.com/herbal/milksupply/herbal-rem_a.html
                    www.kellymom.com/herbal/milksupply/herbal-rem_c.html
                    www.kellymom.com/herbal/milksupply/herbal-rem_f.html
                    www.kellymom.com/herbal/milksupply/herbal-rem_j.html
                    www.kellymom.com/herbal/milksupply/herbal-rem_n.html
                    I pare dodatkowych, mam ich sporo, jak chcesz to podesle linki:
                    www.drjaygordon.com/development/bf/galact.asp
                    currantsandspice.fateback.com/lactation.html
                    www.wildroots.com/galactagogues.html
                    peach.ease.lsoft.com/archives/lactnet.html
                    Ogolnie o ziolach:
                    www.mskcc.org/mskcc/html/11570.cfm
                    I fajne ogolne zrodlo:
                    www.holisticonline.com/Herbal-Med/Hol_Herb_Directory_Index.htm
                    Pozdrawiam!
                    PS Jesli masz ochote pogadac na te tematy poza forum, daj znac, moze uda nam sie
                    wymienic sporo ciekawych infomacji.
                    • mamumilu Re: Ziola i inne 17.12.06, 22:02
                      No widzisz - chyba jednak nie doczytujesz tego co inni piszą - ja nie pisałam o
                      herbatce Hippa, bo uważam, ze jest to największy skandal a propos propagowanego
                      naturalnego karmienia. Niestety nieśwaidome matki daja się nabić w butelke i
                      płacą kupe pieniędzy za te "herbatki". I proszę nie mów, ze nauczycielka ze
                      studiów laktacyjnych usmiechnęła się tylko na ich wspomnienie, bo śwaidczy to o
                      jej ignorancji i poczuciu wyższości jakże często okazywaną ludziom z innych
                      krajów i ich wiedzy. Przeciez te zioła są stosowane przez kobiety od setek lat i
                      ja sama znam co najmniej kilkanaście kobiet ze mną na czele, którym pomogły.
                      Poza tym są one również w źródłach, które podałaś. Bawarka - no cóz to jest
                      podejście z czasów, kiedy karmienie naturalne było traktowane jako
                      "niehigieniczne" i wręcz" szkodliwe" i nie słyszałam o niej od żadnej połoznej
                      czy doradcy oprócz zakazu picia.
                      Nie polecam również samego picia ziół jako rozwiązania problemu - dopisałam to
                      dodatkowo, bo uważam, że moze byc tu za mala produkcja pokarmu z powodu braku
                      stymulacji. Chyba nie trzeba robic całego wykładu na ten temat skoro prawie
                      wszystko zostało zawarte w postach róznych kobiet ( nie napisałam jeszcze o
                      homeopatycznym wspomaganu laktacji) - to był tylko mój wkład w temat, tak samo
                      jak Twoj wcześniejszy - przeciez chyba chodzi o to, żeby nakarmic dziecko prawda?
                      A na tematy ziół itp możemy jak najbardziej porozmawiać i jak tylko znajdę wolną
                      chwile po świętach, to sie odezwę - jeśli oczywiście uzywasz maila gazetowego.
                      • basiak6 Re: Ziola i inne 17.12.06, 22:22
                        A to widzisz, zle Cie zrozumialam:) Mam uczulenie na temat promowania herbatek
                        Hipp dla matek i dla dzieci, podawania noworodkom herbatek, etc. Na roznych
                        forach czytam o nich jako o lekarstwie na wszystko...
                        Nauczycielka usmiechnela sie wlasnie na to. Nie ma to nic wspolnego z
                        narodowoscia, nie wiem czemu mialoby to miec cos wspolnego z tematem, skad wiesz
                        ze nauczycielka nie jest na przyklad Polka?:)
                        Jest Szkotka, i naprawde jest wyjatkowo otwarta na nowe rzeczy ale ma za soba
                        iles lat doswiadczenia i wiedzy, mamy tez specjalistow ktorzy zajmuja sie tylko
                        lekami przy karmieniu piersia (i ziolami tez).
                        Tutaj nikt nie neguje ziol! Po prostu traktuje sie je jako dodatek, ale najpierw
                        musimy rozwiazac podstawowe problemy z karmieniem, zwykle to niewlasciwe
                        przystawianie,lapanie piersi przez dziecko, grzybica piersi, etc.
                        Ostroznie podchodzimy do ziol nie dlatego ze nauczyciele laktacyjni im nie ufaja
                        - ale boja sie ze kobieta uzna ze ziola wylecza jej problem. Jesli dziecko zle
                        lapie piers, mleka jest coraz mniej, to sama pewnie wiesz ze ziola matce nie
                        pomoga:(
                        Poza tym w UK przy karmieniu piersia glowny nacisk kierowany jest na
                        'counselling'- wychodzac z zalozenia ze sukces w karmieniu bierze sie glownie z
                        naszej psychiki. Radzenie sobie z problemami natury fizycznej to polowa studiow,
                        druga polowa to wlasnie counselling. Inna sprawa ze jak sobie radzic z tematem
                        jesli wedlug ostatnich badan w UK 1/3 rodzicow wierzy ze mieszanka jest
                        lepsza/rownie dobra jak mleko matki:)

                        Co do wykladu - odpowiedzialam tylko na niektore Twoje sugestie:) Gdybym miala
                        tutaj napisac wyklad, siedzialabym cala noc:)

                        Ja naprawde chetnie pogadam poza forum, jak najbardziej uzywam maila gazetowego!
                        Mysle ze w wielu kwestiach sie zgadzamy:)
                        • mamumilu Re: Ziola i inne 17.12.06, 22:44
                          Ano to widzisz - tak to jest z rozmowami na forum - sama napisałaś, "Znane mi sa
                          ziola mlekopedne sprzedawane w Polsce, z ktorych sama korzystalam
                          bez efektu, moja nauczycielka ze studiow laktacyjnych tylko sie usmiechnela
                          kiedy o nich wspomnialam." - no więc sama powiedz jak to mozna odebrać? nie
                          napisałaś, że chodzi o Hippa.
                          Wiara, ze mieszanka jest lepsza niz mleko matki, to chyba jakas cecha wspólna
                          krajów anglosaskich - takie ostatnio odbieram wrażenie. Wynika to prawdopodobnie
                          z reklamy preparatów mlekozastępczych a nieporównywalną kampania dotyczącą
                          promowania naturalnego karmienia. W Stanach wygląda juz to duzo lepiej, bo
                          poszli po rozum do głowy, w Polsce juz całkiem nieźle, chociaz matki z krotko
                          jeszcze karmia piersią. Dziwne, że w UK, gdzie niby tak jest propagowane
                          naturalne zywieni, kosmetyki itp, tak duzo ludzi nadal wierzy w mieszanki.
                          • basiak6 Re: Ziola i inne 17.12.06, 23:14
                            Tak, pisalam wlasnie o herbatkach Hipp, takie mi przywieziono z Polski.

                            Wiesz, w Stanach jest w sumie najgorzej jesli chodzi o statystyki, glownie
                            dlatego ze w latach 70tych chyba mieli ten slynny etap gdzie rutynowo wiele
                            matek po porodzie dostawalo leki na wstrzymanie laktacji, a firmy produkujace
                            mieszanki mialy ogromny wplyw na to co mowila i pisala AAP.
                            W UK troche (nie duzo) wiekszy odsetek kobiet karmi piersia po porodzie niz w USA.
                            Ostatnie dane z USA, zrobiono badania pytajac matki kiedy uwazaja ze dziecko juz
                            jest wystarczajaco duze aby przestac karmic piersia - odpowiedz byla 6 tyg:(
                            W Polsce niestety zaczyna byc podobnie, widac po rosnacych sprzedazach mieszanek
                            dla dzieci do 5 mca zycia.
                            Wiara w mieszanke bierze sie w duzej czesci z braku wiary w siebie, w to ze
                            matka potrafi wykarmic dziecko. Czesto to kwestia nastawienia partnera. Mam do
                            czynienia z mamami na co dzien (prowadze dla naszego lokalnego szpitala
                            wypozyczalnie laktatorow szpitalnych), i podstawowy powod przejsca na mieszanke
                            to problemy z karmieniem i przekonanie ze 'formula is just as good'.
                            Wiele mam cytuje jedna z reklam mieszanek 'as close as ever to breastmilk',
                            wiele uwaza ze formula jest lepsze.
                            Co zrobic, kto naprawde czyta na ten temat i chce wiedziec jak produkuje sie
                            mieszanki w fabrykach, a jak wyglada produkcja i pokarm matki.

                            Kraje zachodnie swego czasu przeszly fascynacje nauka, i osiagnieciami nauki, do
                            nich nalezalo wlasnie ulepszanie mieszanek, ze dodaje sie te rzeczy ktore niby
                            sa w pokarmie matki. Tylko jedno z wielu pytan na ktore nie ma odpowiedzi jest
                            na ktorym etapie podobne do mleka matki, skoro sklad pokarmu jest inny u matki
                            karmiacej 3 dni, 7 dni, 20 dni czy 30 dni. Niekontrolowana reklama i promocja
                            mieszanek (jako czegos co spokojnie zastapi mleko matki a nawet wiecej, bo da
                            wiecej witamin, a dziecko bedzie lepiej spalo) dalo efekt. Rowniez pokutowaly
                            czasy rewolucji przemyslowej, gdzie matki wracaly do pracy tydzien po porodzie.
                            W Polsce tego nie bylo, ale byl rezim typu 'karm co 3-4h nawet jesli wrzeszczy',
                            bylo rowniez zafascynowanie produktami Nestle z zachodu. Rowniez reguly
                            szpitalne gdzie dzieci zabierano matkom mialy efekt i karmily matki ktore z
                            natury mialy spora produkcje pokarmu a dzieci nie mialy problemu z karmieniem.
                            W UK na poczatku tego stulecia w sierocincach dawano dzieciom solona wieprzowine
                            na przyklad.

                            Nie wiem czy czytalas ksiazke pt 'Politics of breastfeeding', bardzo Ci ja
                            polecam. Troche szokujaca chwilami ale prawdziwa.
                            W UK jest spory rozdzial klasowy, karmia glownie matki z middle class i wyzej,
                            podobnie jak w USA. Po laktatory szpitalne przyjezdzaja zawsze rodzice widac
                            dobrze usytuowani. Im lepsza edukacja tym wieksze prawdopodobienstwo ze beda
                            chcieli probowac karmic piersia.
                            Uff chyba faktycznie lepiej przejdzmy na priv:)
          • lisy77 Re: PROBLEM_4 tygodniowa corcia_spadek wagi!!! 15.12.06, 01:31
            Wtedy załamałam się i wszyscy zaczęli mi truc, ze mam
            > dokarmiać - nie powiem - podłamalismy sie i kupilismy mleko - cale szczęscie
            on
            > a
            > nie chciała nawet łyżeczki tego świństwa.
            Dlaczego swinstwa nie demonizujmy.....od sztucznego mleka jeszcze nikt nie
            umarł...
            • ginger_bee Re: PROBLEM_4 tygodniowa corcia_spadek wagi!!! 15.12.06, 14:29
              dziekuje za wasze odpowiedzi/podpowiedzi...

              napisze tak, staram sie skupic na prawidlowej pozycji do karmienia i pracujemy
              obie nad technika, co wcale nie jest latwe... powiem szczerze, ze myslalam iz
              wychodzi nam to calkiem niezle i teraz jak zaczelam sie nad tym skupiac, to mam
              wrazenie, ze jest ciezej i bardziej problemowo...
              staram sie tez karmic czesciej w ciagu dnia i nocy, rozbudzam mala, mam tylko
              nadzieje, ze nie bedzie jej sie to rozbudzanie zle kojarzylo, bo juz teraz jak
              po pierwszym przystawieniu ja odkladam i rozbudzam, kiedy znow powraca do
              ssania jest niespokojna i nerwowa...
              bardzo staram sie zrelaksowac i byc spokojna, ale coz, nie jest to latwe...

              pozdrawiam wszystkich cieplo...
              • ginger_bee Czestotliwosc i dlugosc... 18.12.06, 18:26
                zastanawiam sie na tymi 40 minutami, o ktorych mowila moja polozna... rozumiem,
                ze mam karmic czesto co 1-2h i rozbudzac mala jak zasypia... ale czy jest jakas
                regula co do dlugosci ssania? czy jest to czysto indywidualne, czy sa moze
                jakies normy +-?
                moja mala ssie czasem 20 minut, czasem 30, czasem 5... doprawdy roznie...
                jak to jest u was drogie panie?
                • basiak6 Re: Czestotliwosc i dlugosc... 18.12.06, 19:25
                  Nie ma norm. Mozna miec dziecko ktore efektywnie oprozni piers w 5 minut, moze
                  tez ssac i 40 min i nie wyssac wiele.
                  Potrafisz poznac po ciezarze piersi na ile zostala oprozniona?
                  • ginger_bee Re: Czestotliwosc i dlugosc... 18.12.06, 21:42
                    basiak6 napisała:

                    > Nie ma norm. Mozna miec dziecko ktore efektywnie oprozni piers w 5 minut, moze
                    > tez ssac i 40 min i nie wyssac wiele.
                    > Potrafisz poznac po ciezarze piersi na ile zostala oprozniona?

                    coz... trudno mi powiedziec, czy jestem w stanie trafnie ocenic na ile zostala
                    oprozniona piers, raczej nie... jedyne co moge powiedziec to to, ze sa
                    oprozniane, bo z twardych staja sie miekkie... nie wiem, czy uczucie pieczenia
                    po odstawieniu sugerowac moze, ze duza ilosc pokarmu zeszla, czy moze
                    odwrotnie... czy moze jest to inny problem.

                    a tak na marginesie, czy doszla do ciebie moja wiadomosc na priva? bo mialam
                    maly problem z komputerem jak wysylalam na twoje konto maila. pozdrawiam cieplo.
                    • mamumilu Re: Czestotliwosc i dlugosc... 18.12.06, 22:32
                      piersinie musza być oróżnione do końca - jak jest duza zmiana to jest znak, ze
                      dużo wypiła - czasem dziecku chce sie poprostu pic i napije sie tylko trochę
                      zanim zacznie lecieć bardziej treściwe mleko. A piersi pieką Cie od razu po
                      odstawieniu czy po jakimś czasie? - najczęściej wtedy jest akurat samoczynny
                      wypływ mleka i nabieranie. Często jest tak, że dziecko ssie, ssie i nagle
                      przestaje i zabiera głowke a mleko leci jak z fontanny :)
                      • ginger_bee Re: Czestotliwosc i dlugosc... 19.12.06, 14:45
                        mamumilu napisała:

                        > A piersi pieką Cie od razu po
                        > odstawieniu czy po jakimś czasie? - najczęściej wtedy jest akurat samoczynny
                        > wypływ mleka i nabieranie. Często jest tak, że dziecko ssie, ssie i nagle
                        > przestaje i zabiera głowke a mleko leci jak z fontanny :)

                        czasem pieczenie pojawia sie w trakcie ssania, na poczatku wszystko wydaje sie
                        w porzadku, a potem nagle zaczyna sie to wewnetrzne szczypanie... a czasem po
                        karmieniu, ale efektu 'fontanny' jeszcze nie mialam;) generalnie ten dyskomfort
                        dotyczy jednej piersi, druga jest bezproblemowa.
                    • basiak6 Re: Czestotliwosc i dlugosc... 18.12.06, 23:18
                      Nie sprawdzalam poczty, mialam problem z logowaniem, ale sprawdze zaraz!
                      Ciezar piersi to jedno, drugie to kwestia tego jak czesto dziecko moczy
                      pieluszki, przyjrzyj sie temu.
                      Uczucie pieczenia - zalezy jakie i gdzie. Jesli takie ogolne w piersi (moze byc
                      lekkie ale moze byc tez dosc bolesne, cos tak jak spazm miesniowy) to glownie
                      efekt kurczenia sie kanalikow mlekowych i splywu mleka.
                      Jesli pieczenie jest bolesne i skupia sie wokol brodawki po karmieniu to powody
                      moga byc inne (np grzybica piersi).
                      Jesli piersi staja sie miekkie i czujesz roznice, to znaczy ze dziecko ja
                      oproznia, pytanie tylko na ile ja oproznia, czy jest w stanie dotrzec do
                      najtlustszego mleka - problem z tym jest taki ze leci duzo wolniej i dziecko
                      musi sie wiecej napracowac.
                      CO sie dzieje po karmieniu, czy malenstwo odrywa sie od piersi samo, i ma dosc?
                      Zwykle jesli sa obawy ze ma problem ze ssaniem i dokladnym oproznieniem piersi,
                      stosuje sie metode gdzie po skonczeniu karmienia z jednej piersi nosi sie
                      dziecko chwilke, czy zmienia pieluszke (chodzi o chwilke przerwy) i znow daje
                      sie na ta sama piers, dziecko zasysa od nowa i stymuluje kolejny splyw mleka .

                      Najlepiej byloby gdybys jednak umowila sie z doradca laktacyjnym, bo nawet mala
                      poprawka w tym jak malenstwo lapie piers potrafi duzo pomoc!
                      Jest wiele rzeczy ktore sie sprawdza, to jak wyglada brodawka po karmieniu (czy
                      jest ladnie wyciagnieta czy splaszczona), to jak dziecko uklada buzie, jezyk, etc.
                      • ginger_bee Re: Basia_Czestotliwosc i dlugosc... 19.12.06, 14:55
                        Basiu pozwole sobie przerzucic moja odpowiedz na priva...
                      • joa33 do Basiak6 19.12.06, 15:13
                        Basiu, a gdzie taki kurs doradcy laktacyjnego mozna zrobic i ile to mniej wiecej
                        kosztuje? Pozdrowienia, J
                        • basiak6 Re: do Basiak6 19.12.06, 20:42
                          W sumie 3 letnie studia (Diploma in Breastfeeding Counselling), wiecej info tutaj:
                          www.nct.org.uk/pro/training.
                          Koszty znikome, finansowane sa te studia przez NCT.
                          • ginger_bee Po tygodniu znow spadek :( 20.12.06, 14:34
                            witam...
                            dzis bylismy na wizycie u HV i okazalo sie, ze mala spadla o 100g! przez caly
                            tydzien karmilam ja czesto i staralam sie dostawiac jak najbardziej prawidlowo
                            do piersi... nie pomoglo... zaczynam sie juz bardzo denerwowac i stresowac.
                            dzis mamy tez wizyte u GP a jutro u doradcy laktacyjnego... zobaczymy zatem co
                            oni nam poradza.

                            pozdrawiam grudniowo...
                            • basiak6 Re: Po tygodniu znow spadek :( 20.12.06, 17:48
                              Koniecznie doradca laktacyjny oraz badania ktore robi sie w takiej sytuacji,
                              czyli mocz i krew. Powodem takiego czegos moze byc jakas infekcja, moze to byc
                              infekcja ukladu moczowego, czasem tez dzieci ktore maja nietolerancje pokarmowa
                              nie przybieraja na wadze.
                              Jesli mala robi kupki normalnie i sika na jasno, to nie ma powodu aby chudla,
                              zwlaszcza ze pokarm ma wiecej tluszczu niz mieszanka, nie daj sie zbyc, niech
                              skieruja was na badania...
                              • ginger_bee Re: Po tygodniu znow spadek :( 20.12.06, 19:56
                                basiak6 napisała:

                                > Koniecznie doradca laktacyjny oraz badania ktore robi sie w takiej sytuacji,
                                > czyli mocz i krew. Powodem takiego czegos moze byc jakas infekcja, moze to byc
                                > infekcja ukladu moczowego, czasem tez dzieci ktore maja nietolerancje
                                > pokarmowa nie przybieraja na wadze.

                                czytalam o tym i slyszalam... a mozesz mi laikowi podac basiu jak po angielsku
                                jest 'infekcja ukladu moczowego' i ' nietolerancja pokarmowa'

                                > Jesli mala robi kupki normalnie i sika na jasno, to nie ma powodu aby chudla,
                                > zwlaszcza ze pokarm ma wiecej tluszczu niz mieszanka, nie daj sie zbyc, niech
                                > skieruja was na badania...

                                coz... mala robi normalne kupki i siusia na jasno, tak jak piszesz... bylismy
                                dzis u lekarza i on uwaza, ze mala jest zdrowa i problem jest w tym, ze za malo
                                je i mamy ja dokarmiac.
                                z doradca laktacyjnym umowiona jestem jutro.
                                • basiak6 Re: Po tygodniu znow spadek :( 20.12.06, 21:17
                                  Pan doktor powinien zadac sobie w takim razie pytanie czemu za malo je, i
                                  sprobowac problem podejsc od tej strony a nie traktowac mieszanke jako
                                  rozwiazanie problemu.
                                  Skad wie ze jest zdrowa?

                                  Ktore dzieci moga zle przybierac na wadze, mozesz tak powiedziec lekarzowi:
                                  - Babies who are sick (with even a minor illness) often slow weight gain or even
                                  lose weight.
                                  - ear infection, thrush, reflux, anemia, allergies, and urinary tract nfections

                                  Jesli doszlo do tego ze mala spadla na wadze popros aby umozliwili ci zwazenied
                                  dziecka przed i po karmieniu, bedzie wiadomo ile zjadla.

                                  Oprocz tego inne powody to oczywiscie nieefektywne ssanie piersi (i co za tym
                                  idzie za mala ilosc pokarmu), smoczki, zoltaczka, spiace dziecko ktore za rzadko
                                  je, etc.

                                  Jesli z jakiegos powodu uznaja ze trzeba dokarmiac, odciagaj pokarm i dokarmiaj
                                  swoim, twoje mleko ma wiecej tluszczu!
                                  I ogolne streszczenie co robic aby poprawic przybor wagi:
                                  -spanie z dzieckiem, podwyzsza poziom prolaktyny i zwieksza czestosc karmien
                                  -baby massage!
                                  -noszenie dziecka w nosidelku na piersi (chodzi o sling) im wiecej skin to skin
                                  contact tym lepiej
                                  -karmienie co najmniej co 2w dzien i minimum raz w nocy, im czesciej tym lepiej
                                  -upewnienie sie ze dziecko dokladnie oprozni jedna piers zanim da sie je na
                                  druga (np widac ze najedzone, zmienia ssanie z aktywnego na bardzo spokojne).
                                  Wazniejsze aby dziecko dobrze skonczylo jedna piers niz zeby zjadlo z dwoch!
                                  Jesli zje z jednej dobrze i chce druga, to tym lepiej!
                                  -masaz piersi i breast compression podczas karmienia
                                  -odciaganie pokarmu przez pare minut przed karmieniem, przez to odciagnie sie
                                  troche mleka pierwszej fazy (foremilk) a dziecko dostanie od razu to tlustsze
                                  -jesli lekarz zaleci dokarmianie, najlepiej dokarmiac mlekiem mamy, bo ma wiecej
                                  kalorii. Mozna odciagac 5-10 min po karmieniu (nawet jesli nie leci) i dawdz dziecku


    • izabelski Re: PROBLEM_4 tygodniowa corcia_spadek wagi!!! 21.12.06, 01:10
      a gdzie mieszkasz?
      • ginger_bee Re: PROBLEM_4 tygodniowa corcia_spadek wagi!!! 21.12.06, 13:12
        izabelski napisała:

        > a gdzie mieszkasz?

        wschodni londyn...
Pełna wersja