Jutro organizuje synkowi przyjecie urodzinowe...

26.01.07, 17:04
...i mam straszna treme, bo:
1. to jego pierwsza impreza tego typu na wyspach (za kilka dni minie rok od
naszego przyjazdu)
2. goscmi sa przede wszystkim dzieci szkockie (ktore nie zawsze moge zrozumiec)
3. zgubilam gdzies dowod wplaty kaucji do centrum zabaw, gdzie ma byc
przyjecie i teraz nie wiem, czy w ogole nas wpuszcza :(
4. nie wiem, kiedy mam wyskakiwac z tortem- 10 min. przed koncem, czy
wczesniej? (reszta jedzenia i zabaw jest zorganizowana)
5. nie wiem tez na ile wczesniej powinnismy tam byc...
I w ogole czuje sie zupelnie nieprzygotowana i zestresowana, a przeciez
urodzinki to przyjemnosc?
Moze ktos mnie pocieszy?
Justyna
    • jagienkaa Re: Jutro organizuje synkowi przyjecie urodzinowe 26.01.07, 17:30
      oni już Ci powiedzą kiedy tort - zwykle zabierają go od Ciebie przy wejściu i
      dają po posiłku (jeśli taki zamówiłaś). Tradycją jest też że nie je się tortu
      tam w centrum zabaw tylko wkłada do goodie bag czy na wyjście już.
      Ile wcześniej - 15min przed żeby dziecko się nie zanudziło, dużo rodziców się
      spóźnia więc nie ma co sterczeć.
      • justyna_be Re: Jutro organizuje synkowi przyjecie urodzinowe 26.01.07, 17:35
        Dzieki Jagienka! Jedzenie zamowilam dla dzieci, czy myslisz, ze powinnam
        organizowac cos dodatkowo dla rodzicow?
        J.
        • jagienkaa Re: Jutro organizuje synkowi przyjecie urodzinowe 26.01.07, 17:45
          wiesz z tego co ja na takich przyjęciach bywam, albo sama robię, to raczej nie -
          bo zwykle rodzice sobie sami coś kupują (np kawę) czekając na dzieci. Zwykle
          jest takie zamieszanie że nikt nie wie o co chodzi;)
          • justyna_be Re: Jutro organizuje synkowi przyjecie urodzinowe 26.01.07, 17:58
            Nic dziwnego, ze robi sie zamieszanie- skoro mamy zaproszonych 17 dzieci, a z
            kazdym ktos przyjdzie to rzeczywiscie musi byc niezle :).
            Ja do tej pory bylam tylko na urodzinach domowych, ew. w wynajetych salach z
            jedzeniem przyniesionym przez rodzicow jubilata, wiec wtedy wszyscy rodzice sie
            czestowali, a teraz mam zamowionych kilkanascie cieplych posilkow dla dzieci, do
            tego jakies lody i napoje, wszystko wyliczone :), wiec zaczelam sie zastanawiac,
            co z rodzicami...
            Jeszcze raz dzieki za odpowiedzi :).
            Justyna
    • jaleo Re: Jutro organizuje synkowi przyjecie urodzinowe 26.01.07, 17:55
      Dodam tylko:
      Wez spora torbe na prezenty, kazde dziecko cos na pewno przyniesie, a jak
      Jagienka slusznie mowi, w tych salach zabaw jest takie zamieszanie, zwlaszcza w
      weekendy, ze lepiej wszystko trzymac "w kupie".

      Rodzice przewaznie sobie kawe kupuja sami i grupkami sobie gadaja, wiec nimi
      sie nie przejmuj :-)

      Nieszkodzi, ze dzieci nie rozumiesz, przewaznie one i tak sa zaaferowane
      zabawa, a do sali na posilek tez wiekszosc rodzicow idzie coby miec swoja
      pocieche na oku, wiec jakby co to rodzice sa na miejscu.
    • justyna_be I juz po :))) 27.01.07, 16:51
      Dzieki dziewczyny za drogocenne wskazowki! Udalo mi sie przezyc :).

      Zamieszanie bylo duze, bo- tak jak pisalyscie- w weekendy jest masa ludzi w
      takich centrach, szczegolnie, ze przyjecia urodzinowe sa robione na zakladke
      (jedni od 11-1, nastepni od 12-2 itd.). Rodzice w wiekszosci pozostawiali swoje
      pociechy i poszli zalatwiac swoje sprawy, te mamy ktore zostaly (doslownie
      garstka) sa akurat jednymi z moich ulubionych, wiec mialysmy wiele tematow do
      rozmow i czas zlecial bardzo szybko.
      Dzieki jaleo za rade z torba- ja chyba nie zdawalam sobie sprawy z ilosci
      prezentow, ktore sie dostaje... Teraz mam pol domu zawalone pudlami, ale
      przynajmniej cisza i spokoj, bo dzieciaki bawia sie nowymi zabawkami, ktore sie
      jeszcze nie znudzily :).
      Z doswiadczen na przyszlosc dla mnie- nie warto ganiac po miescie i szukac
      duzego torta, bo i tak obsluga kroi go na "mikrokawalki" i teraz mam pol torta z
      powrotem w domu, a jest koszmarnie slodki, wiec nie wiem, kiedy go zjemy ;)...

      Podsumowujac- mysle, ze to swietna sprawa urodziny w takim miejscu, bo nie
      trzeba gotowac, ani sprzatac :))), poza tym niesamowity jest ten scisle
      okreslony czas trwania imprezy, bez ryzyka, ze goscie sie zasiedza...

      Pozdrawiam!
      Justyna
      • jozeffina Re: I juz po :))) 28.01.07, 11:32
        mnie czekaja takie imprezy w kwietniu i w maju i mialam podobne pytania ,teraz
        juz wszystko wiem:)
        jeszcze jedno ile musi byc dzieci i ile toaka imprezka kosztuje?
        • justyna_be Re: I juz po :))) 28.01.07, 18:31
          Tam, gdzie ja robilam, wymagano minimum dziesiecioro dzieci, cena zalezala od
          rodzaju menu- zimne (jakies chipsy, kanapki itp.) kosztowalo 6 funtow/osobe,
          cieple (do wyboru hot dogi, hamburgery, paluszki rybne i kurczaczki) 7
          funtow/os. W cene wliczona byla zabawa, jedzenie (w tym lody), napoje, paczuszki
          dla dzieci na wyjscie i prezent dla jubilata (szumnie nazwane, a wart 75p ;)).
          Ja musialam kupic tylko torta.
          Pozdrawiam
          Justyna
          • jozeffina Re: I juz po :))) 29.01.07, 10:29
            dzieki za informacje:)
Pełna wersja