Corcia_PRZYROST WAGI_ciag dalszy historii...

07.02.07, 16:20
witam...

minelo juz troche czasu odkad pisalam o problemie spadku wagi mojej corci,
sytuacja jest juz mniej wiecej unormowana dlatego pisze...

przede wszystkim chcialam podziekowac za rady, ktore dostalam... w
szczegolnosci DZIEKUJE basiak6, mama5plus, joa33; dzieki waszym slowom moglam
dalej walczyc z przeciwnosciami.

znow dlugie...

a wygladalo to tak:
na kolejnym wazeniu, kiedy skala wagi byla absolutnie nieprzychylna
powiedzialam HV, ze moze problem tkwi w zlym przyssawaniu sie malej i
generalnie w technice karmienia... poprosilam o kontakt z breastfeeding
counselor. tak poznalam Sarah (infant feeding co-ordinator). popatrzyla
chwilke jak karmilam corke, wysluchala co mialam do powiedzenia i cieplymi
slowami oraz kilkoma wprawnymi ruchami manipulujac i mna i mala sprawila, ze
corka zassala sie pierwszy raz w jej krotkim zyciu jak nalezy. ssala jak
szalona a ja pierwszy raz nie czulam bolu w piersi... bylo to dla mnie tak
silne doznanie, ze az poplakalam sie ze szczescia :)
tak jak Basia pisalas, czasem zmiana pozycji czyni cuda.
wszystko zaczelo wygladac lepiej, jednak na kolejnym wazeniu mala przytyla
tylko 60g...wyslano nas juz wtedy do szpitala. 'przeglad' naszego dziecka
pokazal, ze jest zdrowa i problem tkwi w karmieniu. zaczelam chodzic do grupy
dla kobiet karmiacych piersia i spotykalam sie z Sarah. przyjechala do nas do
domu i wprowadzila plan karmien i dokarmiania malej. w dzien karmienie co 1.5-
2h, w nocy co 3-4h + odciaganie mojego pokarmu i dawanie go corci jako top
up. problem polegal na zanikaniu laktacji w piersi, poniewaz mala zle ssala i
nie pobudzala odpowiedniej ilosci mleka do produkcji. zatem zaczelysmy prace
nad przywroceniem laktacji. co godzine po 5minut kazda piers miziana
laktatorem, masaze, cieple kapiele, kontakt z mala skin to skin, itd...
powiem szczerze, wyczerpujace to wszystko i meczace, ale czego sie nie zrobi
dla wlasnego dziecka :)
dzis wyglada tak, ze karmie piersia i mala przybiera na wadze... raz 100g raz
300g na tydzien, ale przybiera... wpadlysmy w rytm i to dziala. po drodze
byly jeszcze wizyty w szpitalu, u lekarzy... dostalo mi sie tez od jednego
pediatry, ze nie wprowadzilam mleka modyfikowanego juz dawno tylko upieralam
sie przy karmieniu piersia... mialam chwile watpliwosci, ale dzis wiem, ze
bylo warto powalczyc i stac przy swoim, bo cieplo dziecka wtulonego w ciebie,
ssacego spokojnie, wpatrzonego w ciebie i usmiechajacego sie rozbrajajaco
jest wystarczajaca nagroda.

pozdrawiam cieplo.

ginger_bee
    • joa33 Re: Corcia_PRZYROST WAGI_ciag dalszy historii... 07.02.07, 16:34
      Hej Ginger Bee,
      niesamowicie budujace i pozytywne jest to co napisalas. Walczysz i wygrywasz!
      Jestem przekonana ze karmienie piersia mimo tak wielkich trudow jakie przeszzlas
      bedzie wielkim benefitem na cale zycie dla Twojej Coreczki. Ciesze sie, ze sa
      jeszcze takie kobiety jak Ty. Podejrzewam, ze niejedna dala by butle ze
      sztucznym mlekiem juz dawno. Naprawde podziwiam Cie za cierpliwosc, upor i
      posiwiecenie :) Mam nadzieje, ze niebawem Mala bedzie juz normalnie jadla (bez
      odciagania pokarmu) i zobaczysz jak milo i wygodnie jest karmic piersia.
      Pozdrawiam Was serdecznie, Joasia
    • gypsi Re: Corcia_PRZYROST WAGI_ciag dalszy historii... 07.02.07, 16:57
      Gratulacje:)

      Przeszlam cos podobnego z pierwszym dzieckiem, meczylysmy sie 1,5 m-ca, ale
      potem moglam i blizniaki wykarmic. A z druga po prostu polozylam sie od razu po
      powrocie ze szpitala do jednego lozka i tak lezalysmy przez kilka dni
      "produkujac". Obie byly zdrowe i rozwijaly sie super, chociaz zadna nie
      spelniala wymaganych norm wagowych - starsza np. z waga urodzeniowa prawie 3700
      po roku miala troszke ponad 8 kg, wiec nasza s.p. pediatra jak tylko je
      zobaczyla u siebie zwykla byla krzyczec:"Do baletu!" ;) Ale ciagnelysmy z kazda
      do poltora roku, bo to najlepszy posag jaki mozna dac.
      Powodzenia:)
      • magdalenia.werka Re: Corcia_PRZYROST WAGI_ciag dalszy historii... 07.02.07, 18:21
        tak twierdzisz bo masz takie osobiste przekonania czy jest to jakos
        potwierdzone naukowo, ze karmienie malucha piesia do 18 miesiaca to jest
        najlepszy posag jaki mozna dziecku dac. Prosze napisz jakie sa konkretne
        korzysci z karmienia piersia dziecka powyzej 6 mies? Oprocz wygody i kosztow
        oczywiscie?
        • gypsi Re: Corcia_PRZYROST WAGI_ciag dalszy historii... 07.02.07, 19:20
          Mam takie osobiste przekonanie, ze karmienie piersia w ogole, niekoniecznie do
          18 m-ca, to najlepszy posag jaki mozna dac dziecku. Czy jest naukowo wyznaczona
          jakakolwiek granica wiekowa nie wiem, kazda matka karmi tyle ile moze, chce i
          uwaza za stosowne.
          Wg mnie 6 miesiecy to malo, bo dziecko jeszcze nie moze w tym wieku przejsc na
          pelna diete, a zamieniac mleko kobiece na krowie to ryzyko nietolerancji i
          alergii, coraz czestszych przeciez.
          Korzysci oprocz wygody i kosztow?
          Bliski kontakt dla obu stron, butelka tego nie daje. No i niepodrabialny sklad
          mleka, pojenie woda, sokami czy krowim mlekiem to jednak nie to samo.
    • myszka785 Gratulacje! 07.02.07, 21:10
      i tylko pozazdrościć cierpliwości :)
    • basiak6 Re: Corcia_PRZYROST WAGI_ciag dalszy historii... 07.02.07, 22:09
      Bardzo sie ciesze ze sie udalo:)))
      To kolejny przyklad na to ze karmic moze kazda, ale czasem trzeba pomocy...
      Mialam dokladnie taka sama sytuacje jak ty, walka do 8 tygodnia i dopiero potem
      bylo ok i fajnie. Ale ja mam podejscie takie ze jak cos nie wychodzi to musze
      probowac do upadlego az sie uda:))

      Super, wytrwala z Ciebie kobieta!
    • mama5plus Re: Corcia_PRZYROST WAGI_ciag dalszy historii... 08.02.07, 01:06
      ginger_bee :)
      lezka mi sie w oku zakrecila.:)
      Bardzo sie ciesze i gratuluje!
      Basine rady tu najlepszy kierunek nadaly.
      Jednak co spec to spec. I co uparta matka to sukces.:)
      • ginger_bee Re: Corcia_PRZYROST WAGI_ciag dalszy historii... 11.02.07, 15:28
        dziekuje WAM za cieple slowa;)
        zgadzam sie, ze to najlepszy posag jaki mozemy dac naszym maluchom, jednak jak
        widac wcale nie jest to takie proste i naturalne jakby sie moglo wydawac...
        ale warto walczyc;) a, ze ja uparte stworzenie jestem to i tak latwo sie nie
        poddalam...

        pozdrawiam cieplo
Inne wątki na temat:
Pełna wersja