Nie wybacze ci Polsko...

24.04.07, 10:23
Kolejna ciekawa dyskusja nt. emgracji:

ju.blox.pl/2007/04/Nie-wybacze-ci-Polsko.html
    • szymama Re: Nie wybacze ci Polsko... 24.04.07, 10:50
      smutne to o czym prawi autor :( Znam takich ludzi zyjacych ??tutaj, ktorzy co 3
      tygodnie lataj do Polski, bo tesknia. Spotkalam takich ludzi, ktorzy
      angielskiego nie znaja, nie chodza nigdzie tylko do pracy, w ktorej sami Polacy
      sa. Slyszalam slowa nienawisci skierowane na nasza ojczyzne i rowniez slowa
      nienawisci pod adresem Anglii. Z moich obserwacji wynika, ze Polacy sa
      rasistami i mamy tendencje do uzewnetrzniania tego. Mysle, ze dlatego iz Polska
      bylo dlugo panstwem zamknietym i co tu duzo mowic zacofanym. Co do powrotu,
      chcialabym wrocic, pomimo, ze mam tu fajna prace, maz ma prace swietna, syn
      chodzi do dobrej szkoly, zdecydowalismy sie na drugie dziecko. Jednak
      chcialabym wrocic w moje ukochne bieszczady. Bo czy prosty czlowiek, czy
      wyksztalciuch(do ktorego tez sie zaliczam), kazdy ma swoje korzenie i za nimi
      teskni. Myle sie??
      • gypsi Re: Nie wybacze ci Polsko... 24.04.07, 11:23
        Cos w tych korzeniach jest;)
        Ale poziom tesknoty, to sprawa bardzo indywidualna. A niewielka odleglosc do
        Polski i mozliwosc odwiedzin moich tam, a rodziny i przyjaciol tu praktycznie w
        kazdej chwili, w moim przypadku znacznie te tesknote niweluje.
        Nie wiem, czy wroce i kiedy, naprawde nie wiem.
        Natomiast co do polskiego srodowiska tu, no coz, nie rozni sie ono ani troche od
        tego tam. Tylko na innym tle niektore rzeczy widac wyrazniej.
        • hillroad Re: Nie wybacze ci Polsko... 24.04.07, 12:07
          emigracje była, jest i będzie. bez względu na narodowość, wykształcenie czy
          miejse docelowe. logiczne jest że większa emigracja będzie z krajów słabiej
          rozwiniętych, biedniejszych... wszyscy szukają jak najlepszego miejsca dla
          siebie, kawałka raju na ziemi. czasami ten raj jest oblany łzami ale i
          codziennie pojawia się uśmiech zadowolenia, że coś się osiągnęło: zarobiło na
          wymarzony samochód, znalazło dobrą pracę, poznało miłego człowieka. życie jest
          pełne miłych chwil, tylko czasasmi trzeba się skupić na nich a nie na
          narzekaniu:) nigdy nie spotkałam człowieka który byłby wiecznie zadowolony, ale
          bycie wiecznym malkontentem jest przesadą. trzeba się przystosować albo wóz
          albo przewóz. to człowiek sprawia że jego otoczenie jest dla niego bardziej
          przyjazne. nie sztuką jest siedzenie w domu i gadanie że Anglicy mają nas w
          d..., ale wyjście do nich i pokazanie im że też jesteśmy coś warci, pomocni i
          mili:) zauważyłm, że Polacy wolą czekać na wszystko: na znajomości, zmianę
          stosunków w pracy...
          nigdy nie zakładałam że wyprowadzę się z Polski, kraju wspaniałej historii,
          tradycji i krajobrazu. pachnącego drożdżami chleba, robionego masła, ogórka
          kiszonego. kraju który dał mi rodzinę i wykształcenie. kraju, który jednak
          pokazał mi szarą codzienność pełną poplecznictwa, powinowactwa i korupcji...
          trochę los za mnie zdecydował, że teraz tu jestem i nie żałuję:) już nie
          tęsknię, przyzwyczaiłam się że zawsze jest coś za coś.
          nie obwiniam nikogo za to że tu jestem, nikomu nie dziękuję- chyba że tylko
          sobie:)
          czy wrócę- nie wiem. teraz jest mi dobrze i to jest najważniejsze...
          co do rodaków na obczyźnie rzuca mi się w oczy wszechobecna zazdrość.
          przekonałam się że to Polak Polakowi pierwszy wbije nóż w plecy, że nie ma
          żadnej świętości, gdy w gre wchodzi kasa. no cóż może tylko mi się tak
          trafiło:)
          nigdy nie wyprę sie swojej polskości, ona jest we mnie i zawsze tak już będzie
          bez względu na to gdzie mnnie jeszcze życie rzuci:)
      • ginger_bee Re: Nie wybacze ci Polsko... 24.04.07, 11:38
        szymama napisała:

        > kazdy ma swoje korzenie i za nimi teskni. Myle sie??

        korzeni sie nie wyprzemy, choc znam takich co usilnie probuja przed nimi
        uciekac, zapomniec... sklada sie na to wiele czynnikow osobistych, ale nie
        wiem, czy jest to mozliwe, by zagluszyc w sobie przeszlosc... moze.
        indywidualna sprawa, indywidualne powody.
        osobiscie jestem absolutnie niepoprawna romantyczka i jesli tesknie, to za
        wyidealizowana ojczyzna, zdaje sobie z tego sprawe... a bo za zapachem mego
        lasu, jeziora, za piaskiem plazowym pod stopami i kamieniami w tatrach... za
        ukochana kafejka, ktora juz nie jest taka jak byla, ale ja i tak czasem
        zatesknie... tylko, ze mam tego swiadomosc, ze bardziej tesknie za
        wspomnieniem, niz stanem rzeczywistym... a i wiem, ze moja tesknota pojawia sie
        jak jest mi zle (np.napiecie przedmiesiaczkowe;), jak jest dobrze tesknota
        zanika;) taka idyllowa ucieczka w dziecinstwo:)
    • szymama Re: Nie wybacze ci Polsko... 24.04.07, 11:39
      no wlasnie, bo to chyba tak jest, ze np cale zycie spedzilam na Slasku, tam sie
      urodzilam, skonczylam szkoly, studia, a potem wyjechalam do Gdanska( na
      przyklad oczywiscie ;)) to chyba tez niejako bede od moich korzeni oderwana
      nie?
      Jasne, ze odleglosc nie jest problemem, bo do moich rodzinnych stron stad jest
      blizej niez z tegoz Gdanska, mysle o czasie podrozy.
      Ja nie wiem czy my wrocimy, watpie w to, w kazdym razie chcialabym bardzo, na
      emeryturze zamieszkac w bieszczadach, To zawsze bylo moim marzeniem.
      I o to, ze jestem tutaj nie obwiniam Polski, rzadow, Pana Boga, czy moich
      sasiadow. Wyjechalam DO, nie ucieklam OD. :)
      • szymama Re: Nie wybacze ci Polsko... 24.04.07, 11:42
        ooo Ginger, to to!! ja najczesciej tez tesknie za wymaginowana Polska. Za
        zapachem jeziora, za zielonymi Bieszczadami, czesto zdaje mi sie, ze w Pl trawa
        jest bardziej zielona ;) Na szczescie wystarczy mi tam wjechac, od razu wkurzam
        sie na brak autostrad, na jakos taka szarzyzne ;) i tesknie z powrotem do
        domu ;)
        • ginger_bee Re: Nie wybacze ci Polsko... 24.04.07, 11:49
          witam w klubie;) syndrom tesknoty odwroconej... jestem w UK tesknie za Pl,
          jestem w PL tesknie za UK;)
        • mama5plus Re: Nie wybacze ci Polsko... 24.04.07, 23:33
          szymama napisała:

          > ooo Ginger, to to!! ja najczesciej tez tesknie za wymaginowana Polska. Za
          > zapachem jeziora, za zielonymi Bieszczadami, czesto zdaje mi sie, ze w Pl
          trawa
          >
          > jest bardziej zielona ;)

          I sie w calej rozciaglosci podpisuje. Tesknie za miejscami...z przeszlosci i za
          przeszloscia, wspomnieniami. A wlasciwie to juz nie tesknie tylko z nostalgia
          wspominam.
          Tesknie za ludzmi. Najblizszymi.
          Zalu do Polski nie mam bo i powod wyjazdu byl zupelnie niezalezny od sytuacji
          w kraju, braku perspektyw, a wrecz w tamtym okresie, niejako pomimo tych
          perspektyw.
          • mysz2006 Re: Nie wybacze ci Polsko... 25.04.07, 01:01
            j_u
            2007/04/13 11:51:11 (autorka bloga napisala):

            Ja bym wrocila ....., gdybym za prace na jeden etat mogla wziac kredyt na dom,
            kupic samochod i utrzymac rodzine :-)


            Jesli dziewczyne w Irlandii na kredyt na dom, samochod i utrzymanie rodziny z
            jednej pensji stac to rozumiem DO czego uciekala. Czy to tylko w Polsce ma ja
            na to byc stac z jednej pensji?
Pełna wersja