wiadomosci na temat madeleine

07.08.07, 16:36
znalazlam na innym forum, przeczytajcie

tinyurl.com/3ygmk8
    • mamaliv Re: wiadomosci na temat madeleine 07.08.07, 18:11
      wiadomosci.onet.pl/1584939,28350,wiadomosceu.html
      Tu tez pisza na ten temat.
      • ewelina-s-82 Re:to wszystko mnie przeraza.. 08.08.07, 00:34
        poczytałam troche i popytałam siostry która tu była kiedy to sie
        wydarzyło,i samam juz sie zastanawiam czy to nie jest tylko gra ze
        strony rodziców dla oddalenia podejrzen???co wy o tym sadzicie???nie
        sledziłam tej historii od początku ale włos sie na głowie jezy...i
        jesze ta historia chłopaczkow spod Liverpoolu,z 1993roku o ktorej
        ostatnio slyszalam w radio..az strach pomyslec ze mozna mieszkac
        obok psychopaty i o tym nie wiedziec???czasem chcialabym nie miec
        dostepu do zadnych mediow,gazet zeby tylko nie dowiadywac sie tych
        okropienstw..
        btw.a jak wzieto pod uwage fakt ze rodzice pozostawili takie male
        dzieci bez opieki???podobno to karalne w UK?
        • ewelina-s-82 Re:to wszystko mnie przeraza.. 08.08.07, 00:47
          a i jesazce chodza mi po glowie dwie sytuacje ktore mialam
          przyjemnosc zobaczyc ostatnio
          1.dwa maluszki(jakies 3-4m-ce) zostawione pod opieka jakis dzieci na
          placu zabaw ktore mialy moze,10-12lat..a mamuski przydreptaly po
          jaichs 45minutach..mialy moze po 17lat..zero wyobrazni i
          odpowiedzialnosci..
          2.tatus kopiacy z zacieciem wielki dol na plazy,i nie zwracajacy
          kompletnie uwagi na maluszka placzacego(prawdopodobnie z nudow..)w
          spacerowce tuz za jego plecami..wszyscy to obserwowalismy i trwalo
          to tez dobra chwile bo malec z wycieenczenia od plkaczu po prostu
          zasnal(nie musze pisac ze na siedzaco),a tatus caly cas kopal
          dziure,zamiast chociaz zerknac zagadac dac pic...nic zero totalna
          obojetnosc jakby go tam nie bylo...masakra i co zrobicc ???
          ta bezsilnosc(bo w koncu to byl dorosly no i angol)mnie rozwalila..a
          mamusia z drugim synkiem jak przyszla to nic tylko pocalaowala w
          czulko i koniec myslicie ze jak sie obudzil to opuscil spacerowke???
          a byli tam ze dwie godziny...
          czasem chcialabym byc slepa,na losy innych i miec znieczulice na to
          co sie woklo mnie dzieje..
          smutno mi
    • tw52 Re: wiadomosci na temat madeleine 08.08.07, 13:55
      wydaje sie to kompletna bzdura. krew w pokoju hotelowym moze
      pochodzic od kogokolwiek. jesli nawet byla by to krew Madeleine, co
      sie okaze pewnie dzisaij lub jutro, to przeciez mogla sie skaleczyc
      czy miec krwawienie z nosa - innego dnia niz znikla. portugalska
      policja wydaje sie byc niekompetentna i zawezajaca sledztwo do 1-2
      watkow.
    • asica74 Munchausen syndrome?? 08.08.07, 17:50
      en.wikipedia.org/wiki/Munchausen_syndrome
      To sa tylko i wylacznie moje dywagacje na temat calej owej tragicznej sprawy i
      bylabym naprawde szczesliwa, gdyby okazaly sie nieprawda. Postawa rodzicow
      Medaline niejednokrotnie wzbudzala juz kontrowersje, wielu zadziwilo ich
      "composure". Zero histerii, wszystko pod kontrola, moze troszeczke smutni i
      przejeci. Robiacy wszystko by odzyskac ich coreczke. I mimo ogromnego
      wspolczucia, jakie do nich czuje, przewija mi sie w glowie syndrom Munchausena,
      ktory objawia sie szkodzeniem (bardzo czesto dzieciom) komus na zdrowiu, badz
      tez zyciu, ale w taki sposob, by uzyskac sympatie i wspolczucie otoczenia.
      Zachowanie to ma tylko i wylacznie jeden cel: aprobata, bycie w centrum uwagi.
      Chcialabym wylaczyc ow guzik w glowie, ktory podszeptuje, ze rodzice byc moze
      skrzywdzili wlasne dziecko, by zyskac ogolnoswiatowa slawe...
    • rozowa_papuga Re: wiadomosci na temat madeleine 08.08.07, 20:03
      Nie wydaje mi sie aby to rodzice przyczynili sie do smierci
      Madeline. Nie mam wyobrazni Agathy Christie, choc bywaly
      rzeczywiscie przypadki gdy zabojca udawal tak dobrze, ze nawet
      najblisze z kregu osoby byly zaszokowane.
      Krew moze nalezec do kogos zupelnie innego, poza tym moze mala
      zostala uspiona za pomoca zastrzyku, albo co gorsze zgwalcona w
      hotelowym pokoju. Nie ma co portugalska policja zawalila sprawe, nie
      zabezpieczyla dowodow, tasm CTTV, nie przesluchala wszystkich gosci
      hotelowych, zniszczyla zycie prawdopodobnie niewinnemu czlowiekowi
      (R.Murat) szybko wysunietymi podejrzeniami...
      • jagienkaa Re: wiadomosci na temat madeleine 08.08.07, 20:38
        ja też myślę że rodzice nie są wplątani. Pomijając motywy czy coś to
        przecież owszem zgłosiliby zaginięcie i może zostali kilka tygodni,
        ale nie siedzieliby 3 miesięcy za granicą szukając zabójcy...im
        dłużej przecież nalegają na śledztwo i rozgłaszają wszystko, tym
        dłuzej policja będzie się tym zajmować.
        Nie wiem czemu ale polskie media uwielbiają takie sensacje - tutaj w
        Anglii niegdzie nie słyszałam o takich spekulacjach.
        • ewelina-s-82 Re: wiadomosci na temat madeleine 08.08.07, 22:46
          to jest wlasnie dziwne \ze tam sa juz 3miesiace...moze boja sie ze
          zostana wobec nich wyciagniete konsekwencje za pozostawienie dzioeci
          samych???...
    • tw52 Re: wiadomosci na temat madeleine 08.08.07, 23:08
      sugestie, ze rodzice nie rozpaczali sa zupelnie bezpodstawne. matka
      Maddie jest Angielka i na pewno byla wychowana tak, by nie okazywac
      swoich uczuc, mimo to nie powstrzymywala lez w pierwszych dniach.
      prawdopodobnie oboje dostali od razu wsparcie psychologa.
      nie widze nic nieadekwatnego w ich zachowaniu w relacji do ich
      podloza kulturowego.

      to ze szukaja rozglosu to najlepsza strategia, aby stworzyc szanse
      ze ktos przypadkowo rozpozna Maddie, a media daja im
      rozpowszechnienie wiadomosci po swiecie. w przeciwnym razie co im by
      pozostalo? nalepianie plakatow?

      osobiscie uwazam, ze zostawiajac dzieci bez opieki zachowali sie
      nieodpowiedzialnie, ale nie ma zadnych podstaw do posadzen o ich
      czynny udzial w zniknieciu dziecka.
Pełna wersja