kalpa
15.08.07, 21:52
Ma 6 lat, jesteśmy tutaj od lutego. Mati poszedł do szkoły prawie od
razu. I niestety mimo, że trafł na miłe panie i dość zyczliwą klasę
to zaciął się nie chce się uczyć. Ale ani po angielsku, ani po
polsku. Nie chce psać, czytać, nic. Dostaliśmy podstawową listę
słowek żeby nauczył się do września, a tu zero jakiejkolwiek chęci.
My z mężem znamy język, oboje dawaliśmy korki w polsce.
Nasi "studenci" czynili postępy, mąż kilka osób przygotował do
matury. A nasze dziecko z angielskiego jest nemo.
Nie wem, głupia jestem. Przeceż jak on nie zacznie się wdrazać w
język, to zostanie analfabetą. Polskiego też nie chce - co ja mam
zrobić? Mati mimo 4,5 m-ca spędzonych w angielskiej klasie nie
komunikuje się w tym języku w stopniu minimalnym.
Jak Wy sobie radzicie?. Czy tylko ja mam takie toporne dziecko?
Kalpa