o rany! ale problemy :)

18.08.07, 17:25
Witam,
Na samym poczatku chcialabym z gory przeprosic za to,ze pytam o cos, co juz
bylo walkowane 1000 razy. To nie z lenistwa ani z braku umiejetnosci
korzystania z wyszukiwarki, ale tylko i wylacznie z braku czasu! Uwierzcie mi,
ze opieka nad 5-miesiecznymi blizniakami nie nalezy do najlatwiejszych.
Zwlaszcza,ze pomocy znikad.
No to zaczynamy.
Najpierw o dzieciach. Dwoch nieziemsko przystojnych facetow, karmionych
wylacznie cycem, zaczyna mi grymasic przy jedzeniu. To znaczy po doslownie 5
minutach ssania zaczynaja sie bawic (puszczac i znow sie dostawiac i tak w
kolo macieju) i memlac cyca. Skutek taki,ze brodawki zaczynaja mi sie robic
czerwone i bolec przy karmieniu. Myslalam,ze po prostu nie sa glodni, weic ich
czasami dluzej przetrzymywalam, zabawialam, jak ryczaly to tulilam lub
wozilam...gdzie tam, po 3 a nawet 4 godzinach bez cyca – znowu to samo, 5
minut ssania, reszta zabawa. Po odstawieniu za 10 min znowu glodne. Co robic???

Kiedy mozna mowic o zaparciu dziecka karmionego piersia? Czy po 4 dniach bez
kupy powinnam sie juz martwic? Niby wszystko ok (usmiechniete, radosne
dziecko,brzuszek miekki), ale baki sadzi smierdzace i troche sie nawysila jak
te baki chce puscic :) Bylismy u GP, poradzil aby dac 5ml przegotowanej wody,
tak tez zrobilam wczoraj wieczorem,ale zadnych efektow :( – tylko ten
mniejszy ma takie problemy, starszy (o minute) robi w pieluchy az milo.

Mialam sie wczoraj zapytac o to GP, ale mi zupelnie wylecialo z glowy – czy w
UK lekarze nie zalecaja podawania dzieciom wit.D (chodzi o kropelke dziennie)?
Szczegolnie tym karmionym piersia?

Teraz o mnie. Dopadlo mnie zapalenie gardla – calkiem powazne, bo mowie jak
Lord Vader. Lekarz przepisal mi antybiotyk (amoxicillin capsules BP 250mg),
ale ja jakos sceptycznie do tego podchodze. Wspominalam lekarzowi,ze karmie i
zapewnial,ze bezpieczne jest to dla dzieciakow, ale, no kurcze, nie jestem w
100% przekonana. Wy byscie wziely?

OK. To chyba wszystko. Z gory dzieki za wszelkie (p)odpowiedzi :)
l.l
    • leyla76 Re: o rany! ale problemy :) 18.08.07, 17:41
      jezeli chodzi o antybiotyk to mozesz brac bez problemu, ja tez bralam amoxicilin
      karmiac i nawet bedac w ciaqzy pare razy.

      jezeli chodzi o vit.d to tutaj nie daja i chyba raczej nie ma sie czym
      przejmowac patrzac na angielskie dzieci, bo zadne nie wyglada jakby mialo
      krzywice. ja mam dwojke(2 i 5 lat) urodzonych tutaj i zadne vit, d nie
      otrzymywalo, maja sie swietnie.

      do do nie wyprozniania sie to ponoc dzieci karmione piersia moga nawet sie nie
      wyprozniac do tygodnia. moje pierwsze tak mialo, tyle tylko, ze bardzo przy tym
      cierpialo. jak twoj ma sie ok. nie placze, nie ma twardego brzuszka to sie nie
      przejmuj za bardzo. podaj mu wode lyzeczka, masuj brzuszek a w koncu sie wyprozni
    • animkalenny Re: o rany! ale problemy :) 18.08.07, 20:11
      hejka, ja takze mam blizniakow, dwoch kawalerow tyle ze juz maja 2
      latka, co do karmienia to nie pomoge bo moje jadly z butelki i nie
      mialam klopotow, ale jakby co to chetnie wymienie sie
      doswiadczeniami i sluze rada :) pozdrowienia :))
      ps. gdzie mieszkasz? bo ja w Leyton :)
      • lee.loo Re: o rany! ale problemy :) 19.08.07, 01:03
        animkalenny napisała:

        > hejka, ja takze mam blizniakow, dwoch kawalerow tyle ze juz maja 2
        > latka,

        a podobni do siebie? bo moi w ogole. zupelnie rozni z wygladu, jak i z
        charakteru (no ale to normale).

        >ale jakby co to chetnie wymienie sie
        > doswiadczeniami i sluze rada :)
        dzieki. to teraz mozesz byc pewna,ze Cie bede bombardowac pytaniami. Jak znajde
        chwile to wysmaruje maila :)

        Aha no i pozdrawiam z enfield! takze nie tak daleko

        l.l.
    • basiak36 Re: o rany! ale problemy :) 18.08.07, 21:11
      A ile miesiecy te dzieci maja?
      O zatwardzeniach i zaparciach mowi sie wtedy jesli dziecko ma problem ze
      zrobieniem kupki, meczy sie, a kupka pojawia sie w postaci twardych bobkow.
      A jesli sie nie meczy to przerwy nawet do 7-9 dni bez kupki sa normalne, dzieci
      potrafia tak wchlaniac pokarm mamy ze nie ma wiele 'produktow ubocznych'.
      Podawanie wody nie ma sensu, twoj pokarm na poczatku karmienia jest
      wystarczajaco wodnisty.
    • a_gurk Re: o rany! ale problemy :) 18.08.07, 22:28
      Dzieci 5 mies. zacznaja interesowac sie otoczeniem, to taki etap
      rozwoju. Nie pozwalaj im na bawienie sie piersia, jak skoncza ssac,
      zaproponuj, jezeli nie chca, schowaj piersi i juz. Lepiej dokarmic
      za kilkanascie minut niz miec bolace brodawki!. Poza tym piersi z
      czasem do wszystkiego moga sie przyzwyczaic, ja karmilam synka co
      1,5 lub 2 godziny, kazde karmienie trwalo nawet 30-40 minut
      (wczesniak, wiec robil przerwy), bylo za kazdym razem kilka prob
      zlapania brodawki i uzywalam tylko jednej piersi, bo trugiej wowczas
      nie tolerowal. Bolaca brodawke smarowalam wlasnym pokarmem,
      Bepanthenem i wietrzylam i jakos sie dostosowala. Na szczescie ten
      okres trwal tylko poltora miesiaca. Przeczekaj ten okres i ty,
      bedzie lepiej.
      Dzieci karmione piersia moga sie zalatwiac co karmienie lub nie
      zalatwiac wcale nawet przez tydzien. To wszystko norma, wiec nie
      przejmuj sie. Moja corka zalatwiala sie slicznie i regularnie, synek
      tak jak twoj mlodszy. Tez mu przeszlo, jak wprowadzilismy stale
      pokarmy.
      Antybiotyk o.k., lekarz na pewno wiedzial co przepisuje. Poza tym
      chyba lepiej wziac antybiotyk, ktory i tak dzieciom specjalnie nie
      zaszkodzi, i szybciej wyzdrowiec, niz sie meczyc, prawda?
      Wit. D nie przepisuja, bo w UK jest dosyc slonca. I naprawde malo
      jest tu dni w roku (przynajmniej tu w Walii) szarych i ponurych od
      rana do wieczora, bo najczescniej deszcze i szarosc przeplataja sie
      ze sloncem. Ja profilaktycznie i bez konsultacji podaje dzieciom
      Cebion Multi przywieziony z Polski. Corka dostaje witaminy, bo jest
      niejadkiem i nawet Health Visitor je zalecala(ale ja wole polskie,
      bo maja szerszy sklad). Synek jest chorowity, poza tym jest
      wczesniakiem i uznalam, ze po 2-3 kropli dziennnie mu nie zaszkodzi,
      tyle zreszta przepisala polska lekarka corce w okresie niemowlecym.
      A tak na koniec gratuluje sily i usmiechu w wychowywaniu blizniakow
      na obcej ziemi. Sama mam dwojke maluchow i wiem, jak czasem ciezko
      bez rodziny. Zycze tez jak najmniej problemow i jak nawiecej
      pomocnikow.


      Pozdrawiam
      Ania
      • lee.loo Re: o rany! ale problemy :) 19.08.07, 01:46
        a_gurk napisała:
        Bolaca brodawke smarowalam wlasnym pokarmem,
        > Bepanthenem i wietrzylam i jakos sie dostosowala. Na szczescie ten
        > okres trwal tylko poltora miesiaca. Przeczekaj ten okres i ty,
        > bedzie lepiej.
        Ja tylko wlasnym pokarmem (no i wietrzylam), i tez dosyc szybko sie zagoilo.
        Tylko ja myslalam,ze to juz za mna i ze po 5 miesiacach karmienia to juz
        nipplesore sie raczej niezdarza.

        > Wit. D nie przepisuja, bo w UK jest dosyc slonca. I naprawde malo
        > jest tu dni w roku (przynajmniej tu w Walii) szarych i ponurych od
        > rana do wieczora, bo najczescniej deszcze i szarosc przeplataja sie
        > ze sloncem.

        Ania, no co Ty opowiadasz, jakie slonce??? No dobra,moze pierwsze 2tyg.sierpnia
        byly ladne, ale dzis znowu lalo i bylo beznadziejnie ponuro. A w Polsce to maja
        upaly po 30 stopni i sobie elegancko grilluja...a ja elegancko wkladam kalosze i
        czekam tylko na spotkanie w ambasadzie w spr paszportow :)

        > A tak na koniec gratuluje sily i usmiechu w wychowywaniu blizniakow
        > na obcej ziemi. Sama mam dwojke maluchow i wiem, jak czasem ciezko
        > bez rodziny. Zycze tez jak najmniej problemow i jak nawiecej
        > pomocnikow.
        Oj przydalaby sie jakas dodatkowa pomoc, ale jak sobie przypomne, jak na samym
        poczatku przyjechali moi rodzice itesciowie i kazdy mi inna rade dawal i kazdy
        chcial inaczej wychowywac dzieci, to chyba juz wole tak jak jest. Byle tylko do
        19.00 potem tatus przejmuje stery:)
        no i na szczescie sa weekendy :)
        A u Ciebie duza roznica wieku? Masz mala pomocnice? czy musisz miec oczy do
        okola glowy i 10 par rak?

        pozdrawiam
        l.l
        • a_gurk Re: o rany! ale problemy :) 19.08.07, 23:30
          Wypadki sie zdarzaja nawet po pol roku karmienia piersia. Mnie
          dopadl 2 tyg. zastoj, gdy corcia zaczela 6 miesiac. Pomogl dopiero
          antybiotyk, gdy mialam 38 stopni biorac paracetamol. Wszelkie rady
          pt. goraca cebula/ gotowane ziemniaki/ masaze byly bez sensu, bo
          wlasnie wtedy wrocilam do pracy, a pracowalam w duzym pomieszczeniu
          z kilkuosobowym mieszanym towarzystwem.
          z tym sloncem, to tylko przytoczylam opinie tutejszych lekarzy.
          Synkowi na wlasna reke podawalam Devikap (Wit d3), bo przez pierwsze
          tygodnie po wyjsciu ze szpitala wychodzilam z nim na krotko i z
          rzadka (urodzilam go w listopadzie o 8 tygodni za wczesnie). Do
          dzisiaj obojgu podaje Cebion Multi czyli multiwitamine w kroplach
          dla dzieci. Wszystko oczywiscie z Polski przywiezione przezornie rok
          temu.
          My na paszport czekalismy prawie 5 mies. i znajomym tubylcom wstyd
          mi tlumaczyc dlaczego. Nie moga rowniez zrozumiec, czemu aby zlozyc
          paszport musielismy jechac z dziecmi do odleglego o 450 km Londynu.
          Ech ta Polska.
          Corka nie za bardzo pomoze w opiece, ma dopiero 2 lata, syn
          skonczyl 9 miesiecy. Czasem poda smoczka bratu a mnie pieluche
          tetrowa, pobawi sie chwile z nim, czy sama sie rozbierze i zje
          obiad, ale jeszcze jest malenka i nadal potrzebuje mojej pomocy.
          Czasem potrzebuje rodziny, bo marzy mi sie wiecej czasu spedzonego
          z mezem bez towarzystwa dzieci np. wypad na lunch do baru. Bardzo
          lubie z nim byc, a bardzo ciezko znalezc, poza poznymi wieczorami,
          gdy nie pracuje, wolna chwilke dla nas samych.
          Oczy dookola glowy juz mam, corka to skrzyzowanie biegacza,
          alpinisty, odkrywcy i testera w jednej osobie (gdzie to spokojne
          niemowle) z ulubionym slowkiem "nie" ew. dla odmiany "nie chce", zas
          synek zaczyna pelzac i turlac sie, energii ma jeszcze wiecej niz
          siostra. Wole nie myslec o przyszlosci. Pozostaje modlitwa i wiara,
          ze to szczesliwie przezyje i nie osiwieje, kochajac nadal swoje
          pociechy.

          Czego i Tobie zycze
          Ania
          Ps. Moja poprzednia odpowiedz system wylogowal. Co za pech.
    • basiak36 Re: o rany! ale problemy :) 18.08.07, 23:27
      Napisz jeszcze jak jest z przyborem wagi - bolace brodawki nigdy nie sa czyms
      normalnym, smarowac mozna, ale zwykle powodem bolu jest nieprawidlowa technika
      ssania (dobra bylaby wizyta u konsultantki laktacyjnej).
      Czy dostaja smoczek?
      Bywa ze dzieci ktore chca ssac tak czesto, ssaja tak wlasnie przez nieprawidlowa
      technike ssania,nie potrafia sie dobrze najesc podczas jednego karmienia i ssac
      na tyle efektywnie aby dotrzec do najtlustszego mleka. Ale tutaj wazne jest jak
      przybieraja na wadze aby cokolwiek oceniac.
      • vercueil Re: o rany! ale problemy :) 19.08.07, 00:04
        Moja dwojka ma 7 miesiecy i kolejno przechodzily przez okresy braku
        zainteresowania cycem/brakiem kupki do 5-6 dni/ preferowaniem tylko
        jedenj piersi etc. Jesli maluchy sa usmiechniete, to chyba najlepszy
        indykator.
        Co do vit.D jak i zelaza - ja podrozuje miedzy UK i PL i opinie
        lekarzy roznia sie diametralnie. Ja profilaktycznie daje wit.D -
        coreczka nadal ma duze ciemiaczko i lekarz w PL sugerowal zeby
        dawac, chyba, ze maluchy wychodza w sloneczne dni na dwor (bez
        opalania sie :-))
        Byc moze lekarze w PL sa bardziej przewrazliwieni, ale w UK lekarz
        zupelnie zignorowal moja prosbe o przepisanie zelaza dla synka,
        kiedy skonczyly mi sie kropelki z PL, po czym przy kolejnych
        badaniach okazalo sie, ze anemia jest b.zaawansowana, krwinki
        czerwone malenkie itd. Jesli cos nie szkodzi, a moze pomoc, to czemu
        nie. Pozdrawiam
      • lee.loo Re: o rany! ale problemy :) 19.08.07, 01:57
        basiak36 napisała:
        > Napisz jeszcze jak jest z przyborem wagi - bolace brodawki nigdy nie sa czyms
        > normalnym, smarowac mozna, ale zwykle powodem bolu jest nieprawidlowa technika
        > ssania (dobra bylaby wizyta u konsultantki laktacyjnej).

        No wlasnie Basiu, problem bolacych brodawek mialam tylko na poczatku, jak
        uczylam sie podawac cyca. wtedy BARDZO pomogla mi polozna w szpitalu i polozna,
        ktora przychodzila do domu.
        o konsultantce laktacyjnej nie slyszalam. jak ja mozna znalezx? przez surgery
        czy popytac w HV?

        > Czy dostaja smoczek?
        > Bywa ze dzieci ktore chca ssac tak czesto, ssaja tak wlasnie przez nieprawidlow
        > a
        > technike ssania,nie potrafia sie dobrze najesc podczas jednego karmienia i ssac
        > na tyle efektywnie aby dotrzec do najtlustszego mleka.

        no niestety obaj chlopcy sa smoczkowi, chociaz jeden nie az tak wielkim. ale jak
        juz napisalam, dzieki smoczkowi jeszcze mi bebenki w uszach nie pekly :)
        Czasami tez jak musialam gdzies wyjsc to sciagalam mleko i male wtedy z butli
        jadly. Ja wiem,ze sztuczne smoki zaburzaja technike ssania, ale czasami po
        prostu nie mam wyjscia.
        Natomiast na wadze przybieraja ladnie. kolejne wazenie juz najblizsza srode,
        pewnie juz ponad 7 kg bedzie.
        l.l
        • lee.loo Re: o rany! ale problemy :) 19.08.07, 02:00
          lee.loo napisała:
          > o konsultantce laktacyjnej nie slyszalam. jak ja mozna znalezx? przez surgery
          > czy popytac w HV?

          oczywiscie mialo byc: czy podpytac HV?
        • basiak36 Re: o rany! ale problemy :) 19.08.07, 10:32
          W Polsce jest odwrotnie, lekarze sa bardzo chetni do poprawiania natury
          witaminami, juz nie raz zauwazylam ze np zapisuja zelazo tam gdzie hemoglobina
          byla w normie - podanie zelaza to nie jest taka prosta sprawa bo sztuczne zelazo
          jest pozywka dla bakterii, co u dzieci czesto oznacza bole brzuszka, zaparcia
          itp. Zelazo w mleku matki natomiast jest swietnie przyswajalne i do tego posiada
          ochrone przed tymi wlasnie bakteriami.
          Np normalne jest ze ok 2-4 mca hemoglobina spada.
    • lee.loo dzieki za odzew - juz pisze dodatkowe info 19.08.07, 00:58
      Chlopaki za tydzien koncza 5 miesiecy i sa tylko na cycu. Na samym poczatku tez
      mialam problemy z peknietymi brodawkami, ale dopiero uczylismy sie karmic. No i
      jak to noworodki - niemal caly dzien lezalam i ich karmilam (na zmiane, raz
      jednego a potem drugiego. Probowalam karmic ich na raz, ale dla mnie nie byla to
      zadna przyjenmosc + duze obciazenie dla kregoslupa, no i Adas - mlodszy - ciagle
      ulewal, wiec chcialam go karmic w pozycji prawie siedzacej)
      Takze etap bolacych brodawek juz tez przechodzilam i teraz mam powtorke z
      rozrywki. Dlatego sie dziwie, bo juz tak ladnie nam szlo karmienie.
      Chociaz problem moze byc w smoczku. Adas to rzeczywiscie, wielki milosnik smoka,
      Janek tez pociaga,ale rzadko. Wiem, wiem,ze to zle, ale bez smoka chyba bym
      ogluchla lub oszalala :) nieraz ratuje moje skolatane nerwy :)
      Z reszta moja siostra (stomatolog dzieciecy) powiedziala,ze lepiej niech ssa
      smoka niz paluchy. potem latwiej odzwyczaic.
      Chociaz musze przyznac,ze wlasnie najbardziej lubia ssac palce. Walcze z tym
      ciagle,ale na razie przegrywam :(

      No nic, zrobimy tak jak Ania mowi, jak zaczynaja sie bawic, to zabieram cyca i
      kropka.

      Z waga ok.Co prawda ostatni raz bylismy na wazeniu na poczatku sierpnia, ale
      chlopaki rosna i ciagle przybywaja na wadze. Na kolejne wazenie wybiore sie w
      przyszla srode.

      teraz dobra wiadomosc. Adas zrobil dzis kupke. hurra! straszna smierdziucha,ale
      z wygladu ok.kolor jasnobrazowy, w srodku biale kawalki i zadnych bobkow (sorry
      dziewczyny, no musialam to napisac:)) nie wiem czy pomogla woda, czy to,ze go
      dzis ciagle przystawialam i brzuszek masowalam. kladlam go tez na brzuszku i na
      plecach zeby mogl nozkami pofikac. w kazdym razie odetchnelam z ulga, chociaz
      widzialam,ze sie prezyl i bardzo stekal.

      Jezeli chodzi o wit. to moja siostra sie bardzo zdziwila,ze nic tu o nich mi nie
      wspominali. Na szczescie przepisala mi kropelki i wyslali mi paczke. mam
      nadzieje,ze nie bedzie problemow i w przyszlyp tyg dostane przesylke.

      ok. to tyle. jezeli cos mi sie jeszcze przypomni to napisze.
      dzieki po 100kroc za odzew i pomoc
      l.l.
      • grupamm Re: dzieki za odzew - juz pisze dodatkowe info 21.08.07, 00:09
        ja jeszcze tylko dodam, ze dzieci karmione piersia moga robic kupki albo co pare
        godzin albo raz na tydzien;) moja coreczka (11 tygodni) zazwyczaj robi kupki co
        7-10 dni. na poczatku mnie to bardzo martwilo, ale widze teraz, ze taka jej
        uroda;) kupki nie sa twarde, wygladaja tak, jak maja wygladac, wiec wiem, ze
        zatwardzenie to nie jest. moze Twoj synek ma tak samo?
        pozdrawiam
        gosia
        • lee.loo Re: dzieki za odzew - juz pisze dodatkowe info 21.08.07, 01:05
          grupamm napisała:

          > ja jeszcze tylko dodam, ze dzieci karmione piersia moga robic kupki albo co par
          > e
          > godzin albo raz na tydzien;)

          ja tez o tym slyszalam, tylko,ze on robil zawsze minimum jedna dziennie, wiec
          teraz sie zmartwilam. ale chyba wrocil do normy, bo juz jest wszystko ok, tylko
          ciagle puszcza strrrrasznie smierdzace baki :) chyba musze zwrocic wieksza uwage
          na swoja diete

          pozdrawiam
          l.l
          • agcyb Re: dzieki za odzew - juz pisze dodatkowe info 21.08.07, 14:43
            Bak zainteresowania cycem moze byc spowodowany albo zainteresowaniem
            otoczeniem albo brakiem pokarmu albo zla technika ssania.

            Co do otoczenia: mi pomoglo karmienie corki za kazdym razem w tym
            samym pokoju, z dala od jakichkolwiek stymulacji wizualno-sluchowych
            (oprocz ewentualnie mojego spiewania lub recytowania jej wierszykow).

            Co do techniki ssania to ja Ci nic nie doradze, HV lub konsultant
            laktacyjny.

            Brak pokarmu: sama chyba powinnas wyczuc czy pokarm jest czy nie.
            Jak nie wiesz to sprobuj sciagnac i zobacz ile wyleci.

            Moja corka pamietam tez czasem nie chciala ssac z powodu bolow
            brzuszka i gazow, bardzo sie wtedy denerwowala bo z jednej strony
            byla glodna z drugiej brzuszek byl pelen gazow. Pomagala Grape Water
            i masaz antykolkowy.

            Do tego dochodzi jeszcze jak czesto karmisz. 5cio miesieczniaki z
            tego co pamietam powinny jesc co jakies 3.5 - 4 godziny wiec jesli
            karmisz czesciej to wiadomo ze potrzebuja wowczas krocej na cycu.

            Pozdrawiam i powodzenia.
Pełna wersja