do mam dzieci szczepionych..

30.08.07, 20:58
mam pytanie do mam , ktore szczepily pojedyncza szczepionka
przeciwko odrze, gdzie mozna dostac informacje na temat tej
szczepionki, nie chce szczepic potrojna a wiem ze w londynie jest
dostepna pojedyncza przeciw odrze a jak wasze dzieci reagowaly po
tej szczepionce, dziekuje za wszelkie odpowiedzi A
    • gypsi Re: do mam dzieci szczepionych.. 30.08.07, 21:13
      Tu masz oficjalne stanowisko NHS w sprawie pojedynczych szczepionek:
      www.immunisation.nhs.uk/faq.php?id=41
      Wynika z tego, ze pojedyncze tylko prywatnie, moze ktos wie gdzie.

      Mam podobny problem, chcieli mi zaszczepic Mlodsza MMR na sama rozyczke (odre
      miala zaszczepiona wg wtedy obowiazujacego kalendarza, a swinke przechorowala),
      wiec sie postawilam i zaszczepie ja ta rozyczka w Polsce, bo tu zalatwienie tego
      przekracza moja odpornosc na biurokracje.
      Nie zebym sie bala MMR, ale po co marnowac szczepionke?
    • zobrien Re: do mam dzieci szczepionych.. 31.08.07, 14:11
      Musisz sie dopytac swojego GP. Te szczepionki sa dostepne tylko za
      oplata i bardzo niechetnie ci ja w NHS sprzedadza, bo to sie kloci z
      ich polityka (kilka znajomych przeszlo przez te droge i byla
      wyboista). Podobno szczepiobki pojedyncze sa mniej skuteczne, tak w
      kazdym razie mi powiedziano. A moze napisz na priva gazetowego do
      naszej forumowej pani doktor, gypsi? Ona na pewno wie.
    • kingaolsz Re: do mam dzieci szczepionych.. 31.08.07, 15:35
      To nieprawda, ze pojedyncze sa mniej skuteczne - sa tak samo dobre (
      a ja uwazam, ze lepsze nawet) i uznawane przez NHS bez zadnych
      problemow ( tyle, ze na NHS nie mozna ich dostac).

      Ja dawalam pojedyncze prywatnie, odplatnie w tej klinice:

      www.dh2.co.uk/
      a mlodszemu podam tu ( bo okazalo sie , ze sa blizej miejsca gdzie
      mieszkam).

      www.directremedies.com/
      Pozdrawiam
      Kinga

    • decorbrush Re: do mam dzieci szczepionych.. 03.09.07, 10:00
      chcialabym sie jeszcze dowiedziec czy w tych prywatnych klinikach
      przed podaniem szczepionki badaja dziecko, czy tak jak w NHS tylko
      pytaja czy zdrowe ???!!!!!!! podejscie NHS to taka masowka, rozumiem
      ze maja duzo pacjentow, ale szczepionki to bardzo powazna sprawa a
      oni to traktuja jak nic ,jak wypicie szkalanki wody.A tutaj tak
      strasza ta epidemia odry a moj 2 letni synek jeszcze nie byl
      szczepiony i dlatego troche sie martwie co bedzie dalej. pozdrawiam
      i dziekuje A
      • kingaolsz Re: do mam dzieci szczepionych.. 03.09.07, 10:33
        W prywatnych szczepienie wyglada tak samo jak w panstwowej
        przychodni. Pytaja o zdrowie z ostatnich 2 tygodni, czy dziecko nie
        goraczkuje itp. i podaja szczepionke.

        Kinga
      • gypsi Re: do mam dzieci szczepionych.. 03.09.07, 10:37
        Przeciwskazaniem do szczepienia jest - jesli chodzi o infekcje - jedynie ostra
        infekcja z wysoka goraczka. Zwykly katar juz nie.
        Dlatego pyta sie matke (ktora chyba wie?) czy dziecko jest zdrowe i to
        wystarczy. W razie watpliwosci - bada. To nie masowka, to rozsadek. I liczenie
        pieniedzy - po co tracic cenny czas na badanie zdrowego dziecka. I jakos nie
        maja "chorszych" dzieci niz w Polsce.

        Jesli tu przyjechalas, to musisz sie dopasowac do tutejszej rzeczywistosci. Dla
        tych, ktorym nie odpowiada to, co w ramach skladki oferuje NHS, jest prywatna
        opieka zdrowotna, wiec masz wybor:)
        • decorbrush Re: do mam dzieci szczepionych.. 03.09.07, 14:09
          mieszkam juz tutaj dosyc dlugo i nigdy sie z toba nie zgodze co do
          tracenia czasu i pieniedzy na osluchanie serca i pluc malego dziecka
          i tu podam ci przyklad, dziecka , ktroe na oko matki bylo zdrowe , a
          jednak po szczepionce zmarlo bo okazolo sie (sekcja zwlok) ze mialo
          problem z sercem, i co ty na to, dlatego prosze cie nie mow mi ze
          tutaj wszystko jest super, bo pewne choroby, ktorych ty nie
          zauwazysz a lekarz po osluchaniu dziecka moze stwierdzic, a
          przeciesz 2 minuty na sprawdzenie serduszka dziecka to napewno nie
          kosztuje duzo pieniedzy, Mowisz o prywatnych oczywiscie ale jak
          widzisz w prywatnej klinice gdzie mozna zaszczepic dziecko rowniez
          nie osluchuja go a przeciez placisz za usluge,
          Masz racje jestem tutaj i staram sie dopasowac do tego wszystkiego
          ale zawsze mam wyjscie np. pojechac do Polski i tam zaszczepic
          dziecko. pozdrawiam A
          • gypsi Re: do mam dzieci szczepionych.. 03.09.07, 14:36
            A ja sie z Toba nie zgodze, ze osluchaniem mozna wykryc problem z sercem,
            zwlaszcza u malego dziecka. Zwlaszcza jesli ten problem nie dawal wczesniej
            zadnych objawow (bo jesli dawal, to szczepienia sie powinno odroczyc do
            wyjasnienia tychze).

            Sorry, ale wypadki w medycynie byly, sa i beda i nie jestes w stanie kazdemu
            pojedynczemu zapobiec. Nie mowie tu o zaniedbaniach, ktorych mozna uniknac, ale
            o sytuacjach niespodziewanych, nieprawidlowosciach anatomicznych i tzw. bledach
            w sztuce, ktore tez moga sie zdarzac.
            Jasne, mozesz badac kazdego pacjenta i kazdemu robic komplet badan
            zapobiegawczo, tylko czy ktorykolwiek system to udzwignie?

            A 2 minuty na dziecko, przy 25 normalnie widzianych przeze mnie w "baby clinic",
            to razem 50 dodatkowych minut. Pomnoz przez kazdego lekarza i liczbe "baby
            clinics" w miesiacu (niektorzy maja 1, niektorzy 4). Nie kosztuje duzo?
            Przepraszam, ale nawet badania przesiewowe w kierunku nowotworow maja prog
            oplacalnosci - wprowadza sie je dopiero jesli moga uratowac 1 osobe na 100
            przebadanych, inaczej sa nieoplacalne. Moze to okrutnie brzmi, ale ekonomia jest
            twarda, a uslugi medyczne sa w stanie pochlanac kazde pieniadze.

            Sorry, w prywatnej klinice gdzie Ty placisz a nie NHS, mozesz sie domagac
            pelnego zbadania dziecka. Jesli wchodzi w sklad uslugi szczepienia oczywiscie.
            Jesli nie - doplac, zbadaja i po sprawie.

            Nie powiedzialam, ze tutaj wszystko jest super. System bezplatnych lekow dla
            wiekszosci pacjentow, finansowany z m.in. moich podatkow, zupelnie mi sie nie
            podoba na przyklad;)
    • eballieu Re: do mam dzieci szczepionych.. 03.09.07, 15:08
      Byla sobie w tamtym tygodniu taka dyskusja w BBC2 w poludnie, w
      radyjku.

      Jakis GP sie wypowiadal, ze on w swojej NHS praktyce ma do wyboru
      puscic rodzica/opiekuna bez szczepienia (bo MMR z roznych powodow
      odmawia) lub zaproponowac darmowe szczepienia pojedyncze. Co ponoc
      wlasnie robi.
      Bo jakiego typu to jest problem - chyba tylko natury logistycznej,
      czy finansowej tez? Jak finansowej, to ja im pomoge szwedajacych sie
      niepotrzebnych pracownikow zwolnic. Bo jak slucham historii znajomej
      pielegniarki o tym, jak beznadziejnie zorganizowana jest praca, jak
      niewiele maja do robienia, jak wiele osob chodzi na zwolnienia
      lekarskie, NHS musi sie posilac agencyjnymi pracownikami, bo tu
      brakuje, tam brakuje, to ......

      Problem polega na tym ze procent dzieci niezaszczepionych jest ponoc
      dosc duzy i stanowi to zagrozenie. Prawdopodobnie odsetek
      niezaszczepionych mozna zmniejszyc oferujac pojedyncze. I to jest
      jakies wyjscie z problemu.
      Zreszta jesli wprowadza obowiazek zaszczepienia przed poslaniem do
      szkoly, to i tak beda musieli dac jakas alternatywe dla tych, ktorzy
      np. MMR nie chca.

      A z prywatnej sluzby zdrowia to ja wole na kontynencie korzystac. 4
      tygodnie oczekiwanaia na prywatna konsultacje w mojej okolicy, to ja
      szybciej wplaw kanal przeplyne i na pieszo dojde do Brukselii;-)


      • gypsi Re: do mam dzieci szczepionych.. 03.09.07, 15:55
        Przyslij pielegniarke do mojej praktyki, nie bedzie miala czasu sie podrapac;)

        Szczepienia pojedyncze czy wielokrotne to nie jest tylko problem natury
        finansowej czy logistycznej. Pomijajac juz EBM, to chyba lepiej dac 1 zastrzyk z
        3 szczepionkami niz 3 z 1? I tak dajemy teraz po 3, w uda, bo pneumokoki sa
        wciskane do kalendarza, wyobrazasz sobie jak wija sie te biedne dzieciaczki?
        Poza tym jak sie zrobi dowolnosc - temu pojedyncze, temu wielokrotne, to sie
        zrobi jeden wielki bajzel, a "wyszczepialnosc" poleci na leb na szyje. Czegos
        wiec trzeba sie trzymac.

        Wspolczuje okolicy, w ktorej mieszkasz. W Greater Manchester na prywatna wizyte
        czeka sie do tygodnia. A czesto jest mozliwa tego samego dnia - zdarza sie, ze
        sekretarka dzwoni, pyta o termin, a potem goni pacjenta przed przychodnia, bo
        juz zdazyl wyjsc.
        • eballieu Re: do mam dzieci szczepionych.. 03.09.07, 21:31
          Gypsi, skoro mozna zapewnic posilki w szpitalu dla kazdej grupy
          wyznaniowej czy kulturowej zorganizowac, to co za problem ze
          szczepieniem?

          Nie w temacie - pewne liberalne kraje wprowadzily obowiazek
          szczepienia. Rodzice decydowali sie nie szczepic, ale kiedy dziecko
          w wyniku przebytego polio np. wymagalo specyficznej opieki i
          zapomogi od panstwa, to ci sami rodzice chcieli, aby to panstwo
          utrzymywalo ich dziecko. Panstwo stwierdzilo - Wasz wybor, ze nei
          szczepicie,ale jesli pozniej w wyniku nie zaszczepienia Wasze
          dziecko jest chore, a po przebytej chorbie wymaga specjalistycznej
          opieki, to dlaczego przychodzicie po pieniadze do panstwa? To
          przyklad Holandii.

          Gypsi, tez kiedys mialam teksty pod tytulem - mozesz pojsc
          prywatnie. Ale tu sie nie da pojsc prywatnie. Korzystam z sektora
          prywatnego, najpierw musze pojsc do przychodni, wytluszczonym
          drukiem opowiedziec GP dlaczego chce skierowanie (przeciez to strata
          czasu dla nich dla mnie rezerwowac wizyte, moga robic w tym czasie
          cos lepszego!), a pozniej zawsze z wielkim szokiem ogladam rachunek.

          Gypsi tu sie nie da korzystac z prywatnej sluzby zdrowia, posiadac
          dwojke dzieci, pracowac 8 godzin dziennie, miec czas dojazdu do
          pracy mniejszy niz godzina dziennie, zdrowo sie odzywiac, a dzieci
          nie posylac na pilke nozna, tylko na cos innego co bardziej wypada;-)

          To jest taki wlasnie kraj, gdzie aby moc korzystac z prywatnej
          sluzby zdrowia to trzeba pracowac po 15 godzin na dobe i
          odziedziczyc jeszcze.

          Prasa sie tak rozpisuje o tym, ze w Budapeszcie tak taniutko zeby
          mozna leczyc, implanty wstawiac.
          Pytam sie po co do Budapesztu latac. Mozna wsiasc w auto i jechac do
          takiej Brugii - koszt zrobienia jednego implanta 750 euro!!!! Tylko
          tam implantolog jezdzi citroenem lub renault, a nie maserrati.
          Posyla dzieci do publicznej szkoly i ma dom z jedna lazienka.
          Przepraszam za zasmiecanie watku, ale taki juz mam dzis humor.

          Tutejsza sluzba zdrowia musi zostac gruntownie przebudowana. Podatki
          sa tu za niskie, aby moc ja utrzymac. Zbyt wiele rzeczy jest "za
          darmo".
          A prywatna sluzba zdrowia i prywatne ubezpieczenia nie sa tu dla
          przecietniakow:-(
          • gypsi Re: do mam dzieci szczepionych.. 03.09.07, 23:56
            E no, faktycznie, humor to dzis masz;)

            Posilki latwiej - mniejszy koszt. A i system trawienia nie tak delikatny jak
            immunologiczny.
            Sorry, ale powiklania pochorobowe doprowadzajace do niepelnosprawnosci tak czy
            owak spadaja na panstwo. Malo kto w pojedynke jest w stanie sfinansowac ich
            leczenie.
            Jak nie, jak tak? Przeciez Ci napisalam, ze sie da, a u nas nawet w krotkim
            terminie. A GP jest od tego, zeby trzymal w kupie cala wiedze o pacjencie,
            rowniez z sektora prywatnego. Moze to ogranicza swobode, ale mozna uniknac
            dublowania lekow albo interakcji, co nieraz w Polsce wdzialam.
            A ja Ci powiem jeszcze raz, ze sie da - mam 2 dzieci, pracuje 8 godzin dziennie,
            mam czas dojazdu do pracy ponizej kwadransa, zdrowo sie odzywiam, dzieci posylam
            na to na co chca chodzic i gdybym potrzebowala skierowania prywatnie, tobym
            poszla do swojego GP. A przy wielekrotnej potrzebie - ubezpieczylabym sie
            dodatkowo.

            Nie widzialam tu maserati w nadmiarze pod przychodniami, nie przesadzaj. I nie
            wypominaj nikomu zarobkow, bo to nieladnie. Z Twojej kasy sie nie biora, a na co
            kto wydaje, to jego sprawa - lubi miec 3 lazienki, to niech ma.

            Chesz zmieniac system? OK, mozesz zaczac od Patient Participation Group przy
            swojej praktyce - tam masz realny wplyw.

            Prywatne ubezpieczenia posiada bardzo wielu moich przecietnych pacjentow,
            widzialam tez skladki w BUPA nie sa niebotycznie wysokie.

            Okropnie rozgoryczona jestes dzis i wygladasz na rozczarowana UK. Ale przeciez
            awsze jest wybor, mozna wrocic na kontynent. Albo pojechac do USA, Australii,
            Nowej Zelandii... Swiat stoi otworem:)
            • eballieu Re: do mam dzieci szczepionych.. 04.09.07, 08:59
              Gypsi, w przypadku Holandii bylo tak, ze swiadomi ludzie wybierali
              nie szczepic na polio. Ale juz swiadomie z rezultatami nie chcieli
              sie mierzyc. Wiec jest prykaz i obowiazek szczepienia.

              Gypsi, ja nie wypominam nikomu zarobkow.
              Widze ogromne dysproporcje w tym kraju. Szokuja mnie.
              Prywatne ubezpieczenie zdrowotne nie jest jedynym, jakiego moze
              chciec rodzina z dwojka dzieci. Ubezpieczenia sa coraz drozsze.
              tez nalezymy do szczesciarzy, ktorzy moga mieszkac 15 minut od
              pracy, jemy kazdego dnia razem sniadanie i kolacje.

              I powiem ci jeszcze, ze jesli ktos nie chce, aby cokolwiek wysylano
              jemu GP, to jest taka mozliwosc. Ide na prywatna wizyte do GP. Tam ,
              przynajmniej nas sie pytaja, czy maja przesylac informacje do
              naszego GP. Nigdy o to nie prosilam.

              Gysi, ja sobie obserwuje ten kraj jak turysta, ktory sie tu
              zasiedzial. Wiem kiedy jade dalej. Taki juz ekspacki zywot;-)
              A ze mam silne wrazenie, ze gdzie indziej w pewnych kwestiach jest
              lepiej - no coz, chyba mi wolno?
              Chociaz dnia powszedniego mi to nie burzy i usmiecham sie;-)
              I nawet fanka brytyjskiego jedzenia jestem, a juz jesiennego stolu w
              szczegolnosci.



              • gypsi Re: do mam dzieci szczepionych.. 04.09.07, 10:35
                Pamietasz jak mawial Pietrzak?
                "Albo jest rownosc, albo jest dobrobyt" - trzeciej drogi nie ma:)
                A pracowac krotko, a zarabiac duzo - no po prostu nie ma takiej mozliwosci.

                Ja tez nie jestem zakochana w tym kraju bez pamieci, ale nie rozczarowalam sie
                przez 2 lata, wrecz przeciwnie. Ubezpieczenia sa coraz drozsze, owszem, ale tak
                jest na calym swiecie, nie tylko tutaj. Tu chociaz mam jak sie ubezpieczyc,
                wczesniej nie bylo szans.

                Co masz na tym jesiennym brytyjskim stole, jesli mozna zapytac? :)
                • eballieu Re: do mam dzieci szczepionych.. 04.09.07, 13:49
                  Gypsi, tylko blagam Cie nie pisz, ze jak sie komus NHS nie podoba,
                  to moze stad wyjechac.
                  Wyprobuje ten teks na sasiadach - trzech lekarzy, angielskich z krwi
                  i kosci i sa dosc negatywnie nastawieni. Wiesz, ze jezdza na
                  kontynent - tytanowe nadgarstki z Niemiec, implanty z Belgii (750
                  euro za jeden a 2300 funtow to jest roznica?, nie wstawiaja sobie
                  implantow z powodow estetycznych, to jest jedyna szansa na
                  posiadania jedynki czy dwojki bez utraty innych zebow:-(). Jedyny
                  lekarz zadowolony, z ktorym rozmawiam to weterynarz z Australii;-)
                  Zadowolone znam tez panie stomatolog z Polski.

                  A dzis bedzie kaczka, dokladnie filecik krwisty z marmolada
                  pomaranczowa, ziemniaki ubite z selerem i galka muszkatolowa,
                  smietana, a do tego groszek slodki w straczkach. Na deser jezyny i
                  orzechy laskowe, ktore jeszcze musze pojsc zerwac.
                  • gypsi Re: do mam dzieci szczepionych.. 04.09.07, 15:29
                    Nie musisz blagac, nie napisze. Z powodu samego NHS nie warto wyjezdzac:)
                    Utrzymywanie NHS to decyzja polityczna i nikt sie nie odwazyl (i chyba niepredko
                    odwazy) powiedziec ludziom: "Sorry, musicie zaczac doplacac, system wszystkiego
                    sam nie udzwignie. Nie a rady miec amerykanskich prywatnych standardow za pare
                    funtow".
                    To samo jest w Polsce - jesli ktorykolwiek rzad w koncu sie na to odwazy (a jest
                    to nieuniknione, patrzac na procent PKB przeznaczany na ochrone zdrowia), bedzie
                    to prawdopodobnie ostatnie, co tenze rzad oznajmi. Do tej pory odwaznego nie bylo...

                    Twoim sasiadom to sie w d... z dobrobytu poprzewracalo;) zawsze moga do Polski
                    pojechac popracowac i zobaczyc relacje lekarskiej pensji (pensji, nie dodatkowej
                    kasy z prywaty czy wrecz lapowek) do najnizszych zarobkow w Polsce oraz pouzerac
                    sie z NFZ gdzie urzednik traktuje personel medyczny (do ktorego obslugi zostal
                    zatrudniony w koncu) jak najgorsze smieci. Popracowac na kontrakcie
                    dentystycznym, z ktorego - przy uczciwej pracy - zostaje Ci mniej niz pensja,
                    ktora placisz asystentce. Itd. itp.

                    A powaznie - co w tym zlego, ze tu drozej, a tam taniej? Tu wszystko drozsze niz
                    na kontynencie, ale i pensje wyzsze przeciez, to tu przyjezdzaja lekarze z calej
                    Europy, nie tylko z Polski, rowniez z Hiszpanii, Wloch i Niemiec. A coraz wiecej
                    ludzi stad (nie tylko Polakow) zaczyna tez jezdzic sie leczyc do Polski i to
                    bylaby jaks szansa dla wielu polskich firm na podreperowanie budzetu, bo jakosc
                    uslug jest niezla. Gdyby tylko znali lepiej angielski... sama bym chetnie
                    pacjentow do sanatoriow wysylala, gdyby miec gwarancje, ze sie tam z nimi dogadaja.

                    Z tymi jedynkami i dwojkami to nie przesadzaj, do tej pory ludzie sobie radzili
                    bez implantow i nie tracili zebow, sa inne sposoby (wiem z autopsji;) Fakt, ze
                    implanty najtrwalsze, ale - jak mawia zaprzyjazniona dentystka - tez nie do
                    amenu (znaczy zmieniac trzeba).

                    Dobra, dosc gadania, za obiad sie trzeba zabierac, bo zaraz panięki ze szkoly
                    wroca - jestem pod wrazeniem Twojego:) U mnie kulki z lamba z rozmarynem, kuskus
                    i jeszcze musze jakies warzywo wymyslic. Na deser winogrona.
                    To nara:)
Pełna wersja