szukam psychologa

13.09.07, 11:22
Szukam psychologa i już sama nie wiem czy dla siebie czy dla mojego
szesnastolatka, on chce wracać do Polski a ja mam tu całą rodzinę która
wracać nie chce, okropnie się buntuje, twierdzi że mu zmarnowałam życie a ja
już nie potrafię z nim rozmawiać. Naprawdę potrzebuję pomocy , bo nie wiem co
robić. Chcę mu pomóc ale nie wiem jak. Muszę porozmawiać z kimś kto jest mi w
stanie coś poradzić, gdzie znaleźć w Ipswich lub okolicach polskiego
psychologa, jeśli wiecie dajcie mi znać proszę. Pozdrawiam ciepło wszystkie mamy
    • szprotka6 Re: szukam psychologa 13.09.07, 12:18
      Niestety nie orientuję się, czy w okolicach Ipswich jest polski
      psycholog. Moze ktoś się odezwie...:-)
      Póki co wyszukalam kilka namiarów na polskich psychologów w Anglii,
      z których pomocy mozna skorzystać.
      psychologist-online.co.uk/pl/index.php?option=com_frontpage&Itemid=1
      www.polishpsychologistsclub.org/ppc to poradnia w Londynie
      theppd.org/index.php?epsycholog a to poradnia w Dublinie-
      ale jest mozliwosc skorzystania z ich pomocy przez internet
    • gypsi Re: szukam psychologa 13.09.07, 13:01
      Kazdy kto emigrowal z nastolatkami przez to przechodzi, taki los.
      Bo juz nie tylko rodzina jest wazna, koledzy, przyjaciele, szkola tez. Przy
      nastepnej rozmowie popros o konkrety - co KONKRETNIE mu zmarnowalas, bo w
      zasadzie glowne sprawy da sie kontynuowac w innym kraju (nauka, hobby, itp), a
      przyjaznie da sie podtrzymywac przy obecnych mozliwosciach (tani internet,
      telefony, loty). I da sie rowniez nawiazywac nowe. Gorzej z milosciami, ale ile
      znasz zwiazkow trwajacych od wieku nastoletniego? Ja jeden czy dwa.

      A bunt, zwracanie sie przeciwko rodzicom, to po prostu kolejny etap rozwoju,
      konieczny dla ustalenia wlasnej odrebnosci. Postaraj sie tlumaczyc (w kolko i w
      kolko), ze po to jestesmy dorosli, zeby te ich gorace glowy studzic, a nie
      pozwalac na wszystko, co im sie zamarzy w tym wieku (rzucenie szkoly i
      zarabianie graniem na ulicy np.). Bo - w odroznieniu od nich - widzimy cokolwiek
      wiecej niz tylko jutrzejszy dzien.
      Jutrzejszy? Co ja mowie, ich przyszlosc czasami siega zaledwie nastepnej godziny.
      Glowa do gory, trzymaj sie. Pozdrawiam - matka dwoch nastolatek;)
      • mariss3 Re: szukam psychologa 14.09.07, 13:03
        Mój syn właśnie zostawił swoją miłość w Polsce, na dodatek jego dziewczyna
        wyjeżdża do matki do Stanów Zjednoczonych i mnie obwinia o to że prawdopodobnie
        już jej nie zobaczy, nie chce ze mną w ogóle rozmawiać, każda moja próba rozmowy
        kończy się wyrzutami lub nawet awanturą. Zamyka się w swoim pokoju i cały wolny
        czas spędza na rozmowie przez internet. Ja wiem,że miłość nastolatków zwykle nie
        trwa zbyt długo, ale jak powiedzieć, a tym bardziej przekonać o tym
        szesnastolatka. W Polsce nigdy nauka nie szła mu zbyt dobrze w drugiej klasie
        gimnazjum nie przeszedł do następnej klasy, tutaj dołączył do swojej grupy
        rówieśniczej ale nie chciał w ogóle nawiązywać żadnych przyjaźni ani znajomości,
        obwinia mnie tez o to że zatrzymał się na edukacji 2kl. gimnazjum, bo tutaj
        poziom w szkole jest bardzo niski. Przyznam że byłabym skłonna dla niego wrócić
        do Polski ale mam jeszcze partnera, siedemnastolatka i trzylatka. Najtrudniej
        byłoby wrócić właśnie mojemu najstarszemu synowi bo tutaj uczy się w Collegu
        osiąga bardzo dobre wyniki, chociaż zaczął bez dobrej znajomości angielskiego.
        Czuję się jak bym była między młotem a kowadłem. nie docierają, do niego żadne
        argumenty, nie ma zawodu, nie ma nawet skończonego gimnazjum (w Polsce), tutaj
        skończył high school, zdawał GCSE z matematyki i zdał. Teraz uczy się w Otley
        College na kursie Animal Care, ale twierdzi że to mu nic nie daje, bo on i tak
        nie rozumie co do niego mówią. Nie robi też nic żeby poznawać ten język. Mam
        nadzieję, że szkoła do której chodzi tzn. kontakt ze zwierzętami dobrze na niego
        wpłyną. Czas pokaże, ale chciałabym przełamać tą skorupę w której się zamknął i
        nie wiem jak jeszcze mogę mu pomóc. Dzięki za odpowiedzi.
        • gypsi Re: szukam psychologa 14.09.07, 13:46
          Trzymaj sie dziewczyno:)

          Jedno na pewno mozesz synowi powiedziec - skoro dziewczyna i tak wyjezdza, to
          gdzie Twoja wina? A on - skad ma wieksze szanse ewentualnego wyjazdu do Stanow,
          stad czy mialby z Polski (cena biletu w relacji do zarobkow). Jak tak za nia
          teskni, to dlaczego sie nie zabierze do roboty i nie pomysli o nauce w USA?
          Ej no, nie dawaj soba manipulowac.

          Bardzo madre zdanie uslyszalam ostatnio od doswiadczonej psycholozki (NB mojej
          osobistej chrzestnej), w kontekscie robienia ludziom dobrze. Pozwol, ze
          zacytuje: "Nie mozesz zrobic nic, zeby ktos czul sie i byl szczesliwy. To, jak
          czlowiek sie czuje, zalezy wylacznie od niego samego, nie od postepowania innych
          ludzi, ani zadnych innych okolicznosci zewnetrznych".
          To samo uslyszalam na kursie psychologii dla lekarzy niedawno. I zaczynam sie z
          tym zgadzac coraz bardziej, z powodzeniem zaczelam stosowac elementy terapii
          kognitywno-behawioralnej (CBT) i NLP u niektorych pacjentow.
          Mozesz pojsc do GP i poprosic o skierowanie do psychologow NHS (jak syn nietego
          inglisz, to z tlumaczem) albo szukac polskich. Problem w tym, ze sila dzieciaka
          nie zaciagniesz, musi chciec pojsc chociaz na pierwsze spotkanie.
          Zaczelabym tez rozmowe na temat obowiazkow i przywilejow w domu, wlacznie ze
          spisaniem regul na pismie. To Ty ostatecznie decydujesz (choc negocjowac moga)
          ile siedzi przy kompie. Ty jestes poki co odpowiedzialna za niego, skoro jest
          zalezny od Ciebie, to musi kooperowac, niestety;)
          Pozdrawiam i powodzenia:)
Pełna wersja