agapit73
13.09.07, 12:02
Hej, moja prawie 15-sto miesieczna coreczka zaczela miewac tzw.
tantrums - nie wiem jaki jest tego polski odpowiednik. Po prostu
kiedy jej sie czegos odmowi lub zabierze, wpada w histerie, krzyczy
jak opetana, prezy sie cala, bije mnie i nie daje sie uspokoic. Wiem
ze to normalne w tym wieku, nie wiem tylko jak ja traktowac zeby nie
zrobic jej krzywdy a jednoczesnie nauczyc kontroli nad emocjami.
Opcja pozwalania na wszystko oczywiscie odpada, ignorowanie nie
wydaje mi sie zdrowe a krzykiem nic sie z nia nie osiagnie. Probuje
ja delikatnie uspokoic mowiac do niej i przytulajac, ale broni sie
zaciecie. Jak juz jej to przejdzie po 5-10 min, jest jak gdyby nigdy
nic. Prosze o porady jesli mialyscie podobny problem.
Wielkie dzieki i pozdrawiam.
Agata