Czy zawsze do Polski?

30.09.07, 19:43
Hejka! Czy zawsze jezdzicie wlasnie do Polski na urlop? U mnie w
rodzinie jest taka presja, ze dziecko, ze kontakt z wnukiem, wiec
musimy przyjechac itd., ze nawet nie mozna sobie wyobrazic urlopu
gdzie indziej. Tacy sa moi rodzice. Czy wy zawsze jezdzicie do
Polski? A jak nie, to gdzie i jak reaguja rodzice?
    • eballieu Re: Czy zawsze do Polski? 30.09.07, 20:16
      Do Polski jezdze w odwiedziny.
      Na urlop nie jezdze z rodzicami/tesciami. Nie jestem typem
      hiszpansko - wloskim;-)
      Chociaz zdazylo sie, ze moi rodzice zlozyli nam weekendowa wizyte w
      trakcie naszych wakacji rok temu. Bylo bardzo sympatycznie.
      Wyjezdzamy wspolnie z rodzicami i rodzina mojej siostry np. na
      swieta czy dluzsze weekendy.
      Ale moi rodzice to takie typy, ze swoich urlopow u dzieci tez nie
      spedzaja. Wola we dwoje. I bardzo sie z tego ciesze. Maja pozniej co
      opowiadac. Maja swoje zycie, bedzie im sie lekko wchodzic w zycie
      codzienne emeryckie. Moja mam raczej nawet nie bierze urlopu, jak ja
      jade z dzieckiem do Polski, plusem sytuacji jest to, ze nie mamy
      okazji sie poklocic. Minusem - nie mam babci babciowej do opieki nad
      wnukiem;-) Kiedy mowie mojej mamie w trakcie pobytu u rodzicow, mamo
      przeszlabym sie na otwarcie wystawy, to moja mama mowi: "jasne, juz
      szykuje Louis i idziemy, a co to, trzy pokolenia pojda".

      Dla kontaktu z wnukiem polec rodzicom zabranie wnuka na wakacje z
      nimi. Niech sami pokaza, ze z dziadkami nie trzeba sie nudzic, ze
      maja bogate zycie osobiste i potrafia atrakcyjnie spedzic czas.

      Moi rodzice zawsze bardzo sie ciesza z wyjazdow wakacyjnych, swoich,
      ale i dzieci tez. Mam zawsze duzo czyta o okolicach, w ktore
      wybieram sie ja czy moja siostra. I pozniej pyta, jak bylo, czy
      ladnie, czy smacznie, czy wypoczelismy, jak sie bawilismy. I
      godzinami moglaby ogladac zdjecia. Moge tylko sie domyslac, ze
      wszyscy znajomi rodzicow znaja szczegoly naszych wypadow na pamiec;-)

      Nie maja zalu ani moi rodzice, ani mama meza, ze nie spedzamy
      naszego urlopu u nich.



    • leyla76 Re: Czy zawsze do Polski? 30.09.07, 21:37
      u nas to troche wyglada inaczej, bo rodzina porozrzucana po swiecie. nie wiem
      czy mozna nazwac to urlopem, bo oboje z mezem raczej nie pracujemy, mamy swoj
      interes i pracownikow, wiec jak mamy ochote to wyjezdzamy, a wlasciwie
      wyjezdzalismy, bo corka w tym roku zaczela szkole i teraz wyjazdy musza byc
      podporządkowane pod nia.
      w tym roku spedzilismy ponad 2 miesiace w polsce z moimi rodzicami. nie nazekam,
      rodzice zajeli sie wnukami, a my soba. na dodatek z racji,ze nie bylam w polsce
      3 lata (tak wyszlo), to trzeba bylo poodwiedzac moje babcie, ciotki i cala
      reszte, a ze rodzina mieszka w roznych czesciach polski, mielismy troche
      jezdzenia. koniec wakacji spedzilisy na mazurach, gdzie rodzice maja maly domek
      letni, oczywiscie z moimi rodzicami.
      w przyszlym roku na 100% lecimy do turcji, bo tam mieszka rodzina meza, no i
      oczywiscie jedziemy do rodzicow meza. oni tez tesknia za wnukami i wcale im sie
      nie dziwie, i nie bylabym w stanie odmowic im tej przyjemnosci, jak i moim
      dzieciom, aby zobaczyly dziadkow. na dodatek moim rodzicom na pewno latwiej
      odwiedzic nas w anglii, niz moim tesciom. jednak bedac w turcji zawsze staramy
      sie zrobic maly wypad, chociazby na tydzien, do jakiegos kurortu tureckiego.
      dzieci ja zawsze zabieram ze soba, bo dlaczego one mialy by tracic na
      przyjemnosci np. kapieli w cieplym morzu srodziemnomorskim.
      czesto tez odwiedzamy szwajcarie, gdzie moj maz ma brata i siostre, ale to juz
      na krotsze wyjazdy. mamy zamiar tam leciec teraz w pazdzierniku, przerwa
      tygodniowa w szkole mojej corki, wiec czemu nie.
      musze powiedziec, ze nasze wyjazdy ograniczaja sie wlasciwie do odwiedzania
      rodziny , ale ja nie narzekam zawsze to jakas odmiana od tego monotonnego zycia
      w anglii.
    • azbestowestringi Re: Czy zawsze do Polski? 30.09.07, 21:56
      na wakcje jezdzimy gdzie indziej niz do polski. do polski jezdzimy
      zobaczyc sie z rodzina, a to nie zawsze jest odpoczynek.
      na wakacje jezdzimy np do francji, australii, w planach na przyszly
      rok jest japonia.
      • jagienkaa Re: Czy zawsze do Polski? 01.10.07, 10:46
        ja zawsze jezdze do Polski, z roznych powodow. Po pierwsze taniej to
        wychodzi niz inne wakacje;) po drugie w Polsce najbardziej
        odpoczywam, po trzecie nie mam na tyle urlopu zeby jezdzic tu i tam.
        • paola_k2 Re: Czy zawsze do Polski? 01.10.07, 12:36
          My tez spedzalismy wakacje w Polsce jak do tej pory. I powiem, ze
          lubie tak. W POlsce mam rodzine, znajomych, kolezanki. Zawsze
          trafiamy na ladna pogode. Dziadkowie sie ciesza ze spotkania z
          wnuczka. My mozemy spedzic czas we dwoje. Moze za jakis czas zamarzy
          nam sie jakas podroz, Grecja na przyklad. Moze wtedy zostawimy mala
          w Polsce i pojedziemy.
    • gypsi Re: Czy zawsze do Polski? 01.10.07, 12:40
      Urlop w Polsce to ciezka orka, nie odpoczynek. Wszyscy chca cie zobaczyc,
      wszyscy pogadac, najlepiej do bialego rana oczywiscie, wiec wraca sie z takiego
      urlopu na ostatnich nogach.
      Jednakowoz kontakt dzieci z rodzina, zwlaszcza ojcem i dziadkami, jest bezcenny,
      wiec czasami trzeba pojechac, co niezadlugo czynimy.
      Ale powoli zaczynamy tez jezdzic w inne miejsca, problem w tym, ze ja
      nienawidze latac. A jedno z moich wymarzonych miejsc jest w odleglosci ok. 10.
      godzin stad, wiec nie wiem jak bedzie...
    • aniaheasley Re: Czy zawsze do Polski? 01.10.07, 12:45
      Na urlop jezdzimy nad cieple morze, tzn. nie bardzo egzotycznie, ale
      Hiszpania, Grecja, Francja, Chorwacja, Wlochy, Portugalia, Canaries,
      Majorka. Do Polski na urlop letni nie jezdzimy z prostego powodu -
      moze nie byc pogody, a nie wyobrazam sobie moich dzieciakow
      patrzacych przez 2 tygodnie przez szybe na deszcz nad Baltykiem czy
      na Mazurach.

      Do Polski jezdzimy tradycyjnie na narty do Zakopanego.
      A dziadkowie regularnie co 3 miesiace przyjezdzaja na 2-3 tygodnie
      do wnukow. Ale fakt, ze oboje dawno na emeryturze.
    • annaolejnik Re: Czy zawsze do Polski? 06.10.07, 14:46
      Ja mam tak troche jak Gypsi. Wracam skonana i chociaz ciesze sie,
      to... Ale zadna nie napisala, ze rodzice sie obrazaja na samo
      wspomnienie, ze nie do nich... To tylko ja mam taki problem? A poza
      tym nie ma tak duzo urlopu, by moc jezdzic i do Polski i gdzies
      jeszcze.
      • sylaluk Re: Czy zawsze do Polski? 06.10.07, 18:53
        hehe..skad ja to znam...
        Z moja tesciowa nie mamy kontaktu od 2,5 roku bo wlasnie obrazila
        sie ze nie raczylismy jej powiadomic o bardzo krotkiej wizycie w
        Polsce...
        Na dluzsze urlopy latamy np do Turcji czy Tunezji a do Polski
        srednio co 3 m-ce na krotsze pobyty.
Pełna wersja