katarzynka-z
09.10.07, 21:59
Chodzi o to , ze za kazdym razem kiedy umawiam sie na wizyte ze
swoim GP, (nie zbyt sympatyczne dodoam) panie w recepcji zadaja mi
wnikliwe pytania dlaczego chce sie widziec z lekarzem, a co mi jest,
dlaczego itp. Nie wazne czy chodzi o mojego syna,mnie, czy meza. Nie
wiem czy tak byc powinno, alew naszej poprzedniej przychodni Nigdy
nie spotkalam sie z tego rodzaju wywiadem.Przypuszczam tylko ze moze
to byc spowodowane tym ze dosc czesto tam "goscimi"-syn raz miesiacu
potrzebuje recepty na antybiotyk,ja na zmiane mam infekcje drog
moczowych albo typowe "kobiece problemy". Czy za kazdym razem musze
mowic pani ze mnie c... swedzi?Bo juz mi rece opadaja, najpierw
blagasz o wizyte a potem czekasz ok tygodnia,bo zawsze jest full.
Oczywiscie przez jakis czas poprostu mowilam ze sie zle czuje, ale
teraz to pytaja"co konkretnie pani dolega?"Mozecie mnie oswiecic czy
to normalna sytulacja?