yadrall
07.12.07, 15:06
Juz od prawie 3 tygodni walcze z dosc ciezka chest infection i
oczywiscie jem antybiotyk i siedze w domy (lekarz wystawil
certyfikat),ale w obecnej sytuacji, gdy moj slubny tez jest chory i
tez lezy w lozku to pomimo choroby czasem poprostu musi ktores z nas
wyjsc na miasto. Wprawdzie zakupy robie on-line,ale to takie wieksze
raz w tygodniu,a np. dla chleba to troche za dlugo, z mlekiem tez
roznie bywa (moj maz uwielbia mleko z miodem,wiec sporo go idzie).
Poza tym do lekarza tez musze stawic sie osobiscie,a i do apteki
trzeba sie przejsc.
I tak sie zastanawiam jak to w zasadzie jest w Anglii przyjete?
Rozumiem,ze jak kogos z pracy spotkam to po ludzku wytlumacze mu,ze
jesc musimy,ale co jak ktos zobaczy mnie np. z autobusu? Moge miec
jakies nieprzyjemnosci?
Czy tu jest jakies rozronienie na zwolnienia chodzone i lezace (w
polsce lekarz wpisuje specjalny kod,ktory o tym informuje)?