czy tylko ja sie boje??

08.12.07, 19:19
ze za duzo??? Kurcze, nie obrazajcie sie bo ktos moze tak pomyslec i
o mnie, rowniez nie wiem jak jest w innych panstwach z iloscia
polakow, ale chyba jest za duzo polakow w UK. W swindon, co ktorys
mowi po polsku, na ulicy jak glosniej powiesz po polsku masa ludzi
sie odzywa, a jeszcze opinie znanych mi anglikow: Polacy?? Czemu oni
mysla ze nie musza sie uczyc jezyka?? Licza na to ze to my sie
polskiego nauczymy. Nie gadam perfekt, mowie bardzo zle, ale jak ide
do przedszkola z dzieckiem, to pani prosi bym powiedziala o co tu
chodzi w rozmowie z mama polka, w bibliotece do ktorej chodze tez
zdazyla mi sie sytuacja gdzie musialam tlumaczyc-ja z moim kiepskim
angielskim. Nie mowie ze mowie dobrze, kuleje moj jezyk ale sie
staram, ucze sie z ksiazek pozyczanych w bibliotece Czytam ksiazki
po angielsku co ktore slowo biore slownik i tlumacze, znajomych co
umieja lepiej prosze o pomoc, i z dnia na dzien sie staram i ucze.
Moze gdyby wszyscy tAK CHCIELI TO BY NIE BYLO TAKIEJ RAZACEJ ROZNICY
NA ULICACH. Rzadko sie spotyka inne narodowosci, ale rzadziej nie
dlatego ze ich nie ma, a dlatego ze nie wiemy, ze nie sa anglikami,
bo sa naprzyklad biali, ale mowia po angielsku na ulicach, a w domu
w ojczystym jezyku. Moze pouczmy sie troszke angielskiego i pokazmy
wszystkim ze umiemy!!!
    • mama5plus Re: czy tylko ja sie boje?? 08.12.07, 22:07
      Kilka razy zdarzylo mi sie tlumaczyc zupelnie prywatnie, w tym w
      szpitalu gdzie sama mialam wizyte. Teoretycznie niby na zadanie
      przysluguje pacjentowi i rodzinie tlumacz, w praktyce
      zapotrzebowanie jest takie, ze zwyczajnie nie nadazaja z
      organizowaniem tychze i po prostu na zywiol wywoluja kogos z
      obecnych na terenie kto choc troche personel zrozumie ;-P.
      Zdazyla mi sie nawet sytuacja, ze gdy w takich okolicznosciach
      zglosilam sie na ochotnika by pomoc, pani rodaczka, ktora ani me ani
      be po angielsku, na wejscie na mnie z buzia, ze sie ociagalam i tak
      dlugo musiala czekac :-}
      Informacja, ze wyswiadczam jej przysluge bo gdyby nie to, ze akurat
      sie napatoczylam to by jeszcze dluzej czekala bynajmniej nie zostala
      ze uslyszalam chocby marne `przepraszam`, za to uslyszalam
      utyskiwanie jacy to sa beznadziejni i nie tylko ze wzgledu na brak
      tlumaczy na skinienie. No uszy opadaja bezszelestnie na ramiona. :->

      I nie wspomne nawet o przypadkach ktore od wiecej niz 2-3 lat sa
      tutaj i pracuja i niejednokrotnie tak sie zamotali z braku
      znajomosci jezyka ze kary przez lata placili, po kilkaset £
      miesiecznie nie wiedzac nawet za co :/
      W koncu sie ockneli gdy zaczeto komornikiem straszyc (szczesliwie
      tyle zrozumieli)
      Co do zapewniania tlumaczy z urzedu i wszystkich dokumentow w
      roznych jezykach (bo nie tylko o Polakow tu chodzi) chyba coraz
      czesciej odzywaja sie glosy, ze to wywalanie pieniedzy podatnikow w
      bloto i metoda ktora raczej odstrecza od nauki jezyka niz zacheca.
      gdyby delikwent mial placic za usluge albo sam sobie radzic to by
      moze szybciej sie zreflektowal albo chocby usiadl ze slownikiem a
      nauka z pewnoscia w las by nie poszla.

      Smieszy mnie czasem gdy gebe otwieram i na dzwiek mojego akcentu
      tubylcy zaczynaja mowic wolno i wyraznie gestykulujac przy tym
      mocno. Dopiero po wymianie paru kwestii przechodza do normalnosci. ;)
      Wczoraj dzwonilam do Dell i na koniec facet mowi `przepraszam ze
      zapytam z ciekawosci, skad jest pani akcent?`
      Nasluchalam sie poraz kolejny jak to swietnie spikam ;)
      Ostatnimi czasy (czyli od dobrych 2 lat) jakby coraz wiecej osob
      zwraca uwage na moja znajomosc angielskiego ktorego poziom od co
      najmniej 10 jakos drastycznie sie nie zmienil. I podejrzewam ze to
      pozytywne zdziwienie wynika z faktu, ze rodacy raczej nie grzesza
      umiejetnosciami w tej dziedzinie. :/

    • eutyfrona Re: czy tylko ja sie boje?? 08.12.07, 22:21
      Ja się cieszę, że niektórzy "ani be ani me", bo dzięki temu mam pracę :)
      • kalpa Re: czy tylko ja sie boje?? 08.12.07, 23:07
        óż, trudno się dziwić, że Anglicy narzekają na polish flood, skoro co krok mają
        qrwujących przybyszów znad Wisły i Odry :)))))
        Nio, my też z tej powodzi... aż mi czasem głupio, bo nas w Watford tyle...:)
    • carmelaxxx Re: czy tylko ja sie boje?? 08.12.07, 23:53
      a ilu to obcokrajowcow jest w Polce co ani me ani be? Z tym mam doswiadzcenie bo
      mieszkalam przy granicy z Niemcami. Chetnie sie w Polsce stoluja, robia zakupy,
      bawia, a nie uraczysz takiego co zna polski, to akurat polacy sie uczyli
      niemieckiego.
      Nie powiedzialabym ze malo polakow w UK zna angielski, bardzo duzo sobie daje
      dobrze rade z jezykiem. Sa tacy co ani me ani be ale mysle ze to niewielki procent.
      Z tymi tlumaczami np w przychodni to tez roznie bo jak w Londynie brak ich tak w
      mojej okolicy jak pierwszy raz szlismy dolekarza juz na nas czekal tlumacz. Nie
      proszony przez nas w ogole, dalibysmy rade sobie bez niego spokojnie ale skoro
      byl to dalismymu na chleb zarobic zeby nie jechal na darmo.

      Wiele z tych pieniedzy na tlumaczenia sa trwonione, lepiej zeby byly wydane na
      kursy jezykowe.
    • velvet35 Re: czy tylko ja sie boje?? 09.12.07, 11:27
      Moi znajomi ucza sie angielskiego w lokalnym collegu i uwierz mi, ze
      jest tam masa Polakow, wiec nie jest tak zle. Uwazam ze gorzej jest
      z czarnymi przybyszami spoza Europy, ktorych nie stac na nauke, bo
      oni musza za to sporo wiecej placic. Nieraz bylam swiadkiem gdy do
      szpitala szla cala rodzina z dzieckiem w wieku szkolnym, ktory byl
      tlumaczem dla swojej doroslej cioci czy babci.
      Uwazam ze ci Polacy, ktorzy nie ucza sie ang. to ci, ktorzy
      przyjechali tu na chwile, znalezli prace gdzie jezyk nie jest
      wymagany i za rok wroca do PL. To co zabija mozliwosc nauki jezyka
      to polskie anteny satelitarne z polska TV. Znam rodzine, mieszkaja
      tu od lat, dziecko ma 5 lat i nie mowi po angielsku choc sie tu
      urodzilo bo bez przerwy oglada TVN czy Polsat. Straszne.
    • kasia157 Re: czy tylko ja sie boje?? 09.12.07, 12:00
      Ale autorce watku chyba chodzilo o to, ze na ulicach coraz wiecej i coraz
      czesciej slyszy sie polski jezyk i to wywoluje negatywne uczucia Anglikow. I tu
      nie ma nic do rzeczy jak polacy mowia po angielsku, bo przeciez z dziecmi, z
      partnerami,innymi Polakami beda zawsze rozmawiac po polsku, a poniewaz jest nas
      taka ilosc a nie inna to logicznie jest, ze nas "slychac".
      Jezeli ktos sie boi, ze jest nas tu za duzo to jedyne wyjscie, a poszukac kraju
      gdzie jest nas mniej. Bo skoru sami tu przyjechalismy to nie mozemy odbierac
      nawet 'moralnie' tego samego prawa innym.
      • mysz2006 Re: czy tylko ja sie boje?? 09.12.07, 12:58
        kasia157 napisala:
        > Jezeli ktos sie boi, ze jest nas tu za duzo to jedyne wyjscie, a poszukac kraju
        > gdzie jest nas mniej.

        czyzbys sugerowala ze rdzenni brytyjczycy wynosili sie z wlasnego kraju? Albo gdybym ja sie bala (a cale szczescie sie nie boje) to po dwudziestu paru latach zycia w uk tez mialabym sie wynosic?
        • kasia157 Re: czy tylko ja sie boje?? 09.12.07, 13:28
          Nie chodzilo mnie o rdzennych brytyjczykow, ale innych Polakow ktorzy
          przyjechali tu moze 2 lala temu i juz im zaczyna przeszkadzac duza liczba innych
          rodakow, jakby emigracja mial by byc tylko ich 'przywilejem'. A rdzenni
          brytyjczycy i inni obywatele maja jak najbardziej prawo i nie tylko 'moralne'
          aby im sie to nie podobalo i niech ida do urn i wybieraja takich przedstawicieli
          ktorzy beda forsowac ich wizje GB.
          Nie wiem tylko dlaczego, ale odnosze wrazanie ze to wlasnie Anglicy otwarli nam
          droge do swojego kraju a inni Polacy chcieliby ja jak najszybciej zamknac..
    • ageminix Re: czy tylko ja sie boje?? 09.12.07, 14:17
      babawawa napisała:

      > Rzadko sie spotyka inne narodowosci, ale rzadziej nie
      > dlatego ze ich nie ma, a dlatego ze nie wiemy, ze nie sa anglikami,
      > bo sa naprzyklad biali, ale mowia po angielsku na ulicach, a w domu
      > w ojczystym jezyku. Moze pouczmy sie troszke angielskiego i pokazmy
      > wszystkim ze umiemy!!!

      Rozumiem, o co Ci generalnie chodzi, ale...Mam syna 2,5 roku, styka sie z
      polskim i angielskim...Nie widze powodu, zeby na ulicy mowic z nim po angielsku
      (zreszta niewykonalne, bo on skutecznie miesza te dwa jezyki) tylko dlatego zeby
      sie nie rzucalo ze jestem z POlski...To dla mnie nie jest jakis wstyd.
      Oczywiscie jesli jestesmy w mieszanym narodowosciowo towarzystwie to mowimy po
      ang, ale sami miedzy soba...
      Znam angielski, czesto pomagam znajomym nieznajacym jezyka...Rowniez uwazam, ze
      jezeli ktos tu sie osiadla to powinien dla wlasnego dobra tego jezyka nauczyc
      sie choc w stopniu komunikatywnym, ale zeby od razu walic scieme na ulicy ;P
    • beatak Re: czy tylko ja sie boje?? 09.12.07, 17:02
      2 lata temu, przyjezdzajac do UK, nie zdawalam sobie sprawy, jak
      duzo tu Polakow... i niestety potwierdzam niektore Wasze historie,
      nie raz pomagam ja z mezem naszym znajomym, dalszej rodzinie tez
      przebywajacej w UK, w zalatwianiu prawie co miesiac tych samych
      formalnosci. Oni sa dokladnie tyle samo co my, czasem dluzej... nie
      ucza sie nic, bo tlumacza sie brakiem czasu, nie maja dzieci,
      zarabiaja tylko kase, my za nich wypelniamy formularze na rozne
      benefity, dodatki itp. Czaem mam tego dosc, choc lubie i pomagam
      ludziom, ale jak widze LENIA u wiekszosci z nich, i bbraku ochoty na
      zwziecie slownika do reki... to przepraszam bardzo, troche mnie
      rzuca, nie mowie ze w kazdym przypadku oczywiscie. Ale wiekszosc
      ludzi tutaj ktorych znam po prostu sie nie uczy! Ja przyjechalam tu
      2 lata temu, ze znajomoscia jezyka -dogadywalam sie, od razu jednak
      poszlam do szkoly i w 1,5 roku zrobilam kurs 3 lat, bo sie staralam
      i teraz radze sobie lepiej a i tak mam wciaz niedosyt... mysle ze
      nawet jak skoncze szkole to bede sie uczyc, bo jestem w innym kraju
      i bez jezyka ani rusz. Dziwie sie tym, ktorym sie nie chce!
      Popieram, uczmy sie, a bedzie nam wszystkim latwiej!
      Nie chodzi mi tu o to, zeby na ulicy udawac Anglika, ale aby
      dostosowac sie choc troche. Bo jesli zdecydowalismy sie tu zyc,
      musimy tez sie jakos w tym swiecie odnalesc, a nie wciaz liczyc na
      innego Polaka z lepszym jezykiem!
      • jusp Re: czy tylko ja sie boje?? 09.12.07, 19:28
        Ja jezdze w pociagu z para frnacuzow, ktorzy mowia po francusku i ja
        jakos sobie nie wyobrazam bysmy mowili do sibie po angielsku chociaz
        oboje znamy angielski. Ludzie przyjezdzaja tu rozni, ale sporo jest
        osob po 30 czy po 40 ktora nigdy z angielskim wczesnej nie miala
        doczynienia, wiec i teraz im trudno sie nauczyc jezyka. Inne nacje
        europejskie, szczegolnie te zach-europejskie przyjezdzaja tu zwykle
        na wykfalifikowane stanowiska i sa to ludzie mowiacy juz po
        angielsku stad tez problemow nie maja z jezykiem. Natomiast my chyba
        nie wypadamy tak zle, zapytalam urzedniaka gdy odbieralam swoj
        insurance number o to czy potrzebuja tlumaczy a on mowi, o nie
        Polacy radza sobie swietnie najgorzej jest wsrod Bulgarow Rumunow i
        obywateli bylej Jugoslawii. Ale pod apelem sie podpisuje!
Pełna wersja