Czy p.K Parafieniuk wyjechała na stałe do Polski??

13.12.07, 21:26
Właśnie doczytałam się w poście beatyk, że pani Katarzyna
Parafieniuk wyjechała do Polski...Nie wiecie czy na stałe czy tylko
na urlop?? Szczerze powiedziawszy poczułam się przez moment jak w
Polsce podczas strajku lekarzy :)) Osamotniona odrobinę i bez
poczucia bezpieczeństwa :) Do kogo się udać w razie nagłej
potrzeby???
    • czokibiki Re: Czy p.K Parafieniuk wyjechała na stałe do Pol 14.12.07, 14:20
      A kto to jest?? Przepraszam za ignoracje, ale nie wiem.
      • aniaheasley Re: Czy p.K Parafieniuk wyjechała na stałe do Pol 14.12.07, 15:13
        W opinii wiekszosci Matek Polek to jest/byla JEDYNA PRAWDZIWA
        LEKARKA w UK. Po jej wyjezdzie biada polskim dzieciom zdanych teraz
        na laske-nielaske szamanow, znachorow i innych nieukow z NHS.
        • anca03 Re: Czy p.K Parafieniuk wyjechała na stałe do Pol 14.12.07, 15:32
          aniaheasley napisała:

          > W opinii wiekszosci Matek Polek to jest/byla JEDYNA PRAWDZIWA
          > LEKARKA w UK. Po jej wyjezdzie biada polskim dzieciom zdanych
          teraz
          > na laske-nielaske szamanow, znachorow i innych nieukow z NHS.

          Dziwi mnie Twój ostry ton. Nie pytałam o opinię jaką ma wg ciebie
          większość Matek Polek - pytałam o to czy p.Parafieniuk wróci do UK.
          Każdy ma prawo wybrać lekarza jakiego chce. Nie uważam, że lekarze z
          NHS są nieukami - uważam, że czasem warto zasięgnąć opinii lekarza
          do którego mam zaufanie, jeśli ze mną bądź z moim dzieckiem dzieje
          się coś nieprzewidywalnego. Bo jeśli chodzi o mnie, to wykształceni
          angielscy lekarze leczyli mnie na zapalenie ucha środkowego
          paracetamolem przez cały tydzień a po tygodniu otrzymałam antybiotyk
          na owo ucho w dawkach dla dziecka - nieodpowiednich dla masy mojego
          ciała. W końcu wylądowałam u p. Parafieniuk i skończyło się na
          sterydach. Nikomu nie życzę bólu ucha - zwłaszcza długoterminowego...
          Może była to kwestia przypadku, że leczono mnie jak leczono - nie
          wnikam, korzystam z porad lekarza NHS gdy zajdzie taka potrzeba,
          chociaż zdarza się to niezmiernie rzadko - dzieci na szczęście nie
          chorują...
          A aniaheasley życzę zdrowia i radości w kontaktach z angielskim NHS.
          • aniaheasley Re: Czy p.K Parafieniuk wyjechała na stałe do Pol 14.12.07, 15:46
            Napisalam o opinii wiekszosci Matek Polek, bo takie odnosze czesto
            wrazenie czytajac to forum.
            A ton nie mial byc ostry tylko sarkastyczno ironiczny, co mialo z
            kolei wyrazic moj poglad na powyzsze poglady.

            Zycze Tobie i wszystkim Matkom Polkom, troche przedwczesnie,
            Zdrowych Swiat!
            • diary11 Re: Czy p.K Parafieniuk wyjechała na stałe do Pol 15.12.07, 12:50
              aniaheasley napisała:

              > Napisalam o opinii wiekszosci Matek Polek, bo takie odnosze czesto
              > wrazenie czytajac to forum.
              > A ton nie mial byc ostry tylko sarkastyczno ironiczny, co mialo z
              > kolei wyrazic moj poglad na powyzsze poglady.
              >
              Proszę, proszę..Aniaheasley - tak zangielszczona przez swoje
              nazwisko mama, że już nawet nie-polka. W dodatku znająca opinię
              większości MAtek Polek na temat ich stosumku do angielskiego NHS.
              Przykre, że ktoś kto pytał o lekarza, został potraktowany tonem
              sarkastyczno-ironicznym, zamiast otrzymać odpowiedź na swoje pytanie.

              Anco03 - byłam niedawno z moją córką u jednego z angielskich szamanów
              (mam takiego zaufanego) - jestem zadowolona, chociaż dostała Calpol,
              ale osłuchowo dziecko jest czyste, w domu leczone moimi sposobami i
              to jest najważniejsze. A jeśli chodzi o polskiego lekarza - to w
              pełni Cię rozumiem, że chcesz mieć alternatywę. Słyszałam, że Pani
              Parafieniuk wyjechała na dłużej ,nie wiem jednak czy na stałe - ale
              postaram się dowiedzieć u źródeł. Trzymaj się!
Pełna wersja