problem nocniczkowy

18.12.07, 20:54
Dziewczyny mam problem z jednym z synkow... otoz wreszcie odkryl
zalety siusiania do nocniczka, ale niestety kupki to on juz tam nie
zrobi. Przewaznie robi na podloge, a czasem jak wie ze cos bedzie to
stoi i placze, ale usiasc na nocnik nie chce. To jeden moj problem z
tym zwiazany, a drugi jest taki, ze on siusia do nocnika tylko wtedy
kiedy lata po mieszkaniu rozebrany od pasa w dol... kiedy probuje mu
zalozyc spodenki bez pieluchy to strasznie placze, rzuca sie i
sciaga spodnie, ewentualnie musze mu zalozyc pieluche jesli mi
zalezy na tych spodniach. Nie wiem jak go nauczyc zeby nosil
spodenki bez pieluszki i do tego siusial na nocnik. Czy ktoras z Was
tez to przechodzila ze swoim dzidziusiem??? czy to norma czy moze
moj synek ma jakies dziwne pomysly??? jak mozecie to doradzcie mi co
poczac, bo zima jest i ja nie chce zeby taki golas mi biegal po
mieszkaniu :-) dzieki.
    • basiak36 Re: problem nocniczkowy 18.12.07, 22:07
      A w jakim wieku dziecko?
      No i nie lepiej dac spokoj i poczekac do lata, zwlaszcza ze widac wyraznie iz
      dziecko nie jest na trening nocnikowy gotowe (a to ono powinno byc gotowe, nie
      mama:)
      • animkalenny Re: problem nocniczkowy 18.12.07, 22:37
        Pati ma juz 2,5 roczku i on sie bardzo cieszy kiedy zrobi siku do
        nocniczka. To nie jest tak ze ja go zmuszam, on poprostu sie
        rozbiera ze wsszystkiego i tak sobie lata po domku i nie pozwoli sie
        ubrac bo "siusiu". Nie chce tez chodzic w pieluszce, to jest dla
        niego jakas kara chyba ze ja mu ja zakladam, ale znowu jak jej nie
        ma to nie da sie ubrac i koło sie zamyka....
        • basiak36 Re: problem nocniczkowy 18.12.07, 23:38
          Wiesz co, zrob przerwe od nocnikowania, ida Swieta, dla dzieci to sporo emocji -
          niezbyt dobry czas na trening nocnikowy. Sprobuj znow wiosna, na pewno pojdzie
          jak z platka.
      • joannanb Re: problem nocniczkowy 18.12.07, 22:44
        No, coz nikt nie powiedzial, ze bedzie latwo. Tym bardziej, ze z
        tego co piszesz masz dwoje do edukacji nocnikowej. Zgadzam sie z
        basiak36 maluchy widocznie nie sa na to gotowe (stad te dziwne
        pomysly i ograniczenia). Zaczekaj pare miesiecy zrobi sie cieplej,
        ich opory i dziwne pomysly mina, a ty bedziesz miala latwiejsze
        zadanie. Zreszta kazde dziecko osiaga w innym wieku 'dojrzalosc
        nocnikowa'. U nas pierwszy byl synek, a coreczka miala wciaz opory i
        dopiero po 2 miesiacach sama poprosila o nocnik i dolaczyla do
        brata. Nie ma co stresowac dzieci wczesniej niz sa na to gotowe, bo
        to tylko przeciagnie caly proces w czasie. Powodzenia
    • iza_792 wiem coś o tym .... 19.12.07, 12:11
      Miałam ten sam problem co i Ty.Moj syn miał wtedy 2 latka - siku robił do nocnika a kupke w pieluche(kucał w koncie i robił) a do tego cały dzień biegał bez majtek.Z kupką domysliłam się o co chodziło bo mój synek kiedy przymierzał się do jej robienia mówił"nie patrz na mnie".Zrozumiałam,że sie wstydzi i zawsze jak dawał znaki,że "mu się chce" sadzałam go w ustronnym miejscu na nocniczku i 100 razy zapewniałam,że nie bede patrzyła - poskutkowało.
      A jeśli chodzi o bieganie nago też znalazłam sposób(być może kontrowersyjny)ale skuteczny.Pewnie wiele z Was mnie zgani i powie,że dzieci nie należy straszyć ale wierzcie lub nie na moje dziecko nic prócz tego nie działało.
      Byliśmy wtedy na wakacjach u mojej mamy u której w przedpokoju stoi duża,brązowa szafa.Powiedziałyśmy mojemu dziecku,ze w tej szafie siedzi taki facet który łapie wszystkich którzy chodza bez majtek.Oczywiście dopytywał sie szczegółów wiec spytałam go czy widział zeby ktoś chodził po domu bez majtek np:babcia,dziadziuś,goście którzy przychodzą - on na to,że nie widział.Więc powiedziałam,że to dlatego,ze wszyscy sie boją tego faceta - dlatego nosza majtki.
      Nie wiem co Wy na to ale musze przyznac ze podziało od razu.Az byłam w szoku.Tyle mówiłam ,tłumaczyłam a tu jedna bajka z gościu z szafy i po kłopocie.Dodam tylko,że to nie było tak,że on sie śmiertelnie przestraszył,bo później chodził koło tej szafy,czasem nawet zagladał z ciekawością kiedy coś wyciągałam.Pamietał jednak co mu mowiłam i kazdemu kto przychodził do moich rodziców powtarzał juz na wejsciu zeby czasem nie ściagał majtek bo w tej szafie mieszka taki dziad co nie lubi ogladac gołych pupek.
      Mam nadzieje,że mój sposób podziała na Twoje dzieciątko(jeśli sie na niego zdecydujesz).W kazdym razie życze powodzenia i cierpliwości.Pozdrawiam :)
      • animkalenny Re: wiem coś o tym .... 19.12.07, 13:16
        dzieki za pomysl :-) wlasciwie to my tez mamy takiego
        dyzurnego "boboka", ktorego moglabym wykorzystac w podobny sposob.
        Mamy od jakiegos czasu nowych sasiadow nad nami i ostatnio czesto
        slychac rozne stuki, wiertartki itp. wiec wykorzystuje to czesto i
        strasze ze to bobok, wiec mysle ze sprobuje tego, moze sie uda :-)na
        zagonienie do lozka skutkuje :)
        • iza_792 Re: wiem coś o tym .... 19.12.07, 21:56
          Haha widze ,że nad Wami też mieszka nasz "babol".Moje dziecko wymyśliło babola i on teraz ratuje mnie z opresji.Rany co ze mnie za matka dziecko strasze - ale czasmi juz mi rece opadają i ten nieszczesny babol to moja ostatnia deska ratunku ,żeby nie przegryźć sobie nadgarstków.Ciesze sie ze nie jestem sama.Troche mi lepiej jak mysle,że gdzies jest inna mama ktora tez "używa baboka".Pozdrawiam serdecznie :)))
          • animkalenny Re: wiem coś o tym .... 19.12.07, 22:26
            Masz rację, nie wiem dlaczego ludzie uwazaja to za cos zlego... to
            tylko takie zabawy z dzieckiem, bo wiem, ze czasami udaja ze sie
            boja zeby mi przyjemnosc zrobic :-) ale w wiekszosci przypadkow to
            naprawde ratuje dzien i moment :-) wykorzystalam boboka zgodnie z
            Twoja rada i poskutkowalo na zalozenie majteczek. Ale jak czuł ze
            chce mu sie siku to panikował, wiec ja wtedy zsuwalam majteczki i
            kazalam usiasc na nocnik, ale on tak nie chcial (chcial abym calkiem
            zdjela) wiec mowie ze albo po mojemu albo pielucha, to on wciagal
            majteczki spowrotem i bez siusiania sie obeszło i tak było kilka
            razy az wkoncu zdrzemnął sie popołudniu wlasnie w tych majteczkach
            bez pieluchy i obawialam sie ze zesiusia lozko a tu ku mojemu
            zdumieniu przetrzymał :-) I tak bylo poki pamietal ze nie ma
            pieluchy az wkoncu podczas zabawy z braciszkiem (dawidkiem)
            zapomnial sie i posikał noi wtedy byla afera,ale jestem bardzo
            zadowolona z tego co osiagnęłam i az sie dziwie ze wczesniej nie
            wpadłam zeby wykorzystac "boboka" :-) dzieki i pozdrawiam serdecznie
            • iza_792 bardzo się cieszę... 20.12.07, 09:00
              że się udało.To pewnie jeszcze troche potrwa zanim bedzie całkiem się
              kontrolował ale najważniejsze,że udane początki już za Wami.Teraz trochę czasu i
              cierpliwości i bedziesz miała samodzielnego(jeśli chodzi o korzystanie z
              toalety) syna.Pozdrawiam :)
            • iza_792 jeszcze jedno 20.12.07, 09:06
              Musisz pamietać,że dziecko często przytrzymuje moment pójście do toalety do
              ostatniej chwili.I czasem gdy jest bardzo pochłonięte np:zabawą może mu się
              zdarzyć,że zapomni.Musisz się go pytać co jakis czas"czy chce siku",czasem jak
              Ci się bedzie zdawało do obrzydzenia,ale to pomaga,żeby pomóc dziecku się
              kontrolować.Powodzenia :)
        • katarzynka-z Re: wiem coś o tym .... 23.12.07, 22:14
          Nie czytalam poprzednich wypowiedzi, jesli sie powtarzam , z gory
          sorki. Moj syn mial 2 lata i 3 miesiace kiedy podjal proby nauki
          gkorzystania z nocnika- ktory uzywal moze 2 tygodnie, bo kupilismy
          my taka specjalna deske do sedesu, tylko dla dzieci. Chlopak poczul
          sie jak ........tata , wzial ksiazeczke w reke, rozsiadl sie
          wygodnie i kazda kupka ladowala w kibelku. Jak raz sprobowal tak
          nigdy . podkreslam nigdy nie bylo "wpadki". Sam biegl do lazienki,
          bo jeszcze nie potrafil mowic.
          • animkalenny Re: wiem coś o tym .... 23.12.07, 22:18
            dzieki za odzew, ale niestety u mnie ta deska sie nie sprawdzi
            chyba, bo jak tylko zaproponuje mu zeby usiadl na kibelku to
            panikuje i ucieka niestety...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja