Karmienie piersia i metlik w glowie...

09.01.08, 18:44
przyznam szczerze, ze mam burze mysli w glowie... moja mala zaczyna
14 miesiac zycia i ciagle karmie piersia, dodam, ze ma azs i
aktualnie jestesmy w szpitalu (bakteria i zapalenie jelit)_zapewne
ma to znaczenie...
jednak chcialabym poznac wasze zdanie, a wiem, ze niektore mamy maja
bogata wiedze w tej dziedzinie, bo niejednokrotnie przekonalam sie o
tym sama... otoz, lekarz zastanawia sie, czy moje mleko moze
wywolywac biegunki u corci (ja jestem na diecie z powodu azs malej)
i na zakonczenie dzisiejszych konsultacji powiedziala, ze w zasadzie
dziecko po skonczonym roku zycia nie potrzebuje mleka (o samym mleku
kilka watkow nizej, wiem) zatem jej zdaniem powinnam przestac juz
karmic piersia, bo i tak dlugo to robie... hmmm... pomyslalam o
mamie5plus;) ale zastanowilo mnie to, jej zdaniem jesli dziecko
dostaje produkty zastepcze, np. jogurty to nie musi pic mleka w tym
i mleka matki...
z jednej strony sa glosy karmic jak najdluzej, a z drugiej takie jak
wspomnianej pani doktor...
zbyt duzo mam teraz na glowie i ciezko mi sie skupic, wiec moze
poradzicie, badz powiecie swoje zdanie, moze uda mi sie cos
konstruktywnego wyciagnac dla siebie...
    • giliana02 Re: Karmienie piersia i metlik w glowie... 09.01.08, 18:55
      mam5plus napewno napisze ci REFERAT na ten temat bo nie ma nic
      innego do roboty ba ciagle siedzi na kompie i pisze dluuuuugie listy.
      • gypsi Re: Karmienie piersia i metlik w glowie... 09.01.08, 19:03
        Skad sie tacy wredni ludzie biora?

        Nie chcesz, to nie czytaj, ale moze nie wyrzucaj nikomu jakiej dlugosci posty
        pisze? Moze sa i tacy, co szybko czytaja i pisza, oprocz tych co ledwo kleca
        wyrazy, o zalosnej ortografii nie wspominajac?

        Od siebie tylko powiem, ze gdyby wszystkie matki byly tak sensowne jak
        Mama5plus, to pediatrzy byliby prawie bezrobotni:)
      • mama5plus Re: Karmienie piersia i metlik w glowie... 09.01.08, 23:42
        Och widzisz giliana02, nie zawiodlam cie. ;)
        I postaram w przyszlosci tez nie rozczarowac.
        A dziekuje, na brak czasu specjalnie nie narzekam. ;-P
        Niemniej jednak zaluje ze niedostatego tegoz (czy moze inne
        niedostatki) sa dla niektorych az takim powodem frustracji i
        rozgoryczenia. ;-)

        Gypsi! Ty tu nie zrazaj do mnie pediatrow. ;-):o)
    • gypsi Re: Karmienie piersia i metlik w glowie... 09.01.08, 19:11
      Nie spotkalam sie nigdy i nigdzie z informacja, zeby pokarm matki mial wywolywac
      biegunki, chyba ze matki na antybiotyku, ktorego male niemowle nie toleruje.
      Te rozne uczulajace rzeczy raczej powoduja zmiany skorne, ale piszesz, ze jestes
      na diecie, wiec to tez raczej nie to. A moze wlasnie nabial? Moja panna
      potrafila sie w wieku rok-kilkanascie m-cy "rozkrecic" z biegunka na kilka
      tygodni po 1 lyzeczce jogurtu. Przeszlo, a karmienie konczylysmy ok. 1.5 roku.
      • ginger_bee Re: Karmienie piersia i metlik w glowie... 09.01.08, 19:20
        tak bylo do tej pory, ze zmiany skorne wywolywaly alergeny
        pokarmowe... odnosnie nabialu to obie mamy wyeliminowany z diety...
        dziwne jest to, ze kupka staje sie bardziej wodnista po moim mleku,
        a po innych produktach nie... wiem, ze sama musze podjac decyzje,
        karmic dalej czy nie... ale w obecnej sytuacji to nie jest takie
        proste. niestety
        • gypsi Re: Karmienie piersia i metlik w glowie... 09.01.08, 19:26
          Na piersi zwykle stolce sa luzniejsze, moze to wcale nie biegunka?
          • ginger_bee Re: Karmienie piersia i metlik w glowie... 09.01.08, 19:35
            tak, wiem, ze stolce sa luzniejsze na mleku matki... od 6 dni
            jestesmy w szpitalu i staramy sie wyjsc z tego malego koszmaru...
            nie bede zawalac was moimi problemami, jednak tez mi sie wydaje, ze
            az tak moje mleko nie powinno jej szkodzic... ale czy pomaga?
            • carmelaxxx Re: Karmienie piersia i metlik w glowie... 09.01.08, 21:48
              hmm a mozejednak faktycznie juz zakonczyc karmienie. Nawet teraz gdy jestes
              zestresowana choroba maluszka pokarm moze nie byc wystarczajaco tresciwy. Ja
              karmilam dlugo a nawet bardzo dlugo i w pewnym momencie zalowalam ze nie
              odstawilam wczesniej bo mlody zrobil sie niemalze nalogowcem ;) im starsze
              dziecko tym trudnijsze odstawienie.
              • aga863 Re: Karmienie piersia i metlik w glowie... 09.01.08, 22:04
                carmelaxxx napisała:

                > hmm a mozejednak faktycznie juz zakonczyc karmienie. Nawet teraz gdy jestes
                > zestresowana choroba maluszka pokarm moze nie byc wystarczajaco tresciwy. Ja
                > karmilam dlugo a nawet bardzo dlugo i w pewnym momencie zalowalam ze nie
                > odstawilam wczesniej bo mlody zrobil sie niemalze nalogowcem ;) im starsze
                > dziecko tym trudnijsze odstawienie.

                Moim zdaniem dziecko staje sie nałogowcem tylko wtedy kiedy mu sie na to pozwala
                ,mam za soba 5 lat karmienia,pierwsza corke z alergia 3 lata i druga 2 lata
                .Przy obydwu mogłam wyjsc z domu a nawet wyjechac,piers nie byla
                niezastapiona.Karmienie zakonczylam z dnia na dzien przy obydwu,tylo przy
                starszej przy drugim podejsciu ,bo za pierwszym razem bylam za malo stanowcza:)
                • mama5plus Re: Karmienie piersia i metlik w glowie... 09.01.08, 23:54
                  aga863 napisała:
                  > Moim zdaniem dziecko staje sie nałogowcem tylko wtedy kiedy mu sie
                  na to pozwal
                  > a

                  Podpisze sie.
                  I dodam ze gdy staje sie tym nalogowcem i z wiekiem robi sie
                  trudniej to raczej martwilabym sie o przyczyny tego stanu (byc moze
                  lezace w psychie, jakiejs traumie) niz skupiala na objawach.
                  Bo instynkt ssania utrzymuje sie bodajze do ok. 5go roku albo
                  gdzies w okolicy i jesli dziecko wykraczajac poza ten wiek nadal go
                  utrzymuje (czy to przez ssanie piersi, czy smoka czy szmatki) to
                  w/g niektorych zrodel jest to objaw niepokojacy.
                  Przy czym im blizej tych 5tych urodzin tym bardziej ta potrzeba
                  powinna zanikac a jesli sie nasila to raczej wskazuje na jakis
                  trudny etap (przejsciowy czy niekoniecznie) w zyciu dziecka.
                  A czasem sygnalizuje inne potrzeby, np chce mu sie pic czy jest
                  glodne. I oczywiscie im czesciej bedzie w takich przypadkach
                  karmione piersia zamiast posadzenia przy stole, tym chetniej bedzie
                  z tej mozliwosci korzystac.
                • carmelaxxx Re: Karmienie piersia i metlik w glowie... 10.01.08, 10:37
                  pewnie i tak, z nastepnym dzieckiem bede wiedziala lepiej jak postapic.
                  ale nie oszukujmy sie ale prawie poltoraroczne dziecko mleka matczynego juz az
                  tak bardzo nie potrzebuje, i latwiej chyba wyleliminowac alergeny z normalnego
                  pozywienia niz glowkowac cos sie smameu zjadlo nie tak i co dziecko dodoatkowo
                  zjadlo nie tak.
            • aga863 Re: Karmienie piersia i metlik w glowie... 09.01.08, 21:55
              Pomaga,około 90 procent pokarmu kobiecego jest wchłaniane przez dziecko.Karmiac piersia przy biegunce jest mniejsze ryzyko odwodnienia.Kiedys ,przeszło jedynascie lat temu byłam w takiej samej sytuacji tylko luzne stolce były przez szesc tygodni,nie moglismy znal3esc alergenu az w koncu okazało sie ze to kukurydza ktora Mała wczesniej ale w mniejszych ilosciach tolerowała
    • basiak36 Re: Karmienie piersia i metlik w glowie... 09.01.08, 22:08
      Oczywiscie ze to nieprawda, a niby krowie czy sojowe ma byc lepsze?
      Mleko matki ma to do siebie ze zawsze jest dobre bo nie traci swoich wlasciwosci
      immunologicznych i odzywczych. Twoje mleko jak juz to wspomaga dziecko,
      szczegolnie ze mala ma AZS.
    • mama5plus Re: Karmienie piersia i metlik w glowie... 09.01.08, 23:35
      Ginger, trzymajcie sie. :(
      Niestety nie wiem jaka moze byc zaleznosc i czy odstawienie pomoze.
      Z innego forum cytuje takie przeciwwskazania do karmienia (acz nie
      wiem czy i na ile sa naukowo potwierdzone wszystkie. Basia sie moze
      wypowie.

      przeciwskazania ze strony matki:
      -niektóre leki, np cytostatyki
      -zakażenie HIV
      - czynna gruźlica

      ze strony dziecka:
      bezwzględne:
      -galaktozemia
      -wrodzona nietolerancja laktozy
      -fenyloketonuria(karmienie częsciowe)

      wzgledne (przeciwskazanie do ssania, jako wysiłku- mleko można
      podawac np sondą):
      -ciężkie wady serca,
      -duza niewyd. oddechowa,
      -rozszczep podniebienia
      -skrajne wyniszczenie



      W kwestii wspierania karmienia przez przedstawicieli sluzby zdrowia
      to chyba tez roznie bywa.
      Np dietetyczka przekonywala mnie ze powinnam juz
      przestac karmic 2latka `bo przeciez on wszystko` ze mnie wysysa ;)
      I ze `to juz nie ma zadnej wartosci` ;-P
      A `karmienie piersia ma sens tylko w pierwszych 6 miesiacach`.
      Pozniej to juz tylko nawyk. ;)
      Nosz!
      Dziewczyna (mloda koza zreszta) miala na stanie studentke, ktora
      sie temu uwaznie przysluchiwala i robila notatki.
      W zw. z powyzszym napisalam skarge do jej przelozonych
      i dostalam zapewnienie ze zostanie odpowiednio poinstruowana.
      No ale HV ktora przyszla na bilans 2.5 latka tez cos zaczela
      przebakiwac ze warto przestac. Zreszta przebakiwala gdy przyszla na
      ktorys z pierwszych bilansow.

      Mam nadzieje ze co zle szybko bedzie za Wami.
      My juz chyba konczymy. Pozostalo nam 1 karmienie na dobe.
      Wyglada na to ze dziecko sie na dobre odstawia.
      • ginger_bee Re: Karmienie piersia i metlik w glowie... 10.01.08, 16:21
        dziekuje za wasze zdania... coz, lekarka stwierdzila, ze zadnego
        mleka dziecko po roku nie potrzebuje jesli je inne produkty mleczne,
        to pic juz nie musi... naprawde czasami czuje sie jakbym robila cos
        co zupelnie nie ma sensu, tak personel medyczny na mnie patrzy... to
        pani jeszcze karmi? i tylko nie dodaja, a po co? 14 miesiecy to nie
        jest zaden rekord przeciez. jeden pediatra tylko stwierdzil, ze
        bardzo dobrze, iz przy AZS karmie piersia, bo to najlepsze co moglam
        corce dac. i przy tym obstaje.
        • gypsi Re: Karmienie piersia i metlik w glowie... 10.01.08, 16:37
          Skoro:
          "In 2005, 48 per cent of all mothers in the United Kingdom were breastfeeding at
          six weeks, while 25 per cent were still breastfeeding at six months."
          to jestes przez nich postrzegana jak dziwadlo. Nie przejmuj sie i rob, co Ci
          serce i rozum dyktuja.
          • ginger_bee Re: Karmienie piersia i metlik w glowie... 10.01.08, 16:46
            tak tez robie...
            jednak troche zglupialam przez to nagromadzenie problemow
            zdrowotnych z moja corcia i zaczelam tracic wlasny swiatopoglad, ale
            to juz mija, obie zaczynamy wychodzic na prosta.
        • gypsi Re: Karmienie piersia i metlik w glowie... 10.01.08, 16:45
          Jeszcze cos:
          www.babycentre.co.uk/baby/breastfeeding/extendedbreastfeeding/
          Ale zeby nie bylo, ze Cie namawiam za wszelka cene do kontynuacji, po prostu
          konczenie karmienia, bo komus wydaje sie to glupie, dopiero byloby glupie:)
        • basiak36 Re: Karmienie piersia i metlik w glowie... 10.01.08, 18:04
          Eh, niestety zdarzaja sie niedoinformowani w temacie lekarze, nawet mamy taki
          watek o roznych ciekawostkach ;-) No i tesciowe oczywiscie:)
          Link: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=71686792

          A tutaj duuuzo info o karmieniu ponad roczniaka:
          www.kellymom.com/bf/bfextended/ebf-benefits.html
          • ginger_bee Re: Karmienie piersia i metlik w glowie... 13.01.08, 16:21
            zdecydowanie pierwszy link dziala rozweselajaco, choc i przeraza, bo
            skads te 'madrosci' sie biora i niestety wiele kobiet w nie wierzy...

            wszystko ma jednak swoje granice... jestem za karmieniem piersia,
            ale rozsadnie i z glowa. kilka dni temu poznalam kobiete, ktora
            karmi piersia swoja dwu letnia corcie i pieknie... tylko, ze mala
            caly czas gania za mama i dobiera sie do jej piersi, malo tego noc
            spedza w lozku rodzicow i nie umie spac w swoim lozeczku... w nocy
            co chwila dobiera sie do piersi... matka jest zmordowana i nie ma
            chwili dla siebie... no ale czyja to wina? mala zaplacze, upadnie,
            marudzi, a mama od razu 'kochanie, chcesz cycusia?'
            bylam przerazona... zdecydowanie takiej postawy nie popieram i
            takiego karmienia piersia rowniez.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja