kawoszek
29.01.08, 12:47
Chcialabym bardzo chociaz na jakis krotki kursik sie zalapac, ale po
przeprowadzce musialam zmienic surgery GP i midwife. Obecna oznajmila ze nie
wie i mam sobie poczytac w ksiazce porodowej ktora mam ze szpitala a czy jest
cos w okolicy ona nie wie. No to ja grzecznie sobie poczytalam a tam stoi jak
wol ze o zajeciach na moim terenie udzieli mi informacji polozna.Ale kobita
jakos na wiekszosc moich pytan nie ma odpowiedzi albo mnie gdzies
odsyla.Ostatnio przez pol wizyty za to pokazywala mi ze ona sie nie moze ze
swojego telefonu na biorku polaczyc ze moja poprzednia surgery itd i nie ma
mojego wynkiu krwi itd, jakby nie mogla z recepcji zadzwonic, miala na to
tylko 6 tyg od czasu mojej rejestracji u nich az do mojej 1 wizyty u
niej....... mam jej dosyc! A moze wiecie czy moge sie umowic z poprzednia
midwife? ,mimo ze juz nie jestem w jej "rejonie" , moge sie wkrecic na wizyte
w starej przychodni? tylko co im powiem?
Macie jakies pomysly bo koncze 34 tc i robie sie nerwowa.DZIEKI !POZDRAWIAM!