czy ktos chcialby/wraca w najblizszym czasie do PL

16.02.08, 09:54
CZESC .chcialam sie zapytac czy sa jakies mamy/rodziny ktore
stwierdzily ze raczej dlugo tu nie posiedza? my z mezem i 4 letnia
coreczka jestesmy tu ok 8 miesiecy i juz wiemy po tym czasie ze
chcemy wrocic jak najszybciej jak tylko poukladamy tu sprawy czyli
splacimy kredyt w banku, nie duzy,ale jednak trzeba pozamykac tutaj
wszystkie sprawy. zajmie nam to pewnie do nastepnej wiosny z tego
tez wzgledu ze jestem w ciazy , bede tutaj rodzic pod koniec
sierpnia i zanim dostane paszport na nowa dzidzie to tez kilka
miesiecy bedzie.wiadomo ze moze na grudzien na siweta juz bedzie
paszport nie sadze zeby wczesniej. przyjezdzalam tu z usmiechem na
twarzy , nie czulam si jak wygnaniec za pieniadzem, ale teraz juz
chce jak najszybciej zakonczyc moj pobyt tutaj i wrocic do
NORMALNEGO zycia bo nie czuje tu normalnosci i non stop porownuje
wszystko do Pl.
jak jest z WAMI?
    • marcia113 Re: czy ktos chcialby/wraca w najblizszym czasie 16.02.08, 10:29
      Identycznie... no moze z ta roznica ze jestesmy tutaj troszke dluzej i szybciej
      chcemy wyjechac niz Wy:) Powod?: Nie mamy tu zycia poza domem, znajomi nie tacy
      jak w PL i niestety moge nazwac ich tylko znajomymi, juz nie jest tak wspaniale
      finansowo jak bylo na poczatku, tu zawsze bede tylko Polka(czyt.tą gorsza) w
      Polsce mam szanse byc kims (chcemy rozkrecic interes). A po trzecie zaczynam sie
      bac wychodzic na ulice i mowic po polsku, ale opisze to w innym watku.
      A nawet syn bedzie szczesliwszy bo blisko bedzie babcia kuzyni itd;) W sumie
      jakby sie tak bardzij zastanowic to znalazlabym jeszcze pare istotnych powodow
      dlaczego chce wracac. Aha chyba najwazniejszy to wlasnie to ze przypadek sprawil
      ze mamy szanse rozwinac cos w Polsce i jest to dla Nas ogromna szansa.
      • mamauk Re: czy ktos chcialby/wraca w najblizszym czasie 16.02.08, 12:51
        na ja akurat nie mam planow co do Polski, wrocimy do tego co
        mielismy , czyli do naszego mieszkanka ciasnego, ale wlasnego:) i od
        poczatku maz bedzie szukal pracy a ja pewnie troche jeszcze zostane
        w domu z drugim dzieckiem.wiec w sumie wrocimy do tego co mielismy.a
        tu tez podobnie do Ciebie, nie czuje sie dobrze choc tak naprawde
        nikt mi zadnej przykrosci nie zrobil bo oni sa wrecz przemili, ale
        ja sie nie czuje normalnie.denerwuja mnie pdst rzeczy, mieszkanie,
        nie zmieniam go bo nastepne tez bedzie typowo angielskie. sytuacja
        mojej 4 latki ktora uwielbia swoich dziadkow, chce miec
        zime,snieg,sanki, odebralam jej polskie przdszkole, piosenki,
        zabawy.w tym angielskim czuje sie dobrze, zaklimatyzowala sie ale
        wiadomo zrobila to bo musiala, a to co ja jej odebralam -sumienie
        mnie dreczy...fajnie ze jest ktos taki kto tez nie wychwala ,,ich,,
        tylko ale widzi minusy emigracji.
        • eraz-lilipop Re: czy ktos chcialby/wraca w najblizszym czasie 16.02.08, 13:11
          Czy bym chciala? Tak.
          Czy wracam? Narazie nie.
          Poki co nie moge zdecydowac czy lepsze jest zycie w Polsce czy tu w Londynie.O tak,przyjaciol mi brak,rodziny tez.Jak jestem w Polsce tesknie za Londynem,jak jestem w Londynie tesknie za Polska.
          Co do mojej corki czteroletniej tez mam wyzuty sumienia ze tak bardzo zmienilam jej swiat zabralam ja od ukochanej babci,cioci i kolezanek z podworka.
          Obowiazek szkolny w Polsce jest od szesciu lat i do tego czasu musimy zdecydowac co i jak.
          Poki co mieszkamy tutaj i cieszymy sie ze jestesmy w komplecie,a to dla nas jest teraz najwazniejsze.Pozdrawiam.
        • basia313 Re: czy ktos chcialby/wraca w najblizszym czasie 16.02.08, 13:18
          Wg mnie wszystko rozchodzi sie o to, co jestes w stanie
          zaakceptowac. Nigdzie nie ma raju, wszedzie sa problemy. Widzisz u
          mnie np brakuje mi rodziny, ale z drugiej strony mam swobode w
          decydowaniu o wszystkim. Nie musze radzic sie mojej mamy ani tym
          bardziej tlumaczyc z wlasnych decyzji. To jest dla mnie cenne.
          Kiedys tez tesknilam, ocxzywiscie Ty jestes na tyle krotko, ze wcale
          sie nie dziwie, ze tesknota przeszkadza CI cieszyc sie zyciem. I
          ocywiscie emigracja nie jest dla wszystkich.
          • mamauk Re: czy ktos chcialby/wraca w najblizszym czasie 16.02.08, 13:27
            TAK,wszystkie macie racie.ja tez sie ciesze jestem niezalezna
            finansowo i nie musze mamy prosic o pomoc.tez sie ciesze ze jestem w
            komplecie bo tez doswiadczylam jak to jest zyc w PL a maz w Uk.ale
            wiecie co? choc mam te funty i stac mnie na smaodzielne zycie czuje
            sie tak jakos biedna.....bez rodziny...teraz bede miala kolejne
            dziecko ktore jezeli nie wrocimy tak naprawde nie pozna nigdy babci
            bo co to sa dla dziecka 2 tygodniowe odwiedziny babci co 2 - 3
            miesiace.zeby budowac realcje i czuc sie ,, w rodzinie,, trzeba to
            pielegnowac czesciej.ja mysle ze poprostu to tesknota mnie zzera, bo
            nikt mi tu krzywdy nie zrobil a ja nprawde mam dosc tu mieszkania i
            lapie sie na tym ze wykonujac rozne czynnosci wyzywam ich np ,,tepi
            angole,, . rozumiecie? i dlatego sadze ze chyba czas do domu... jak
            tu jechalam marzylam o duzym domu,teraz mam duzy dom a chce mi sie
            mojej cieplej, suchej kawalerki.tymbardziej ze jest swiezo po
            remoncie, z niwymi meblami sprzetami , nowym pokojem dla dziecka
            itd..naprawde teskni mi sie do wspomnien, do mojej dzialki na ktorej
            spedzilismy pol wiosny i lata robiac rodzinne grile...hmmm chce tam
            wrocic, bedzie biedniej, ale blisko rodziny ,,polski,,
            • mash_k Re: czy ktos chcialby/wraca w najblizszym czasie 16.02.08, 13:39
              O nie,
              znajomych mam tu tak samo (nie)stalych jak w Pl, po polsku na ulicy nie mowie,
              na narty wole jechac raz na rok, a nie uzerac sie z odsniezaniem samochodu przez
              3m-ce w roku,
              Za rodzicami teskno, ale moze na emeryturze beda, to sie jakos to rozwiaze, i
              beda na dluzej przyjezdzac niz tych kilkanascie rocznie tygodniowych wypadow
              poki co.
              A tepych polakow jest tyle samo co tepych angoli, niestety:/
              • cytrynka-uk Re: czy ktos chcialby/wraca w najblizszym czasie 16.02.08, 14:16
                Czy ktos chcialaby wracac w najblizszym czasie do Polski??TAK my
                wracamy!!I nie moge sie juz doczekac tej chwili.Ja planuje z corka
                wrocic pod koniec tego roku(albo na poczatku przyszlego),maz raczej
                w przyszlym.Moja corka skonczyla 3 latka i nie moze sie tu przemoc
                do jezyka angielskiego-w przedszkolu nie ma mowy zeby zostala,bo jak
                twierdzi pani ja nie nie rozumie:)i mnie serce sie kraje ze musze ja
                zmuszac do innego zycia,do innego jezyka.A po drugie to chyba obie
                bardzo tesknimy za dziadkami,babciami i rodzina ,mi bardzo brakuje
                moich znajomych i duzo by pewnie wymieniac co mi sie tu nie
                podoba....Takze zwijam manatki i jade do Polski!!!!:):):)Pozdrawiam.
                • mamauk mash k 16.02.08, 14:33
                  wstydzilbys/labys sie mowiac tak o polakach, ze sa tak samo tepi jak
                  angole
                • mamauk Re: czy ktos chcialby/wraca w najblizszym czasie 16.02.08, 14:34
                  a do tych co wyjezdzaja........jak rozwiaalyscie problem z
                  transportem rzeczy do Pl, poniewaz ja tu sie przeprowadzilam ze
                  wszytskim a chcialabym z tym wrocic. czy wynajmujecie jakis
                  samochod/firme/czy jak i jak tak to jaki to koszt
                  • ula0nowacka Re: czy ktos chcialby/wraca w najblizszym czasie 04.05.08, 00:30
                    znam dobra i niedroga firme przewozowa w Luton,Firma transportowa
                    "Oleynik",zajmuja sie przeprowadzkami ,przesylkami ,itp,moge podac namiary do nich
                    01582 617 390,07731449336.
                    pozdrawiam,powodzenia
    • alectra Re: czy ktos chcialby/wraca w najblizszym czasie 16.02.08, 16:52
      ja tez wracam. funt leci w dol, polacy nie sa najlepiej traktowani
      tu gdzie mieszkam, spedzilam troche czasu tu i wystarczy- czas teraz
      pomieszkac w polsce... tez mam problem z rzeczami (ich nadmiarem) i
      szukam sposobu jak to do domu zwiezc...
      • diary11 Re: czy ktos chcialby/wraca w najblizszym czasie 17.02.08, 23:46
        Czytam te wasze posty i zastanawiam się, czy robiąc bilans,
        pomyślałyście co dobrego Was tu spotkało. Przypuszczam, ze jadąc
        tutaj miałyście jakieś wyobrazenie o tym kraju, o jego mieszkańcach.
        Prawdopodobnie byli tu wcześniej Wasi mężowie - mówili jak tu
        jest...Nie wierzę, że pobyt tutaj niczego nowego nie wniósł w Wasze
        życie. Ja mam trzy córki..Dwie zaaklimatyzowały się rewelacyjnie -
        nie chcą wracać do Polski. Trzecia - gyby mogla, pojechałaby
        dzisiaj - a dodam, że jest mała - ma ponad trzy latka. Byc może to
        taki wiek? Każda z Was pisała, że ma dzieci w wieku około 4 lat.
        Może potrzebują więcej czasu? Rzucanie dzieci to tu, to tam też nie
        jest dobrym wyjściem..Ja też tęsknię za rodziną, przyjaciółmi, moją
        pracą. Ale widzę, że mimo tego iż teraz nie pracuję, mam większą
        możliwość rozwoju siebie samej. W Polsce nie było mnie na to stać,
        chociaż pracowaliśmy z mężem oboje..Wolałam, inwestować w dzieci i
        niekoniecznie miałam czas dla siebie..Teraz ciągle uczę się języka -
        chodzę do szkoły - może kiedyś przyda się certyfikat. Poznaję
        ciekawych ludzi, ich kulturę i inność. Mam czas pójść z dziećmi na
        spacer, wyskoczyć do siłowni i pójść z mężem do retauracji (Boże - w
        Polsce nie byłam chyba ani razu!). We wszystkim trzeba zobaczyć
        pozytywy - wtedy jest łatwiej.
        • krecik Re: czy ktos chcialby/wraca w najblizszym czasie 04.05.08, 10:44
          Właśnie - bilans.
          Chyba najwięcej zależy od tego, jak się komu żyło w Polsce i czy się był w
          stanie dostosować do nowych warunków.
          Ja wyjechałam w wieku 35 lat, więc przeżyłam już swoje zawodowo i rodzinnie.
          Wyjazd dał mi szanse na coś, czego w Polsce nie byłabym w stanie osiągnąć, bo
          zamarzyłam sobie zmienić zawód o 180 stopni.

          Myślę, że właśnie umiejętność dostosowania się i korzystania z nowych możliwości
          jest najważniejsza. Kształcenie się, zdobywanie nowych znajomości, tworzanie
          swojego miejsca na ziemi, a nie życie tym, co było w Polsce. Tym bardziej, że
          jakiś powód jednak tego wyjazdu był...

          Życzę wszystkim powracającym szczęścia i tego, by nigdy nie żałowali swojej
          decyzji, żeby Polska powitała ich tym, co w niej najlepsze, i żeby znaleźli to,
          czego im tutaj brakuje...

          Ag
    • agg3 Re: czy ktos chcialby/wraca w najblizszym czasie 18.02.08, 00:05
      Ja nie chce wracac. Jestem tu 3 lata. Przyjechalam tak sobie bez
      planu, jako panienka. Teraz mam meza i dziecko. Oboje z mezem
      jestesmy z gdanska, poznalismy sie w polsce na swietach. w anglii
      wzielismy slub, urodzila sie Niunia. Mi tu jest po prostu dobrze :)
      moze dlatego, ze juz od podstawowki angielski wchodzil mi do glowy
      niezwykle latwo i jak mialam te 12 lat to marzlylam, ze kiedys "tam"
      pojade. potem nawet nie wchodzilo to w gre. ja? sama? w nieznane? a
      jednak przyjechalam sama w ciemno. dalam rade, nie bylo zle.
      angielski sie przydal :) nie chce wraca jest mi dobrze. nie czuje
      sie gorsza, a naet madrzejsza. lubie jak to angielki mi mowia jaka
      to jestem "madra" bo znam tyle jezykow. hehe czasem dla smiechu
      powiem im cos glupiego "po japonsku" a one wierza, ze znam j.
      japonski. ale tak serio, czuje, ze teraz tu jest moj dom. niestety
      maz chce wracac... bardzo. nasze malzenstwo stoi pod ? :(
    • emkz Re: czy ktos chcialby/wraca w najblizszym czasie 04.05.08, 22:08
      Och, my też wracamy:-))) Na wiosnę przyszłego roku, choć jakbym
      mogła, to wróciłabym dziś, ale podokańczać trzeba wszystkie sprawy i
      też nam tak zejdzie do przyszłego roku...
      Jesteśmy tu juz prawie 3 lata, i na początku było nam fajno,
      mieszkalismy to tu, to tam. Ale teraz kiedy na świat przyszły
      maluszki, potrzeba nam większej stabilizacji, chcemy żeby dzieciaki
      znały dziadków, a nie płakały na ich widok... No i w ogóle... Z tego
      powodu tam źle, ale tu nam jeszcze gorzej;-)))
Pełna wersja