szczepienie - pytanie

06.04.08, 13:35
zainteresował mnie watek "nieszczepienie" i spowodował ten właśnie
post - chciałabym poznać Wasze zdanie (bo decyzję i tak bede musiała
podjąć sama) - moja córa kończy za 2 m-ce 3 latka i pójdzie do
przedszkola - na razie zaczęła chodzic do play-group - w Polsce
miała wszystkie szczepienia stosowne do jej wieku - teraz w UK chcą
ją zaszczepić na "meningokoki typ c" - z tego co czytałam w necie to
w przypadku dzieci przebywających w wiekszych grupach (przedszkola
itp) ta szczepionka ma sens - niestety nie wiem jakie mogą po niej
wyniknąć powikłania - wyraźcie proszę swoje zdanie - na pewno pomoże
mi to w podjęciu najlepszej dla dziecka decyzji :)
pozdrawiam i czekam na odzew

a u nas dziś spadł śnieg :)))))
    • mama5plus Re: szczepienie - pytanie 06.04.08, 19:50
      Ja z tych nieszczepiacych. Jednak gdyby moje dzieci byly w zlobku
      lub przedszkolu, pewnie rozwazalabym szczepienia. Przynajmniej
      niektore. Pewnie nie MMR bo nie widze zagrozenia ze strony tych
      chorob ale moze Men C i mozliwe ze Hib bo np w przypadku tej
      ostatniej choroby dla dzieci zlobkowych zagrozenie wzrasta 26krotnie
      (jesli dobrze pamietam).
      Acz zdaniem pewnego holenderskiego lekarza nawet wtedy
      prawdopodobienstwo zachorowania jest znacznie mniejsze niz to ze
      dziecko bedzie szlo z matka prawidlowo chodnikiem i potraci je
      wjezdzajacy na ten chodnik samochod. Tak zostala uswiadomiona moja
      znajoma mieszkajaca w Holandii wiec obydwu swoich zlobkowo-
      przedszkolnych latorosli nie szczepila Hibem.
      Zdaniem tego lekarza to male ryzyko plus mozliwosc powiklan
      przemawiaja za nieszczepieniem. No ale to trzeba tez samemu
      rozwazyc. Wziac pod uwage diete, tryb zycia, odpornosc dziecka
      ogolnie i pare innych rzeczy.
      • carmelaxxx Re: szczepienie - pytanie 06.04.08, 21:11
        ja bym szczepila, ryzyko powiklan po szczepieniach jest niewielkie, zachorowan
        nie ma wlasnie dlatego ze dzieci sa szczepione. Osobiscie nie znam ludzi ktorzy
        by mieli jakiespowiklaniapo szczepieniach ale znam wielu ktorzy mieli powiklania
        po chorobach przed ktorymi mogli sie uchronic.
    • domama Re: szczepienie - pytanie 06.04.08, 23:18
      ja szczepilam corke jeszcze w Polsce-prywatnie(miala 2 lata).Nasza
      super lekarka rodzinna zasugerowala szczepienie,skoro wyjezdzamy
      (pracowala w Anglii kilka lat wczesniej)Nie zaluje,a powiklan nie
      bylo.
    • topola2005 Re: szczepienie - pytanie 07.04.08, 00:57
      dzięki Dziewczyny za podpowiedzi - zaszczepię małą - zakładając, że
      do tej pory przyjęła wszystkie szczepionki bez powikłań to podam jej
      jeszcze na te cholerne meninkokoki - w przedszkolu różnie to bywa...
      pozdrawiam
    • velvet35 Re: szczepienie - pytanie 07.04.08, 10:56
      Ja wlasnie dzisiaj ide szczepic, ale mieszkam w Londynie wiec tutaj
      raczej nie ma opcji, by nie szczepic, bo ludzi pelno z najdalszych
      zakatkow swiata. Mam pytanie do mamy5plus, jesli to nie tajemnica,
      napisz czy mieszkasz w UK i ile masz dzieci. Czytam Twoje opinie i
      jestem pod wrazeniem. :-)))
      • mama5plus Re: szczepienie - pytanie 07.04.08, 11:49
        E, zadna tajemnica. :)
        Dzieci mam 5plus a ze plus sie ponad 2 lata temu zmaterializowal to
        6 w sumie(pora pewnie zmienic nick ;) ).
        Mieszkamy w UK(ja od ok 12 lat, maz i dzieci od urodzenia)
        A pod jakim wrazeniem? Pozytywnym czy negatywnym? :)
        pozdrowienia:)
        • velvet35 Re: szczepienie - pytanie 07.04.08, 17:09
          Oczywiscie pozytywnym! Wow! Moja siostra tez ma szescioro dzieci, ja
          tylko dwoje( 13 lat i 2 miesiace). Dzisiaj zaszczepilam mojego syna,
          jestem przerazona, bo caly czas bierze antybiotyki na plesniawki na
          jezyku i nie wiem, czy to go nie dobije. Swoja droga wiem, ze
          piszesz tez w "Naturalnie" wiec moze uratujesz mnie jakims sposobem
          na ten cholerny bialy nalot na jezyku u mojego synka? Nie moge sobie
          z nim poradzic, antybiotyki ( nastyna czy cos takiego nie dzialaja).
          Poradz doswiadczona matko, please.
          • nuit4 Re: szczepienie - pytanie 07.04.08, 19:09
            a zaglądałaś na forum candida?
            czasem przerost candidy objawia się właśnie tym nalotem-a antybiotykiem w takim
            przypadku tylko ją 'karmisz'.
          • carmelaxxx Re: szczepienie - pytanie 07.04.08, 20:02
            stary babciny sposob chyba znasz? czyli przetrzec plesniawki czysta bawelna
            umaczana w moczu dziecka. Nie wiem czy dziala ale ponoc tak.
            • velvet35 Re: szczepienie - pytanie 08.04.08, 11:32
              O matko, fuj.
          • mama5plus Re: szczepienie - pytanie 08.04.08, 12:18
            :) Pozdrowienia dla siostry. :)
            Przepraszam, dopiero dzis zajrzalam.
            Taki bardzo, bardzo naturalny sposob to jak ktos juz wspolmnial,
            swiezy mocz dzieciecia na pieluszce. ;-P
            Ale tego sposoby nigdy sie nie odwazylam wyprobowac. ;)

            Kiedy jeszcze zagladalam na hamerykanskie forum wielodzietne, tam
            duzo bardziej wielodzietne i bardziej doswiadczone ode mnie matki
            pod niebiosa wychwalaly gencjan fiolet-roztwor wodny.
            Jeno nie mogly go specjalnie dostac wiec przesylaly sobie nawzajem
            z jednego konca kontynentu na drugi.
            Moja ex-bratowa tez sie do gencjany uciekala gdy bratanek wtedy
            maly nabawil sie plesniawek.
            Nie wiem na ile jest to bezpieczny srodek. Gdzies mi sie o uszy
            obilo o wlasciwosciach rakotworczych ale nie wiem w koncu czy to
            plotka czy jakimis badaniami potwierdzone.
            Jedyne co znalazlam to to:
            `Chronic toxicity/carcinogenicity studies of gentian violet in
            Fischer `
            i zadnych konkretow.
            Pamietam ze te Amerykanki tez sie zastanawialy dlaczego taki
            skuteczny srodek wycofano z uzycia i jedna zapytala swojego lekarza
            ktory jej odpowiedzial ze to ze wzgledu na fakt ze jest `messy` ;) i
            matki sie skarzyly.
            No ale to opinia jednostkowa. Ciekawa jestem co ekspert Gypsi na
            to? :)

            Jesli karmisz synka piersia to na pewno Twoja dieta jest wazna,
            czyli te podstawowe rzeczy: cukier glownie (mozesz zastapic
            xylitolem ktory ma dzialanie przeciwne - antygrzybiczne), cukier w
            kazdej postaci i jako dodatek, biale pieczywo i ogolnie biala maka i
            przetwory, skrobia, przetwory mleczne ( ale jogurt naturalny jest np
            wskazany). Przypuszczam ze szczegoly dotyczace diety znajdziesz na
            forum ktore ktos wyzej podal.
            I przy karmieniu piersia po kazdym karmieniu tez warto smarowac
            sutki (czy to nystatyna czy innym antygrzybicznym)

            I nie martw sie. Ten lek nie jest antybiotykiem a
            `antygrzybikiem` ;)
            Musze narazie konczyc, sorry ze chaotycznie tak
    • basiak36 Re: szczepienie - pytanie 08.04.08, 13:21
      Ja szczepie. Jestem zdania ze jesli ktos nie szczepi to glownie polega na tym ze
      ogromna czesc spoleczenstwa jednak szczepi co oczywiscie daje mniejsze
      prawdopodobienstwo zachorowania. Gdyby nikt nie szczepil, watpie czy wygladaloby
      to tak kolorowo. Ciekawa jestem czy ktos wie jakie byly liczby zachorowan na
      dane choroby przed wprowadzeniem szczepionek?
      Niemniej rozumiem i szanuje decyzje innych o nie szczepieniu, w koncu intuicja
      mamy tez ma znaczenie.
      • mama5plus Re: szczepienie - pytanie 08.04.08, 15:26
        Wiem Basiu wiem. Kiedys widzialam ciekawe zestawienie graficzne.
        I to jest tez ciekawy temat.
        Wiele z tych chorob np stalo sie rzadkoscia na dosc dlugo przed
        wprowadzeniem powszechnych szczepien.

        Ciekawy jest tez temat pojawiania sie nowych szczepow atakujacych
        tych juz zaszczepionych badz starsza czy mlodsza (niz tradycyjnie)
        grupe wiekowa( bo np wczesniej matka ktora odchorowala i miala
        przeciwciala, dawala wraz z mlekiem ochrone noworodkowi czyli w
        wieku kiedy ryzyko komplikacji jest najwieksze-przyklad rozyczki).
        Sek w tym ze ja sie np nie boje ze mi dzieci zachoruja i odchoruja
        np choroby wieku dzieciecego. Co do innych, uwazam ze jednak
        jakosc/styl zycia, dieta, poziom higieny, odpornosc i wiele innych
        czynnikow ( w tym rowniez genetyka jak w przypadku polio) maja
        znaczacy wplyw na to czy sie zachoruje czy nie.
        Ale serio nie chce mi sie rozwijac kolejnej dyskusji na ten temat
        bo nie zamierzam nikogo do swych racji przekonywac.
        Mysle ze jesli ktos jest *naprawde* zdecydowany na szczepienie to
        tez nie musi swych racji publicznie weryfikowac.
        • basiak36 Re: szczepienie - pytanie 08.04.08, 16:02
          No cos Ty, ja nie pisalam tego co pisalam po to zeby mnie przekonywac czy nie:)
          Ze szczepieniami akurat to taki temat w ktory sie nie wglebilam, nie naczytalam
          sie wiele i stad nie mam jakiegos stanowczego zdania, jedyny argument jaki znam
          to ten za i napisalam go wyzej. Jestem jak najbardziej za podejmowaniem
          'nie-popularnych' decyzji w oparciu o konkretne fakty, dopoki nam te decyzje
          pasuja i zostaly przez nas dobrze przeanalizowane.
          Czytam co tu piszecie bo jestem ciekawa jakie sa argumenty za nieszczepieniem
          dzieci. Wylacznie z ciekawosci.
          • mama5plus Re: szczepienie - pytanie 08.04.08, 16:22
            Wiem, wiem Basiu.:)
            To taka ogolna uwaga tylko byla. :)
            Szybko odpisywalam pomiedzy jedna a druga rzecza i pewnie
            niefortunnie wyszlo. :-} Mea culpa.
            Chodzilo mi w sumie tylko o to ze w te rzeczy sie wglebialam i
            akurat wlasnie takie zestawienie bylo (dla mnie konkretnie) kolejnym
            argumentem przeciwko szczepieniom. Ale tez rozumiem ze sa rozne
            sytuacje i w wielu szczepienie jest po prostu dobrem (albo nim w
            wiekszosci)
            Dla mnie natomiast w ogolnym rozrachunku to za duze ryzyko w
            stosunku do zyskow.
            Niepokoja mnie np rzeczy ktorych na dobra sprawe nikt nie dowiodl a
            ktore moga byc skutkiem ubocznym powszechnych szczepien(podejrzewane
            sa o to epidemie wspolczesne rozne jak cukrzyca dziecieca, alergie
            wlasnie, SIDS i shaken baby syndrom (np historia Alana- nie epidemia
            moze ale pare takich historii bylo) i pare innych rzeczy). Ale tez
            rozumiem ze dla innych rodzicow to moze byc zaden argument czy malo
            znaczacy w stosunku do zalet.
            Dla mnie etz kiedys bylo. Ba, sama sie dobijalam o menC gdy tylko
            byly przecieki ze mozna zaszczepic ;) Z tym ze w moim przypadku
            wtedy nie tyle przewazaly plusy nad minusami co kompletnie sie w
            temat nei wglebialam.:->
Inne wątki na temat:
Pełna wersja