klaudia020707 08.04.08, 23:16 Czy któraś z Was miała taki problem z córką i jak to rozwiązałyście w UK forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=76758906 Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
gypsi Re: Sklejone wargi sromowe u dziewczynki 09.04.08, 10:32 GP, zwlaszcza mezczyzna, ktory zechcialby chocby obejrzec wargi sromowe u dziewczynki, bez wyraznej prosby rodzica, zostanie natychmiast posadzony o pedofilie. Rutynowo wiec na pewno sie tego nie robi, dopiero kiedy rodzice zglaszaja problem - chyba podczas codziennej pielegnacji nietrudno go zauwazyc? Co do opinii z podanego przez Ciebie linka - cewka moczowa, podobnie jak inne naturalne otwory w ciele czlowieka, nie zarasta. Moj ty swiecie, czego to ludzie nie wymysla... ;) Odpowiedz Link
klaudia020707 Re: Sklejone wargi sromowe u dziewczynki 09.04.08, 12:39 gypsi to nie zarasta cewka moczowa tylko "dziurka" zaczyna się to od dołu i biegnie ku górze, pojawia sie taka cieniutka błonka, żeby to zauważyć trzeba dość mocno rozszerzyć okolice pochwy, musi być bardzo dobrze widoczna błona dziewicza. I uwierz mi że trudno to samemu zauważyć jeśli się nie wie o co chodzi:) Sama za bardzo nie wiedziałam o co chodzi polskiemu pediatrze, dopiero ginekolog dziecięcy przy rozklejaniu tego miejsca pokazała co robić i jak. Może faktycznie nazwa jest myląca, ale to jest powszechny problem i warto się z tym zapoznać; ponieważ mogą się rozwinąć bakterie w tym miejscu. A bakterie mogą się rozwinąć dlatego że dziecko sikająć podsikuje sobie to miejsce a mocz nie ma możliwośći wydostania się stamtąd!!! pozdrawiam Odpowiedz Link
gypsi Re: Sklejone wargi sromowe u dziewczynki 09.04.08, 12:51 No wiec wlasnie, sklejaja sie wargi mniejsze, nie ma to nic wspolnego z cewka, choc rzeczywiscie zaleganie moczu moze powodowac stany zapalne. Zamiast manipulacji mozna przepisac krem hormonalny, delikatnie rozdzielic wargi, a potem stosowac go zapobiegawczo, bo lubi problem nawracac. Odpowiedz Link
klaudia020707 Re: Sklejone wargi sromowe u dziewczynki 09.04.08, 13:00 No właśnie i problem powrócił, dlatego chciałam się dowiedzieć czy ktoś z Was spotkał się z tym problemem w UK, jeśli tak to jakie zaproponowali rozwiązanie????? Odpowiedz Link
irys102 Re: Sklejone wargi sromowe u dziewczynki 10.04.08, 01:40 Moja córka miała ten problem przed przyjazdem do UK (2,5 r ż). W Polsce 2 razy miała rozdzielane. To znaczy za pierwszym razem rozerwane na chama ( Myślałam, że rozerwę pani doktor jej parszywą gębę!) Płakała przez następne kilka dni podczas siusiania. Niestety w krótkim czasie znowu się zaczęło, i to pomimo natłuszczania. Dzień czy dwa przed przyjazdem musiałam znowu jechać na zabieg i tym razem można to było nazwać rozdzielaniem. Po przyjeździe było znowu sklejone na 7mm (po trzech dniach) Tym razem się zawzięłam. Smarowałam Linomagiem (maść) kilkanaście razy dziennie, próbowałam rozdzielać, ale córka nie znosiła tego. Zauważyłam,że lepiej to toleruje, gdy rozszerzam jedną ręką a palcem drugiej lekko naciskam na miejsce sklejenia. Potem zaczęłam masować Linomagiem wzdłuż miejsca połączenia. Najpierw krótko, potem kilka minut-kilka razy dziennie. Kiedy się przyzwyczaiła naciskałam mocniej na samym szczycie. Przestało się powiększać, później rozkleiło się. Potem musiałam jeszcze pilnować i smarować 2x dziennie. Po jakimś czasie robiłam już przerwy 2-3 dniowe i powracałam do masowania jak tylko zaczynało się coś dziać. Teraz już nie pamiętam jak długo to trwało- kilka miesięcy? pół roku czy dłużej? I nie chcę tego pamiętać, ale cieszę się, że zaoszczędziłam dziecku ( i sobie) następnych zabiegów i komentarzy. Bo wiesz co usłyszałam za pierwszym razem od pani doktor?: TO PANI WINA! NIE ROZDZIELAłA PANI DZIECKU WARG SROMOWYCH! Nie skomentuję tego, chociaż parę soczystych wyrazów ciśnie mi się na klawiaturę. Myłam dziecko przy każdym przewijaniu i oczywiście rozchylając wargi sromowe większe, ale nigdy nie usłyszałam, ze trzeba rozdzielać, ani na szkole rodzenia, ani od położnej, ani od pediatry, która nawiasem mówiąc nie rozpoznała problemu i nie uspokoiła mnie. ( Na początku podejrzewałam molestowanie. To stało się tak szybko) To już przeszłość na szczęście, chociaż cały czas monitoruję sytuację. Mała ma w tej chwili sklejone na 1,5 mm ale dałam jej spokój, bo po długiej przerwie się odzwyczaiła i machała kopytkami krzycząc, że ją smyram. Pozdrawiam i życzę powodzenia w "walce". To dziadostwo można pokonać! Odpowiedz Link