kameliai16
18.04.08, 11:47
Witam, jestem tu nowa, choc stara z ukrycia:) Do tej pory nie mialam
potrzeby zakladac watku gdyz znajdywalam odpowiedzi na moje
pytania/watpliwosci w Waszych postach. Zawsze jest jednak ten
pierwszy raz:)
Mowi sie nighy nie mow nigdy... gdyz bylam przekonana ze ta sprawa
mnie nie bedzie dotyczyc.
Kilkakrotnie pisalyscie dziewczyny o tym ze myslicie aby nie wracac
do pracy po maciezynskim - rozwazalyscie za i przeciw.
Chcialaby prosic o wypowiedz dziewczyny ktore jednak zdecydowaly sie
zostac w domu, chodzi mi glownie o ta na jaka pomoc finansowa mogly
liczyc.
Oto moja sytuacja- krotko:
na reke zarabiam miesiecznie ok £1300. zlobek na pelen etat
kosztowac mnie bedzie 9 godz dziennie x £4.20 x 5dni plus wyzywienie
5 dni x £2 czyli £200 funtow tygodniowo.
Miesiecznie 800-1000 funtow.
Do tego koszt dojazdu do pracy £60 bilet autobusowy lub koszt zakupu
samochodu i paliwa.
czy jest finansowy sens tego?
nie licze innych kosztow (nie)fianansowych.
Zalezy mi jednak na tym aby corka miala kontakt z rowiesnikami - na
razie chodzimy na rozne postkania 4 razy w tyg i mysle ze to obecnie
starcza.
Ja bardzo lubie swoja prace i nie chcialabym siedziec w domu przez
kilka najblizszych lat - ale czy warto dla tych £300 funtow tracic
corke na caly dzien?
Orientowalam sie bardzo wstepnie ile moga nam refundowac za zlobek -
jest to kwota ok £250 funtow z tax credit- czy cos jeszcze?
Jesli jednak zostane w domu wygalada na to ze na nic nie moge liczyc.
Czy ktos kto juz podjal taka decyzje moza mi napisac jak na tym
finansowo wyszedl?