samochodem do Polski z 4-miesieczniakiem

06.07.08, 22:15
Czy ktos sie wyprawil w taka podroz samochodem z malym dzieckiem?Nie
wiem czy sie na to porywac czy jednak leciec.Poradzcie.
    • martynahpt Re: samochodem do Polski z 4-miesieczniakiem 07.07.08, 09:59
      przylaczam sie do pytania - siostra planuje jechac do Polski samochodem z 2
      miesieczniakiem.:) tez nie wiemy czy to sie uda. Raczej z noclegiem bedzie jechala.
    • trisamama Re: samochodem do Polski z 4-miesieczniakiem 07.07.08, 10:27
      Moim zdaniem (choc samochodem niejechalam do Pl) lepiej jest jechac gdy dziecko
      jest jeszcze malutkie, bo pozniej na bank w samochodzie tyle godzin nie usiedzi.
      To tez zalezy od dziecka, jesli maluszek wiekszosc dnia spi to mysle, ze mozna
      jechac i tylko zatrzymywac sie na przebranie, nakarmienie.
      Moi znajomi jechali i bylo ok.
      Ja wiem po sobie jak latalo sie z synkiem np rok temu, gdy jeszcze byl
      niemowlaczkiem, spal sobie spokojniutko, grzeczniutki byl, nie plakal. A teraz!
      Biega po samolocie, nie usiedzi ani minuty, zaczepia ludzi, zabiera im jedzenie
      ;) tajfun.
      • maleczytaniecouk Re: samochodem do Polski z 4-miesieczniakiem 07.07.08, 11:22
        spokój spokojem a ja myslę że sie trzeba zastanowić co z tym że w samochodzie
        cały czas trzęsie... ja osobiscie nie jestem przekonana że taka długa podróż
        jest bardzo zdrowa i bezpieczna dla maluszków. z większymi dziećmi jest inna
        sprawa bo je trudno utrzymać w foteliku. ja osobiście od urodzenia Laury latam
        samolotem. Siedzi grzecznie bo rozumie że wszyscy siędzą i tak trezba. ma już
        teraz dwa latka a mimo to ja bym się nie zdecydowała na samochód. ale odważnym
        życze powodzenia!
    • sunville Re: samochodem do Polski z 4-miesieczniakiem 07.07.08, 11:28
      Ja sama stanelam przed tym dylematem ale jednak nie zdecydowalam sie
      na zabranie malego - do Polski jechalam autem raz, wtedy bylam w
      ciazy, wspomninam to jak koszmar - mimo iz auto bylo duze i
      przestronne i czesto sie zatrzymywalismy... ja jako dorosla bylam
      wykonczona.
      Znowu z samolocie - no chyba lepiej bo szybciej, kwestia jeszcze jak
      Twoj maluch to zniesie bo ile dzieci tyle reakcji - jedne
      przesypiaja cala podroz, inne caly czas placza;)
      • violus73 Re: samochodem do Polski z 4-miesieczniakiem 07.07.08, 11:54
        Jezdze samochodem od 11 lat, trojka dzieci, jezdzily w roznym wieku, bylo spoko.
        Oczywiscie ze jest to troche meczace, ale nie robisz tego tak czesto i dzieciom
        nic sie nie stanie, przezyja taka podroz spokojnie. No ale ja to wyrodna matka
        jestem:) trzeba jechac to jedziemy i dzieci musza sie dostosowac:)
        • ageminix Re: samochodem do Polski z 4-miesieczniakiem 07.07.08, 14:06
          pierwszy raz jechalam samochodem do Pl jak Mlody mial 9 m-cy...Wspominam dobrze,
          podroz przebiegla spokojnie, bez afer...
    • velvet35 Re: samochodem do Polski z 4-miesieczniakiem 07.07.08, 18:54
      Jade za 2 tygodnie z pol roczniakiem (+ pies!) wiec bedzie wesolo.
      Pierwsza corke przyzwyczajalam do jazdy samochodem od urodzenia i
      wiem, ze to sie sprawdza. Czeste postoje i paracetamol to moj
      sposob. jak wrocimy napisze jak bylo. Odwagi!
      • londonka_uk Re: samochodem do Polski z 4-miesieczniakiem 07.07.08, 19:53

        pierwszy raz jechalismy autem do Polski jak mala miala 8 tyg, (tuz
        po pierwszym szczepieniu), karmilam piersia podroz byla latwa, co 3
        godz karmienie przewijanie podczas karmienia masowalam nozki tak
        jakbym chciala je rozciagnac bo zdawalo mi sie ze ciapnie siedzac w
        jednym miejscu, dorosly sie kreci zmienia pozycje dziecko nie, za 3
        tyg jedziemy teraz juz z 3 latkiem i drugim malenstwem 5 miesiecy,
        podrozy sie nie boje, jest meczaca ale da sie przezyc, starsza na
        postojach bedzie wychodzic z auta z nami by wyprostowac kosci,
        poskacze, orzezwi sie, napije zje, my postoje robimy co 3-4 godz i z
        promu przewaznie zjezdzamy na wieczor by przez Europe jechac noca i
        nie w weekend bo tam rozniez ludzie wyjezdzaja na weekendy.
        tak wiec jak bedziesz zorganizowana co do wyjazdu to dasz rade,
        samolotem latalam pare razy i bylo ciezej, do lotniska jazda
        poltorej godz, musisz byc z 2 godz wczesniej lot 2 godzinki i ja np.
        do domu mam 2 godzinki tak wiec zliczyc wszystkiego wychodzi okolo 8
        godz, i rowniez jest meczace jak dla mnie. powodzenia
Pełna wersja