katarzynka-z
28.07.08, 14:01
Witam , potrzebuje dobrej porady jak nie zwariowac we wlasnym domu,
ktory zreszta kupilismy zaledwie miesiac temu. Sprawa jest taka, ze
mamy niemilosiernie glosno mowiaca sasiadke-nie jest
kobieta "umyslnie szkodliwa", taki ma sposob bycia. Owaz pani nie
pracuje, siedzi od 10 rano do 12 w nocy przed domem, pali papierosy
(pod moim oknem zreszta i caly dom mi smierdzi),no ale jest u
siebie i codziennie robi grila-zapachy ponownie. Do tego dochodza
glosne rozmowy, smiechy i spotkania polowy osiedla wlasnie pod moim
domem. Wiem, ze zabronic jej tego nie moge, zwrocic uwage ? Nie
chce od razu stwarzac sobie wroga .Ponadto nasza sypialnia jest
dokladnie nad drzewiami wejsciwymi i spac sie nie da. O 22 chcialby
maz isc spac , ale jak? Dzieci maja spokoj bo od podworka jest
calkowita cisza. Swiruje juz ,bo czuje sie jak niewolnik we wlasnym
domu; mam dola, ze takie nawet chwili spokoju nie bedziemy miec i
zupelnie nie widze rozwiazania. Co zrobilybyscie na moim miejscu?
Czy mam jakies prawo w takiej sytulacji? Bede wdzieczna za rady .