ciagle zapchany nosek - Gypsi, spojrzysz?

08.08.08, 00:05
Mam problem z moim 11 tygodniowym synkiem. Od ponad miesiaca ma zapchany
nosek, ale tylko w nocy albo w dzien tylko po drzemce. Czyli po spaniu. Na
poczatku nie bylo to dla niego bardzo uciazliwe, w tej chwili budzi sie kilka
razy w nocy z tak bardzo zapchanym noskiem, ze nie moze oddychac. Ma tam
bardzo sucho, bo az świszcze. Mamy w pokoju nawilzacz powietrza, dodatkowo
stawiam garnki z woda, wietrze itd. Jedyny sposob, w jaki mozemy mu pomoc to
kropic sol fizjologiczna/pryskac woda morska i po jakims czasie sciagac
aspiratorem, jak lezy na brzuszku to samo nie wychodzi, a oddychac wciaz nie
moze... jak sciagamy to wychodza wtedy takie duze zielone zbite smarki. Mial
robiony wymaz, ale zadnych podejrzanych bakterii nie bylo. Ostatnio mial
problem z uszkami, wyciekalo duzo woskowiny i jakas dziwna przezroczysta
wydzielina, dostal Amoksycyline, uszka sie po tym uspokoily, ale nosek jak byl
zapchany tak dalej jest. Nie wiem juz jak dziecku pomoc, ale jest to dla nas i
dla niego istny horror, bo cale to nocne sciagnanie z noska odbywa sie w
placzu, krzyku, a nam doklada przynajmniej 2 nieprzespane godziny. W dzien
zadnego problemu z noskiem nie ma. Prosilam GP o skierowanie do laryngologa
ale mnie zignorowala stwierdzeniem, ze to samo przejdzie i ze niby co wiecej
moze zrobic specjalista... (tak, to bylo pytanie skierowane do mnie). Co to
moze byc??? Jak mu pomoc?
    • gypsi Re: ciagle zapchany nosek - Gypsi, spojrzysz? 08.08.08, 00:34
      Spojrze, jeszcze siedze, bo musze doczekac az dziecko z wyjazdu wroci. A ze
      wraca "siodemka" ze stolycy do Gdanska, to cala nerwowa jestem, trasa zabojcow
      wszakze:(

      Jak czesto ta sol fizjologiczna/wode morska kropicie? Bo trzeba przed
      karmieniami i zawsze wtedy kiedy nosek zapchany, zeby byl efekt. Gruszka moim
      zdaniem niewiele daje - rzadkie wyleci samo, gestego i tak nie wyciagniesz, a
      jeszcze moze bolec.

      Jak dziecie karmione (sapka czestsza u karmionych butelka, moze byc objawem
      nietolerancji mleka)? Na czym spi (pierze bardziej trzyma roztocza)? Mozesz
      sprobowac zamrozic posciel, zeby wytluc kurz z roztoczami, stawiac garnek (ale z
      goraca woda) blisko lozeczka, zeby nawilzyc powietrze lub wieszac w oknie grube
      przescieradlo i spryskiwac woda.
      Mozna probowac masci majerankowej (z Polski, tu nie wiem czy jest). W
      ostatecznosci kropli udrazniajacych - tylko na noc i bardzo krotko, kilka dni
      najwyzej.
      • vittoria25 Re: ciagle zapchany nosek - Gypsi, spojrzysz? 08.08.08, 03:18
        Dzieki za szybka odpowiedz. Sol kropimy wtedy, gdy nosek jest zapchany, czyli
        jakies 3-4 razy w ciagu nocy i rano. Przed jedzeniem raczej nie, chyba, ze
        wlasnie w nocy. Sciagamy aspiratorem Frida. Dziecko karmione jest piersia,
        czasem raz dziennie dostaje butelke na top-up jak jest glodny. Ma podejrzenie
        skazy bialkowej, ja juz dawno odstawilam nabial, jak dokarmiam to Nutramigenem.
        Spi na materacyku pokrytym bawelnianym przescieradlem, nie ma nigdzie pierza,
        przykrywam go kocykiem z polaru. Pomysl z garnkami z parujaca woda juz
        wyprobowalam, tak samo jak z zimna woda, nie dziala. Dzisiaj kupilam krople Vick
        Vapour czy cos podobnego, skropilam chusteczke i polozylam obok dziecka, moze
        jest minimalnie lepiej (a moze sobie wmawiam, ze wreszcie cos dziala). W aptece
        nie mowili mi, ze trzeba stosowac krotko, a wrecz odwrotnie, tyle, ile potrzeba.
        Moga zaszkodzic jak sie dluzej stosuje? Masc majerankowa mam, przyslano mi z
        Polski, ale nie probowalam. Myslalam, ze dziala tylko na podrazniona skore pod
        noskiem, a nie udrazniajaco. Ale sprobuje...
        • pyza_uk Re: ciagle zapchany nosek - Gypsi, spojrzysz? 08.08.08, 10:05
          Nie przykrywaj go kocykiem, zwlaszcza polarowym - moze mu jest po prostu za
          goraco? Jak koniecznie chesz go przykrywac, to jakims lekkim bawlnianym, pod tym
          polarem dziecko ci sie ugotuje, szczegolnie przy obecnej, dusznej pogodzie.
          Mojej kolezanki syn tez ma problemy z zapchanym nosem, od urodzenia, a aktualnie
          ma nieco ponad 3 lata. Lekarz zdiagnozowal jakas przypadlosc, powiedzial, ze z
          wiekiem przejdzie. Tez sie maly troche meczyl i niewyglada to estetycznie, bo
          zielony smark zawsze obecny pod nosem, ale teraz juz ma sie lepiej, bo sam
          potrafi sobie nosek wytrzec. jak sie z nia spotkam, to zapytam o nazwe tej
          choroby, to sobie sprawdzisz w internecie. Ale mam nadzieje, ze u was to
          przejdzie (ja bym stawiala na ten kocyk polarowy ;-)). pozdrawiam
          • vittoria25 Re: ciagle zapchany nosek - Gypsi, spojrzysz? 08.08.08, 12:28
            nie, to na pewno nie kocyk, bo on jest cieniusienki, a nie jakis gruby jak
            slynne kurtki... A jak jest cieplo to niczym go nie przykrywam albo zwykla
            pieluszka tetrowa, to zalezy. Ale na pewno przegrzany nie jest.
            • vittoria25 Re: ciagle zapchany nosek - Gypsi, spojrzysz? 08.08.08, 22:26
              aha, zapomnialam dodac, ze ta wydzielina z noska ma taki charakterystyczny ostry
              zapach, taki sam jak miala woskowina z uszka. Moj maz porownuje to do zapachu
              drozdzy. Co robic? Jak wyciagnac zlecenie kolejnego wymazu od GP (jak robilismy
              poprzedni to nie bylo tego zapachu) i skierowanie do laryngologa, skoro juz raz
              odmowila. W takiej sytuacji jestem gotowa nawet cos nasciemniac, zeby tylko
              dostac sie do specjalisty. Ale co? Madre glowy, pomozcie...
    • emkz Re: ciagle zapchany nosek - Gypsi, spojrzysz? 09.08.08, 22:35
      Jka nasz emaja katar to stawiamy gorącą wodą z Vickiem pod łóżeczka -
      pomaga!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja