vittoria25
08.08.08, 00:05
Mam problem z moim 11 tygodniowym synkiem. Od ponad miesiaca ma zapchany
nosek, ale tylko w nocy albo w dzien tylko po drzemce. Czyli po spaniu. Na
poczatku nie bylo to dla niego bardzo uciazliwe, w tej chwili budzi sie kilka
razy w nocy z tak bardzo zapchanym noskiem, ze nie moze oddychac. Ma tam
bardzo sucho, bo az świszcze. Mamy w pokoju nawilzacz powietrza, dodatkowo
stawiam garnki z woda, wietrze itd. Jedyny sposob, w jaki mozemy mu pomoc to
kropic sol fizjologiczna/pryskac woda morska i po jakims czasie sciagac
aspiratorem, jak lezy na brzuszku to samo nie wychodzi, a oddychac wciaz nie
moze... jak sciagamy to wychodza wtedy takie duze zielone zbite smarki. Mial
robiony wymaz, ale zadnych podejrzanych bakterii nie bylo. Ostatnio mial
problem z uszkami, wyciekalo duzo woskowiny i jakas dziwna przezroczysta
wydzielina, dostal Amoksycyline, uszka sie po tym uspokoily, ale nosek jak byl
zapchany tak dalej jest. Nie wiem juz jak dziecku pomoc, ale jest to dla nas i
dla niego istny horror, bo cale to nocne sciagnanie z noska odbywa sie w
placzu, krzyku, a nam doklada przynajmniej 2 nieprzespane godziny. W dzien
zadnego problemu z noskiem nie ma. Prosilam GP o skierowanie do laryngologa
ale mnie zignorowala stwierdzeniem, ze to samo przejdzie i ze niby co wiecej
moze zrobic specjalista... (tak, to bylo pytanie skierowane do mnie). Co to
moze byc??? Jak mu pomoc?