wiewiora2305
12.09.08, 10:26
Tydzień temu wróciłam z córką z Polski i następnego dnia mała dostał kataru.Na początku katar był wodnisty i strasznie jej z noska leciało,w nocy ma w nosku sucho jedno i drugie utrudnia jej oddychanie, jedzenia i picie.Od wczoraj wydzielina z noska ma żółtą gęstą konsystencję,mam nadzieję że to nie zatoki(na objawach się nie znam).Zakraplam córce nos otriwinem dla dzieci i niemowląt ale nie zawsze krople trafiają do nosa bo córka się drze w niebogłosy gruszką też nie da nic sobie wyciągnąć.Mała skończyła 11 miesięcy i zastanawiam się czy tutejsze powietrze może jej nie odpowiadać bo bardzo często ma katar.Już nie wiem co mam z tym robić to już chyba 5 albo i 6 raz od kąd się urodziła(o ile nie więcej bo już tracę rachubę)sama też zawsze po tym jak córka zachoruje mam bóle kości ,ból gardła czasem katar.Czy mam jej podawać coś na uodpornienie,iść do GP czy spokojnie czekać?Ile razy można być chorym w ciągu roku!?Zwłaszcza takie małe dzieck?!Pomóżcie i poradzcie coś.Dodam jeszcze że dwa tygodnie przed naszym wyjazdem do Polski córka miała wysoką temperaturę również katar kaszel i chrypkę byłam u lekarza ale oskrzela i płucka były czyste,lekarka stwierdziła że to tylko mały wirusek.I ile czasu minęło?Zaledwie 4 tygodnie jak wyzdrowiała i znowu to samo!!!!Ręce mi opadają!!!Do tego mała strasznie źle śpi śledząc inne fora na temat snu wychodzi na to że to zęby bo córka ma dopiero jeden.Jestem już zmęczona bo nie śpie po nocach a do tego córa robi sobie 2 godzinne przerwy w spaniu wczoraj np.od 24 do 2 w nocy a dzisiaj od 1.30 aż do 4 rano.W ciągu dnia też źle śpi podobno takiemu dziecku wystarcza czasem 15 do 30 min drzemki ale moja mała śpi zaledwie raz dziennie od 20 min do 2 godz ale to bardzo rzadko.Na noc podaję jej czopki viburkol ale to i tak nic nie daje a do tego jeszcze ten katar.