Co mamy robic - nietolerancja nauczycielki w U.K.

13.10.08, 21:00
Moja 4.5 letnia coreczka chodzi od wrzesnia do angielskiej szkoły (zerowki -
"Reception"). Jest jedyną Polką w klasie.
Wczesnie chodziła od 3 roku życia do przedszkola w Polsce, gdzie zostawała ok.
9 godzin dziennie i poł roku do Playgroups w U.K. (ta sama placwka szkolna co
obecnie) 3 godziny dziennie.
Nigdy nie było problemu z moczeniem sie. Kilka razy od połowy wrzesnia
wystąpił ten problem w tej angielskiej zerowce. Corka powiedziała nam dzisiaj,
że spytała nauczycielke że chce iśc do toalety (po angielsku - " I want to
toilet"), na co ta powiedziała "no" (dzieci ustawiały sie wtedy aby pojsc cos
zobaczyc). No i nie poszla i sie zmoczyła. Powiedziała nam jeszcze, ze ta pani
powiedziala wszystkim dzieciom po angielsku, aby nie mowily nikomu, co bylo
dzisiaj (co robiły) w szkole. Corka powtorzyła to poprawnie po angielsku (czym
bylismy zdziwieni i mile zasoczeni ze juz tyle rozumie...). Nasza corka nie
nalezy do dzieci ktore lubia zmyslac, znamy ja - zazwyczaj mowi szczera
prawde, co sie potem potwierdza.
Corka bardzo lubila chodzic do polskiego a potem angielskiego przedszkola,
natomiast teraz mwi ze nie chce chodzic do szkoly, bo "pani krzyczy". Że
nauczycielki krzycza na dzieci jest faktem, bo pare osob bylo tego
przypadkowym swiadkiem na zewnatrz szkoly jak dzieci gdzies wychodzily.
Znajoma, ktora tez ma dzieko w tej szkole, powiedziala , że jest mozliwe , że
polskie dzieci sa represjonowane, pon. tez cos takiego odczuwa, tylko nie
sposob byc naocznym swiadkiem i brak dowodow. Jak mamy zareagowac na cos
takiego ? Chcemy to zrobic mozliwie "delikatnie", ale stanowczo. Moj adres
e-mail : enkam@onet.eu
    • bibba Re: Co mamy robic - nietolerancja nauczycielki w 13.10.08, 21:11
      porozmawiaj z dyrektorem/ka szkoly.
      nie ma co czekac, jesi sa problemy to lepiej je uciac w zalazkach.
      ale nie od razu wyciagalabym karte dyskryminacji. opowiedzialabym
      tylko co corka powiedziala.

      porozmawialabym rowniez z innymi mamami i dowiedziala sie jakaopinie
      ma ta nauczycielka.
      • enkam Re: Co mamy robic - nietolerancja nauczycielki w 13.10.08, 21:18
        Dzieki "bibba". Pomożcie, jak wiecie co mozna zrobic w takiej sytuacji...
        • honorcia77 Re: Co mamy robic - nietolerancja nauczycielki w 13.10.08, 21:37
          Ja też na Twoim miejscu porozmawiałabym z dyrektorem szkoły. Oni są
          bardzo czuli na punkcie dyskryminacji (nie tylko rasowej). A o nie
          puszczeniu do toalety to koniecznie! Jeśli nawet nauczycielka nigdy
          nie polubi Twojej córki to przynajmniej będzie się pilnowała żeby
          więcej skarg na nią nie było.
    • dag_dag Re: Co mamy robic - nietolerancja nauczycielki w 13.10.08, 22:08
      Ja porozmawiałabym z dyrekcją wprost i konkretnie. Nikt nie ma prawa traktować
      tak Twojego dziecka!
      Najpierw postaraj się przeprowadzić normalną rozmowę, ale nie bój się też
      nazywać rzeczy po imieniu.
      Moja córka poszła teraz też do reception, w szkole katolickiej. Z racji tego, że
      trafiła tu wcześniej do beznadziejnego prywatnego przedszkola, po którym długi
      czas miała traumę - przed rozpoczęciem roku szkolnego poprosiliśmy o rozmowę z
      jej nauczycielką, pedagogiem i dyrektorem szkoły. Baliśmy się, że córka nie
      będzie chciała chodzić do szkoły. My powiedzieliśmy wprost, że traktowanie
      naszej córka przez kadrę przedszkola podchodziło pod dyskryminację. W szkole nie
      zostało to źle przyjęte.
      Walcz z tą nauczycielką i szkołą, bo szkoda dziecka. Ja zbyt późno zareagowałam
      na krzywdę wyrządzaną mojej córce, czego będę żałowała długie lata pewnie. Na
      szczęście mała uwielbia szkołę, czego i Twojej córeczce życzę.
      • enkam Re: Co mamy robic - nietolerancja nauczycielki w 13.10.08, 22:38
        Hej, "dag_dag". Dzikuj za twoja wypowiedź. Moja corka rownież poszła do
        reception katolickiego (wolontariat), tym bardziej dziwi to zachowanie tej
        nauczycielki. Zupełnie inne relacje były z jej wychowawczynią w Playgroups. Mała
        nie jest jeszcze bardzo zrażona do tej szkoły, chce w niej byc, jak juz tylko do
        niej wejdzie. Pare angielskich dzieci tez czasami płakalo, mimo ze wczesniej w
        playgroups wszystko bylo ok. Nie chce z gory oceniac tej nauczycielki, ale wiem
        na pewno ze ma tu swoja wine i zamierzam jutro stanowczo zwrocic jej uwage na
        rosnacy problem.
    • mama-123 Re: Co mamy robic - nietolerancja nauczycielki w 13.10.08, 23:01
      Gdybym byla Toba, poszlabym chyba porozmawiac z pania. Przede
      wszystkim pani bedzie wiedziec, ze cos jest nie tak i Ty o tym
      wiesz. Po drugie pani moze rzucic dalsze switlo (badz nie) na ta
      sprawe.
      CO do znajomej to coz potrzeba wiecej osob zeby miec wieksza
      pewnosc. Moze byc, ze dobrze odczytujesz swoja corke, a moze byc, ze
      coreczka cos pokrecila, a moze tez po trochu z kazdej wersji.
      Tak czy inaczej porozmawiac trzeba, choc oczywiscie i dowody
      konkretne (w postaci swiadkow najlepiej). Moze sie okazac, ze wiecej
      osob ma zdanie podobne do Twojego.
      Rozmawa z pania jest o tyle wskazana, ze pani bedzie zdawac sobie
      zprawe z tego, ze Ty masz baczenie na wszystko, a moze tez pani sama
      troche Ci dopowie. Pozwoli Ci tez ta rozmowa choc troche wyczuc czy
      masz prawo miec konkretne podejrzenia czy nie.
      Co do stanowczosci, to nie wiem. Ja jednak chyba bym z grubej rury
      niczego nie walnela, bo moze sie okazac, ze jedank zle
      zinterpretowalas sprawe.
      O przeinaczeniach, dopowiedzeniach tudzie wymyslaniach ksiazke mozna
      by napisac. Niestety. Dlatego wlasnie sugerowalabym najpierw
      wybadanie sprawy.
      • enkam Re: Co mamy robic - nietolerancja nauczycielki w 13.10.08, 23:12
        I tak też zrobię, ale z pewna już dozą stanowczości. Dziękuje za tą wypowiedź.
        • sky_one2000 Re: Co mamy robic - nietolerancja nauczycielki w 14.10.08, 00:50
          oczywiscie,ze trzeba tu dzialac stanowczo i nawet nie powinnas miec
          z tego powodu wyrzutow sumienia,przeciez chodzi,zeby Twoje dziecko
          dobrze sie czulo w szkole,a nie na odwrot.
          Sytuacja z niepuszczeniem do toalety totalnie mnie zszokowala,mam
          porownanie tego u swojego syna gdzie panie wyraznie mowily,ze jesli
          syn bedzie chcial skorzystac z WC to nawet ma sie nie pytac o
          pozwolenie tylko isc,wiec dzialaj i powodzenia
          • mama-123 Re: Co mamy robic - nietolerancja nauczycielki w 14.10.08, 01:22
            ale z ta ubikacja to Ty pewnie raczej piszesz o przedszkolu a nie
            reception class. W reception class wymagania moga byc juz inne, bo i
            dziecko starsze. Niekoniecznie idzie sie dokladnie wtedy, kiedy sie
            powie pani. Czasem pani moze poprosic zeby np poczekac az do
            skonczenia lekcji.
            U mojego dzieciecia w klasie (wlasnie w reception class) pani
            prosila wyraznie wszystkie dzieci zeby chodzily do ubikacji w czasie
            przerwy albo i tez zaraz na poczatku lekcji. Tak wiec w czasie
            lekcji dzieci nie powinny miec juz az tak naglych potrzeb pojscia do
            ubikacji.
            • honorcia77 Re: Co mamy robic - nietolerancja nauczycielki w 14.10.08, 21:49
              Ja rozumiem, że starsze dzieci powinny dłużej wytrzymywać, ale
              przecież tu wyraźnie widać, że dziecko przeżywa stres. W takich
              sytuacjach pani nie powinna mieć wątpliwości żeby ją wypuścić, w
              końcu już wcześniej jej się to zdarzyło. Mojego męża siostrzenica w
              wieku siedmiu lat potrafiła się zmoczyć i jako jedyna z klasy miała
              pozwolenie wyjścia do toalety nawet podczas lekcji. Więc skoro to
              już nie pierwszy raz, nauczycielka musi ją wypuszczać, a jeżeli tego
              nie wie to powinno jej się to uświadomić.
Pełna wersja