Lot samolotem w 8tc, powrot w 10tc?

30.11.08, 10:44
Zaplanowalismy wyjazd do Polski na Boże Narodzenie do rodziny w
Polsce.Wczoraj dowiedzialam sie ze jestem w ciazy.
Co radzicie? Wiem ze jest 100 opinii, poczytalamw archiwum,ale tam
sa stare wpisy. Macie doswiadczenia w tej kwestii?
Lot 2,5h.
Jestem dosyc zaprawiona w lotach (3,4 razy w roku).
Prosze o porady!aha to moja pierwsza ciaza.

    • gusia260 Re: Lot samolotem w 8tc, powrot w 10tc? 30.11.08, 10:46
      Według mnie śmiało możesz lecieć:)
      • migotka_bober Re: Lot samolotem w 8tc, powrot w 10tc? 30.11.08, 12:55
        ja lecialam w 8 tc a wracalam z pl w 10tc
        do tego plamilam , stracilam wczesniej ciaze i lecialam po leki i
        porady swojego lekarza, wiec postawilam wszystko na jedna karte,
        lot ok byl,wez sobie jakas wode do picia
    • liley11 Re: Lot samolotem w 8tc, powrot w 10tc? 30.11.08, 13:03
      Latalam w ciazy 2 razy. Raz jak bylam w 2 tygodniu ciazy i drugi raz
      w 6-stym miesiacu. Pozniej tylko musialam miec zaswiadczenie od
      lekarza, ze pozwala na lot, ze ciaza prawidlowa - bo brzuszek
      mialam sporawy. Dobrze znioslam loty i podroz. Drugim razem nie
      bralam walizy , tylko podreczny na koleczkach - niestety na Okeciu
      sa schody, aby dojsc do samolotu..;( wiec lupalam tobolkiem, ze az
      huk szedl, az pewnien mnich ubrany na pomaranczowo sie zlitowal i
      juz pozniej caly czas nosil mi tobolek az do Heathrow- tak tez
      wyszlo, ze siedzielismy obok siebie w samolocie - oddalam mu kanapke
      (za duzo sztucznosci - oo wlasnei radze wziac swoje kanapki z
      wiadomego pochodzenia)
      Niestety w Warszawce uprzejmosc podroznych i ustepowanie miejsca ma
      jescze duzo do zyczenia... za to w pociagach jest przedzial dla
      matek z dziecmi i kobiety w ciazy tez tam sie zalapuja. Konduktorka
      wyprosila towarzystwo ( ja zostalam, bo brzuszek) i wsiadla kobieta
      z 3-miesiecznym bejbe i caly przedzial mialysmy dla siebie, mimo ze
      tlok byl w pociagu.
      • liley11 Re: Lot samolotem w 8tc, powrot w 10tc? 30.11.08, 13:05
        Co do wody, to nie mozna wnosic swoeje, tylko kupna i zapakowana w
        strefie ( a tam na Okeciu ceny wody jak za zloto!!! i butelec\zki
        male na jeden raz) - ja ganialam stewardesy i nosily mi wode - raz
        sama poszlam na tyl samolotu i stanelam przy ich rozdzielni wody i
        zarcia i nalwalam sobie sama tak ze 4 razy do tych mini kubeczkow,
        az sie napilam - a przy okazji rozprostowalam nogi.
        • agawa48 Re: Lot samolotem w 8tc, powrot w 10tc? 01.12.08, 13:51
          To się ciesz, że Ciebie te stewardessy nie przegoniły. Pasażer nie ma prawa
          tykać cateringu. Wystarczy grzecznie poprosić, a na pewno dostaniesz wodę, nawet
          cała butelkę. Co to za tekst "ganiałam stewardessy", księżniczką jesteś czy kim?
          • lotawiec Re: Lot samolotem w 8tc, powrot w 10tc? 01.12.08, 18:41
            Dobrze, że księżniczka nie ganiała pilotów, oni jak i stewardessy są
            przecież na każde skinienie Księżnej Macierzyńskiej. Rezolutność
            Księżnej widzę nie zna granić, aż dziw, że nie przeszedła się do
            kokpitu popstrykać przełącznikami, bo przecież jest Księżną
            Macierzyńską, a Księżnie Macierzyńskiej na pokładzie samolotu
            wszystko wolno i wszystko się należy. Dziękuję
    • trisamama Re: Lot samolotem w 8tc, powrot w 10tc? 30.11.08, 15:44
      Po pierwsze gratulacje!!!
      Moim zdaniem mozesz leciec. Ja latalam w ciazy z 10 razy jak nie wiecej ;).
      Konczylam studia w Polsce i musialam dolatywac na wyklady i egzaminy.
    • sophic Re: Lot samolotem w 8tc, powrot w 10tc? 02.12.08, 22:00
      Latalam w ciazy pare razy i nic zlego nam sie nie przytrafilo:) W
      ciazy ciagle chcialo mi sie pic, wiec zawsze zaopatrywalam sie w
      wode na lotnisku i staralam sie nie zajmowac miejsca kolo okna, zeby
      pozniej nie przepychac sie w razie potrzeby skorzystania z ubikacji.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja