cichajakomysz
21.12.08, 09:54
Wczoraj moj maz wracajac z Christmas party przyprowadzil ze soba
sliczna staficzke, przyplatala sie bida do niego i tak razem wracali
do domu... Jest cudna i wygladowo i wszystko wskazuje na, to ze
rowniez psychicznie - wystarczylo raz powiedziec ze nie wolno
wchodzic na pietro i od tego momentu grzecznie czeka na dole, z
dziecmi od razu zlapala dobry kontakt, komunikuje ze musi wyjsc za
potrzeba - czyli pies idealny. Poniewaz bardzo powoli
przymierzalismy sie do powiekszenia rodziny o psa zrodzila nam sie w
glowie mysl, ze to moze wlasnie jest TEN pies... I co ja mam teraz
zrobic??? Nie chce unieszczesliwiac ewentualnego wlasciciela, ale
tez tak jakos psinka komponuje mi sie z moja rodzina, ze nie
wyobrazam sobie, zeby poprostu ja oddac do schroniska, zeby tam
czekala na pana, ktory albo przyjdzie, albo nie (mam skojazenia
jeszcze z Polski wyrzucanych psow, bo ida wakacje, moze tu panuje
moda ze sie psa wyrzuca przed swietami?) Co mam zrobic, gdzie mam
isc zeby wszystko bylo zgodne z prawem i sumieniem? Czy bedzie nas
dotyczyl ewentualny proces adopcji jezeli Kawusia zostanie z nami,
czy sam fakt, ze wybrala sobie mojego meza na pana wystarczy, zeby
instystucje psiarskie uznaly, ze jestesmy idealna rodzina na
przyjecie psiurka? Mam taki metlik w glowie, nie wiem jakie sa
dokladnie przepisy dotyczace trzymania psa (ogolne zyciowe znam, ale
co ze spacerami i puszczaniem psa swobodnie? - w Polsce ta rasa
obowiazkowo kaganiec i smycz w miejscach pyblicznych a swobodnie
moze biegac chyba tylko po zamknietym ogorodzie wlascicieli, itp).
Pomozcie, powiedzcie gdzie co jak? Wiadomo to sytuacja, ktora trzeba
jak najszybciej rozwiazac i do tego tuz przed swietami, ale moze
wlasnie o to chodzilo...?