Na czym polega "katolickość" angielskich szkół?

05.01.09, 21:38
I czy znacie chodzące tam dzieci innego wyznania?
    • dag_dag Re: Na czym polega "katolickość" angielskich szkó 05.01.09, 21:52
      Nie znam dziecka innego wyznania, które chodzi do szkoły katolickiej. Głównym
      warunkiem przyjęcia u nas było to, że rodzice i dziecko to katolicka rodzina,
      praktykująca, "znana" w parafii. Startowała tam córka znajomych, jedno z
      rodziców było katolikiem i mała niestety nie dostała się do szkoły, a pozostałe
      warunki spełniała lepiej niż my (np. odległość miejsca zamieszkania od szkoły).
      W szkole mojej córki, w praktyce, nie ma specjalnego nacisku na wiarę. My mamy
      małe doświadczenia, ale podpytywałam rodziców ze starszych klas i mają
      identyczne odczucia. W ciągu semestru klasa była raz, a może dwa razy w
      kościele, nauczono dzieci dwóch kolęd i moja córka akurat brała udział w
      przygotowaniach do jasełek. A, no i przytargała z 50 kartek świątecznych z
      życzeniami. Poza tym, sama się zastanawiam nad tym zastanawiam i czekam, czy coś
      się wydarzy w tym temacie ;)
      • izabelski Re: Na czym polega "katolickość" angielskich szkó 05.01.09, 22:17
        moich dzieci - niekatolicka
        a wszystko tak samo jak w twojej :-)
    • derka1 Re: Na czym polega "katolickość" angielskich szkó 05.01.09, 22:02
      Wieki temu pracowalam jako supply teacher w katolickiej szkole w
      Hounslow i pamietam, ze pelno w niej bylo dzieci innych wyznan lub
      dzieci w ogole niewierzacych. Trafiali do niej wszyscy, ktorzy
      mieszkali blisko. A potem przez jakis czas bylam w szkole, ktora w
      nazwie miala "church of England". Jakies 98% jej uczniow stanowili
      wyznawcy Islamu bo szkola tez byla w sasiedztwie ich miejsca
      zamieszkania.

      Tak mysle, ze w "druga" strone byloby to niemozliwe, tzn w "Islam
      school" nie znalazlby sie chyba przedstawiciel zadnej innej religii.
      • joana.z Re: Na czym polega "katolickość" angielskich szkó 05.01.09, 23:24
        W Primary School u mojej corki(a byla to mala szkola),bylo pare
        dzieci innego wyznania,pierszenstwo mialy oczywiscie dzieci wyznania
        katolickiego.Teraz corka chodzi do Secendary School(tez katolicka),i
        jest tu mieszanka roznych narodowosci i wyznan,musze jednak przyznac
        ze "bialy" kolor skory przewaza.
    • mama-123 Re: Na czym polega "katolickość" angielskich szkó 06.01.09, 00:49
      Ja mysle, ze szkola szkole nie rowna. Moje dzieci chodza do
      katolickiej i powiedzialabym, ze maja dosyc sporo praktyk
      religijnych, np w kazde swiete (np Popielec) maja msze sw.
      COdziennie sie modla rano i chyba tez po poludniu, modla tez przed
      posilkiem. Do mojej szkoly zdecydowanie nie katolicy by nie
      pasowali, bo wlasnie tych praktyk jest sporo. Poza tym, o czym
      czesto sie zapomina, w szkolach kat. przedstawia sie chrzescijanski
      style zycia (cokolwiek by to mialo znaczyc). Znam dziewczynke, ktora
      byla w anglikanskiej szkolenp czesto w domu jej ojciec mowil, ze
      glupot ja ucza w szkole (np gdy ona mowila o pszczola, ze to jest
      Boze stworzenie).
      Mysle zatem, ze trzeba zobaczyc, na ile dana szkola przeczy naszym
      wlasnym przekonaniom. Jesli mysli sie odmiennie do tego, co dzieci
      sa uczone, to wtedy nie jest to w porzedku w stosunku do dzieci.
      • aula27 Re: Na czym polega "katolickość" angielskich szkó 06.01.09, 01:07
        Moja córka chodzi do bardzo fajnej katolickiej primary, takiej raczej obleganej.
        Jest to mała, bardzo przyjazna szkoła z dobrym poziomem nauczania i dużym
        naciskiem zachowanie dzieci, ich kulturę osobistą. Przy wejsciu do szkoły jest
        ogromny transparent: "We follow Jesus in our everyday life" czy jakos tak.
        Bardzo często organizowane są zbiórki pieniędzy na jakies inicjatywy typu budowa
        rurociągu czy szkoły w krajach 3-go swiata, zbieralismy tez żywnosc dla dzieci w
        Afryce. Dzieci generalnie są uczone, ze należy pomagać bliźniemu i faktycznie są
        to dzieci chętne do pomocy. Gdy moja mała się przewróci i płacze - od razu
        jakies inne dziecko podaje pomocną dłoń, inne wyciągnie chusteczkę do nosa,
        zaprowadzi do pani. Również przy przebieraniu na Wf dzieci sobie pomagają -
        zapinają guziczki itp. W sumie być moze tak samo jest w innych szkołach, również
        tych niekatolickich - nie wiem, nie mam porównania.
        Acha, jeszcze przed obiadem modlą się: "Dziękujemy ci Boże za ten posiłek i
        ręce, które go przygotowały......"
        Kiedy idziemy do szkoły i po teczce widać, ze to ta katolicka szkoła - mnóstwo
        obcych mi ludzi z naszej parafii życzliwie się uśmiecha i mówi nam "dzień dobry".
        • carmelaxxx Re: Na czym polega "katolickość" angielskich szkó 06.01.09, 07:13
          syn chodzi do niekatolickiej szkoly a mimo wszystko czasem jest odmawiana
          wspolna modlitwa, my niewierzacy ale nie robie z tego powodu klopotu . Ogolnie
          sa takie rozne akcje zbieraia pieniedzy na cos tam pare razy w roku ale to
          pewnie jak i w kazdej szkole.
        • lucasa Re: Na czym polega "katolickość" angielskich szkó 06.01.09, 20:43
          aula27 napisała:

          > Moja córka chodzi do bardzo fajnej katolickiej primary, takiej
          raczej obleganej
          > .
          > Jest to mała, bardzo przyjazna szkoła z dobrym poziomem nauczania
          i dużym
          > naciskiem zachowanie dzieci, ich kulturę osobistą. Przy wejsciu do
          szkoły jest
          > ogromny transparent: "We follow Jesus in our everyday life" czy
          jakos tak.
          > Bardzo często organizowane są zbiórki pieniędzy na jakies
          inicjatywy typu budow
          > a
          > rurociągu czy szkoły w krajach 3-go swiata, zbieralismy tez
          żywnosc dla dzieci
          > w
          > Afryce. Dzieci generalnie są uczone, ze należy pomagać bliźniemu i
          faktycznie s
          > ą
          > to dzieci chętne do pomocy. Gdy moja mała się przewróci i płacze -
          od razu
          > jakies inne dziecko podaje pomocną dłoń, inne wyciągnie chusteczkę
          do nosa,
          > zaprowadzi do pani. Również przy przebieraniu na Wf dzieci sobie
          pomagają -
          > zapinają guziczki itp. W sumie być moze tak samo jest w innych
          szkołach, równie
          > ż
          > tych niekatolickich - nie wiem, nie mam porównania.
          > Acha, jeszcze przed obiadem modlą się: "Dziękujemy ci Boże za ten
          posiłek i
          > ręce, które go przygotowały......"
          > Kiedy idziemy do szkoły i po teczce widać, ze to ta katolicka
          szkoła - mnóstwo
          > obcych mi ludzi z naszej parafii życzliwie się uśmiecha i mówi
          nam "dzień dobry
          > ".


          ja mam dokladnie takie same wrazenia ze szkoly corki. dopisujac
          jeszcze do powyzszej wypowiedzi mam wrazenie, ze szkola ma
          swiadomosc "misji" - ale w pozytywnym tego slowa znaczeniu. a nam
          tez zalezalo aby nasze dzieci nie mialy rozdzwieku miedzy tym co sie
          mowi w domu a tym co w szkole.

          u nas jest jedna dziewczynka, muzulmanka, ale zostala przyjeta juz
          po rozpoczeciu roku szkolnego w ramach przenosin z innej szkoly.
          rozmawialam z jej mama, oni skrupulatnie praktykuja swoja religie,
          ale jednoczesnie nie przeszkadza jej, ze corka bierze udzial w
          jaselkach, uczy sie modlitw itd.

          my jestemy bardzo zadowoleni z naszej szkoly.

          A
    • aniaheasley Re: Na czym polega "katolickość" angielskich szkó 06.01.09, 09:30
      W katolickiej szkole mojej corki na kazdym kroku, w kazdej sali sa
      obrazy i symbole religijne, dzieci modla sie rano, przed posilkiem i
      na zakonczenie dnia szkolnego, czesto chodza do kosciola (w budynku
      obok) na msze, przez caly grudzien spiewaly koledy i przygotowywaly
      jaselka, ksiadz bywa w szkole bardzo czesto, rozmawia z rodzicami i
      z dziecmi, w Adwencie i Wielkim Poscie pisza postanowienia i
      obietnice, wszystko o czym mowia ma aspekt religijny. Jestem
      zadowolona, ale ktos moglby powiedziec, ze tej religii jest nawet
      troche za duzo.
    • gosiash Re: Na czym polega "katolickość" angielskich szkó 06.01.09, 11:40
      Rzeczywiscie szkoly moga byc rozne i jedna katolicka drugiej
      katolickiej nierowna. Generlanie rzecz biorac to katolicka szkola
      oprocz podstawowego programu nauczania ma nauke religii katolickiej.
      Tzn. oczywiscie mowi sie o innych religiach, ale nacisk jest na
      religie katolicka, jezeli wiec komus zalezy, zeby dziecko uczylo sie
      religii to taka szkola to jest dobry wybor.
      Jezeli ktos jest innego wyznania, to albo zgadza sie na to ze
      dziecko bedzie uczone religii katolickiej, albo powinien poslac
      dziecko do innej szkoly. Co do liczby dzieci innych wyznan w
      szkolach katolickich to zalezy to od tego jak bardzo szkola jest
      oblegana. Jezeli aplikujacych dzieci katolickich jest mniej niz
      miejsc w szkole to sa przyjmowane dzieci innych wyznan, ale rodzice
      musza podpisac formularz w ktorym zgadzaja sie, ze ich dziecko
      bedzie uczone religii katolickiej. Co do zasad przyjmowania, to jest
      to zreszta jasno opisane w dokumentach, ktore mozna w szkole
      uzyskac. Regulamin przyjmowania do szkoly jest ogolniedostepny.
      Jednym z punktow jest to czy jest sie praktykujacym Katolikiem i
      trzeba miec podpis od ksiedza, czy sie chodzi do kosciola. Moj maz
      nie jest Katolikiem, ale ja chodze do kosciola dosc regularnie, wiec
      moja mala dostala sie do szkoly. Wydaje mi sie, ze chyba nawet to
      jest wazniejsze, ze sie chodzi do kosciola, a nie to czy obydwoje
      rodzice to Katolicy.
      Najlepiej to do szkoly zadzwonic, umowic sie na wizyte. Pojsc,
      porozmawiac z dyrekcja, poogladac. I wtedy podjac decyzje.
    • igooska Re: Na czym polega "katolickość" angielskich szkó 06.01.09, 12:14
      Ja pytałam w naszej katolickiej primary o to czy wszystkie dzieci są katolikami
      i okazało się ze nie.Pierwszeństwo przy przyjęciu maja oczywiście katolicy i
      baptyści ale jak są miejsca to przyjmują wszystkie dzieci.A i Polacy tez są milo
      widziani(na ok 400 dzieci-40 to Polacy) ,w sekretariacie ważną osoba jest pani z
      pochodzenia Polka:)SA raz w tygodniu msze św,z tego co mój syn mówi to są lekcje
      religii ,lekcje śpiewania pieśni kościelnych,chodzą tez do kościoła.I nie wiem
      jak to napisać ale jest (co bardzo mi się podoba:))bardzo kolorowo na przerwach
      bo dość dużo dzieci jest pochodzenia hinduskiego czy jak to mi pani sekretarka
      powiedziała -mamy dzieci z całego świata:)
Pełna wersja