hillroad
20.01.09, 17:51
moje drogie moja córa ma zatkane uszka i wydaje mi się że z tego
właśnie wynika lekki niedosłuch :/ tak mnie to zastanowiło jak
oglądała bajkę i przekrzywiała głowę... córce to nie przeszkadza,
uszy ja nie bolą... kupiłam w bootsie krople ale nic nie pomogły
(woskowina jest jak strupek twarda).
nie majstruję sama, nie gmeram w uszach (boję się).
nie wiem czy umówić się do GP na jakieś płukanie? w Polsce będziemy
dopiero na Wielkanoc(tam idziemy do laryngologa), czekać?
może macie jakieś własne sposoby?
dziękuję z góry :)