Co po macierzynskim?

21.01.09, 11:46
Kochane mamy- przede mna jeszcze kilka miesiecy ciazy!Nie mam nikogo
w UK oprocz mojego partnera. Ciekawi mnie co wy robilyscie po roku
macierzynskiego? Bo ja chce wrocic do pracy , a co wowczas mam
zrobic z dzieckiem?Nie mam tu babci?ani tesciowej?jak sobie radzicie
w takiej sytuacji?pozdrawiam
    • ann_a30 Re: Co po macierzynskim? 21.01.09, 11:59
      Mi się niebawem kończy macierzyński (w kwietniu). Dziecko nie nadaje się ani do
      opiekunki ani do żłobka. Zresztą, uważam to za kiepski wynalazek. Jest wyłącznie
      na piersi, bo nie siedzi, nie chwyta rączką, a tym samym nie je.
      Do pracy nie wracam, bo się przeprowadziliśmy. Ale mam plan znaleźć coś
      part-time. A takich prac jest tu gdzie mieszkam sporo. Jak mąż będzie w domu, to
      chętnie wyskoczę do pracy na parę godzin, a na ten czas mogę mleko ściągnąć.
      • mrs.t Re: Co po macierzynskim? 21.01.09, 14:09
        www.youthinformation.com/Templates/Internal.asp?NodeID=90126
        www.mothersbliss.com/babyyear/childcare/dayn.asp
        wszedzie pisza 'do piatego roku zycia' nie okreslajac dolnejj
        granicy:/

        w jednym z linkow wspominaja
        from 6 weeks(!) old!
        www.google.co.uk/search?hl=en&q=Day+nurseries+childminder+how+old+baby&meta=
        • mrs.t Re: Co po macierzynskim? 21.01.09, 14:10

          az chyba sie spytam w okolicy, bo dalabym glowe ze dziecko jednych
          znajomych (abstrachujac od powodow) do nursery chodzilo od 6stego
          miesiaca zycia!!! - pewnie nie na caly dzien a na pare godzin.

          Roczne dziecko, nie przesadzajmy, to juz nie roslinka, przez pare
          godzin w zlobku powinno sie i pobawic umiec, i poraczkowac, i zjesc
          (no chyba z butelki!)- zwlaszcza ze np tutejsze bratowe (zwlaszcza
          jedna, matka czworki chlopakow!) wprowadzala (angielskie upieczone)
          kielbaski takim maluchom - pamietam smieszny obraz, jak jej, wowczas
          najmlodszy, trzymal sobie taka kielbaske i ciamkal :)
          • aniaheasley Re: Co po macierzynskim? 21.01.09, 19:24
            Nursery jak najbardziej przyjmuja dzieci od 6-tego miesiaca zycia, a
            wiele tez od 3-ciego miesiaca zycia, zeby umozliwic matkom powrot do
            pracy, i dzieci nie sa tam zostawiane na pare godzin, ale - po
            pierwszym okresie przyzwyczajania sie - czesto spedzaja tam caly
            dzien od 8.00 do 18.00 zeby matka mogla wrocic do pracy na caly
            etat. Dla wielu rodzin to koniecznosc lub wybor matki.

            W UK w nazwie nursery miesci sie zlobek i przedszkole. W kazdym
            nursery sa 3 grupy wiekowe: babies, toddlers i pre-school, i dzieci
            moga tam chodzic do momentu osiagniecia prawnego obowiazku szkolnego
            (lub, jak sie tu pare osob upiera, obowiazku edukacyjnego).
    • basiak36 Re: Co po macierzynskim? 21.01.09, 17:16
      Ja wrocilam do pracy jak coreczka miala 11 mcy, na 3/4 etatu, mala zostaje z
      niania, ktora tez odbiera mojego synka ze szkoly.
    • d.hassenpflug Re: Co po macierzynskim? 21.01.09, 19:49
      Dziecko oddalam do zlobka w 10 mies. Na dwa dni w tygodniu. Przeflancowalam sie
      na nocki - 3 w tygodniu, w tym czasie maz pracuje w dzien, zawozi syna do zlobka
      i przywozi. Zlobek w te dni gdy wracam po pracy, mam wiec szanse sie zdrzemnac i
      zobaczyc dziecko zanim wyrusze ponownie do roboty. W pozostale dni spelniam sie
      macierzynsko.
      • panixx Re: Co po macierzynskim? 21.01.09, 21:49
        Ja wrocilam do pracy na 3 dni w tyg jak maluch mial 9 mies, najpierw
        opiekowala sie nim babcia, gdy mial 11 mies poszedl do zlobka, jak
        bedzie mial 13 mies bedzie spedzal tam 5 dni w tyg (8-16 godz).
        Taki moj wybor, wolalabym nie pracowac na caly etat, ale nie moge,
        przez 3 mies szukalam innej pracy na part-time w moim zawodzie, ale
        nie znalazlam, wiec wracam na caly :(
        • lalota Re: Co po macierzynskim? 22.01.09, 10:18
          Tez pracuje w nocy a malz sie zajmuje mlodym, no i ma wolne tak, zebym mogla sie
          wyspac. Jesli chodzi o opieke platna, to jesli nursery/niania sa zarejestrowani
          to dostaje sie zwrot kosztow czesciowy (czasem nawet 80%)
Pełna wersja