pierwsze slowa polsko-angielskiego dziecka

01.02.09, 20:17
witam serdecznie,
pewnie dla Was jest to bardzo proste pytanie, ale ja sie
zastanawiam, a poniewaz mam tendencje do nadmiernego filozofowania
to sie troche zaplatalam.
moja corka ma ciut ponad 18 miesiecy, tylko ja do niej mowie do
polsku i moi rodzice przez skypa, reszta "swiata" po angielsku.
Zdecydowanie staram sie mowic do niej tylko po polsku, ale teraz Ami
zaczyna mowic pierwsze slowa, wiekszosc po angielsku: by-by,
baubles, daddy, nappy. Przy czym czasami przekreca, mowi nie do
konca porawnie i stad moje pytanie: czy powinnam powtarzac dany
wyraz uzywajac poprawnej angieslkiej formy? Ignorowac? Powtorzyc
ale tylko po polsku?

co mi doradzicie?
pzdr, Iza
    • aniaheasley Re: pierwsze slowa polsko-angielskiego dziecka 01.02.09, 22:09
      Absolutnie nie poprawiaj wymowy slow angielskich 18-miesiecznej
      corki mieszkajacej w Anglii :-) Sama sobie wszystko z czasem
      pouklada. Poltoraroczne dzieci nie ucza sie jezyka ojczystego tak
      jak dorosli ucza sie jezyka obcego, tylko sobie ten jezyk
      przyswajaja/oswajaja na zasadzie coraz dokladniejszych dopasowan. I
      trzeba im na to dac czas i swobode przyswajania wlasnie.
      Moja starsza corka na poduszke czyli pillow mowila przez rok
      chyba 'piddle' ku wielkiej uciesze angielskojezycznej czesci
      rodziny :-)

      Jezeli juz chcialabys poprawiac, i 'uczyc' to najwyzej poprawnej
      wymowy polskich slow, kiedy corka zacznie ich uzywac, ale to tez nie
      teraz, tylko tak moze od 3-ciego roku zycia. Jezyk polski bedzie u
      Twojej corki przez krotki okres przedszkolny jezykiem rownorzednym,
      a potem coraz bardziej bedzie on sie dla niej stawal 'jezykiem mojej
      mamy'. Dlatego w przypadku polskiego poprawianie ma sens, bo nie
      bedzie ona miala okazji szlifowac, doskonalic i przyswajac sobie
      wersji poprawnej, z prostego powodu, ze nie ma u niej tzw.
      zanurzenia w jezyk polski.
    • 7oz Re: pierwsze slowa polsko-angielskiego dziecka 02.02.09, 15:38
      A my poprawiamy i polskie i angielskie ale z umiarem. Nie ma
      znaczenia w którym języku powiedział dane słówko, ważne że próbuje.
      Chwale swojego brzdąca (ma teraz 25 miesiecy) gdy stara się
      wypowiedzieć trudne słowo nawet gdy ze "słonia" wychodzi "foń" czy
      z "butterfly" - "buteter pie" ale przy okazji w pochwale powtarzam
      poprawnie słówko w obu wersjach językowych.
      My oboje jesteśmy Polakami ale mały chodzi do angielskiej
      childminder, u której podłapuje mnóstwo słówek i angielski po postu
      łapie szybciej. Wydaje mi się, że naturalnie pierwsze, proste słówka
      łatwiejsze są w wymowie po angielsku, nasz język pełen jest
      szeleszczących dźwięków, długich wyrazów i to twarde R którego małe
      dzieci nie są w stanie wymówić. Także jak widać, nawet gdy rodzice
      oboje mówią po polsku to angielski i tak ma przewagę. I myślę, że
      nie zmeni to wiele gdy przy okazji poprawisz angielskie słówko byle
      nie za nachalnie żeby się dziecko nie zrażało. Ja nie poprawiam w
      ogóle błędów gramatycznych, wszyscy mówią, że gramatyka sama
      przyjdzie w swoim czasie. Nasz np. mówiąc o sobie ciągle używa "YOU"
      (co brzmi przezabawnie).
      Faktycznie poprawnego języka i odróżniania, które słówko jest po
      polsku, a które jest po angielsku dziecko nauczy się koło 3 roku
      życia ale teraz cieszy nas każde nowe słowo nawet przekręcone. Na
      wszystko przyjdzie czas.
      • murasaki33 Re: pierwsze slowa polsko-angielskiego dziecka 02.02.09, 17:45
        Jestem za poprawianiem, tak jak 7oz, z umiarem.
        My mowimy w obu jezykach do corki, choc jestesmy Polakami i wg
        fachowcow nalezy mowic w swoim jezyku, bo obcy pozna w szkole czy
        przedszkolu. Ale oglada i slucha angielskie bajki, wiec sila rzeczy
        samo sie to jakos tak uklada, mysle ze jest ok, takie mieszanie.
        Corka co raz przynosi jakies nowe slowa czy zwroty z przedszkola,
        ale oczywiscie polski slownik jest bogatszy i sprawniejszy. Ale o
        dziwo, gdy cos mowi po polsku i pytam ja jak to jest po angielsku,
        mowi wersje angielska, czyli rozroznia te dwa jezyki a ma 2 lata i 3
        mies.
        • novalee1 Re: pierwsze slowa polsko-angielskiego dziecka 03.02.09, 17:15
          U mojej trzylatki tez z poczatku przewazal angielski (ma ojca
          Anglika).Ale teraz pomimo ze chodzi juz do przedszkola,do mnie
          zawsze mowi po polsku,blyskawicznie umie sie przestawic z jezyka
          szkolnego na "jezyk mamy".Bardzo pomoglo ogladanie polskich bajek i
          mnostwo polskich znajomych,oprocz tego ze duzo z nia
          rozmawiam,czytam itp.
    • zielen_butelkowa Re: pierwsze slowa polsko-angielskiego dziecka 03.02.09, 17:41
      Moja mala, ktora zaczela drugi rok zycia tez wypowiada wadliwie
      wiekszosc slowek. Zdecydowanie lepiej wypowiada slowa po angielsku
      niz po polsku, pomimo, ze ze mna spedza najwiecej
      czasu.Jej ,,Daddy'' jest Anglikiem. Staram sie nie poprawiac slowek
      po angielsku (np. apple nazywa akyl), nie chce aby zlapala
      niewlasciwy akcent. Zreszta nawet gdy maz ja poprawi nie przynosi to
      pozadanego efektu i corka nadal zle wymawia slowo.Mysle, ze
      potrzebuje wiecej czasu. To samo jest ze slowami polskimi, moge 10
      razy mowic ,,mama sprzata'' a ona wciaz bedzie powtarzac ,,mama
      tenta''. Na razie traktuje to z przymrozeniem oka, wiadomo, ze
      dzieci z rodzin dwujezycznych zaczynaja mowic duzo pozniej.
Pełna wersja