carmelaxxx
11.02.09, 22:52
syn ma raz w tyg basen, jezdzi tam w trakcie zajec szkolnych ale rodzice za to
placa. Syn ma kaszel i poszedl do szkoly ale powiedzialam nauczycielce ze
dzisiaj nie moze plywac. Po szkole zostalam poproszona do nauczycielki i
nauczycielka prawie obrazona ze syn nie mogl plywac dzisiaj. Wiem ze jakbym go
na basen puscila to potem jeszcze dlugo bym go leczyla z tego kaszlu. Mlodemy
zdarzylo sie tylko ten jeden raz nie isc na basen. w zeszlym tyg jego
kolezanka tez z tego samego powodu nie poszla i z tego co wiem nie bylo to
potraktowane jako jakis problem :(