masturbacja trzylatka??? Problem czy etap rozwoju?

17.02.09, 18:46
Nasza 3 letnia córeczka prosto mówiąc masturbuje się, Zaciskając w
rozkroku pośladki, ocierając o brzeg łóżka itp... Ciężko przejść
obok obojętnie. Czy któraś z was też ma taki problem, jak
postępujecie??
    • jofin Re: masturbacja trzylatka??? Problem czy etap roz 17.02.09, 19:22
      Zanim zaczniesz ja podejrzewac o masturbacje, ktory to termin niesie
      za soba rozne skojarzenia, moze warto poszukac przyczyny, dlaczego
      Twoje dziecko tak sie zachowuje. MOze ja cos swedzi w tamtych
      okolicach, co czesto sie zdarza u dziewczynek, moze ja cos boli.
      Zamiast opisywac swoje podejrzenia tutaj na forum, zajmij sie troche
      dzieckiem i pobaw sie z nia, porozmawiaj podpytaj, czy nie chce jej
      sie siusiu, to tez czasem moze byc powodem.
      Zachowania , ktore opisujesz, moga miec szereg przyczyn i
      klasyfikowanie ich pod mianem masturbacji jest nie w porzdku wobec
      dziecka. Chóc to jest rowniez czas, gdy dziecko poznaje swoje
      genitalia. Niemniej jednak najpierw wyklucz inne przyczyny.
      • gypsi Re: masturbacja trzylatka??? Problem czy etap roz 17.02.09, 19:38
        Przepraszam, ale jakie skojarzenia moze niesc ze soba termin "masturbacja"?
        Masturbacja to masturbacja - draznienie narzadow plciowych w celu osiagniecia
        przyjemnosci, jakie jeszcze inne skojarzenia moze budzic?
        Przepraszam Jofin, ale Twoj post jest chory, te wszystkie "podejrzenia", "zajmij
        sie dzieckiem", "nie w porzadku wobec dziecka" - nie projektuj na kogos swoich
        lekow i problemow zwiazanych z tym tematem, bo tylko wzbudzisz w matce poczucie
        winy, ze nie zajmuje sie dzieckiem tak jak powinna. Twoja postawa jest szkodliwa.

        Do autorki watku: jesli corka nie ma innych objawow infekcji pochwy i okolic, to
        ocieranie sie najpewniej jest masturbacja wczesnodziecieca. Jedyne wyjscie:
        ignorowac, samo przejdzie. Trudne, ale jakiekolwiek skupianie sie na
        masturbujacym sie dziecku, proby odwracania uwagi, itp. tylko utrwalaja te
        zachowania. Przegrzeb wyszukiwarke, juz byly dyskusje i rady na ten temat. A
        przede wszystkim - nie jest to nienormalne i nie jestes sama, w takiej sytuacji
        bylo, jest i bedzie wielu rodzicow.
        Dzieci maja swoja seksualnosc, czy nam sie to podoba, czy nie.
        • yoskaiga Re: masturbacja trzylatka??? Problem czy etap roz 17.02.09, 20:19
          Gypsi- popieram w całej rozciągłości Twoją wypowiedz!
          Z medycznego punktu widzenia niestety nie mogę się wypowiedzieć. Dorzucę jedynie ,że wiele lat temu jak sama byłam młodą rodzicielką i pojechałam na wczasy dla matek z małymi dziećmi ( takie cuda miał komunizm :) ) to była tam jedna mama ogromnie przejęta takim samym problemem? jak założycielka postu, również matka dziewczynki. Na tych wczasach opiekowała się nami fantastyczna pani doktor, i jej właśnie ta mama powierzyła swój " wstydliwy " problem. Pani doktor wysłuchała, uspokoiła i określiła to jako tzw onanizm dziecięcy po czym zaleciła dokładnie to co Ty. Dodatkowo, przy okazji uświadomiła pozostałe mamy, że czasami tak bywa i jest to zupełnie naturalne zjawisko. Dziecko tak jak dorosły odczuwa podniecenie i jak może tak sobie z nim radzi. O żadnej patologii nie może tutaj być mowy.

          • yoggi87 Re: masturbacja trzylatka??? Problem czy etap roz 18.02.09, 11:28
            Moja corka, 2 letnia przypieta w foteliku czy wozku tez napina i rozkurcza
            nozki, w samochodzie zawsze odwracam jej uwage a z wozka ja wyciaga i bawimy sie
            w berka itp. Mysle, ze jeszcze nie zdazyla odkryc jakiejs wiekszej przyjemnosci
            z tego, ale nawet w wannie zaczyna sie interesowac, dotykac, wiem, ze to nic
            zlego i jest normalnym etapem. Zdarza sie to bardzo sporadycznie, wiec jeszcze
            tego nie kwalifikuje mianem masturbacji, ale wiem, ze nie nalezy z tego robic
            problemu.
            Moja kuzynka w wieku 3-4 lat masturbowala sie w domu praow ena okraglo, siadajac
            na rogu krzeselka, nie zwazajac czy jest sama, czy jest kilka osob w pokoju,
            pamietam, ze ciotka bardzo sie tego wstydzila, mala byla az cala spocona,
            krzyczala na nia, a ona jak w transie nie umiala przestac. i byly potem straszne
            problemy wlasnie przez to, ze krzyczano na nia... Chodzily do psychologa, i ten
            powiedzial cioci jasne, ze jak nie moze na to patrzec to niech nie patrzy, ale
            nie wolno robic z tego problemu, bo to tylko pogarsza sytuacje.
            wiec mysle, ze nia ma sie czym martwic, napewno nie powinnas miec poczucia winy.
            Samo jak sie pojawila tak i przejdzie, corka zainteresuje sie czyms nowym i zapomni.
Pełna wersja