18_lipcowa1
25.02.09, 18:04
Wielu Polakow, jesli nie wszyscy narzekaja na angielski system
zdrowotny, na specjalistow, szczegolnie stomatologow ale tez innych
lekarzy.
Jesli chodzi o jakakolwiek przewage angielskiej sluzby zdrowia to
tylko chyba w sensie porodu( znieczulenie, traktowanie jak
czlowieka, usmiechniete polozne, osobna sala, nie ma problemu z
rodzinnym, decyduje sie o sobie w birth plan itp ).
Sama bylam swiadkiem gdy moj GP nie raz korzystal z ksiazki bo nie
wiedzial o co mnie pytac/ co mowic.
I tak sie zastanawiam.
Czy Anglicy sa po prostu glupsi? Inaczej przyswajaja wiedze? Czy ma
sie inne wymagania wobec nich?
Maja inny system szkolenia? Jak wygladaja tutaj studia medyczne, jak
zdobywa sie stopnie? Specjalizacje?
Porownujac lekarzy to widze ze Polsce ma sie ogromne wymagania wobec
lekarzy i oni je najczeciej spelniaja.
Ciaza jest inaczej prowadzona, moje kolezanki sa zalamane ( co mnie
dziwi ) ze ich tu nie widzi lekarz ( no jak to tak?!!!!), ze (
majac ciaze idealne ) nie chucha i dmucha sie na nie, nie robi usg
co tydzien, bo one by chcialy ginekologa i najlepiej L4 od razu.
A Wy ? Co sadzicie?