martolina77
16.03.09, 11:29
No i mamy klops. Mieszkamy w bloku zarządzanym przez peverel -
zarządca. Nasze mieszkanie jest na pierwszym piętrze i na klatce są
schody dosyć wąskie, pod nimi trochę wolnego miejsca - no i tam
trzymam wózek (mclaren - składany). Zarządca budynku wysłał
wszystkim świętym pismo, że pod schodami w naszym bloku nie mozna
trzymac nic ze względów bezpieczeństwa, nawet wózków. W odpowiedzi
na to pismo, grzecznie napisalam,ze wózek złożony nie zajmuje dużo
miejsca, że nikt o zdrowych zmysłach nie będzie się tam czołgał aby
się potktnąc o wozek (no moze nie dosłownie tak napisałam). Ale dzis
otrzymałam odpowiedz - (typu auto-odpowiedz chyba) - ze NIE MOZNA
(you must not!) trzymac tych wozkow. No wiec ja poprosilam grzecznie
o przeslanie warunkow korzystania z budynku. I pewnie tak będziemy
ząglować korespondencją..
powiedzcie mi czy ktoras z was miala taki sam klopot? jezeli tak, to
jak sobie z tym poradzilyscie? Jezeli nadal będa nalegać czy jest
jakas mozliwosc obejscia tych zasad (swego czasu trzymalam wozek w
samochodzie, ale samochod mąż mi zabiera w tygodniu). Mam dwoje
dzieci (2 i 4 lata) i na prawdę nie widzę siebie taszczącej wozek po
schodach razem z zakupami :-D. Poza tym, szkoda miejsca w domu...
czy np. jak poszłabym do CAB po poradę, dałoby to cos?