zarzadca budynku kontra wozek pod schodami

16.03.09, 11:29
No i mamy klops. Mieszkamy w bloku zarządzanym przez peverel -
zarządca. Nasze mieszkanie jest na pierwszym piętrze i na klatce są
schody dosyć wąskie, pod nimi trochę wolnego miejsca - no i tam
trzymam wózek (mclaren - składany). Zarządca budynku wysłał
wszystkim świętym pismo, że pod schodami w naszym bloku nie mozna
trzymac nic ze względów bezpieczeństwa, nawet wózków. W odpowiedzi
na to pismo, grzecznie napisalam,ze wózek złożony nie zajmuje dużo
miejsca, że nikt o zdrowych zmysłach nie będzie się tam czołgał aby
się potktnąc o wozek (no moze nie dosłownie tak napisałam). Ale dzis
otrzymałam odpowiedz - (typu auto-odpowiedz chyba) - ze NIE MOZNA
(you must not!) trzymac tych wozkow. No wiec ja poprosilam grzecznie
o przeslanie warunkow korzystania z budynku. I pewnie tak będziemy
ząglować korespondencją..

powiedzcie mi czy ktoras z was miala taki sam klopot? jezeli tak, to
jak sobie z tym poradzilyscie? Jezeli nadal będa nalegać czy jest
jakas mozliwosc obejscia tych zasad (swego czasu trzymalam wozek w
samochodzie, ale samochod mąż mi zabiera w tygodniu). Mam dwoje
dzieci (2 i 4 lata) i na prawdę nie widzę siebie taszczącej wozek po
schodach razem z zakupami :-D. Poza tym, szkoda miejsca w domu...

czy np. jak poszłabym do CAB po poradę, dałoby to cos?
    • izabelski Re: zarzadca budynku kontra wozek pod schodami 16.03.09, 11:35
      w nastepnym liscie zapytaj na podstawie jakiej reguly/zarzadzenia
      nei wolno trzymac tam tego wozka
    • velvet35 Re: zarzadca budynku kontra wozek pod schodami 16.03.09, 11:36
      Nie zartuj sobie z tym CAB, oni zjmuja sie naprawde powaznymi
      sprawami, a nie tym, ze nie chcesz zagracac sobie domu wozkiem.
      Pomysl sobie co by bylo gdyby wszyscy mieszkancy nagle chcieli
      trzymac swoje rzeczy pod schodami. Niestety, takie prawa obowiazuja
      kazda wspolnote mieszkaniowa i nie wygrasz z tym za rzadne skarby.
      Inna sprawa, ze ze wzgleodw bezpieczenstwa nie powinno sie na klatce
      schodowej trzymac nic(nawet wycieraczek, ktore naprawde
      przeszkadzaja w czasie pozaru). Wiem cos o tym, bo u nas byl pozar
      na osiedlu w bloku. Teraz te przepisy wydaja ci sie glu0ie, ale w
      sytuacji zagrozenia taki wozek moze byc zagrozeniem zycia. Wiec
      chyba nie pozostaje ci nic innego tylko zaprosic wozek do domu i
      nosic go tak jak robi to tysiace matek na calym swiecie.
      • martolina77 Re: zarzadca budynku kontra wozek pod schodami 16.03.09, 11:52
        Z tym CAB to rzeczywsice przesada, ale spróbuje jeszcze cos wskórac.
        Wozek jest na prawdę w takim miejscu, ze w razie niebezpieczenstwa
        nie stoi niekomu na drodze (ze schodow od razu jest wyjscie na
        dwor), bo zeby sie potknąć o ten wozek trzeba obejsc schody i się
        pod nie wczołgac. na razie poprosiłam o informajce, na jakiej
        podstawie tak musi byc.

        wiem, ze tysiące kobiet nosi te wozki, sama tez nosiłam, dlatego w
        sytuacji, kiedy wiem, ze nie jest zagrozeniem, szukam jakiegos
        wyjscia. Większym zagrozeniem np. są wiszące skrzynki pocztowe
        zawieszone w naszej klatce, czy wycieraczka pod drzwiami wejsciowymi
        (tak jak mowisz) ale to juz inna brocha.

        dzieki za szybki odzew. jestescie niezawodne
        • glasscraft Re: zarzadca budynku kontra wozek pod schodami 16.03.09, 12:05
          Zaloze sie, ze zakaz skladowania czegokolwiek pod schodami wynika
          z "fire regulations" i niewinny skad innad wozek jest pewnie "fire
          hazard".
          • izabelski Re: zarzadca budynku kontra wozek pod schodami 16.03.09, 12:14
            jak to jest fire regulation - to mozna sie skonsultowac ze straza
            pozarna, oni doradzaja co wolno a co nie
          • szymama Re: zarzadca budynku kontra wozek pod schodami 16.03.09, 12:16
            dokladnie tak jest. U nas tez nie mozna bylo, nawet mielismy
            regularne kontrole budynku a sasiedzi byli tacy czuli, ze jesli
            wozek stal chocby 15 min zaraz byl telefon od zarzadcy zeby go
            sprzatnac. Obawiam sie, ze nic z tym nie zrobisz.
            • maleczytaniecouk Re: zarzadca budynku kontra wozek pod schodami 16.03.09, 15:57
              no właśnie szymama u mnie tak samo, zostawiłam wózek bo z dzieckiem, wózkiem i zakupami na drugie pietro trudno się wgramolić. nie było mnie tyle co wejśc na drugie pietro, zostawić dziecko i zejśc na dół a moja sąsiedeczka już zdążyła sićiągnąc zarządcę bloku, ochroniarza i otworzyc mój list, który leżał na wózku !!
              • velvet35 Re: zarzadca budynku kontra wozek pod schodami 16.03.09, 18:01
                Blagam Cie, nigdy wiecej tego nie rob. Jesli oni zdazyli to wszystko
                zrobic, pomysl co moglby w tym czasie zrobic porywacz Twojego
                dziecka. Brrrr....
                • maleczytaniecouk Re: zarzadca budynku kontra wozek pod schodami 16.03.09, 18:06
                  velvet, nie obawiaj się , teraz to Laura jest duża ale jak była mała to ona w
                  pierwszej kolejności trafiała do domu;), chociaz mało jej się podobało że
                  wychodziłam i ją zostawiałam (w domu oczywiście)
    • lucasa Re: zarzadca budynku kontra wozek pod schodami 16.03.09, 19:48
      martolina77 napisała:

      >
      > powiedzcie mi czy ktoras z was miala taki sam klopot? jezeli tak,
      to
      > jak sobie z tym poradzilyscie? Jezeli nadal będa nalegać czy jest
      > jakas mozliwosc obejscia tych zasad (swego czasu trzymalam wozek w
      > samochodzie, ale samochod mąż mi zabiera w tygodniu). Mam dwoje
      > dzieci (2 i 4 lata) i na prawdę nie widzę siebie taszczącej wozek
      po
      > schodach razem z zakupami :-D. Poza tym, szkoda miejsca w domu...

      my tez mielismy taki problem i nic sie nie dalo zrobic. wozek nie
      przeszkadzal dopoki nie zaczal przeszkadzac jednemu sasiadowi. potem
      zostawilam kilka razy na krotko i skonczylo sie na tym, ze ktos nam
      ten wozek podlamal.
      A
    • mama5plus Re: zarzadca budynku kontra wozek pod schodami 16.03.09, 20:42
      Mysle ze moze nie tyle chodzi nawet o ten konkretny wozek ze on nie
      przeszkadza i fizycznie na drodze nie stoi, ale o zasade. Ze jesli
      pozwola jednej osobie, to bedzie nastepna i nastepna... i wtedy moze
      sie rzeczywiscie problem zrobic. Juz realny.

      Moze tez nie wiem, sa jakies inne przepisy zw. z pozostawianiem
      rzeczy. antyterrorystyczne np. Bo w takim wozku to przeciez mozna
      duzo podrzucic ;-P
      To jak samochod z bomba ;) Albo podrzucoina reklamowka.
      I o potencjalna latwopalnosc tez moze.
      Nie, serio nie wiem, ale tak mi wyobraznia popis dala ;).
      • agg3 Re: zarzadca budynku kontra wozek pod schodami 16.03.09, 20:50
        o kurcze, jakie problemy! to ja mam "super" warunki. wozek trzymam u
        siebie na 1 pietrze przed drzwiami, sasiedzi z naprzeciwka skladuja
        butelki i puszki wiadomo po czym :) a na dole stoja pojemniki na
        makulature i szklo. prawda jest, ze targanie potorarocznego dziecka,
        wozka i zakupow na pietro to zmora, no ale jakos sie przyzwyczailam.
    • sophic Re: zarzadca budynku kontra wozek pod schodami 16.03.09, 21:12
      Mieszkam na drugim pietrze i codziennie targam wozek na dol; po
      spacerze zostawiam go kolo schodow i do gory wnosi go moj maz, gdy
      wroci z pracy. Na szczescie sadziedzi sa na tyle mili, ze nie maja
      nic przeciwko temu. Czasami w wozku zostawiam zakupy, ktorych juz
      nie dam rady wniesc do gory, bo moja siedmioipolmiesieczna kruszynka
      dobila juz do 12kg:) W kazdym badz razie w domu oprocz wozka
      trzymamy jeszcze dwa rowery, na ktore zupelnie nie mam pomyslu, a
      maly lada chwila zacznie sie przemieszczac po podlodze, a rowery go
      strasznie interesuja.
      • martolina77 Re: zarzadca budynku kontra wozek pod schodami 16.03.09, 21:57
        No i widzę że problem dosyć powszechny jest, wiec nie zostaje mi nic
        innego jak tylko składać wózek pod pachę i wchodzić. Trudno.

        W domu już od dawna stoi rower starszaka, który juz wczesniej
        przeszkadzał pod schodami i przeniósł się podczas
        pierwszej "czystki" podschodowej. Ale nie dziwne ze ktos sie
        przyczepil bo stal tam nasz rower, dwa nasze złozone wozki, czyjas
        lodówka, obrazy, pudełka. Nazbierało sie tego. No wiec wszystko sie
        uprzątneło, tylko ino wózek sie ostal (ale i tak pol dnia go nie ma -
        stal tylko w nocy).

        a problem wnoszenia wózka znany był mi z polski, bo tam sama
        musiałam go wnosic do mieskania- z własnej inicjatywy, aby mi
        przypadkiem ow wozek nog nie dostał i sam się z bloku
        nie "wyniósł" ;-D
        • szymama Re: zarzadca budynku kontra wozek pod schodami 16.03.09, 23:29
          ja teraz to mam luz. razem z kupionym mieszkaniem "gratis"
          dostalismy swietna przybudowke w ktorej sasiedzi zostawiaja rowery,
          wozki itp. nie musze nic tachac, zostawiam wozek z zakupami w
          przybudowce zamykanej na klucz a moj malzon zakupy potem wnosi.
          wozek w tejze zostaje. uffffff
    • izabelski Re: zarzadca budynku kontra wozek pod schodami 17.03.09, 02:08
      przemyslama te watpliwosci zarzadcy i myslez,e przepisy ppoz mowia,
      ew pod schodami nei moze nic stac, bo gdyby sie zawalily, to ktos
      moze sie dodatkowo potluc(albo powaznie uszkodzic) jakby wpadl na
      cos co pod nimi stoi - wiec ze wzgledu na to lepiej tego wozka tam
      nei stawiac, tylko kupic lzejszy
      • martolina77 Re: zarzadca budynku kontra wozek pod schodami 17.03.09, 07:53
        trzeci wózek? O nie! Miejsca w domu nie mam. Juz się nanoszę.
        Jeszcze mi zostało jakies 1,5 roku tego wnoszenia... :-D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja