co na ból gardła u karmiącej mamy!

24.03.09, 23:47
karmie malą piersia po licznych "przygodach" udało mi sie utrzymac
laktacje a tu znowu problem , strasznie boli mnie gardło, ale
koszmarnie wręcz nie wiem co z tym robić, od 3 dni płucze szałwia,
woda z sola i nic lepiej gorączki nie mam troche obolala jestem i
boli głowa, co moge jeszcze , jakies rady? prosze pomózcie madre mamy
    • karolkowa1 Re: co na ból gardła u karmiącej mamy! 25.03.09, 00:08
      Miod (najlepiej Manuka)na lyzeczke i ssac.Mozesz tez zrobic sobie
      napoj woda/herbata,miod i duzo cytryny,i pic.
      Pozdrawiam i duzo zdrowia zycze.
      • hanai77 Re: co na ból gardła u karmiącej mamy! 25.03.09, 00:12
        nie wchodzi w gre bo mam uczulenie , puchne po miodzie jak bania ..
        wiec co ja biedna mam robic dalej, zeby uniknąć antybiotyku
        • karolkowa1 Re: co na ból gardła u karmiącej mamy! 25.03.09, 02:09
          Mozesz sprobowac sama cytryne.Plasterek cytryny na jezyk i ssac.Pic
          herbate z duuuza iloscia cytryny :)
        • basiak36 Re: co na ból gardła u karmiącej mamy! 25.03.09, 08:36
          Czemu od razu antybiotyk, takie infekcje moga trwac ladnych kilka dni.
          Zobacz tutaj:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=80695378&a=80745382
          Mozna brac paracetamol, nurofen itp.
          Moze jakies ice lollies na bol?
          • murasaki33 Re: co na ból gardła u karmiącej mamy! 25.03.09, 08:51
            Wiem, ze moze sie to wydac smieszne, ale to sposob mojej mamy-
            wieczne problemy z gardlem-jedwabna apaszka czy szalik. Naprawde
            dziala! Jesli masz to owin szyje jedwabiem, chodz w tym, spij.
            • karolkowa1 Re: co na ból gardła u karmiącej mamy! 25.03.09, 23:02
              murasaki33 napisała:

              > Wiem, ze moze sie to wydac smieszne, ale to sposob mojej mamy-
              > wieczne problemy z gardlem-jedwabna apaszka czy szalik. Naprawde
              > dziala! Jesli masz to owin szyje jedwabiem, chodz w tym, spij.

              To nie jest smieszne.To dziala i nie musi byc jedwabna apaszka moze
              byc kazda,szalik tez jest dobry.Wlasnie mi o tym Madziu
              przypomnialas.Dzieki :)
    • decorbrush Re: co na ból gardła u karmiącej mamy! 25.03.09, 09:08
      Ukonczylam kurs Breastfeeding supporter, i tam tez powiedziano nam
      ze wiekszosc lekow przeciwbolowych nie jest grozne dla dziecka,
      napewno lepiej wyleczyc zapalenie gardła niz nic nie brac i pozniej
      borykac sie z gorsza choroba, gdzie moze bedzie potrzebny
      antybiotyk, jak tylko poszperam w zeszytach to podam ci strone ,
      wlasnie o lekach , ktore mozna badz nie mozna brac podczas
      karmienia. Nie mozesz brac np. aspiryny. Po drugie twoja dzidzia
      dostaje od ciebie przeciwciala, takze moze ale tez nie musi
      zachorowac, najwazniejsze zebys w tym okresie nie przestawala
      karmic. Wiesz najlepiej pojdz do Gp zeby sparwdzil co tam w tym
      gardle sie dzieje, a moze masz z Polski Tantum verde (chyba to tak
      sie nazywa) w spray, jezeli masz jakies pytania prosze pisz
      decorbrush@gazeta.pl
      pozdrawiam A
      • gypsi Re: co na ból gardła u karmiącej mamy! 25.03.09, 23:35
        Tantum Verde = Difflam spray.
    • mama5plus Re: co na ból gardła u karmiącej mamy! 25.03.09, 10:44
      z naturalnych/domowych miod, propolis, citrosept, bazylia,
      czosnek ( zacisniety miedzy zebami trzonowymi zabek ;) )
      Dobre jest tez plukanie z odrobina olejku tee tree, tymianek
      Podobno tez pedzlowanie/plukanie woda utleniona.
      Srebro koloidalne

      Duzo picia- sok z czarnej porzeczki (albo nawet dzem rozpuszczony w
      wodzie)

      herbatki ziolowe, z hibiskusa.
      do masowania 2-3 krople olejku tee tree na 2 lyzki oliwy z oliwek

      Sok mrozony w kostkach do lodu na zlagodzenie bolu.

      plukanki i inhalacje:
      aromabc.homestead.com/gardlo.html
      • karolkowa1 mama5plus 25.03.09, 23:11
        mama5plus napisała:

        > z naturalnych/domowych miod, propolis, citrosept, bazylia,
        > czosnek ( zacisniety miedzy zebami trzonowymi zabek ;) )
        > Dobre jest tez plukanie z odrobina olejku tee tree, tymianek
        > Podobno tez pedzlowanie/plukanie woda utleniona.
        > Srebro koloidalne



        Tee Tree Oil czy Tea Tree Oil? O tym pierwszym nigdy nie slyszalam.
        • liley11 Re: mama5plus 26.03.09, 22:35
          Nie pij zimnych napoi, tylko cieple. Moze masz lipe suszona, dzika
          roze lub maliny?
          Natrzyj sie ojekiem (w/w) lub na bazie oleju ze slodkiego migdala
          dodaj po kilka kropli tea tree, eucaliptus, lavenda, niauoli 9nie
          koniecznie te wszystkie). Ja nacieralam sie vic vapo rub) a ojekami
          moja mala, bo po vaporupie ja wysypalo i zawiaz szyje szalikiem i
          tak spij i chodz w tym. Jak mnie cos rozklada, to sie nie kapie ani
          tym bardziej nie myje glowy - ale to moje sposoby. Oczywiscie myje
          sie przy zlewie, co by nie zionelo...:) Kapie sie dopiero, jak czuje
          ze choroba przechodzi, aby "zmyc" ja i oczyscic skore. Taka moja
          filozofia.
          Nie wiem czy New Era (te z homepopatii np w Holland & Barret) nie
          maja czegos od gardla? Mam od nioch na zatoki , katar, kaszel, grype
          i super dziala. Z Polski z tej samej serii co oscilloccocinum jest
          do ssania homeogene 9 na gardlo.
          Zdrowia zycze
          • kingaolsz Re: mama5plus 26.03.09, 23:12
            Zimno dziala obkurczajaco wiec zimne napoje ( ale niegazowane ) i lody dzialaja
            wlasnie dobrze.

            O tym (nie)myciu nie skomentuje :/
            • mama5plus Re: mama5plus 27.03.09, 00:04
              > O tym (nie)myciu nie skomentuje :/

              :)
              Ja tam sie wlasnie myje bo lubie wtedy w wannie sobie porzadna
              inhalacje zrobic ( o nawilzeniu nie mowiac), pory pootwierac zeby
              sie toksyny ewakuowaly szybciej i napotnie przy okazji zadziala co
              przyspiesza zdecydowanie proces zdrowienia. A poza tym duzo lepiej
              sie czuje po takiej kapieli. No chyba ze mnie telepia dreszcze,
              wtedy wylegiwanie w cieple niewskazane. :)
              Chyba bym sie zakisila gdybym miala *zwlaszcza* w czasie choroby
              kapieli/prysznica porzadnego sobie odmawiac.
          • liley11 Re: mama5plus 27.03.09, 07:59
            nie kapie sie jak rozwija sie choroba. czuje wtedy wstret do wody,
            nawet zmywania naczyn. A jak umyje glowe, bo musze, to juz sie
            rozkladam na dobre - wiec unikam. a myc sie - myje przy zlewie - jak
            juz wspomnialam
        • mama5plus Re: mama5plus 26.03.09, 23:58
          >
          >
          > Tee Tree Oil czy Tea Tree Oil? O tym pierwszym nigdy nie slyszalam

          Tak, to to samo. Bo to nie jest tak naprawde zaden olejek
          herbaciany ;) i nazwa wlasciwa (chyba aborygenska) to tee tree
          bodajze. Tyle ze ja sobie dla uproszczenia chyba na tea
          przerobiono ;)

          Z 10 lat temu bodajze uzywano tylko nazwy tee tree.

          Chodzi o Melaleuca alternifolia dla uscislenia :)
          Bardzo podobne wlasciwosci ma cajeput oil( ta sama rodzina)


          • karolkowa1 Re: mama5plus 27.03.09, 01:24
            mama5plus napisała:

            > >
            > >
            > > Tee Tree Oil czy Tea Tree Oil? O tym pierwszym nigdy nie
            slyszalam
            >
            > Tak, to to samo. Bo to nie jest tak naprawde zaden olejek
            > herbaciany ;) i nazwa wlasciwa (chyba aborygenska) to tee tree
            > bodajze. Tyle ze ja sobie dla uproszczenia chyba na tea
            > przerobiono ;)
            >
            > Z 10 lat temu bodajze uzywano tylko nazwy tee tree.
            >
            > Chodzi o Melaleuca alternifolia dla uscislenia :)
            > Bardzo podobne wlasciwosci ma cajeput oil( ta sama rodzina)
            >

            Ok,dziekuje za odpowiedz.
            Nigdzie nie znalazlam tego pod nazwa jaka podalas tylko jako Tea
            Tree Oil,dlatego pytam :)Nazwa marketingowa to jednak Tea Tree Oil
            (Melaleuca alternifolia).
            Pozdrawiam i dobrej nocy zycze :)
Pełna wersja