7oz
25.03.09, 22:46
Przeczytałam sobie właśnie, że jesteśmy pokoleniem straconym....
Jakoś tak nie czuję się "stracona" ale może to dlatego, że rzadko
myślę o sobie w pierwszej kolejności jako o emigrantce albo może
dlatego, że nie wróciłam.
"Jak wynika z przeprowadzonych ostatnio w pięciu polskich miastach
lecz niepublikowanych jeszcze badań, emigranci, którzy wrócili do
Polski, dzielą się na dwie grupy: tych, co wrócili, bo zarobili oraz
tych, którzy wrócili, ponieważ ponieśli życiową porażkę."
Zastanawia mnie jaką jeszcze można mieć opcję: albo się udało albo
nie ale to takie chłopskie rozumowanie a nie profesorskie ;)
Czy faktycznie z nami aż tak źle, żeby całe pokolenie na straty
spisywać?
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,6423167,Prof__Iglicka__Emigranci_sa_straconym_pokoleniem.html