Jeszcze o ospie....

26.04.09, 14:19
Dzisiaj rano zauważyłam, że u mojej córki zaczął się wysyp... Mała
nie gorączkuje, ma się świetnie - być może dlatego, że to dopiero
pierwszy dzień. A ponieważ ma normalne samopoczucie to roznosi ją -
zazwyczaj w niedzielę spędzamy czas poza domem. Jak myślicie - mogę
z nią wyjść do ogrodu? Pogoda słoneczna, choć nie upalna a ja
naczytalam się tak sprzecznych informacji, że sama nie wiem... Z
jednej strony jest napisane, żeby krostek nie przeziębić, nie myć, a
w innym miejscu że jak najbardziej - kąpać w nadmanganianie potasu..
Nie mamy teraz obok żadnych sąsiadów, więc ryzyko rozniesienia
choroby na najbliższe sąsiedztwo niewielkie... Co radzicie?
    • basiak36 Re: Jeszcze o ospie.... 26.04.09, 19:26

      Moj syn przechodzac ospe 2 lata temu cale 5 dni ospy spedzil w ogrodzie, caly
      czas:)
    • mama5plus Re: Jeszcze o ospie.... 26.04.09, 19:39
      Moje dzieci tez na wiosne przechodzily. Pogoda byla ladna wiec nie tylko w
      ogrodzie ale i w plener ( odludny) sie wybieralismy. Kapane tez byly oczywiscie.
      Nie w nadmanganianie. W wodzie po prostu i bez moczenia ale raczej normalnie.
      • anca03 Re: Jeszcze o ospie.... 26.04.09, 20:14
        Zaliczyliśmy ogród :)) Jak długo nie wysyłałyście dzieci do szkoły?
        Ale najgorsze jest to, że pod koniec tygodnia mamy od bardzo dawna
        zaplanowany lot do Polski na rodzinną uroczystość....
        • aniaimax Re: Jeszcze o ospie.... 26.04.09, 20:42
          Ja to mojego w odludne miejsce zabralam, bo to byla jedyna okazja, zeby nacieszyl sie chwile sniegiem (to akurat sam poczatek lutego w tym roku).
          Do szkoly posedl po 8 dniach, mial isc po 7, ale zaspalam na calego :) wszystkie kropki mial juz wysuszone.
        • basiak36 Re: Jeszcze o ospie.... 26.04.09, 22:07
          Ospa wylazla w poniedzialek, miedzy ludzi poszlismy w sobote/niedziele, lekarz
          mowil o 5 dniach po pojawieniu sie krostek. Zreszta maly niewiele tych krostek mial.
    • julia_uk Re: Jeszcze o ospie.... 26.04.09, 21:55
      Mojemu malemu juz przyschly krostki,wiec od dzis wychodzi na dluzej.
      Wydaje mi sie,ze najgorzej przeziebic te krostki w poczatkowej fazie
      choroby,ale w tak cieple dni jak dzis nie ma obawy. Ja tylko dbam
      zeby nie wsytawiac buzi na slonce i zakladam mu kapelusik,kiedy
      wychodzi do ogrodka.
      Zycze zdrowka maluszkowi.
      • anca03 Re: Jeszcze o ospie.... 26.04.09, 22:16
        Dziękuję Wam dziewczyny bardzo...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja